Strona główna Serwisu

Ile PO4 powinno się znajdować w zbiorniku?

01 kwi 2013, 14:16

Sporo, jak nie większość informacji, jakie znajduje na sieci podaje, że powinien być zachowany stosunek N:P jak 10 : 1. Tyle tylko, że przy No3 na poziomie 10ppm, według tej teorii powinien być fosfor na poziomie 1 ppm, a nawet na testach jest inf. że stężenie po4 powyżej 0,1 jest toksyczne. Jak to się ma do rzeczywistości, a w szczególności do krewetek.

01 kwi 2013, 14:22

Tak nawet 0,5 ppm jest wartością graniczną norma to 0,02 do 0,2 ppm

01 kwi 2013, 14:34

postaraj się utrzymać na pozomie do 0,2 ppm ja mam u siebie 0,07 i wszystko jest ok.

01 kwi 2013, 15:33

mam 1-2ppm z crystal red - wszystko jest OK,
sporo baniaków na tym forum nawozi się EI i mają krewetki, PO4 powyżej 1ppm z krewetkami ma masa osób

mówimy o PO4 czy Cu?

01 kwi 2013, 16:11

po4 oczywiście, no własnie widzę, że śmiało sobie wszyscy doradzają aby podbić po4 np do 1,5ppm, a według teorii wziętej z ulotki z testów, jest to mocno trująca dawka dla żyjątek.
No ale skoro piszesz, że z kreweciami wszystko ok to może faktycznie nie ma co się tak mocno tym przejmować.

01 kwi 2013, 18:04

na ulotkach testów przeczytasz, że NO3 i PO4 są przyczyną glonów
przyczyną jest ich zły balans a nie obecność... ale to już inna dyskusja

01 kwi 2013, 19:11

no własnie mam problem, gdy utrzymuje po4 na poziomie 0,1 ppm to ciężko mi dopasować NO3 na poziomie 1 ppm, waha mi się między 0-5ppm, przy takich małych stężeniach rośliny z łatwością zmieniają parametry no3. No i oczywiście raz rosną nitki jak oszalałe, cały zbiornik jak zielona chmura, po czym po przykładowo pięciu dniach masowo ustępując a woda staje się kryształowa i tak w koło od ponad miesiąca. Jestem prawie na 100% pewien, że chodzi tu o własnie o stosunek N : P.
Dziś znów odpuściły ale nie wiem na jak długo :)

01 kwi 2013, 21:44

Witam,
ja sie wczoraj zaopatrzylem w testy na PO4 i NO3(zajeczek :D ) i jesli nic nie spieprzylem to wyszlo mi PO4 1ppm a NO3 okolo 40ppm! ciut duza roznica:d rosliny nie wygladaja najlepiej wiec radzicie mi podniesc PO4 czy moze zbic jakos NO3?(moze glinka?)

Pozdrawiam.

02 kwi 2013, 08:32

Podmień połowę wody aby obniżyć NO3 do 20, i podaj PO4 do 2 i będzie OK
Na drugi dzień możesz podmianę 50% powtórzyć by wyszło NO3 10 i PO4 1

02 kwi 2013, 09:55

Tomek_89 napisał(a):Witam,
ja sie wczoraj zaopatrzylem w testy na PO4 i NO3(zajeczek :D ) i jesli nic nie spieprzylem to wyszlo mi PO4 1ppm a NO3 okolo 40ppm! ciut duza roznica:d rosliny nie wygladaja najlepiej wiec radzicie mi podniesc PO4 czy moze zbic jakos NO3?(moze glinka?)

Pozdrawiam.


Możesz zmniejszyć trochę NO3, jednak jego nadmiar nie powoduje słabego wyglądu Twoich roślin. Przyczyny doszukiwałbym się może bardziej przy CO2, zawsze gdy zwiększamy PO4 zaczyna się także zwiększać popyt na CO2.


EDIT: źle to napisałem, chodzi o to, że utrzymując bardzo niski poziom PO4 nie potrzebujemy aż tak dużego co2, bo limitujemy wzrost przez niski stan PO4, gdy dajemy roślinką PO4 tyle że im nie brakuje cały czas to i one chcą więcej CO2...

trochę zagmatwane, ale ciekawa lektura która sprawi, że to co mówię/piszę okaże się ze ma sens to podaje link :

(chciałem wrzucić link, ale jest blokada więc pozwoliłem sobie wkleić kawałek wypowiedzi SPIDER72 !!!)


:idea::idea::idea::idea::idea:


PMDD:
Control of Algae in Planted Aquaria - Kontrola Wzrostu Glonów w Akwariach Roślinnych

Jest to metoda dążąca do rozwiązania problemu glonów w akwarium. Jednakże, czy jest to naprawdę metoda do uprawiania roślin wodnych?
Rośliny wodne wymagają 3 głównych rzeczy aby rosnąć: światła (oni sugerują wystarczającą ilość, w każdym razie na niższym poziomie), CO2 (również na niższym poziomie, jednak błąd pomiaru i niski poziom światła odgrywają tam dużą rolę, jak również poleganie na limitowaniu PO4, które redukuje zapotrzebowanie CO2, niebezpośrednio stabilizując dostępność CO2 dla roślin) i składniki pokarmowe.
Ponieważ składniki pokarmowe są na poziomach LIMITUJĄCYCH, zwłaszcza PO4, ich wpływ na CO2 jest również obecny. CO2 na poziomie 10-15ppm przy niskim poziomie światła i pod wpływem silnego limitowania PO4 będzie działać.

Jednak dodanie PO4 będzie powodować powstawanie wielu gatunków glonów w tym systemie.

Aby zrobić test, czy to naprawdę limitowanie PO4 jest przyczyną kontrolowania glonów, musimy być pewni, że CO2 jest również nie limitujące i zwiększać jego poziom podczas zwiększania stężenia PO4.

Wielu akwarystów obserwuje, że dodanie PO4 lub pozwolenie, aby jego poziom stał się większy = plaga glonów w ich systemie, a jednak nie potrafią wytłumaczyć dlaczego inni akwaryści mogą mieć wysoki poziom PO4 bez śladu glonów przez lata, zarówno przy niskiej, średniej czy wysokiej intensywności światła.

Ta zredukowana zależność od CO2 z powodu silnego limitowania składników pokarmowych (PO4 jest jednym z lepszych składników do wybrania), bazuje na Prawie Minimum Liebiga. Jeżeli PO4 jest silnie limitujące, dodanie więcej CO2 nic nie da, aby poprawić tempo wzrostu. Możesz dodać całe CO2 świata, i rośliny nie będą rosły lepiej, bo PO4 jest tutaj wąskim gardłem, nie CO2.

Jednak wciąż, akwaryści, którzy odkryli, że kontrola nad PO4 = mniej glonów, pozostają nie przekonani i nawet popadają w konflikty z innymi akwarystami, którzy mają wysoki poziom PO4 bez glonów. W każdym razie z prostego powodu, ze z wyboru lub braku możliwości utrzymania stabilnego, wysokiego poziomu CO2 razem z wysokim poziomem PO4, nie mogą dowodzić że mają rację.

Wielu ludzi, po prostu robi to, co się u nich sprawdza i są oporni na zmiany lub naukę nowych metod, które rozwiązują balans pomiędzy światłem, CO2 i składnikami pokarmowymi oraz skalowanie ich w górę lub w dół w zależności od intensywności światła.

Nie ma w tym nic złego.
Jednak, sugerowanie innym hobbystom, że jest to lekarstwo i źródło kontrolowania glonów jest......cóż.........bardzo słabą logiką i nawet gorszym protokołem eksperymentalnego testowania.
Sugeruję hobbystą, aby trzymali wzrost roślin i glony w 2 odrębnych grupach.
PMDD dotyczy być może bardziej wzrostu roślin niż kontrolowania glonów
PPS [Perpetual Preservation System - mało znany w Polsce system nawożenia, przyp. tłum] działa podobnie do PMDD, tak samo jak stosunek Redfielda, MCI [Method of Controled Imbalances - jeszcze inna mało znana w Polsce metoda nawożenia/zwalczania glonów, przyp. tłum] i jeszcze kilka innych metod celujących w limitowanie glonów przez składniki pokarmowe, przeważnie mają jeden centralny komponent - limitowanie PO4.

W jaki sposób działa limitowanie PO4?
Czy naprawdę limituje glony?
Nie, naprawdę nie.

Ten limitujący poziom [PO4] jest ekstremalnie niski, poza zasięgiem testów i metod używanych w hobby. Mniej niż 0.01mg/l
Więc co się dzieje?
Otóż używając Prawa Liebiga, możemy zobaczyć, że PO4 jest bardziej limitujący niż CO2.
Zatem rośliny są bardziej zdolne uporać się i przeciwstawić limitowaniu PO4 niż limitowaniu CO2. Jest do zagadnienie dotyczące roślin, nie glonów.
Możemy pójść w drugą stronę i zamiast zmuszać rośliny do obniżenia zapotrzebowania na CO2 poprzez limitowanie PO4, możemy dodać CO2 do wyższego poziomu i również dodać więcej PO4 do wyższego poziomu, tak, że zarówno PO4 jak i CO2 będą na nie limitujących poziomach.

Jeżeli testujesz tylko jedną stronę medalu, to pozostajesz otwarty na fałszywe wnioski, nawet jeśli wydają się działać w pozbyciu się glonów, to nie wyjaśniają one dlaczego glony znikły, ani nie są zdolne wytłumaczyć dlaczego inne obserwacje pokazują, że wysokie poziomy PO4 również nie wywołują glonów.

Więc co wywołuje wzrost glonów?
To jest odmienne pytanie od tego jak pozbyć się glonów.
Bardzo odmienne i specyficzne.

Odpowiedź/i jest/są nie takie eleganckie. Są one różne dla każdego z osobna wszystkich gatunków glonów. Pociągają one za sobą przestrzeń i czas (Ekologia), światło, CO2..........i składniki pokarmowe.........jak również kondycję roślin.



:idea::idea::idea::idea::idea:


Kolega SPIDER w miarę tłumaczy o tym ze sypnięcie szufli PO4 czy NO3 wcale nie sprawia problemów jeśli wszystkiego innego jest pod dostatkiem