Jesteś tutaj: SerwisForumTechnikaPodłoże


Produkty akwarystyczne i nasze hobby a bezpieczeństwo



Dobór podłoża dla roślin akwariowych.
Granulaty, żwiry, piaski, substraty i podsypki. Napisz post
Witam,
Czytając ten wątek przypomniał mi się post z przed jakiegoś czasu z mojego lokalnego forum. Sytuacja niemiła i jak wynika z opisu, dosyć niebezpieczna.

Pozwoliłem sobie poniżej zacytować ów post:

"Aloha

Krótkie ostrzeżenie - od poniedziałku leżę na oddziale chorób tropikalnych i pasożytniczych w Gdyni, gdzie zgłosiłem się sam z powodu pogarszającego się od lat stanu zdrowia, czego przyczyny nikt nie mógł dociec - co w tym momencie nie dziwi.

Dzisiaj zdiagnozowano u mnie schostosomatozę - chorobę wywołaną przez przywry pasożytnicze i nie występującą natywnie w Polsce ani sąsiednich krajach.

Podstawowe informacje:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Schistosomatoza

w najbliższym czasie doczytam i zreferuję, bo na uniwersytecie w Seulu jest człowiek, który wie wszystko o pasożytach ludzkich, którymi można zarazić się przez wodę lub organizmy w niej żyjące i mam zamiar poszukać publikacji na ten temat lub skontaktować się z nim z prośbą o udostępnienie.

Zwracam uwagę, iż pasożyt jest groźny, gdyż do zarażenia nim nie jest potrzebne wypicie wody zawierającej cerkarie ani spożycie ryby bądź rośliny - one penetrują skórę i dostają się bezpośrednio do krwiobiegu.

Ja kilka lat temu przez jakieś 2-3 lata pracowałem w branży zoologicznej - w sklepach i hurtowniach i zajmowałem się rybami, które 48 godzin wcześniej pływały sobie w wodzie dajmy na to Mekongu. Ale znając mniej więcej praktyki w branży, mogę podejrzewać, że nie jesteście bezpieczni, bo ryby po sprowadzeniu do Polski nie są należycie kwarantannowane i przypuszczalnie brak jest też danych, czy ślimaki typowo hodowane w akwariach na terenie naszego kraju mogą być nosicielami pośrednimi przwyry. Jeżeli tak, sprawa jest mocno problematyczna.

Jak powiedziałem, doczytam. Kilka miesięcy temu, kiedy miałem ostry atak choroby, o której wówczas nie wiedziałem, ale zacząłem podejrzewać, że to może być coś nietypowego, rozważałem zakażenie przywrą chińską i sporo o niej wówczas przeczytałem. Po zapoznaniu się z koreańskimi badaniami odkryłem, że rolę żywiciela pośredniego, którą pełnią typowo dwa gatunki ślimaków, może pełnić też kilka gatunków ryb, co stwierdzono w badaniach przeprowadzonych w kilku akwenach azjatyckich. Dwa z tych gatunków są sprowadzane do europy, jeden z nich to była jakaś rasbora/mikrorasbora. A szacuje się, że przywrą chińską jest w Azji zarażonych jak dobrze pamiętam 25mln ludzi.

Naprawdę trudno mi opisać, jak bardzo cieszę się z tego, że mamy oddział medycyny tropikalnej w Trójmieście. Prawdopodobnie nikt inny w najbliższym czasie by mi tego nie zdiagnozował. Zwłaszcza, że w moim przypadku obiawy choroby były w dodatku bardzo nietypowe, a w ostatnich miesiącach posypałem się dość konkretnie.
"
akwarystyka - szkoła cierpliwości

Avatar użytkownika

djmk
Początkujący
 
Posty: 46
Dołączył: 06 lip 2014, 21:53
Miasto: Gdańsk

Dziękuję za wpis - takich rzeczowych wypowiedzi na temat brakuje.
mgr biologii, specjalista z zakresu fizjologii roślin wodnych


Avatar użytkownika

Piotr Baszucki
roslinyakwariowe.pl
 
Posty: 10181
Dołączył: 19 cze 2003, 10:52
Miasto: Nowa Ruda/Wrocław/Kraków

pagu napisał(a):Nie no jak można uodpornić się na pasożyty ? zresztą sam piszesz że nie na wszystkie a to już wystarczy ... to że osoby bawiące się w takich warunkach żyją do dziś to żaden argument :mrgreen:
Zresztą chorobami przenoszonymi przez zwierzęta można się zarazić zarówno podczas zabawy w piaskownicy, sprzątania kociej kuwety, jak i w trakcie spaceru po osiedlu . Generalnie takie niebezpieczeństwo istnieje i jest bardzo realne , a objawy mogą dawać znak po wielu latach .


Zagrożenie jest zawsze tylko jak nigdy nie masz z nim kontaktu to nie masz też szansy się uodpornić . Teoria o piaskownicy nie jest moja , bo co mądrzejsi lekarze piszą dokładnie to samo co napisałem .( wystarczy z pomocą google zagłębić się w temat , lub pomyśleć logicznie :D ) To właśnie nagminne stosowanie przez lekarzy antybiotyków dosłownie na wszystko doprowadziło do tego że wirusy mutują błyskawicznie i się na nie uodporniają . Pierwszy z brzegu przykład , co roku dla psów firmy produkują nowe obroże przeciw kleszczom .( żadne nie działają , ciekawe skąd wiedzą jakie będą dobre za rok :D , że o szczepionkach na grypę już nie wspomnę :D ). Kleszcze tak szybko się uodporniają na stosowane na nich specyfiki , że żadna nawet najnowsza obroża nie będzie na nie działać) . Właśnie też to jak żyjemy w dzisiejszych czasach sprawia że nie mamy na nic odporności ( wszechobecna sterylność ) i każdy kontakt z wirusem konczy się chorobą
Co do ryb z bezpośredniego odłowu oczywiście mogą być zagrożeniem i to dużym ale nie muszą . Ja osobiście nigdy nie zasysam wody ustami spuszczając ją z akwarium , tylko od lat są fajne węże z pompką zasysającą , lub używam pompy do wymuszenia obiegu . W dzisiejszych czasach jest inny problem , bo większość ryb sprzedawanych w sklepach zoologicznych pochodzi z hodowli hormonalnych z importu , gdzie rybki są szprycowane hormonami i antybiotykami .Tutaj problemem jest przeżywalność tych pół robotów , bo zarazić kogoś za bardzo nie mają czym , a wręcz odwrotnie po odstawieniu hormonów i antybiotyków padają jak muchy , bo nie są odporne na żadne nawet minimalne zagrożenia w naszych akwariach , które w dzisiejszych czasach , dobrej wodzie wodociągowej i brakiem karmienia ryb żywym pokarmem są raczej minimalne .Bardziej to my zagrażamy naszym rybkom np grzebiąc w podłożu , stosując za dużo nawozów, lampy uv, stosując nieodpowiednie karmienie lub wręcz nie dokarmiając ryb z obawy o glony , niż one nam .
pozdrawiam Bent

Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1152
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych

Kiedyś jako podrostki z bratem hodowaliśmy różne dziwaczne ryby ze sklepów akwarystycznych, bo były ciekawe (lata 90). Jedną z nich był sum z rodzaju clarias, ale jaki gatunek bóg jeden może wiedzieć. Kupiony malutki, nagle urósł do rozmiarów nadających się na dwie patelnie i zamieszkał sam 100l akwarium. Wyjechaliśmy z bratem na obóz, a rybie trzeba było "posprzątać". Ojciec, z racji, że sum się w nic nie mieścił postanowił go wyłowić rękami. Sum pokłuł ojca kolcem/promieniem z płetw skrzelowych, czy za płetw, z jakąś substancją trującą. Tata trafił do szpitala z ręką opuchniętą i bez czucia zupełnie. Oczywiście w szpitalu nikt nie wiedział co zrobić. Wapno i do domu. Na szczęście po dwóch dniach przeszło ale strachu było sporo.




vipermiszcz
Poznaje temat
 
Posty: 60
Dołączył: 19 sty 2007, 18:52

Bent423 napisał(a):
pagu napisał(a):Nie no jak można uodpornić się na pasożyty ? zresztą sam piszesz że nie na wszystkie a to już wystarczy ... to że osoby bawiące się w takich warunkach żyją do dziś to żaden argument :mrgreen:
Zresztą chorobami przenoszonymi przez zwierzęta można się zarazić zarówno podczas zabawy w piaskownicy, sprzątania kociej kuwety, jak i w trakcie spaceru po osiedlu . Generalnie takie niebezpieczeństwo istnieje i jest bardzo realne , a objawy mogą dawać znak po wielu latach .


Zagrożenie jest zawsze tylko jak nigdy nie masz z nim kontaktu to nie masz też szansy się uodpornić . Teoria o piaskownicy nie jest moja , bo co mądrzejsi lekarze piszą dokładnie to samo co napisałem .( wystarczy z pomocą google zagłębić się w temat , lub pomyśleć logicznie :D ) To właśnie nagminne stosowanie przez lekarzy antybiotyków dosłownie na wszystko doprowadziło do tego że wirusy mutują błyskawicznie i się na nie uodporniają . Pierwszy z brzegu przykład , co roku dla psów firmy produkują nowe obroże przeciw kleszczom .( żadne nie działają , ciekawe skąd wiedzą jakie będą dobre za rok :D , że o szczepionkach na grypę już nie wspomnę :D ). Kleszcze tak szybko się uodporniają na stosowane na nich specyfiki , że żadna nawet najnowsza obroża nie będzie na nie działać) . Właśnie też to jak żyjemy w dzisiejszych czasach sprawia że nie mamy na nic odporności ( wszechobecna sterylność ) i każdy kontakt z wirusem konczy się chorobą
Co do ryb z bezpośredniego odłowu oczywiście mogą być zagrożeniem i to dużym ale nie muszą . Ja osobiście nigdy nie zasysam wody ustami spuszczając ją z akwarium , tylko od lat są fajne węże z pompką zasysającą , lub używam pompy do wymuszenia obiegu . W dzisiejszych czasach jest inny problem , bo większość ryb sprzedawanych w sklepach zoologicznych pochodzi z hodowli hormonalnych z importu , gdzie rybki są szprycowane hormonami i antybiotykami .Tutaj problemem jest przeżywalność tych pół robotów , bo zarazić kogoś za bardzo nie mają czym , a wręcz odwrotnie po odstawieniu hormonów i antybiotyków padają jak muchy , bo nie są odporne na żadne nawet minimalne zagrożenia w naszych akwariach , które w dzisiejszych czasach , dobrej wodzie wodociągowej i brakiem karmienia ryb żywym pokarmem są raczej minimalne .Bardziej to my zagrażamy naszym rybkom np grzebiąc w podłożu , stosując za dużo nawozów, lampy uv, stosując nieodpowiednie karmienie lub wręcz nie dokarmiając ryb z obawy o glony , niż one nam .
pozdrawiam Bent


Ty o winie ja o kinie ... Ty o wirusach ja o pasożytach , na wirusy można się uodpornić , na pasożyty nie . Zwierzęce odchody nie pozostawiają wirusów tylko pasożyty , dobrze żebyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy .

Avatar użytkownika

pagu
Znający temat
 
Posty: 1752
Dołączył: 20 wrz 2011, 17:54

Witam, ja prawie dwa lata próbowałem się pozbyć bakterii o nazwie "ziarniniak akwariowy" (basenowy) na początku wyglądało jak kurzawka na kostce jednak żadne maści, tabletki ani mrożenie nie pomagało, znikało z jednej strony, ale powiększało się z drugiej, aż urosło tak duże ze zajęło dwie kostki. Przewinąłem się przez kilku dermatologów i dwa szpitale pomógł mi dopiero ordynator oddziału dermatologi w Rzeszowie, niestety nie pamiętam Jego nazwiska, podobno przede mną miał jeden taki przypadek, trzy miesiące mocnych leków i na szczęście po problemie.



hawaj
Początkujący
 
Posty: 1
Dołączył: 19 kwi 2015, 12:18

Witam
Napisałeś ziarniniak akwariowy , a w nawiasie basenowy . Szukałem po necie , i w żadnym przypadku nie znalazłem źródła tej bakterii jako akwarium , co nie znaczy że akwarium nie mogło być przyczyną tej bakterii. Natomiast dalej twierdzę , że to my jesteśmy większym zagrożeniem dla naszych podopiecznych w akwarium niż one dla nas . Obojętnie ile będzie kontynuowany ten wątek i tak okaże się , ze problemy ma ułamek jednego procenta wszystkich akwarystów , a przeważnie przez własną niewiedzę co i skąd hoduje w swoim akwarium i jakie z tym mogą się wiązać zagrożenia . Natomiast w związku z wszech obecnym i uwielbianym kapitalizmem w tym wątku szykuje się niezły bizness na całościową prezerwatywę dla akwarysty do obsługi akwarium ( Naga bron , Leslie Nielsen :D ). Biorąc pod uwagę otumanienie
społeczenstwa przez tv i net , i niestety brak samodzielnego myślenia hicior murowany :D .
Pytanie mam do forumowicza
pagu
, kąpiesz się w Polskich jeziorach ?. Bo w nich też są rybki i inne żyjątka , czyli potencjalnie tysiące zagrożen , czy masz jakiś strój ochronny ?
pozdrawiam Bent

Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1152
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych

@up to kolega słabo szukał
www.termedia.pl/Journal/-7/pdf-10749-1? ... niniak.pdf

Wysłane z Samsung Galaxy S6

Avatar użytkownika

kazujama
Aktywny użytkownik
 
Posty: 644
Dołączył: 21 kwi 2014, 10:44

kazujama napisał(a):@up to kolega słabo szukał
http://www.termedia.pl/Journal/-7/pdf-1 ... niniak.pdf


Dzięki za materiał, bardzo interesujący artykuł wart poświęcenia uwagi.
Załączniki
ziarniak.jpg
mgr biologii, specjalista z zakresu fizjologii roślin wodnych


Avatar użytkownika

Piotr Baszucki
roslinyakwariowe.pl
 
Posty: 10181
Dołączył: 19 cze 2003, 10:52
Miasto: Nowa Ruda/Wrocław/Kraków

Dziękuję Piotrze za konto premium

Wysłane z Samsung Galaxy S6

Avatar użytkownika

kazujama
Aktywny użytkownik
 
Posty: 644
Dołączył: 21 kwi 2014, 10:44

Prosta sprawa - czy znany jest jakikolwiek przypadek zarażenia się (objawowy) u akwarysty, w ciągu kilkudziesięciu lat rozwoju polskiej akwarystyki, niebezpiecznymi organizmami?
Czyli można oszacować jaki jest procent szansy na zarażenie.

Czytałam kiedyś wywiad z lekarzem zajmującym się pasożytami odzwierzęcymi. Stwierdził, że 70% ludzi, którzy mieli styczność z jakimkolwiek zwierzęciem (pies, kot, chomik, koń) po którym nie umyli rąk, jest zakażona bezobjawowo jakimś pasożytem.



elfir
 

Aż 70%? Wystraszyłeś mnie, ale to bardzo dużo.
Czy za chwilę padnie teoria "zdrowy jak ryba"?
Wiadomo że każdy kontakt ze zwierzętami jest pewnym przeniesieniem zarazków, dlatego trzeba zachować pewne zasady higieny, szczególnie dzieci.
W nl jest tak, masz grypę, anginę i inne pierdoły gorączka (nawet wysoka) ogólne połamanie ( nawet ostre) zawsze dają paracetamol, nawet dzieciom. I wracają do zdrowia. Antybiotyki, tylko po operacji i tylko w pierwszych dniach.
Antybiotyki są bardzo szkodliwe na odporność.
O linku kazujamy już czytałem podanym chyba na tym forum.
[quote][, kąpiesz się w Polskich jeziorach ?. Bo w nich też są rybki i inne żyjątka , czyli potencjalnie tysiące zagrożen , czy masz jakiś strój ochronny ?
pozdrawiam Bent/quote]
Tak, ja mam, ciało zaopatrzone w witaminy i inne pierdoły, które nie choruje od 36lat.
Szukacie dziury w całym, lepiej się skupić na zabezpieczaniu akwariów ciaaptymi atakami terrorystycznymi :? .
Albo może lepiej unikać zgromadzeń? Przydał by się pewien temat.

Avatar użytkownika

kprusak
Znający temat
 
Posty: 1660
Dołączył: 23 sie 2014, 01:15
Miasto: Venlo

Temat ciekawy. Pozostaje spytać - ile osób które zachłysnęły się wodą podczas zaciągania, złapało coś z akwarium? Ostatnio mi się zdarzyło :P Mam się bać?



jankes82
Poznaje temat
 
Posty: 72
Dołączył: 15 gru 2008, 01:25

kprusak napisał(a):Aż 70%? Wystraszyłeś mnie, ale to bardzo dużo.


Większość zakażeń jest bezobjawowych.
Autor zwracał uwagę, że zarazić można się przez wszystko - spanie psa/kota w łóżku, lizanie po twarzy, wdychanie fragmentów sierści, no i ręce - bo przecież tak naprawdę mało kto myje ręce natychmiast po kontakcie z własnym zwierzęciem.

To było w "Newsweeku" chyba.
Też mnie przeraził.

PS w "Newsweeku" był przedruk tego wywiadu:
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/c ... 42909.html
albo tego:
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilak ... czac/fh6e6

Nie pamiętam.



elfir
 

Hodowcy gadów mają zdecydowanie gorzej. Każda wylinka to ewentualne zagrożenie bowiem wraz nią gady pozbywają się nieproszonych gości.

Tu ciekawy wpis znaleziony w sieci. Nie wiem na ile jest to wiarygodne z tym pozbyciem się gada z domu przed nadejściem nowego członka rodziny. Nidy nie miałem gadów w domu.

Cytat -.

Gady to zimnokrwiste zwierzęta znoszące jaja, Przedstawicielami gadów są jaszczurki, węże, krokodyle i żółwie.

OBAWY: 90% gadów jest nosicielami bakteri salmonella. Ta bakteria może być odpowiedzialna za biegunkę, gorączkę oraz bóle brzucha. Zakażenia tymi bakteriami są szczególnie niebezpieczne dla osób z osłabionym układem odpornościowym. Wydaje się, że kobiety ciężarne nie są szczególnie narażone na zakażenia salmonellozą, jednak jeden z gatunku bakterii Salmonella może się przedostawać przez barierę krew-łożysko i ponosić odpowiedzialność za poronienia oraz martwe i przedwczesne porody. Według Centers Disease Control and Prevention (CDC) gady są od-
powiedzialne za 70-90 tysięcy zakażeń bakterią Salmonella
rocznie w USA. Jeżeli w domu trzymamy gada, należy przestrzegać następujących zasad :
. Należy myć ręce po kontakcie z gadem i jego klatką.
. Nie należy wpuszczać go do kuchni lub do stołu, przy którym są spożywane posiłki.
. Nie wolno myć klatki zwierzęcia w kuchni.
. Klatka powinna być odkażana i traktowana bielinką.
. Nie należy pozwolić na swobodną wędrówkę zwierzęcia po całym domu.

.Przed urodzeniem dziecka należy z domu pozbyć się gada.
.Gady nie powinny przebywać razem z dziećmi w wieku do 5. roku życia oraz osobami z osłabionym układem odpornościowym.
. Przedszkola i żłobki nie powinny trzymać gadów.

Gady są nosicielami bakterii salmonella, które mogą być bardzo niebezpiecznym patogenęm, szczególnie dla kobiet ciężarnych, dla małych dzieci oraz dla osób
z osłabionym układem odpornościowym. Dlatego wydaje się zasadne usunięcie gadów z domu, w którym oczekuje się dziecka. Przestrzeganie odpowiednich zasad pozwala na zmniejszenie ryzyka zakażenia bakterią Salmonella kobiet ciężarnych.
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5251
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia







Powiązane tematy
  • Produkty Aquaforest do akwarystyki roślinnej

    https://www.roslinyakwariowe.pl/images/minaturki/thumb-cat71-aquaforest-news1-4919b799361853f2570ca1c3fdd4a626.jpg Miło nam poinformować o wprowadzeniu do naszej bogatej oferty kolejnych prod...

    Wyświetlenia: 0 | Odpowiedzi: 1czytaj więcej...

  • Kalendarium akwarystyczne 2013

    http://www.roslinyakwariowe.pl/images/stories/wiadomosci/2012/kalendarz-1.jpg Kolega Andrzej Kociołkowski opracował kalendarium imprez i wydarzeń akwarystycznych na rok 2013... Czytaj węcej...

    Wyświetlenia: 1139 | Odpowiedzi: 0czytaj więcej...

  • Tanio i dobrze-dobre podloza akwarystyczne

    Witam! Sytuacja jest taka ze mam ograniczony budżet na akwarium planuje 200/240l czyli wymiary dna to 100x40 lub 120x40 i jakieś 100-150zł na podłoże. Zastanawiałem się nad Flitus Floran bądź Stare D...

    Wyświetlenia: 1391 | Odpowiedzi: 14czytaj więcej...

  • Krajowe wystawy i konkursy akwarystyczne

    http://www.roslinyakwariowe.pl/images/stories/wiadomosci/2012/lipiec-2012/inter-pares.jpg Firma Aquael, organizator corocznego konkursu "Primus Inter Pares" wycofała się z organizacji ...

    Wyświetlenia: 1844 | Odpowiedzi: 0czytaj więcej...

  • Nasze najlepsze fotografie

    http://www.roslinyakwariowe.pl/images/stories/wiadomosci/2012/czerwiec-2012/nasze-zdjecia.jpg Wśród akwarystów jest wielu miłośników fotografii, którzy swoje umiejętności wykorzystują nie tylko do ...

    Wyświetlenia: 696 | Odpowiedzi: 0czytaj więcej...



Recenzje

Ammania senegalensis - RATAJ (koszyk)
Limnophila aromatica - RATAJ (koszyk)
Micranthemum Monte Carlo (in-vitro) puszka 10cm XXL
Mech Brazil moss (Amblystegium sp.) - opakowanie
Ludwigia arcuata  - RATAJ (koszyk)
Cardamine lyrata - RATAJ (koszyk)
Hygrophila polysperma - RATAJ (koszyk).
Mech Willow moss (Fontinalis duriea) - opakowanie
Eleocharis acicularis - RATAJ (koszyk)
Cryptocoryne nevillii - RATAJ (koszyk)
Micranthemum umbrosum (in-vitro) puszka 10cm XXL
Bacopa myriophylloides (in-vitro) puszka 10cm XXL
Pistia stratiotes (roślina pływająca) puszka 10cm XXL
Pogostemon helferi (in-vitro) puszka 10cm XXL
Eleocharis parvula - RATAJ (koszyk)
Hygrophila pinnatifida - SONGROW (koszyk)
Hydrocotyle dissecta - RATAJ (koszyk)
Bacopa monnieri (in-vitro) puszka 10cm XXL
Ammania gracilis RATAJ (koszyk)
Bacopa caroliniana - RATAJ (koszyk)
Glossostigma elatinoides (in-vitro) puszka 10cm XXL
Rotala ceylon - RATAJ (koszyk)
Ludwigia rubin / mesakana (in-vitro) puszka 10cm XXL
Echinodorus Marble Queen - RATAJ  (koszyk)
Micranthemum umbrosum - RATAJ (koszyk)
Microsorium minor - thin leaves - Songrow (koszyk)
Eleocharis acicularis (in-vitro) puszka 10cm XXL
Alternanthera rosaefolia (in-vitro) puszka 10cm XXL

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 9000 produktów dostępnych od ręki z wysyłką w 24 godziny lub odbiorem osobistym w Krakowie po wcześniejszej rezerwacji przez internet.
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5



Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości

Copyright © 2001-2019 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.