Tetra oczko wodne
Jesteś tutaj: SerwisForumTechnikaZakładanie akwarium


Zakładam 375l roślinne



Dział dla początkujących - pomoc w doborze rozmiarów akwarium i podzespołów. Pierwsze kroki.
Zwykle kurierom zależy na dostarczeniu przesyłki. Z mojego doświadczenia śledzę jej drogę i gdy wiem , że trafiła do punktu z którego wędruje do mnie to wiem, że dziś najprawdopodobniej będzie. W 99% przypadkach kurier dzwoni by się umówić bo nikomu nie zależy jej dostarczać ponownie. Co do wniesienia to zawsze można kogoś ogarnąć do wniesienia a jak nie to myślę , że i kurier za przysłowiową flaszkę pomoże. Gdyby mi na akwarium zależało to niemprzejmowalbym się jego dostarczeniem , bo to zmartwienie sprzedającego a tylko na drodze do mieszkania.
Nie znam się, więc się wypowiem.


Avatar użytkownika

zmijka85
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 942
Dołączył: 03 kwi 2016, 22:11
Miasto: Rzeszów

 

Jak piszesz jesteś z Poznania, podjedź więc na Dąbrowskiego do Convitro. Kleją zbiorniki na wymiar i nie są drodzy. Mają doświadczenie w dużych litrażach. Moje też u nich kleiłem. Niestety odbiór osobisty, ale taka " kruszyne" to nawet osobówką przewieziesz.



zajcew
Poznaje temat
 
Posty: 60
Dołączył: 28 kwi 2005, 11:11

 

Zdecydowałem się zamówić od Skorpiona w Poznaniu. Miałem kiedyś sklep akwarystyczny zanim zachorowałem i brałem u nich 40 akwariów do hodowli - tylko jedno ciekło. I moją winą było, że nie obejrzałem dokładnie bo niedoróbka była widoczna od razu jak tylko zauważyłem kapanie. Naprawili W NIEDZIELĘ bo wiedzieli, że czas to pieniądz i widzieli moje zdenerwowanie. Okazało się, że nie dopilnowali nowego pracownika. Zrobią mi z float 12mm ze wzmocnieniami (moja czysta przezorność) za 880zł i przywiozą do domu. VIV z przesyłką kosztowałby mnie 1300 i sporo nerwów bo kurier mógłby mi się zjawić w najmniej oczekiwanym momencie a nikt nie pomógłby mi z wnoszeniem przed godziną 16. Większość negatywnych opinii o nich była sprzed 2012 roku - od tamtej pory się dość wiele zmieniło jednak. Zresztą dokładnie obejrzę akwarium, spasowanie szyb, jakość/szczelność spoiny. Jak pójdzie coś nie tak przynajmniej wiem kogo szukać :D I płacę dopiero przy odbiorze bo jako że mnie znają nie muszę im płacić zaliczki. Więc nie zapłacę póki nie obejrzę wykonania. A te kilka stówek to zainwestuję sobie w lampę zamiast w szkło.
Ostatnio edytowano 02 sie 2018, 15:19 przez akwarysta1992, łącznie edytowano 1 raz



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

zajcew napisał(a):Jak piszesz jesteś z Poznania, podjedź więc na Dąbrowskiego do Convitro. Kleją zbiorniki na wymiar i nie są drodzy. Mają doświadczenie w dużych litrażach. Moje też u nich kleiłem. Niestety odbiór osobisty, ale taka " kruszyne" to nawet osobówką przewieziesz.


Sprzedawca właśnie próbował osobówką przewieźć i stłukł wkładając do samochodu. Takie akwarium waży 85 kg i trudno tym manewrować bez dostawczaka.

zmijka85 napisał(a):Zwykle kurierom zależy na dostarczeniu przesyłki. Z mojego doświadczenia śledzę jej drogę i gdy wiem , że trafiła do punktu z którego wędruje do mnie to wiem, że dziś najprawdopodobniej będzie. W 99% przypadkach kurier dzwoni by się umówić bo nikomu nie zależy jej dostarczać ponownie. Co do wniesienia to zawsze można kogoś ogarnąć do wniesienia a jak nie to myślę , że i kurier za przysłowiową flaszkę pomoże. Gdyby mi na akwarium zależało to niemprzejmowalbym się jego dostarczeniem , bo to zmartwienie sprzedającego a tylko na drodze do mieszkania.


Z tym niestety mógłbym BARDZO POLEMIZOWAĆ. Z kurierami bywa naprawdę różnie. Wczoraj kurier miał odebrać ode mnie telefon (za ponad 2 tys do wymiany bo sprzedawca sprzedał mi tel z wadą prawną) to kurier kazał sobie iść do niego 100m bo mu się nie chciało mieszkania szukać. Inny wyrzucił mi paczkę z podłożem na podjazd i nara. Kurierom niezbyt zależy na opinii klientów w dzisiejszych czasach niestety. A złożenie skargi i tak nic nie zmienia.



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

To trochę ludzi wina , którzy dają spokój. Jeżeli kurier podrzuci paczka i nie ma pokwitowania to nie jest niczym chroniony. Cenne przesyłki (dla mnie kwota powyżej stu czasem dwustu zl biorę tylko za pobraniem więc jak kurier kasę ma odebrać to i przesyłkę będzie mu bardziej zależało dostarczyć. Tak naprawdę w przypadku nieprawidłowości piszemy skargę do firmy, firma może coś z tym zrobić lub nie, jeśli nie zrobi to warto zwrócić się do rzecznika praw konsumenta, w większości przypadków pomaga już samo pismo od nich. Trochę my dajemy przyzwolenie na samowolę kurierom. Zmtego co się orientuję to na sprzedawcy ciąży odpowiedzialność dostarczenia przesyłki, jeśli kurier nawali to on powinien sprawą się zająć, jeśli będzie miał ciągle skargi od klientów to prędzej czy później zrezygnuje z jej usług. Niestety zwykle niezadowolenie jest wyrażane w internecie a faktycznie większość ludzi nic z tym nie robi. Nie będę opisywał całej sytuacji ale kwota była śmieszna bo 30zl i grubianstwo sprzedawcy na tyle mnie zdenerwowało, że postanowiłem utrzeć nosa sprzedawcy i obiło się to na końcu właśnie o rzecznika , wygenerowane koszty całej sprawy to 250zl straty sprzedającego , bo ewidentnie korzystał na tym , że każdy 30zl olewa i był pewny że tym razem też tak będzie. Mnie kosztowało to wysłanie kilku listów i zwrotów paczki za które sprzedający wkoncu zapłacił. Wiem, że niektórym się nie chce, bo za taką kasę szkoda ale właśnie na tym oni korzystają i wykorzystują. Z innej firmy mieli mi towar przywieźć i umówioną godzinę miałem po południu. Kurier za kilka dni zadzwonił że jak chce to może mi przesyłkę dostarczyć wcześniej bo nie mam czasu po południu, zadzwoniłem do firmy i zaczęli się pokrętnie tłumaczyć, więc zadzwoniłem wyżej do ich szefa , wyjaśniłem o co chodzi i szybko kurier z przeprosinami zadzwonił i o odpowiedniej godzinie był i już nie taki kozak.
Nie znam się, więc się wypowiem.


Avatar użytkownika

zmijka85
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 942
Dołączył: 03 kwi 2016, 22:11
Miasto: Rzeszów

Świetna rada! Nie pomyślałem o tym, by skorzystać z pomocy rzecznika praw konsumenta. Człowiek np. bierze wolne, czeka umówiony żeby wymienić uszkodzony/wadliwy produkt a kurier ma w nosie to, że ktoś czeka. Wczoraj dyskutowaliśmy z mamą o tym, że pewne osoby nie powinny się brać za pracę kuriera. Praca kuriera to ciężka praca fizyczna, poświęcenie - żeby zarobić trzeba się starać. Miły, uprzejmy kurier jest zupełnie inaczej odbierany. Kiedy prowadziłem sklep akwarystyczny to przyjeżdżał przez jakiś czas bardzo miły kurier DPD, młody dość i był bardzo uprzejmy. Nie chciał bym sam dźwigał więc 30kg paczki z podłożem/skałami zanosił mi do sklepu. I nie robił z tego jakiegokolwiek problemu. Natomiast niestety częściej zdarzają się kurierzy typu gbur - ja rozumiem, że nie są zadowoleni z zarobków ale gdyby ludzie masowo składali skargi to może firmy zmieniłyby trochę podejście do własnych pracowników. Bo to nie tylko wina pracownika ale i tego kto z nimi ma umowę. A ich stawki są często żenujące za ich pracę. Jedni wykorzystują drugich. Skoro robią minimalne stawki w Polsce na umowie o pracę to powinni się wziąć za firmy przewozowe i ustalać jakieś minimalne stawki. Mogę płacić więcej za przesyłkę jeśli kurier będzie należycie wykonywał swoją pracę a firma przewozowa dbała o dobro i pracownika i klienta. A przez to, że nie raz się zawiodłem zacząłem korzystać tylko z paczkomatu który mam blisko mieszkania. Bo przesyłki są zawsze na czas (tylko raz kurier błagał mnie bym przyszedł szybciej bo mu została paczka do mnie a on czeka jak debil przy paczkomacie xD).



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

Odbiegając już od tematu kuriera. Czeka mnie w takim razie zakładanie roślinniaka. Nie będzie kopiących w nim ziemiojadów zgodnie z Waszymi radami także na start będą 4 pielęgniczki boliwijskie (troszkę kopią ale to bardziej przesiewanie niż kopanie), para tęczanek trójpręgich, 3 kosiarki, 6 molinezji i para pielęgniczek trójpręgich. Przejdą jeszcze 2 otoski z 54litrowego ale ich dokupić zamierzam więcej.

Do tego planuję dokupić:
1. jakieś małe kiryski grupę Sterby/Julii
2. Więcej otosków
3. Grupę ramirezków
4. Na centrum: dokupię grupę tęczanek (Boesemana lub trójpręgich) + ewentualnie grupa świecików kongolańskich - przyznam że uwielbiam po prostu te ryby.

Czy coś więcej nie wiem, myślę że to wystarczy choć zobaczymy może ewentualnie macie jakiś ciekawy pomysł.

Po ryby pojadę na giełdę do Łodzi bo tutaj albo połowy gatunków nie ma albo są drogie (za tęczankę Boesemana liczą sobie po 12-15 zł za sztukę to przy worku zwróci mi się już przejazd). Myślę że na 375l to przyzwoita grupa ryb. A biorąc pod uwagę, że pewnie i tak jakieś sztuki padną (jak to ryby z giełdy, szok transportowy i inne kwestie). Nie mam co prawda niestety miejsca na kwarantannę ale muszę uczciwie przyznać, że te gatunki które nadmieniłem nigdy mi nie chorowały z giełdy.

Akwarium skoro nie mam kopiących ryb lepiej zrobić na ziemi ogrodowej czy sobie darować i tylko pałeczki nawozowe pod rośliny? Pewnie bez ziemi łatwiej przesadzać później jak coś...

I wracając do oświetlenia. Prawdopodobnie kupię od razu belkę 4x80W (2x6500K, 1 x 8500K, 1 x 10000K) prosiłbym Was o rady jak zaczynać. Część roślin przejdzie z mniejszych akwariów ale też dokupię jakieś. Od razu pełna moc czy jak? Jak robicie? Czy może najpierw z rana dwie świetlówki potem wszystkie cztery za dnia i na wieczór znowu dwie? (Sterowanie jest po 2) Nie chcę sobie zaglonić akwarium. Natomiast na pewno nie muszę czekać długo z zarybianiem bo filtr zewnętrzny biolog pracuje teraz w 112l więc będzie już dojrzały a do wody dodatkowo dodam bakterie (Prodibio Biodigest - jedyne które według mnie zawsze działały). Choć przy dojrzałym filtrze nie wiem czy to konieczne.



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

To co ja myślę apropo ryb to przy zbiorniku z ziemią lub trawnikiem kiryski bym odpuścił. Chyba, że planujesz plaże to ok będący miały gdzie się wyszaleć. Zamiast tej grupy ramirezów więcej teczanek trójpręgich (to ryby stadne i w nim czują się najlepiej). Świeciły kongolski piękny ale i za spokojny dla tęczanek, będzie płochliwy. Reszta tak jak napisałeś. ;) Co do światła możesz zrobić wschód/zachód dzięki włącznikom czasowym, z przerwami co 10-15 min, mniejszy stres dla ryb. Jeśli masz rośliny przenieść z innych zbiorników to szybko się zaaklimatyzują więc możesz świecić wszystkimi z uwzględnieniem wschód/zachód tylko na początek tak z 6 godzin, zwiększając o godzinę tygodniowo do max 10 godzin. Jeśli chodzi o podłoże to żwirek kwarcowy i pałeczki nawozowe to nie zły pomysł tylko warstwa musi być dość gruba 4-5 cm, żeby nic się nie przedostawało do słupa wody w celu wyeliminowania problemu glonów a i aplikacja pałeczek musi być szybka żeby jak najkrócej miały styczności z tonią wody.


Avatar użytkownika

Krzysztof Radziszewski
Znający temat
 
Posty: 1817
Dołączył: 16 lut 2007, 11:46
Miasto: Zamość PL, Manchester UK.

Znalazłem na forach dwie osoby które miały świeciki i tęczanki i się czuły wzajemnie bardzo dobrze ponoć. To jeszcze rozważę. To w takim razie bez ziemi ale z pałeczkami - czytałem, że te dla storczyków są najlepsze bo nie są za mocne a wiele roślin wodnych na nich dobrze rośnie. Z trójpręgimi się jeszcze zastanawiam bo czasami ciężko dostać inne niż kakadu/ramirezy w dobrej kondycji na giełdzie a w Poznaniu ich jak na lekarstwo i są drogie. Ta para to akurat wyjątek że zdobyłem po niższej cenie. I ciężko też często dostać odpowiednią ilość samców - jak byłem raz na giełdzie to zdarzało się, że były 2 samce w worku i np. 15 samic. W sklepie w którym byłem było tak samo. Dwa samce i z 16 samic. Z ramirezami jest jednak łatwiej.



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

Witam
Jak lubisz pielegnice to polecam Apistogramma Macmasteri Red .Mam je w 300l + Ramirezki, bardzo spokojne rybki i nawet w czasie tarła nie ganiają zbytnio innych ryb oraz nie kopią w podłożu
20171029_175543.jpg

Do pielęgnic polecam krewetki np Red Cherry bo wtedy całkowicie inaczej się zachowują i można obserwować ciekawe akcje jak sobie na nie polują przez cały dzień , że nie wspomnę już o tym że żaden pokarm tak nie wybarwi pielęgnic jak żywe krewetki .
Co ciekawe u mnie w 300l akwarium krewetki Sakury :mrgreen: zjada parka bojowników , parka Apistgramma Red , parka Ramirez a i tak miesięcznie sprzedaję kilkadziesiąt szt z tego akwarium . Krewetki najlepiej jest wpuścić jak już rośliny trochę podrosną bo będą miały naturalne kryjowki i wtedy sobie poradzą nawet z pielęgnicami.
Pozdrawiam


Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1034
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych

Tu na forum jest obszerny wątek o nawożeniu pałeczkami. Wszystko po kroku opisane pięknie. Polecam.


Avatar użytkownika

Krzysztof Radziszewski
Znający temat
 
Posty: 1817
Dołączył: 16 lut 2007, 11:46
Miasto: Zamość PL, Manchester UK.

Bent423 napisał(a):Witam
Jak lubisz pielegnice to polecam Apistogramma Macmasteri Red .Mam je w 300l + Ramirezki, bardzo spokojne rybki i nawet w czasie tarła nie ganiają zbytnio innych ryb oraz nie kopią w podłożu
20171029_175543.jpg

Do pielęgnic polecam krewetki np Red Cherry bo wtedy całkowicie inaczej się zachowują i można obserwować ciekawe akcje jak sobie na nie polują przez cały dzień , że nie wspomnę już o tym że żaden pokarm tak nie wybarwi pielęgnic jak żywe krewetki .
Co ciekawe u mnie w 300l akwarium krewetki Sakury :mrgreen: zjada parka bojowników , parka Apistgramma Red , parka Ramirez a i tak miesięcznie sprzedaję kilkadziesiąt szt z tego akwarium . Krewetki najlepiej jest wpuścić jak już rośliny trochę podrosną bo będą miały naturalne kryjowki i wtedy sobie poradzą nawet z pielęgnicami.
Pozdrawiam

Kolorki ryb fantazja...




mariusz178
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 946
Dołączył: 02 paź 2013, 10:07
Miasto: Gorzow Wlkp

Co do podłoża to z ziemią może być różnie i przeważnie ci co zakladają akwaria na ziemi to pierwsze miesiące walka z glonami i często też restart ale już na innym podłożu . Ja bym Ci polecil jakiś substrat podżwirowy np Jbl Aquabasis plus , Ferka , Tropica, Terdrakon lub inny i jak chcesz aby podloże bylo długo żyzne to najlepiej x2 lub 3 razy więcej niż zaleca producent . U siebie do 300l napakowałem dużo różnych substratów podżwirowych to dopiero po półtora roku zacząłem dozować pałeczki w podłoże . Pałeczki są dobre ale jako dodatkowe wspomaganie nawożenia po za tym ich aplikacja upierdliwa , łatwo też o błąd w aplikacji , a jak już podłoże się wyjalowi to trzeba ich co miesiąć dużo pakować w akwarium HT. Roślin najlepiej nigdy nie wyrywać bo zawsze uwolni się jakaś bomba nawozowa z podloża . Ja jak chcę usunąć lub przesadzić jakies rośliny to zagłębiam nożyczki jakieś 2 cm pod podłoże i obcinam nie naruszając substratu . Kiedyś załozyłem jedno akwarium i w nim dałem zalecaną dawkę substratu przez producenta to przy dużym świetle i Co2 wystarczył na jakieś 3 miesiące .
W każdym razie pałeczki do roślin doniczkowych nie są złe :) bo to akwarium poniżej na nich funkcjonuje od jakiegos już czasu + małe nawożenie słupa wody i bez testów wody .
20180303_194229.jpg

Co jakiś czas dawkuje też w podłoze kupione w aptece tableki z żelazem Askofer Ferrosi Gluconas paczka 50szt jakieś 7zł. :mrgreen: . Tak że akwarystykę roślinną można prowadzić na różne sposoby grunt aby rośliny miały cały czas co jeść .
Pozdrawiam


Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1034
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych

Wielkie dzięki za rady :) no nic to czekam na akwarium i ruszam. Jeszcze miałem pecha bo podłączałem osmozę i przekręciłem zawór i pękło pokrętło xd i 200 zł jutro wydam za wymianę zaworu na hydraulika :/ bo aktualnie jestem bez zimnej wody w kranie w kuchni. A osmoze łatwiej jak się okazało podłączyłem pod przyłącze do pralki. No cóż. Za błędy trzeba płacić. Na razie kupiłem korki osmocote okazało się że była promocja w Leroy Merlin za 10 korków 8 zł. Nie będę miał dużo takich mega ukorzeniających się tutaj. Obecna kępa Cryptocoryne Brown + dokupie coś. Pewnie inną cryptocoryne i jakaś żabienica. A powiedzcie mi jak to jest z zabienicami. Niby lubią światło A jak było mocne to się liście gloniły i były potem do wyrzucenia. Wynik za jałowego podłoża A za bogatej wody? czy nad żabienica lepiej dać jakąś pistie do zacienienia?



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

Miałem żabienice w zbiorniku z 0,5 w/l na świetlowkach rosła dobrze nic żłego się z nią nie działo.
Nawoziłem kolumnę wody i dodatkowo co kilka tygodni kapsułki do podłoża pod żabienice i kryptokoryny.




mariusz178
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 946
Dołączył: 02 paź 2013, 10:07
Miasto: Gorzow Wlkp

A jakie oświetlenie do anubiasów? Bo z tymi trzema ziemiojadami w 112l zostawię same korzenie i kilka anubiasów. Nie chciałbym by obeszły mi glonami - nigdy nie utrzymałem anubiasów zawsze mi zmarniały:( robiły się czarne. Wiem, że to często też wina twardej wody a teraz mam już osmozę ale jakie oświetlenie dać? Ziemiojady lubią brązową wodę to pewnie też hamuje wzrost glonów? Czy może to wina tego, że używałem mocnych reflektorów led a one dają jednak mocne bardzo światło w pewnych strefach (tych na wprost od lampy) a przy świetlówkach nie będzie tego problemu...



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

Anubiasy to wytrzymałe rośliny i rodzaj wody puki jest ona słodka im nie przeszkadza. Tu raczej bym obwiniał zbyt dużo światła. Te resliny nie potrzebują dużo, wystarczy im przy swietlowkach 0.3W/l lub 20lm/l przy ledach.


Avatar użytkownika

Krzysztof Radziszewski
Znający temat
 
Posty: 1817
Dołączył: 16 lut 2007, 11:46
Miasto: Zamość PL, Manchester UK.

akwarysta1992 napisał(a):A jakie oświetlenie do anubiasów? Bo z tymi trzema ziemiojadami w 112l zostawię same korzenie i kilka anubiasów. Nie chciałbym by obeszły mi glonami - nigdy nie utrzymałem anubiasów zawsze mi zmarniały:( robiły się czarne. Wiem, że to często też wina twardej wody a teraz mam już osmozę ale jakie oświetlenie dać? Ziemiojady lubią brązową wodę to pewnie też hamuje wzrost glonów? Czy może to wina tego, że używałem mocnych reflektorów led a one dają jednak mocne bardzo światło w pewnych strefach (tych na wprost od lampy) a przy świetlówkach nie będzie tego problemu...

Ja mam anubiasy przy 0,15w/l przy świetlówce :DAnubiasy zdrowe i czyste bez glona :wink:




mariusz178
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 946
Dołączył: 02 paź 2013, 10:07
Miasto: Gorzow Wlkp

Podałem maksymalne wartości ;)


Avatar użytkownika

Krzysztof Radziszewski
Znający temat
 
Posty: 1817
Dołączył: 16 lut 2007, 11:46
Miasto: Zamość PL, Manchester UK.

Krzysztof Radziszewski napisał(a):Podałem maksymalne wartości ;)
Mam anubiasa pod 0.6 w /litr i też nic mu nie dolega.
Rosną powoli dzięki czemu są odporne na wszystkie czasowe niedobory...




gazownik
Aktywny użytkownik
 
Posty: 597
Dołączył: 24 kwi 2010, 08:13

O proszę a u mnie nie wiem ile mam światła dokladnie ale coś w okolicach 5000lm na te moje 128l czyli w okolicach 40lm/l i Anubias pięknie rośnie a nawet kwitnie ale pod korzeniem więc dużo z tego światła nie dostaje.
Ostatnio edytowano 07 sie 2018, 16:19 przez Krzysztof Radziszewski, łącznie edytowano 1 raz


Avatar użytkownika

Krzysztof Radziszewski
Znający temat
 
Posty: 1817
Dołączył: 16 lut 2007, 11:46
Miasto: Zamość PL, Manchester UK.

Jak widać nie i więcej światła mu nie szkodzi :D ważniejsze moim zdaniem jest to aby miał wszystkie potzrebne sładniki do wzrostu :wink:




mariusz178
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 946
Dołączył: 02 paź 2013, 10:07
Miasto: Gorzow Wlkp

I pewnie jednocześnie składników nie za dużo żeby glony nie zjadały...



akwarysta1992
Początkujący
 
Posty: 24
Dołączył: 11 cze 2016, 11:18

Anubiasy dość łatwo pokrywają się glonem także trzeba być ostroznym :D




mariusz178
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 946
Dołączył: 02 paź 2013, 10:07
Miasto: Gorzow Wlkp

Jak kazde rosliny w akarium :)

Na zdrowej roslinie glon bedzie ostatnia rzecza jaka zobaczymy, aczkolwiek rosliny wolno rosnace sa bardziej narazone na wszelkiego rodzaju glony, a Anubiasy najczesciej z obserwacji toczy tkz zielona ospa moim zdaniem wynikajaca bardziej z relacji swiatlo/fosfor i krasnorosty ktore fundujemy sobie na wlasne zyczenie w szczegolnych warunkach ale generalnie mozna je trzymac w swietle 0.5W/L bez zadnego problemu.

Wielkim plusem epifitow jest fakt ze mozna je w ostatecznosci wylowic i wymoczyc w czarodziejskich roztworach carbo+woda czy domestosach itd i pozbawic glonow na kilka dni i tygodni, taka kosmetyka i pudrowanie problemu :)


Avatar użytkownika

Brwisty
Poznaje temat
 
Posty: 53
Dołączył: 27 mar 2018, 14:14
Miasto: Wroclaw









cron

Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

Sklep internetowy

Wysyłkowy sklep akwarystyczny z
bogatą ofertą sprzętu i akscesoriów do
pielęgnacji akwarium.
idź do sklepu


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników