Jesteś tutaj: SerwisForumTechnikaNawożenie


Podawanie azotanów



Dozowanie makro- i mikroelementów dla roślin.
Chemia i parametry wody. Nawozy. + nowy temat

31 gru 2006, 00:33   (#26)  

Super post.
Widzę że do klubu "spalonych stożków" przyłączają się kolejni ;) chociaz może trochę odbiegliśmy od tematu postu ale na pewno podawanie czy to NO3 czy innej formu azotu ma powiązanie z Ca, Mg i K.

Kolega Kekon7, odstawił potas jako źródło zła.


Raczej zawarłem z potasem pewien kompromis ;) albo można powiedzieć że traktuję go jako "zło konieczne". Po wielu ekepsrymentach ustaliłem K na 10 ppm ponieważ mniejsza ilość powoduje dziury w liściach a powyżej 15 - przy NO3 ok. 5 - hamuje wzrost praktycznie wszystkich łodygowców.
W uprawach hydroponicznych jest wyraźnie powiedziane że K i Ca muszą być odpowiednio zbilansowane. To też częściowo potwierdza się w akwarium. Częściowo, ponieważ rośliny lądowe pobierają większość mikro i makro tylkoe przez korzenie natomiast rośliny wodne mają cały czas kontakt całą powierzchnią z roztworem wielu pierwiastków co dodatkowo komplikuje zbilansowanie nawożenia. Rataj na swojej stronie pisze, że gdy GH jest poniżej 5 "rośliny cierpią na nadmiar substancji azotowych". Potwierdziło się to u mnie całkowicie: akurat miałem takie GH i ok. 10 ppm NO3. Ponieważ niejaki Tom Barr non-stop wmawiał mi że mój problem to nie Ca tylko za mało NO3 i CO2 więc dałem któregoś dnia wieczorem 10 ppm NO3 (CaNO3). Po 3 dniach "roślina kontrolna" (ubrosum) wyglądała jak rżysko pod koniec upalnego, sierpniowego dnia. Przestałem więc podawać NO3 i gdy spadło do ok. 2,5 wszystkie zniszczone rośliny ruszyły. Potas cały czas na niezmienionym poziomie 10 ppm. I tu jest problem (chciałbym się jednak mylić...) Mianowicie taki, że widzę bardzo wąski zakres NO3 przy którym wszystko dobrze rośnie i nie ma takich problemów z deformacją liści. Ten zakres to ok. 1..3 ppm NO3. Jakkolwiek jest to możliwe do utrzymania ale bez częstych (praktycznie codziennych) pomiarów NO3 nie da się tego zrobić. Trzeba precyzyjnie utalac dawki NO3 żeby utrzymac taki zakres. Ozzywiście takie działanie na dłuższą metę jest bezsensowne i żmudne. Nie ma problemow przy bardzo twardej wodzie ale do takowej też nie zawsze jest dostęp.
Dziwna sprawa jest tez z tym, że zmiękczanie wody kationitem nie powoduje problemów z niedoborem Ca ale uzyskanie takiej samej miękkiej wody poprzez mineralizację RO - tak. Być może kationit usuwa procentowo więcej magnezu niż wapnia i wtedy by się to nieco wyjasniało.
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

31 gru 2006, 01:31   (#27)  

Tylko raz popaliło mi stożli. Było to wynikiem podania dodatkowej, sporej, jednorazowej porcji K2SO4.
Jakiś czas temu zostałem poproszony o pomoc właśnie z problemem popalonych stożków wzrostu. Moej pierwsze pytanie: Czym nawozisz? I jaką lejesz wode? Odpowiedz pada że serią PLANTA ACTIV, czyli mikro i makro. Wszystko super zbilansowane ;) i Leje prosto z kranu. Problem w tym że producent PA nie wziął pod uwagę tego że wrocławska kranówa rządzi się innymi prawami (BTW jej smak jest ochydny ;) ) http://www.mpwik.wroc.pl/sub.php?92 stacja Leśnica. Natomiast NO3 5mg/l
Poleciłem zwiększyć mu NO3 do 10 poprzez saletre amonową (by nie wproawdzać dodatkowego K z KNO3).
Efekt - już jest OK :)
Najwyraźniej azotany czy też związki azotu mają jakiś dodatkowy wpływ na potas.
Reasumując. Moim zdaniem problem palenia stożków to blokada wapnia przez potas przy źle nieodpowiedniej ilości aztou. Wnioskkuje to na swych nader skromnych doświadczeniach i głównie z postów kolegów ;)
Obrazek

Avatar użytkownika

Bartek
Znający temat
 
Posty: 1153
Dołączył: 03 lis 2005, 23:34
Miasto: Oleśnica

31 gru 2006, 10:48   (#28)  

kekon7 napisał(a):Tom Barr non-stop wmawiał mi że mój problem to nie Ca tylko za mało NO3 i CO2 więc dałem któregoś dnia wieczorem 10 ppm NO3 (CaNO3). Po 3 dniach "roślina kontrolna" (ubrosum) wyglądała jak rżysko pod koniec upalnego, sierpniowego dnia. Przestałem więc podawać NO3 i gdy spadło do ok. 2,5 wszystkie zniszczone rośliny ruszyły. Potas cały czas na niezmienionym poziomie 10 ppm. I tu jest problem (chciałbym się jednak mylić...) Mianowicie taki, że widzę bardzo wąski zakres NO3 przy którym wszystko dobrze rośnie i nie ma takich problemów z deformacją liści. Ten zakres to ok. 1..3 ppm NO3. Jakkolwiek jest to możliwe do utrzymania ale bez częstych (praktycznie codziennych) pomiarów NO3 nie da się tego zrobić.


Twoje rady (a właściwie (T.Barra :) ) widać u mnie sprawdziły się. Zaznaczę tylko, że GH mam teraz 8-9, a to też inna bajka. Możliwe, że przy tych parametrach "zadziałał " dobrze określony poziom azotu i nawet dodatkowe K nie przeszkadza, mimo 20 ppm przy podmianie. Kluczowe znaczenie ma też poziom CO2, do którego długo też nie przywiązywałem znaczenia. Mam wykalibrowany test i raczej jestem pewien wyników, ale przy 5 ppm NO3 roślinki już cierpią na brak azotu, przy 8-10 ppm NO3 jest OK, ale bardzo możliwe, że dalsze zwiększenie azotanów mogłoby przynieść, jak piszesz, negatywne skutki i zakres ten faktycznie może być wąski. Jak widać w każdym akwa jest inaczej i można mieć inny (wysoki) poziom potasu, odpowiednio bilansując azot. Bardzo możliwe, że udział w tym mają także inne makro, jak np. Mg, którego tez mam sporo, dlatego myślę że każda próba obniżenia K i NO3 kończyła się źle. Niech mnie teraz Pan Bóg strzeże, abym się nie zapatrzył na inne akwa i próbował np. zmniejszyć Mg (bo ktoś ma mało), bo wtedy od nowa będę musiał układać te klocki.
Podany wzór kolegi oldmike powiązałbym tak jak inni piszą jeszcze z azotem, bo wg tego wzoru powinienem mieć zablokowany wapń za sprawą wysokiego poziomu Mg i K, i tak było, dopóki nie zwiększyłem NO3 i CO2.
Bartek napisał(a):TProblem w tym że producent PA nie wziął pod uwagę tego że wrocławska kranówa rządzi się innymi prawami (BTW jej smak jest ochydny Wink ) http://www.mpwik.wroc.pl/sub.php?92 stacja Leśnica. Natomiast NO3 5mg/l
Poleciłem zwiększyć mu NO3 do 10 poprzez saletre amonową (by nie wproawdzać dodatkowego K z KNO3).
Efekt - już jest OK Smile

Widać tutaj że nadmiar siarczanów był blokadą w pobieraniu azotu. Ciekaw jestem właśnie tego experymentu, zwiększając NO3 za pomocą KNO3 :wink: Czy dodatkowy potas pogorszyłby sprawę?
Wiele osób stosując nawozy serii PG też miało problemy z niedoborem azotu i po zastosowaniu dodatkowego KNO3, czyli tzw. partyzantki :lol: sytuacja się poprawiała, a przecież dodatkowo serwowali spore ilości K, do już bardzo dobrze zbilansowanego nawozu :roll:

Avatar użytkownika

GP
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 982
Dołączył: 03 cze 2005, 06:45
Miasto: Krosno

31 gru 2006, 16:10   (#29)  

Ciężko mi szybko odpowiedzieć, nawiązując do Waszych wniosków. Postaram się w późniejszym terminie odnieść się do nich. Wkleję jedynie zdanie dotyczące potasu:

"Potas pobierany jest przez korzenie w postaci jonu K+ . W minimalnej ilości pobierany
może być także dolistnie, lecz ma to marginalne znaczenie dla rośliny. Jego zawartość w
poszczególnych częściach roślin waha się od 0,4 do 1,2% ( części wegetatywne) i 1-5%
(części generatywne) . Potas jest bardzo ruchliwy, szybko przemieszcza się w roślinie
(jest łatwo reutylizowany). Jego pobieranie zależy także w dużym stopniu od oświetlenia
i zwiększone jest przy jego małej intensywności. Być może wiąże się to z tym iż duże ilości
potasu występują w chloroplastach, które przy niedoborze światła muszą intensywniej pracować aby wyżywić roślinę. Również jeśli roślina wykazuje zwiększone zapotrzebowanie na azot w formie azotanowej, wówczas zwiększone jest także zapotrzebowanie i pobieranie potasu."

http://www.gardener.republika.pl/porady/potas.html

Można by teraz dywagować, czy te nasze waty na litry to dużo w porównaniu ze światłem słonecznym czy nie. A co się z tym wiąże czy potas leży odłogiem, bo azot sam się transportuje czy nasze światełko jest tak nędzne, że musi być sporo potasu by 2 po węglu pierwiastek budulcowy został prawidłowo rozprowadzony. Obstawiam wersje "kiepskiego światła", więc dużo K.

Azotanów się nie boję, fosforanów (na razie) też nie. Potas jest przyjacielem azotanów, więc muszę go lubić.
A glony związane z fosforanami? Za myślą któregoś z forumowiczów "odpuść glonom, skup się na roślinach" - odpuściłem. Dopóki nie wchodzą na rośliny są tolerowane. Czytałem artykuły o limitowaniu fosforu w akwa, wątek Waldeusza "fosfor - prawdy i mity" bodajże i wiele, wiele innych. Ale spróbuje utrzymać ten poziom, a przy ewentualnych glonach podnieść poziom azotanów do 15ppm. Na dziś NO3=10, PO4=1, K tylko z KNO3. Mg tylko z pTMG.

Pozdrawiam, życząc Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku.
Michał



Gość
 

01 sty 2007, 14:27   (#30)  

Moim zdaniem problem palenia stożków to blokada wapnia przez potas przy źle nieodpowiedniej ilości aztou.


Właśnie tu jest pies pogrzebany. Pewnie kwestia dobrania odpowiedniego N:K. "Freeman" z APC pisał mi, że będzie coś kombinował z wapniem w postaci jakiegoś organicznego związku a nie z popularnych soli typu CaCO3, CaSO4. Jest to jakiś preparat specjalnie zaprojektowany do usuwania niedoboru Ca. O efektach zastosowania tego specyfiku z pewnością się dowiem.

Twoje rady (a właściwie (T.Barra ) widać u mnie sprawdziły się. Zaznaczę tylko, że GH mam teraz 8-9, a to też inna bajka.


No właśnie, rolę odgrywa tu GH :) Ale Barr twierdzi, że nigdy nie miał problemów nawet przy bardzo miękkiej wodzie i to dodając dziennie po 30 ppm K ! Nie mam pojęcia jak on to robi. W wielu postach podaje jako przykład jakiegoś kolesia który ponoć wygrał konkurs AGA czy ADA (już nie pamiętam który) twierdząć że miał on wtedy w wodzie 100 ppm K i wszystko grało. Nie podał jednak innych parametrów i gatunków roślin jakie były w tym zbiorniku.
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

01 sty 2007, 22:26   (#31)  

kekon7 napisał(a):
Moim zdaniem problem palenia stożków to blokada wapnia przez potas przy źle nieodpowiedniej ilości aztou.


Właśnie tu jest pies pogrzebany. Pewnie kwestia dobrania odpowiedniego N:K. "Freeman" z APC pisał mi, że będzie coś kombinował z wapniem w postaci jakiegoś organicznego związku a nie z popularnych soli typu CaCO3, CaSO4. Jest to jakiś preparat specjalnie zaprojektowany do usuwania niedoboru Ca. O efektach zastosowania tego specyfiku z pewnością się dowiem.

Wątek jest o NO3, więc może od niego zacznę :D
Pisałem wcześniej, że NO3 nie blokuje u mie Ca, ale...
Przeglądnąłem dokładnie mój dziennik i widzę że od miesiąca NO3 oscyluje wokół 5 ppm, więc nie za dużo, K-20 ppm. Stożki były zadowalające, ale raz azotany spadły do zera - wtedy znowu pokręciło rośliny, zwiększone nawożenie NO3 i znowu super. Potwierdzam to co piszecie, że granica w różnicach proporcji tych makro jest niewielka i trzeba znaleźć odpowiedni punkt. Moje pomiary NO3 wykonywałem niestety tylko raz w tygodniu i zerowy poziom w akwa był już tylko potwierdzeniem tego co się stało w akwa. Właśnie na te zmiany w akwa trzeba reagować szybciej, bo to co mierzyłem było już jakby po fakcie. Druga sprawa to dokładność testów - wiemy jak z nimi jest.
Inne fakty sprzed kilku miesięcy: NO3-15, więc sporo, ale K na niskim poziomie, nie więcej niż 10 ppm - stożki cały czas pokręcone. Nie wiem czy wysoki poziom azotanów miał tu znaczenie, czy raczej niski poziom K? Te dwa parametry były zmienne, a stały był cały czas wapń i magnez. Dowodzi to, że jednak można mieć dużo potasu i to nawet z korzyścią dla roślin.

Pomijam tutaj nawożenie mikro, ponieważ stwierdziliśmy, że to raczej problem makro.
Wczorajsza 50 % podmiana wodą o parametrach:
Ca ok. 40
Mg ok. 10 - Co prawda ustalam zawsze to samo GH, ale tu jest też zagadka na ile zmieniają się proporcje Ca/Mg w kranie
NO3-10
PO4-0,3
K-20
mikro-10 ml (skład podobny do TMG, mniej miedzi i brak K2SO4 i MgSO4). Założyłem że codzienne dodawanie Mg (przy poziomie 10 ppm w podmianie) jest bez sensu. GH zmienia się max o 1 st. Potwierdziłem to w badaniach laboratoryjnych - zużycie jest minimalne.
Codziennie 8-10 ml mikro, 1,5 ppm NO3, 0,95 ppm K, 0,15 ppm. Kiedyś azotany dawałem tylko przy podmianie ale to nie wyszło na dobre, trzeba tak podawać aby było na stałym (dobrym) poziomie.
Wszystko rośnie super, azotany od razu spadły do 5 ppm.
Po poście oldmike zastanawiam się jeszcze nad zrezygnowaniem z dodawania MgSO4. Obecnie to tylko 2 ppm Mg (pozostały Mg z kranu). W ten sposób całkowicie zaprzestałbym korzystania z siarczanów (wcześniej z K2SO4 na rzecz K2CO3), chociaż tutaj nie zauważyłem żadnych korzyści, chyba że efekt (pozytywny) jest znacznie opóźniony. :idea:

Avatar użytkownika

GP
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 982
Dołączył: 03 cze 2005, 06:45
Miasto: Krosno

02 sty 2007, 18:35   (#32)  

Witam.
Zdaje relacje. Od ostatniej podmiany i wyrównania poziomów stężenień do NO3=10, PO4=1, podałem 3ppm NO3, 1,89ppm K i 0,1ppm PO4. Dzisiejsze pomiary NO3~13, PO4~0,9. Czyli azot pobierany jedynie z produkcji przez ryby.
Zmniejszyłem dawkowanie Fe z uwagi na pojawienie się nitek na liściach, poziom Fe=0,25 jest chyba mocno przesadzony. Dziś Fe~0,15.

Tylko 3 pędy Rotali uległy spaleniu, reszta się o dziwo trzyma. Znacznie później i inaczej zareagowały inne rośliny. Bacopa i didplis z górnych liści zrobiły śmigła, heteranthera zawinęła liście do góry a ludwigia w dół. Alternanthera, blyxa i tenellus nie pokazały żadnych objawów.

Podniesienie PO4 do 1, sprowokowało jednak blyxę do kwitnięcia, gdyż pojawił się pierwszy, od dawien dawna, pęd kwiatowy.

GP, poczekaj z naśladowaniem moich ruchów. Jak metoda z moich podejrzeń się nie sprawdzi, to co najwyżej tylko moje rośliny padną. A jak padną Twoje, to będę musiał nicka zmieniać i zainwestować w ochronę. :D

Pozdrawiam
Michał



Gość
 

02 sty 2007, 19:11   (#33)  

oldmike napisał(a):GP, poczekaj z naśladowaniem moich ruchów. Jak metoda z moich podejrzeń się nie sprawdzi, to co najwyżej tylko moje rośliny padną. A jak padną Twoje, to będę musiał nicka zmieniać i zainwestować w ochronę. :D

Gdybym miał takie podejście, to kilka osób z tego forum już by tu nie pisało :lol::lol::lol:
A tak poważniej, to magnez dalej trzymam wysoki - taka jest kranówa. Gdybym chciał zmniejszyć to musiałbym użyć więcej RO i zacząć dodawać Ca. :roll: Dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się, że chyba Kekon próbował zwiększać poziom Ca i nic dobrego nie wychodziło. Do wszelkich rad innych podchodzę teraz ostrożnie i tak jak pisałem próbuję raczej wyciągać swoje wnioski, ale dalej będę obserwował Twoje (i nie tylko Twoje) experymenty. :wink:
Na razie skupiłem się na NO3 i K, i tutaj widzę największe pole do popisu :idea:

Avatar użytkownika

GP
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 982
Dołączył: 03 cze 2005, 06:45
Miasto: Krosno

02 sty 2007, 20:52   (#34)  

Cosik mi się wydaje, że rośliny dostają kopa jak są 2 formy azotu w wodzie. Faszerowałem akwa przez kilka dni mocznikiem (w ilości 0,25 ppm N) przez kilka dni i NO3 oscylowało raz na 0 raz na 2 ppm. Bąblowanie słabe. Nie podawałem odzielnie NO3. Dziś jednak podałem NO3 1,5 ppm i wyraźnie wszystko przyrosło w ciągu 1 dnia... (ok. 1 cm).
Ktoś mi pisał na GG że w bezrybnym zbiorniku podawanie NO3 nie dawało praktycznie nic. Jak wpuszczono ryby i taki same NO3 zostało osiągnięte z rybich kupek to dopiero wszystko ruszyło. Coś w tym musi być :shock:
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

02 sty 2007, 22:21   (#35)  

Też gdzieś to już słyszałem, ale nie widze żadnego uzasadnieia dla którego dwie formy azotu jednoczenie były by korzystniejsze. Ale znam teorie i mam doświadczenie z tym że przy dostatku formy NH4+ pobieranie NO3 jest blokowane.
Obrazek

Avatar użytkownika

Bartek
Znający temat
 
Posty: 1153
Dołączył: 03 lis 2005, 23:34
Miasto: Oleśnica

03 sty 2007, 08:46   (#36)  

Ale znam teorie i mam doświadczenie z tym że przy dostatku formy NH4+ pobieranie NO3 jest blokowane.


Większość informacji o NH4 pochodzi z eksperymentów Diany Walstad która nie wzięła pod uwagę pewnych rzeczy. Gdy ktoś ma niewyżyłowane akwarium (ze słabym oświetleniem, bez CO2 i dużo ryb) wówczas produkowane NH4 utrzymuje się stale na pewnym poziomie i stale wrasta NO3 bo rośliny nie są w stanie tego wszystkiego skonsumować. Nie jest też prawdą, że wszystkie rośliny wodne wolą NH4. Niektóre z nich preferują NO3 (np. kabomba, Blyxa). Poza tym, osoby podające tylko NH4 podają przy parametrach swoich zbiorników zerowe NO3. Gdyby NO3 było całkowicie ignorowane wówczas NO3 szybko by wrastało do pewnych wartości. Jeśli jest zerowe to oznacza że rosliny są wygłodzone i pobierają NH4 i NO3. Tak jak pisał chyba Enigma, lepszym sposobem było by podawanie stale w ciągu dniach odpowiednich dawek NH4 żeby było ono na jakimś poziomie. Podając raz dziennie, znika ono w ciągu kilku godzin.
Nie zauważyłem też różnicy w szybkości wzrostu czy to na NH4 czy na NO3.
Żeby upewnić się czy NO3 jest rzeczywiście ignorowane trzeba by było zmierzyć NO3 i NH4 metodami laboratoryjnymi. My zwykle wyciągamy wnioski na podstawie wskazań testów NO3 które są jak wiadomo niedokładne a poza tym, pobieranie azotu (w jakiejkolwiek formie) może być skutecznie zablokowane różnymi czynnikami np. niedoborem K, P lub przedawkowaniem któregoś z mikroelementów. Wtedy dość pochopnie można wyciągnąć nieprawdziwy wniosek że NO3 jest ignorowane.
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

15 sty 2007, 20:38   (#37)  

Przykro mi to napisać ale wróciłem na tarczy. Mam z powrotem popalone stożki na rotalach i nawet zauważyłem takie objawy na dużym heńku. To nie magnez ani siarczany. Wiem to, bo nie dozowałem tego w tym czasie. Za to dozowałem sporo KNO3.

Drugi raz w życiu poległem na testach. Pierwszy raz na teście Zooleka, pokazywał 5 a w rzeczywistości było 50ppm. Teraz poległem na JBL (uzupełniającym). Test JBL z próbówkami pokazywał bezbłędnie dlatego przyjąłem, że uzupełniający będzie pokazywał też dobrze. Wczoraj mnie tknęło, że to absurd by każda dawka azotanów zniknała mi w akwa a po drugie pojawiły mi się glony które miałem przy 50ppm azotanów (z pierwszej tragedi testowej), więc wykonałem roztwór wzorcowy na zwykłej kranówie i sprawdzam. Klapa. Test pokazuje ledwo 2ppm przy wzorcowym 20ppm, 3ppm przy 40ppm. Oki, założyłem moja wina. Może przewietrzyłem proszek albo coś? Dziś kupiłem 2 test uzupełniający i wyniki 5ppm przy wzorcowym 20ppm i ciut ponad 10ppm przy wzorcowym 40ppm. Miałem kupić przy okazji test sery lub hagena ale nie było.

Reasumując, nie wiem co ja mam i ile w akwa. Zastanawiam się nad sensownością korzystania z testów, bo prawidłowo by było gdyby przy każdym pomiarze dokonać pierw kalibracji testera. Ale czy to ma sens? Finansowy na pewno nie.
Jutro wracam do sklepu, składam reklamację i podmianka. A te moje rotalki znowu muszą zaczynać wzrost od pędu bocznego.
Ponieważ w opisie rotali macrandra pada stwierdzenie:
"If nitrate is pushed too high (20 ppm or more), the plant may actually stunt"
może to azotany dokonują?
Jedno jest pewne, wcześniejszy hipotetyczny wzór jest do d..y.
Pozdrawiam
Michał



Gość
 

15 sty 2007, 21:34   (#38)  

oldmike napisał(a):Przykro mi to napisać ale wróciłem na tarczy. Mam z powrotem popalone stożki na rotalach i nawet zauważyłem takie objawy na dużym heńku. To nie magnez ani siarczany. Wiem to, bo nie dozowałem tego w tym czasie. Za to dozowałem sporo KNO3.


Trzeba było słuchać rad :wink: Od razu pisałem ze to nie wina Magnezu ani siarczanów :mrgreen: Zmniejsz potas i dostosuj NO3 do TwO, podobnie jak w opisanym przeze mnie wcześniej przypadku. Nie wiem co macie do testów zooleka na NO3. Mi sie sprawdzają. I ufam im (mimo wszystko w ograniczonym stopniu) pomimo że przez ostatnie dni ładuje spore dawki azotu a test ciągle "na żółto mówi" 0.
Fakt, test potwierdzają rośliny.
Obrazek

Avatar użytkownika

Bartek
Znający temat
 
Posty: 1153
Dołączył: 03 lis 2005, 23:34
Miasto: Oleśnica

15 sty 2007, 22:08   (#39)  

Bartek napisał(a):Nie wiem co macie do testów zooleka na NO3.


Z ciekawości wyjąłem swoje 2 testy Zooleka z terminem ważności do 19 stycznia 2008r. Pomiar teraz poniżej 5 (z kolorystyki obstawiam 2). PO4 Zooleka mam nowy ale to też totalna tragedia. Sera/JBL pokazywała 1ppm Zoolek 0,2ppm.
Zooleka już odstawiłem, teraz JBL. Jeszcze do testowania NO3 została mi Sera i Hagen.

Ostatnio kupiłem MgCl2, przygotowując się do ograniczania siarczanów a dozowania powolutku Mg. Chyba niepotrzebnie. Ale cóż, nikt nie powiedział, że akwarystyka jest tania. :(

Pozdrawiam
Michał



Gość
 

24 mar 2007, 00:55   (#40)  

Siarczany można spokojnie dowalać nawet do 150 ppm i więcej. Canajmniej 5..6 razy sprawdzałem jak zachowują się rośliny przy SO4 ok. 20 i ok. 90 ppm - żadnej różnicy.
Jako źródło SO4 stosowałem MgSO4 + CaSO4 albo samo MgSO4 (przy mineralizacji RO)
Firma Seachem produkuje odpowiednik Hydro Mineral "Equilibrium" do mineralizacji RO gdzie siarczanów i potasu jest mnóstwo. Do uzyskania GH = 4..5 dodaje się:

40 ppm K (z K2SO4)
16 ppm Ca (z CaSO4)
5 ppm Mg (z MgSO4)
0,2 ppm Fe (z FeSO4)
0,1 ppm Mn (z MnSO4)

SO4 wychodzi ponad 100 ppm i osoby stosujące ten produkt nie zauważyły problemów z nadmiarem siarczanów. Pierwszą jednak rzeczą rzucającą się w oko jest dość wysoka zawartość potasu. Z ciekawości wysłałem pytanie do firmy Seachem czy taka wysoki poziom K nie szkodzi roslinom i nie powoduje niedoboru Ca i Mg:

> I'd like to use Equilibrium product to
>mineralize pure distilled water. However i see the
>Equilibrium has very high potassium level (at about GH = 5
>it would be about 40 ppm K). I'm afraid high potassium
>concentration could cause magnesium or calcium deficiency.
>Do i have to be worried about it ?

i odpowiedź z Seachem:

You should have no worries about using Equilibrium for
your planted aquarium. A potassium level of 40 ppm in a
planted aquarium is not high enough to cause damage of any
sort, including calcium and magnesium deficiency
, given
that we have included a calcium and magnesium component in
Equilibrium. The K:Ca:Mg ratio in Equilbirum is 8:3.4:1.
With this ratio, we meet and slightly exceed the critical
concentration of K, Ca, Mg nutrients required for plants
(i.e. 8:2.8:1) as plants in aquariums mostly rely on
outside sources to meet their basic requirements for their
health and growth; the critical concentration is the
minimum amount of each nutrient needed for normal plant
growth. Aquatic plants in the aquarium also receive other
micronutrients from another--namely a good
substrate--through their roots. [As a side note,
potassium does not contribute to general hardness, as
general hardness (GH) is the measure of all divalent
cations in solution. Potassium is a monvalent cation and
is not related to GH.]

Best regards,

Seachem Tech Support


Jak piszą, 40 ppm K jest za mało żeby spowodowac jakiekolwiek szkody dla roślin :shock:
W kazdym razie, gdy stosowałem pełen zestaw PGP (a więc tylko RO i GH = 2) właściwie problem deformacji stożków nie istniał. Owszem, pojawiały sie sporadycznie kikuty na Rotali Indica ale było to na tyle rzadkie zjawisko, że można było to olać. Codziennie podawałem PG Macro w ilości 3 ml / 200L (1 ml PG Macro na 100L daje 1 ppm K) więc było to coś ok. 1,5 ppm K dziennie. Do tego PG Macro do podmian które były małe (25%). Wyliczyłem że miałem ok. 20 ppm K. Wszystko pięknie rosło i dość dzybko (no może nie wszystko - kabomby zgniły, anubias rozpadł się na kawałki, do tego nitki, krasnorosty i czasem pył na szybach + "bonus" w postaci zakwitu wody). Nie twierdzę jednak że była to na 100% wina zestawu nawozów PGP - być może za duże dawki.
Nie mniej jednakk azotany utrzymywały się przez prawie rok poniżej 5 ppm (chociaż teraz wiedząc że dokładność testów ma tyle wspólnego z rzeczywistością co A.Kwaśniewski z magistrem to mogło być to równie dobrze 0 ppm NO3). Jeśli nawet jakimś cudem test na NO3 był dobry i rzeczywiście pokazywał prawidłowo wniosek jest taki że NO3 pochodziło albo z nadmiaru NH4 z PG Macro przetwarzanego na NO3 albo z rybich kupek albo z obu źródeł jednocześnie. Mam jednak wrażenie, że im więcej jest NH4 w stosunku do NO3 to wtedy sytuacja poprawia się - nie ma problemów ze stożkami. Peoblem jest jednak w tym, że przy zerowym NO3 utrzymującym się przez dłuższy czas (nawet jeśli podaje się odpowiednie dawki NH4) dość często pojawiają się nitki i czasem sinice.
Ostatnio edytowano 24 mar 2007, 11:49 przez kekon7, łącznie edytowano 1 raz
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

24 mar 2007, 09:11   (#41)  

Dzięki Kekon :wink: Post wiele wnoszący co do K. Myślę, że temat palenia stożków przez potas możemy zamknąć. :idea: Obecnie mam pewnie z 30 ppm K i jest OK. Zastanawiam się tylko jaka górna jest granica potasu?
Co do siarczanów to również się zgodzę, nie zauważyłem żadnych zmian stsosując węglany, jak i siarczany, z tym że balansowałem w wielkościach ok. 10-60 ppm, a to niewiele.
U mnie palenie stożków zaczęło się po przejściu na RO+kran, czyli zmiękczeniu wody. Ograniczanie K tylko pogarszało sytuację.
Zawsze, mimo dobrego stosunku Ca:Mg w kranie (2,5-4:1) podawałem sporo Mg (nie wiem właściwie po co) i było OK. Przy twardej wodzie (gH-12-16) raczej nie mogłem zmienić znacząco proporcji między wapniem i magnezem podając 3 ppm Mg. Jednak po obniżeniu twardości do gH-8, podawanie 3 ppm Mg zmieniało już te proporcje znaczniej. Tak samo było jeszcze bez RO, przy wiosennej wodzie, gdzie Ca miałem 30, a Mg 15 mg/l. Dodatkowe dawki magnezu okazały się zabójcze dla roślin. Teraz to widzę, ale potrzebowałem niestety trochę czasu i eksperymemtów. Zmienność składu wody z ujęcia powierzchniowego nie ułatwia prowadzenia akwarium rośinnego. Jestem zwolennikiem wysokiego poziomu magnezu (małej proporcji Ca:Mg), ale jest też jest jakaś granica. :idea:

Avatar użytkownika

GP
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 982
Dołączył: 03 cze 2005, 06:45
Miasto: Krosno

26 mar 2007, 20:59   (#42)  

Witam po przerwie.
Cieszę się, że wątek nadal żyje, szkoda tylko, że rozwiązania nadal nie widać. Kiedy pisałem poprzednie posty miałem beznadziejne testy na NO3 JBL. Po podmianie sporej ilości wody test Sery pokazał mi 40ppm. Z obliczeń miałem ponad 100ppm NO3, więc równie dobrze mogłem popalić stożki azotanami a nie Mg jak podejrzewałem.
Przede wszystkim odstawiłem preparowanie wody RO minerałami, bo jakiekolwiek stężenia Ca, Mg, K, NO3, SO4, CO3 itd u mnie się nie sprawdzały. Rośliny nie rosły a glony miałem takie dziwne, że mógłbym stronę www otworzyć z ich nietypową kolekcją.
Nie wiem co jest takiego w kranówie, że musi ona być, a z uwagi na rosnącą kolekcję słoiczków z solami, odpuściłem to sobie całkowicie. A uogólniając, im bardziej chemicznie się doszkalam tym gorzej akwa wygląda. :)
Teraz mieszam wodę RO z kranówą i jest lepiej ale rewelacji nadal nie ma. Niby parametry wzorcowe ale to nie jest to co kiedyś. Potas podaję już dodatkowo z K2SO4 bo z KNO3 już jest go za mało. Przez moment podejrzewałem żelazo ale po czyszczeniu akwa węglem aktywnym już wiem co to silny deficyt żelaza. Swoją drogą żelazo jest b. niestabilne u mnie w akwa bo wychodzi mi prawie 0,05ppm dziennie zapotrzebowania, a przecież to absurd. Krąże wokół jakiegoś pierwiastka ale jak dochodzi do wniosków to nadal podejrzenia okazują się klapą. Samo życie, ech.
Pozdro
P.S. Kekon, zrób w końcu ten doktorach ze stożków i napisz, w końcu co i jak, bo Ci swoim akwa drzwi w chałupie zastawię. :D



Gość
 

26 mar 2007, 21:32   (#43)  

P.S. Kekon, zrób w końcu ten doktorach ze stożków i napisz, w końcu co i jak, bo Ci swoim akwa drzwi w chałupie zastawię.


No chyba raczej zrobi na mnie doktorat jakiś psycholog badając jak to możliwe, że jeszcze się w tym grzebię i nie wyrzuciłem wszystkiego przez okno. Nawet gdybym zrobił z tego doktorat, to by się pewnie okazało, że trzeba robić habilitacje a potem kolejny tytuł :D

Wiem jedno, skoro kiedys nie miałem z tym problemów - to w końcu musi być jakas przyczyna - nie ma cudów. Oglądając w necie dziesiątki zbiorników w których nie występują rozważane problemy, da się zauważyć pewną prawidłość w nawożeniu:

1. dużo K
2. nie za dużo N (jak wywnioskowaliśmy - dopasować do Ca)
3. dużo mikro (duże dawki np. PMDD gdzie jest mnóstwo boru)

np. tu:

http://www.plantedtank.net/tankgallery/ ... tiezer/21/

Gdy warunek 1 i 2 jest spełniony - wyraźnie poprawia się sytuacja większości roślin. Warunku 3 jeszcze nie sprawdzałem - bo do tej pory dość ostrożnie dawkuję mikro po tym jak kilkakrotnie przedawkowałem (jedynie Fe i Mn czasem przywalam więcej bo chelaty Fe które można dostac w Polsce nie są tak dobre jak w TMG). Kiedyś jednak jak już chyba pisałem, nawoziłem pełną linią PGP w której nawozy są bardzo stężone i nie występowała blokada wywołana chociażby nadmiarem boru czy innego mikroelementu. Jednak gdy jest dużo N, mało K (max. 10 ppm), dużo PO4 to wtedy widać wyraźnie mniejsze zapotrzebowanie na mikro (teoretycznie powinno być odwrotnie). Jednym słowem im bardziej zblizam się do warunków podanych powyżej (1, 2, 3), tym jest lepiej. To ze na wodzie kran + RO jest lepiej wynika zapewne z tego że jest wtedy pewna ilość mikro już w samej kranówie - są to pierwiastki w postaci nieschelatowanej więc mogą być łatwiej przyswajalne. Osobiście zawsze miałem najlepsze efekty tylko na RO - i to na bardzo miękkiej wodzie GH = 2.
Deformacje stożków mogą byc wywołane:

- nadmiar K
- niedobór K
- nadmiar N
- nadmiar Mg
- niedobór Mg
- niedobór B
- nadmiar B

Kombinacji jest jak widać sporo :o
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

27 mar 2007, 17:43   (#44)  

No tak, obserwacje to jedno, a wyciąganie z nich odpowiednich wniosków to zupełnie inna sprawa. W pewnym momencie brakło mi pomysłów jeśli chodzi o eksperymentowanie ze "spalonymi stożkami" i w jednym ze zbiorników postanowiłem przestać robić jakiekolwiek zmiany. Ustaliłem pewien poziom składników i po prostu obserwowałem. I co? Rośliny rosły raz dobrze, potem pojawiał się problem stożków, potem znów wszystko samoistnie wracało do normy ...i tak w kółko. Glony raz były, potem zanikały. Gdybym robił jakieś zmiany w nawożeniu pewno bym to zinterpretował że to ta zmiana spowowala poprawę lub pogorszenie kondycji roślin.
Na dzień dzisiejszy - konstruktywnych wniosków nie będzie.
Krzysiek

Avatar użytkownika

j24
Stały bywalec
 
Posty: 430
Dołączył: 29 maja 2005, 19:20
Miasto: Zgierz

27 mar 2007, 18:04   (#45)  

Ja nadal jednak sądzę że problem jest w nadmiarze azotu a przy wysokim K - tym bardziej. Moim zdaniem niska zawartość N w PG Macro jest celowym zabiegiem (chociaż zbyt mało jest tam N) aby właśnie nie "zaazotować" roślin powodując ich deformację i problemy ze stozkami. Dlatego raz jest lepiej, raz gorzej bo ilość N może się szybko zmieniać w czasie. Nadmierne nawożenie saletrą wapniową w uprawach rolniczych również powoduje deformację i spalone stożki. Zmniejszenie PO4 pomaga zmniejszyc ten problem.
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

27 mar 2007, 21:51   (#46)  

kekon7 napisał(a):... Nadmierne nawożenie saletrą wapniową w uprawach rolniczych również powoduje deformację i spalone stożki...


Saletra potasowa również powoduje takie objawy przy przenawożeniu. Takie info dostałem od znajomego sadownika wiśni.

Kekon, jako człowiek dociekliwy, znalazłeś może gdzieś w necie szczegółowe informacje na temat potasu i jego funkcji "transportera jonów"? Zmierzam do tego czy potas odpowiada za transport wszystkich jonów czy tylko NO3? No bo jeżeli transportuje wszystkie to jego brak może powodować jakiekolwiek objawy na roślince. To gdybanie na razie ale też próbuje dociec prawdy.

Gdyby ktoś inny znalazł takie info, niech też wklei.

Pozdro chemiomaniacy:)



Gość
 

27 mar 2007, 22:20   (#47)  

Naczytałem się tego mnóstwo o transportach jonów, kationów, xylemów, chloroplastów i mnóstwa innych rzeczy ale prawdę mówiąc takie uszczegółowienie własciwie nic nie pomogło mi w zbiorniku. Wystarczy wpisać w Google: potassium +"Tom Barr" i będzie mnóstwo linków do "wypracowań" T.Barra na temat roli potasu w roślinach napisanych w naukowy sposób. On sporo pisze na ten temat ale dla akwarysty te informacje są dość niestrawne. Jego metoda na każdy problem brzmi: "Add more KNO3 and CO2" :lol:
Zresztą on chyba zamawia tirami KNO3 do swoich zbiorników sądząc po liczbach jakie podaje przy parametrach wody w swoich akwariach

Najlepsze materiały jakie mi się udało znaleźć i które najbardziej mi pomogły są pod linkami:

http://4e.plantphys.net/article.php?ch=t&id=289
http://www.adonline.id.au/flowers/potassium.shtml

Generalnie najlepsza metoda na szukanie info o danym pierwiastku w roślinie to wpisywanie w Google: "magnesium deficiency" +plants, "potassium deficiency" +plants itp. Ważne jest wpisanie "+plants" bo wtedy znajduje informacje dotyczące roślin.
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41

28 mar 2007, 16:01   (#48)  

Dzięki za linki. Po pobieżnym przejrzeniu wyszło mi, że mam niedobór ...............
wiedzy. :D

Pozdro



Gość
 

28 mar 2007, 19:11   (#49)  

oldmike napisał(a):Dzięki za linki. Po pobieżnym przejrzeniu wyszło mi, że mam niedobór ...............
wiedzy. :D


Nie przejmuj się, każdy tutaj to ma. :D Szukaj, a znajdziesz... :wink:

Avatar użytkownika

Armek
Znający temat
 
Posty: 1340
Dołączył: 03 wrz 2003, 14:16

28 mar 2007, 22:08   (#50)  

Nigdy nie będzie idelanie... Muzyk nigdy nie jest zadowolony do końca z brzmienia swego instrumentu, malarz nigdy nie będzie do końca zadowolony ze swoich obrazów a akwarysta ze swoich roślin :)
Pamiętaj chemiku zawczasu wlewaj zawsze wodę do kwasu... (don't try this at home !)

Avatar użytkownika

kekon7
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 765
Dołączył: 03 cze 2005, 18:41







Powiązane tematy


Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 400 gatunków i odmian roślin. Ponad 10 000 produktów z wysyłką w 24 godziny lub
odbiorem osobistym w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).)
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5



Użytkownicy przeglądający ten dział: Tokio, Yokuchi i 41 gości

Copyright © 2001-2019 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.