Jesteś tutaj: Serwis Forum Technika Nawożenie


CO2 - czy warto stosować?



Dozowanie makro- i mikroelementów dla roślin.
Chemia i parametry wody. Nawozy. + nowy temat

13 mar 2014, 18:34 CO2 - czy warto stosować?  (#1)  

Warto inwestować w CO2 do akwarium ??
mam w nim sporo roślin ale podobno jak do tego dodam jakąś butle to będą się lepiej miały
Warto ? czy nie ? jeśli macie doświadczenie to proszę o podpowiedzi

Avatar użytkownika

kamp96
Początkujący
 
Posty: 11
Dołączył: 09 mar 2014, 21:26

13 mar 2014, 18:59 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#2)  

Zapoznaj się z zagadnieniem fotosyntezy i jaką rolę tam pełni CO2. Jak już to zrobisz wróć do nas.
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

13 mar 2014, 19:35 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#3)  

Odpowiedz w tym temacie jest prosta to zależy co chcesz posiadać.
Jak będziesz miał zbiornik w którym będą wymagające gatunki i spora ilość światła potrzebna do ich wzrostu to bez co2 nie pociągniesz.Jak założysz zbiornik LT z mniej wymagającą roślinnością i mniejszą ilością światła to wtedy co2 jest zbędne.Czasami sam się zastanawiam nad tym tematem bo mam malucha 25l a w nim
mchy i alternanthera reineckii.microsorium umbrosum.parvula eleocharis.I wszstko rośnie bardzo pomału ale rośnie i nie rośliny nie wykazują braków w nawożeniu.A nawozów i co 2 nie podaję wcale tylko podmiana wody raz na 3 tyg.A w moim HT parvula eleocharis nie dawał mi szans,co go posadziłem to po tygodniu był do wywalenia.

Tak więc warto nad tym tematem się zastanowić bo warto popatrzeć jakie rośliny mają w Wrocławskim ZOO bez CO2.Oczywiście do niektórych zbiorników jest podawany ale te bez też są super.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5258
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia

13 mar 2014, 19:48 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#4)  

A ja się z Prospero w ogóle nie zgodzę. Pewnego dnia zepsuł mi się programator czasowy. Z braku laku nie było mi po drodze z Castoramą, żeby zaopatrzyć się w nowy. Zamknąłem butlę i nie zrobiłem kompletnie nic, żeby węgiel był w akwarium (oprócz stosowania raz na 2 dni aldehydu glutarowego, chociaż i on w pewnym momencie się skończył, żeby za 1,5 miesiąca znów wrócić do akwarystycznej szafki). Oczywiście, rośliny zwolniły swój wzrost, nie bąblowały (wcześniej też nic takiego nie zauważyłem). Nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków oprócz wcześniej wymienionego zwolnionego wzrostu (tak jak byłby mi on bardzo potrzebny. No jasne, czemu nie przycinać sobie roślin raz na 2 tygodnie żeby znów wzrosły kolejne). Nie spotkał mnie żaden wykwit glonów, żaden problem ze stabilnością środowiska akwariowego.

Moim zdaniem wcale nie jest to potrzebne. Nie rozpuszczając CO2 w zbiorniku nie tracimy. Nie zauważyłem żadnej zależności, żadnej potrzeby ze strony roślin na dwutlenek węgla do pięknego wyglądu. Nie oszukujmy się - czy jak przykładowo mamy w baniaku ludwigie brevipes i będzie ona miała o 0,5 cm krótsze liście, o 0,1 cm grubszą łodygę, o 5 cm na tydzień mniejszy wzrost czy zmieni to wygląd zbiornika, który ma cieszyć domowników, nas, naszą ciekawość podwodnego świata ? Dla mnie odpowiedź jest oczywista.
Co można stracić stosując CO2 ? Obsadę, w następnej kolejności pieniądze. Niestety sprzęt zawodzi i mnie nie zabolała tak bardzo świadomość wydanych 500 zł na marne, tylko widok samicy z mającymi już widoczne oczy małymi pomarańczowymi raczkami martwej, nie reagującej na stuknięcie w szybę zbiornika (oczywiście powodem takiej sytuacji nie było moje lenistwo nie kupienia programatora. Był to zupełnie inny dzień i miesiąc).

Niestety ja straciłem bardzo wiele, bo byłem szczęśliwym obserwatorem nowo powstających istot przychodzących na świat, a po kolejnej nocy będąc obserwatorem martwej samicy raka pomarańczowego z kilkunastoma martwymi małymi jajeczkami w swym odwłoku.

Oczywiście moja wypowiedź jest subiektywna i tak ją należy rozumieć. Nie jestem przeciwnikiem CO2 z jednego powodu. To temat długi i szeroki, jednak czytając mój dzisiejszy wywód ze zrozumieniem można go objąć całego swoimi myślami.

Akwaryści, inżynierowie, technicy, informatycy, trenerzy, lekarze itd są zasypywani milionami różnych niezbędnych rozwiązań, które są nam tak niezbędne, że trudno sobie można byłoby wyobrazić jak moglibyśmy bez nich funkcjonować. Jednak warto sobie zadać pytanie - czy rzecz którą wybieram, warto kupić bo mi się przyda czy jest to tylko genialny chwyt reklamowy wykorzystujący czasem naiwne działanie naszego mózgu :?:

Avatar użytkownika

MrLabify
Zainteresowany tematem
 
Posty: 187
Dołączył: 29 sty 2013, 20:10
Miasto: Kraków

13 mar 2014, 20:13 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#5)  

Kolego, to, że zakręciłeś kurek z gazem nie znaczy, że tam CO2 w zbiorniku nie ma. Jest ale dużo za mało i to właśnie dlatego pędzi się baniaki z butli. Inną stroną medalu są bardziej wymagające rośliny. Pamiętaj też, że awaria zegara to nie powód aby nie podawać CO2 skoro reszta jest sprawna. Możesz podawać gaz 24/24 i kto wie czy to nie lepsze rozwiązanie bo przecież gaz jest tańszy niż prąd a nawet najmniejszy elektrozawór coś tam ciągnie (3, 5W). Butla 6kg wystarcza u mnie przy 200L baniaku 24/24 13 miesięcy a koszty jej wymiany to 10zł.

Skoro odpowiadasz, że nie zgadzasz się ze mną to nie masz zielonego pojęcia o tym co się w ogóle dzieje w zbiorniku. Bez CO2 nic tam zielonego rosnąć nie będzie. Pamiętaj, że CO2 to nie tylko to co podasz z butli ale też jest to rozpuszczony gaz z powietrza oraz np. chociażby w wyniku oddychania przez... ryby. Przecież ryby oddychają tlenem wydalając dwutlenek węgla tak? Rośliny... rośliny w nocy co robią? Oddychają tlenem i...?
Piszesz, że nie masz glonów itp. To, że nie podajesz CO2 nie znaczy, że muszą one być. Wszystko to zależy od wielu czynników poczynając od światła a CO2 jest tutaj kolejną tylko bardzo ważną częścią. Im więcej światła tym zapotrzebowanie na pierwiastki rośnie. N,K,P i CO2.

Autor zapytał czy warto. Odpowiedziałem mu aby zapoznał się do czego tak naprawdę potrzebne jest CO2 a jak się już zapozna to zrozumie. Pewnie, że najłatwiej jest wszystko na tacy podać.

Kolega @weder też dobrze napisał. To kwestia jaki typ zbiornika chcemy i jakie rośliny chcemy trzymać. Dla tych łatwiejszych tej dwutlenek rozpuszczony naturalnie w wodzie wystarczy ale są też takie gdzie będzie go zbyt mało.

Aldehyd to atrapa dwutlenku węgla ale wiadomo, że lepsza taka forma niż żadna. Na dłuższą czy większą metę jest toksyczny.

Jeżeli nie chcesz cudować z co większymi rarytasami roślinnymi i nie masz zbyt dużo światła to podawanie dodatkowego CO2 nie jest konieczne. Przecież jeżeli jeździmy po mieście samochodem zgodnie z przepisami wcale nie musimy używać "podtlenku azotu" tak?

Jeżeli uważasz, że straciłeś kasę bo padła Ci obsada przez stosowanie CO2 to też nie świadczy najlepiej o Twojej wiedzy bo przecież nawet gdy podajesz gaz 24/24 to jaki problem jest to wszystko dobrze wyregulować? Powiem więcej. Takie podawanie ciągłe tylko stabilizuje pH i nie mamy takich skoków jak przy użytkowaniu elektrozaworu. Sam używam w jednym baniaku ponieważ... mam i tak zostało ale pewnie po wymianie butli go zdemontuję.

Jak dla mnie straciłeś kasę nie przez źle wydaną kasę a przez głupotę, przypadek losowy i brak wiedzy. Będziesz kiedyś w Łodzi to wpadnij po raczki. Dostaniesz ode mnie ładną samiczkę tak na pocieszenie.
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

16 mar 2014, 14:04 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#6)  

Dzięki, że odpisałeś. Tytułem wstępu chciałem podziękować.
Jak dla mnie straciłeś kasę nie przez źle wydaną kasę a przez głupotę

Nazwanie mnie głupkiem tudzież idiotą zmusza mnie do obrony swoich przekonań i przekonanie Cię do sięgnięcia po podręcznik języka polskiego, otworzenia książki w rozdziale czytamy ze zrozumieniem.

Jak dla mnie straciłeś kasę

Nie żalę się, że straciłem pieniądze. Wymieniam je w następnej kolejności po zwierzątkach. Może się to wydać niezrozumiałe, ale dla mnie jest duża przepaść między zagazowaniem obsady, a stratą pieniędzy. Ta druga, na moje szczęście nie jest tak mi bolesna jak zrozumiałeś.

Aldehyd to atrapa dwutlenku węgla ale wiadomo, że lepsza taka forma niż żadna. Na dłuższą czy większą metę jest toksyczny.

Nie wiedziałem, że aldehyd na "dłuższą" metę jest toksyczny. Czytałem na ten temat, ale jakoś nie przypominam sobie, żeby jego stosowanie przez "większy" okres czasu było szkodliwe. Cóż, muszę wrócić do przeczytanych już artykułów i czasopism. Może jednak warto było rozpocząć pisać taki post, żeby się czegoś dowiedzieć ?

Piszesz, że nie masz glonów itp. To, że nie podajesz CO2 nie znaczy, że muszą one być. Wszystko to zależy od wielu czynników

Doskonale rozumiem istotę nawożenia i zapotrzebowania na różnego rodzaju suplementowanie wody, podłoża. Mój współczynnik światła na chwilę obecną wynosi 0,59 [W/L] . Uwierz mi, że od samego początku mojego spotkania z akwarystyką roślinną uważałem i byłem o tym wręcz przekonany, że Węgiel jest najważniejszym składnikiem wody akwariowej dla roślin. Zmieniło się to, gdy nieświadomie zacząłem obserwować badanie pt. "A co jeśli CO2 nie będzie ?"
Weder napisał o Eleocharis parvula - wszystko się zgadza tylko, że jest to roślina skrajnie wymagająca i należy do tych z półki - dla zaawansowanych. Zaawansowanych nie znaczy tylko tyle, że taką roślinę może z powodzeniem uprawiać osoba z wieloletnim doświadczeniem, popartym wiedzą teoretyczną, ale również skrajnie, wręcz radykalnie wymagająca. Umówmy się, że gdy mówimy o potrzebach roślin (czytamy wielu roślin, tu - wszystkich) to bierzemy pod lupę całość, a nie wybrane gatunki. W ten sposób okazuje się, że do uprawy roślin wodnych wcale nie potrzeba nam wody z filtra odwróconej osmozy czy wzbogaconej o nieszczęśliwy dwutlenek węgla.
Występowanie glonów często kojarzone jest z brakiem niektórych pierwiastków lub (co zdarza się częściej, uwaga - czytamy częściej) ich nadmiarem. Naświetlenie mojego zbiornika nie jest szczególnie wysokie - można powiedzieć nawet, że nie łapie się do półki akwariów z dużym natężeniem światła. W momencie, gdy czegoś zaczyna brakować roślinom, nie reagują one od razu gniciem czy odpadaniem z podłoża. Nie dzieje się również tak, że glony w niekontrolowany sposób przybywają w zbiorniku. Wzrost roślin, co się często zdarza zostaje zwyczajnie zmniejszony. Nie jest to wada - w moim odczuciu - to byłaby ulga dla wielu osób, którym zwyczajnie szkoda dużej masy roślinnej, która musi wylądować (bardzo często, nie zawsze - można sprzedać albo oddać) w koszu, a która nie mieści się już w zbiorniku.

Możesz podawać gaz 24/24 i kto wie czy to nie lepsze rozwiązanie bo przecież gaz jest tańszy niż prąd a nawet najmniejszy elektrozawór coś tam ciągnie (3, 5W). Butla 6kg wystarcza u mnie przy 200L baniaku 24/24 13 miesięcy a koszty jej wymiany to 10zł.

Pieniądz rzecz nabyta - raz jest, raz nie ma. Cenię Twoją wiedzę i skrupulatność w obliczeniach, przy tym oszczędności, ale ja jednak kieruje się nieco innymi kryteriami. I jeszcze raz zaznaczę, mój sprzeciw wobec CO2 nie wynika tylko ze straconej obsady, czy pieniędzy. Sięgając trochę głębiej należy spojrzeć na geniusz reklamy i sposób manipulacji.

Skoro już napisałem, że roślin jest więcej, i są również te, które nie mają skrajnie wysokich wymagań, uznaję, że mogę napisać również o wspomnianej przed chwilą reklamie.
Jest kilka, może kilkanaście gatunków skrajnie wymagających, przy których nie można sobie pozwolić na bylejakość i trzeba stosować się do twardych wytycznych - ilości rozpuszczonego CO2, P,K,N itd itd. Zadajmy sobie jednak kilka pytań
- Czy my, akwaryści wybieramy tak często te gatunki, które tę suplementację CO2 mają za nieodzowną ?
- Jak często przy wyborze roślin pojawia się oznakowanie, że bez gazowania nie da rady ?
- Jaką wiedzę mamy przy kupnie nieznanej sobie rośliny o niej ? Co możemy wyczytać na forach internetowych, o tej roślinie, skoro każdy kto ją kupował wiedział, że musi mieć zestaw CO2 ? Czy ktoś z opiniujących nie ma takiego zestawu ? (Może tak, ale czy jest to więcej niż 10 % ?)

Namawiam każdego, szczególnie Prospero, żeby chociaż w jednym zbiorniku wyłączył dozowanie CO2 i z ciekawością patrzył na rozwój sytuacji. Namawiam również i tych, chociaż nie jest to tematem tego posta, żeby stopniowo zmienili wodę z filtra RO, na wodę kranową (pod warunkiem, że ta woda nie ma większej twardości węglanowej niż 10-11).

Skoro odpowiadasz, że nie zgadzasz się ze mną to nie masz zielonego pojęcia o tym co się w ogóle dzieje w zbiorniku. Bez CO2 nic tam zielonego rosnąć nie będzie.


No i jest ! Trochę agresji, a co :evil: Jeśli już mówimy o węglu w wodzie, należy przyznać, że to co pobierają rośliny wcale nie nazywamy CO2. Jest to kwas węglowy, inaczej H2CO3, co zresztą wytłumacza kilka faktów - to słabo związany kwas, dlatego przy ruchu tafli się tak łatwo wytrąca, CO2 to forma gazu w butli, nieprzyswajalna przez rośliny. Żeby mogła być, musi zareagować z wodą co można Ci wytłumaczyć - Panie mądry - prostym równaniem CO2 + H20 = H2CO3.
Są 2 umowne rodzaje węgla przyswajalnego przez rośliny - H2CO3, co napisałem wyżej i HCO3, czyli tzw. wodorowęglany. Nie wiem czy czytałeś - gdy brakuje węgla roślinom, często jest tak, że na liściach pojawia się taki biały osad - to znak, że ilość tych wodorowęglanów już się kończy, co za tym idzie całkowita ilość węgla w wodze zbliża się ku zeru. U mnie takiego zjawiska nie zauważyłem. Dlaczego mam sądzić, że kwas węglowy jest mi niezbędny, skoro moje rośliny mnie o tym nie informują ?

Będziesz kiedyś w Łodzi to wpadnij po raczki. Dostaniesz ode mnie ładną samiczkę tak na pocieszenie.

Zdradzę tajemnicę, że mam rodzinę w Koluszkach, ale nie wybieram się tam w najbliższym czasie. Dziękuję Ci za Twoją łaskę i oferowanie zwierzątka, jednak mi trochę daleko do Łodzi, a u siebie mam pewien zaufany sklep, w którym mogę sobie takiego raczka sprawić, mam nadzieję nie mniej pięknego niż Twój.


Mam nadzieję, Panie mądry, że chociaż troszkę przejrzałeś na oczy i chociaż na chwilę przestałeś mnie uważać za głupka. Wydaje mi się, że masz szeroką i głęboką wiedzę, ale proszę, żebyś nie szufladkował tak łatwo osób. To, że ktoś ma inne zdanie niekoniecznie znaczy, że jest głupi. Może się mylić, może nie mieć zwyczajnie racji, może też ma inne doświadczenia i może ma rację ? Nie piszę tutaj o sobie, piszę o każdej innej osobie, która by się z Tobą starła na forum, czy gdzieś indziej. Cenie wiedzę i różnorakość, ale tępię i nie lubię buractwa.

Avatar użytkownika

MrLabify
Zainteresowany tematem
 
Posty: 187
Dołączył: 29 sty 2013, 20:10
Miasto: Kraków

10 kwi 2014, 01:20 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#7)  

@MrLabify
Rozumię, że z butli zrezygnowałeś na amen. Ja nawet nie zacząłem :) ale po przeczytaniu tego co napisałeś nie wiem czy w ogóle zacznę. Natomiast interesuje mnie jaki nawóz stosujesz, jakiś zestaw firmowy? sole?

Avatar użytkownika

Kredu
Zainteresowany tematem
 
Posty: 151
Dołączył: 08 kwi 2014, 20:48

10 kwi 2014, 02:43 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#8)  

Kredu napisał(a):@MrLabify
Rozumię, że z butli zrezygnowałeś na amen. Ja nawet nie zacząłem :) ale po przeczytaniu tego co napisałeś nie wiem czy w ogóle zacznę. Natomiast interesuje mnie jaki nawóz stosujesz, jakiś zestaw firmowy? sole?



Kredu tu Cię zmartwię bo nawożenie zbiornika LT bez gazu nie jest wcale takie proste jakby się wydawało.
Często nieumiejętne podawanie do takiego zbiornika który funkcjonował dość dobrze bez nawożenia kończy się jego destabilizacją w efekcie powstaje glonarium.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5258
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia

10 kwi 2014, 16:09 Re: CO2 - czy warto stosować?  (#9)  

@Kredu
Easy life, ale chyba zmienię bo drażni mnie otwieranie i zamykanie 5 butelek co 2 dni. Pójdę w stronę bardziej wygodną - Vimi. Usłyszałem w sklepie ra, że sprawdza się i efekty są.

Avatar użytkownika

MrLabify
Zainteresowany tematem
 
Posty: 187
Dołączył: 29 sty 2013, 20:10
Miasto: Kraków

W temacie zagazowania obsady, zdarzyło mi się to dwukrotnie , 90% obsady do wymiany.

Przyczyną okazał się słabej jakości zaworek precyzyjny "no name", który zawierał zestaw co2 RA.
W momencie gdy poziom gazu w butli zbliżał się do 0 , dochodziło do natychmiastowego uwolnienia pozostałej ilości gazu. Dopiero wymiana zaworka precyzyjnego na zaworek od Camozzi rozwiązała problem.



talsei
Początkujący
 
Posty: 6
Dołączył: 15 paź 2011, 18:03

Potwierdzam pod koniec gdy poziom gazu w butli spada jego dystrybucja do zbiornika może być różna.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5258
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia

To ja sie podepne i zadam pytanie. Gdzies kiedys uslyszalem ze podwieszenie dyfuzora na 1/2 h zbiornika moze uchronic obsade. Chodzilo o to ze nieby gdy jest wystarczajaca ilosc gazu w butli i po regulacji gaz powinien byc wystarczajaco dobrze rozprowadzany po zbiorniku przez umownie drobne babelki, w momencie gdy gaz zaczyna sie konczyc dyfuzor zaczyna przepuszczac wieksze babelki Co2. Tu mozna postawic znak= pomiedzy konczacy sie gas a przepuszczajacy zaworek precyzyjny. I gdy taka sytuacja zachodzi to Co2 z dyfuzora zaczyna sie przedostawac poprzez wieksze babelki i w znacznym stopniu slabiej sie rozpuszcza.
O cos takiego tam chodzilo. Co wy na to

Avatar użytkownika

risen28
Stały bywalec
 
Posty: 426
Dołączył: 07 mar 2013, 23:26

Wielkość bąbli jak spiek jest czysty to zawsze będzie jednakowa.Może jedynie spać lub zwiększyć się jego intensywność podawania do zbiornika.Mam podwieszany dyfuzor w zbiorniku i twierdzę,że czym niżej tym lepiej.
Dodatkowo bąble rozprowadzam po zbiorniku umieszczając spiek pod skimmerem.Jeśli podasz naprawdę dużo gazu to nawet na 1/3 wysokości zagazujesz ryby,zwłaszcza jak będziesz podawał gaz 24h/dobę.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5258
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia

No tez tak myslalem :P

Avatar użytkownika

risen28
Stały bywalec
 
Posty: 426
Dołączył: 07 mar 2013, 23:26







Powiązane tematy
  • Indykator co2 pokazuje kolor zielony mimo braku co2

    Witam jak w temacie zamierzam nawozić swoją kostkę 30l co2 Wyciągnąłem stara butle kupiłem nowy dyfuzor również indykator nowy płyn wszystko podlaczylem ale okazało się że stary zaworek precyzyjny jes...

    Wyświetlenia: 183 | Odpowiedzi: 3 czytaj więcej...

  • Czy duży poziom fosforu w kranie jest pobierany przez roslin

    Witam , od półtorej roku mam baniak 200 litrowy. Pół roku temu dołożyłem CO2 i miesiąc temu wymieniłem oświetlenie z oryginalnego juwela na dwie belki Superfish 56W suny + aquael plant 32w. Rośliny po...

    Wyświetlenia: 2382 | Odpowiedzi: 55 czytaj więcej...

  • Nowy zbiornik - czy nawozić?

    Witam, zalałem nowy zbiornik. Pojemność ok 110l netto, podłoże żwir kwarcowy, filtr kubełkowy, oświetlenie belka na listwach aqua grov. Na start dałem bakterie. Akwarium ma jakiś tydzień i powoli dojr...

    Wyświetlenia: 450 | Odpowiedzi: 8 czytaj więcej...

  • Nawozy wlewac rano czy pod wieczor?

    Czesc mam pytanie, kiedy lejecie nawozy - pytanie nie jest kiedy wam pasuje. Ale kiedy POWINNO sie lac nawozy by nie dokarmiac tych niechcianych roslin (glon) - rano czy na noc?. I gdzie moge znalesc ...

    Wyświetlenia: 915 | Odpowiedzi: 19 czytaj więcej...

  • Niedobory. Glony. Czy zacząć nawozić?

    Witam Akwarium 170l Podloze: pokruszona lawa i ceramika, podsypka denerle deponitmix 6w1 (2cm), żwir bazaltowy 2-5mm Filtr ultramax 1400l/h Oswietlenie led 6500k, 80w, 55lm/l + barwa czerwona/niebiesk...

    Wyświetlenia: 4079 | Odpowiedzi: 63 czytaj więcej...



Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5



Użytkownicy przeglądający ten dział: Kolcobrzuch i 43 gości

Copyright © 2001-2020 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.