Jesteś tutaj: SerwisForumTechnikaFiltracja


Węgiel aktywny - odczarowanie mitów i wymiana doświadczeń



Dobór filtra i wkładów. Odwrócona osmoza (RO) i lampy UV. Pompy, cyrkulatory i skimmery.
Witam!
Zacznę od tego, że od dłuższego czasu z powodzeniem używam węgla jako stały i niezbędny element filtracji w moich akwariach. Chciałbym się w tym temacie podzielić doświadczeniem ze stosowania tego niezwykle ciekawego materiału, rozprawić z kilkoma mitami na jego temat oraz poznać Wasze opinie. Zaznaczam, że jest to moja subiektywna ocena wynikająca z doświadczenia oraz wciąż pogłębianej wiedzy nt. węgla.

Moje doświadczenia związane ze stosowaniem węgla w akwarium roślinnym

1. Doskonałe klarowanie wody
Przed stosowaniem węgla myślałem, że moja woda w akwarium jest czysta. Do czasu aż nalałem wody z akwarium do białego wiadra. Również i Wam polecam zrobić ten prosty test, możecie być zaskoczeni ile brakuje waszej wodzie do prawdziwej przejrzystości :)
Nic co wcześniej stosowałem, przeróżne uzdatniacze z funkcją klarowania i inne absorbenty, nie dawały tak dobrego efektu jak właśnie węgiel. Jedynie purigen może się równać z węglem, jednak jest od niego znacznie droższy. Dobry jakościowo węgiel wyłapuje najdrobniejsze pyłki nie gorzej niż wspomniany purigen.
Na załączonym zdjęciu po lewej woda filtrowana węglem aktywnym, po prawej woda bez węgla aktywnego, w akwarium zdaje się być klarowna, jednak w kuble wychodzi żółty odcień.

2. Eliminacja przykrego zapachu
Zapewne każdy akwarysta doskonale wie o czym mowa. Osobiście nie znoszę smrodów a'la bajorko. Węgiel nie tylko powoduje, że woda przestaje śmierdzieć. On sprawia, że wręcz zaczyna przyjemnie pachnieć. Trudno określić co to konkretnie za zapach, ale jest świeży i zupełnie niedrażliwy. Sprawa szalenie istotna zwłaszcza w otwartych zbiornikach bez pokrywy, gdzie zapach roznosi się po pomieszczeniu.

3. Ograniczanie rozwoju glonów i mikroorganizmów
Glony nie lubią węgla, który trzyma je w ryzach zapobiegając rozwojowi, bądź ograniczając ich wystąpienie do minimum. Węgiel, jako pochłaniacz związków organicznych świetnie sprawdza się także w ograniczaniu powstawania pierwotniaków, które dzięki węglowi nie mają pożywki, bądź w najgorszym wypadku mają pożywkę znacznie ograniczoną.


Rodzaje węgla

Jest tego całe zatrzęsienie, przeróżne formy, marki. Generalnie powinniśmy wiedzieć, że węgiel dzieli się na 3 kategorie
1. bitumiczną (duże kawałki kruszca)
2. kawałki węgla pokruszone na drobniejsze części o zwiększonej porowatości (tzw. lignite)
3. wyspecjalizowaną w postaci najczęściej sprasowanych pałeczek lub granulek o największej porowatości

Każda z tych form ma swoje wady i zalety. Działanie jest takie samo we wszystkich, ale o różnej skuteczności. Węgiel bitumiczny i lignite jest najtańszy, ale też najbardziej pyli, długo go trzeba płukać i jest ryzyko skruszenia się w filtrze, a następnie przedostania się pyłu do akwarium. Tego typu węgiel należy stosować w większej ilości oraz dobrze zabezpieczyć w filtrze na wypadek kruszenia, najlepiej ciasno przylegającymi gąbkami z obu stron.
Najlepsza postać to węgiel w formie pałeczek. Jest to sprasowany pył węglowy, który wykazuje najsilniejszą zdolność adsorpcji. Jest praktycznie pozbawiony pyłu, nie ma też ryzyka pokruszenia. Sprawdzi się on najlepiej w filtrach wewnętrznych i małych zewnętrznych. Takim węglem najszybciej wyklarujemy wodę i pozbędziemy się brzydkiego zapachu. Jest to najdroższy rodzaj węgla. Tutaj uwaga na tanie "podróbki", które udają węgiel wysokiej jakości, a tak naprawdę są gorsze od dwóch pozostałych. Mowa o najtańszym węglu w formie pałeczek, który można kupić np. na allegro, bądź w niektórych sklepach akwarystycznych, które rozważają taki węgiel z worków typu no-name. Rzadko kiedy jest to węgiel przeznaczony do celów akwarystycznych, głównie jest to węgiel do oczyszczania powietrza lub innego niewiadomego pochodzenia. Jego zdolności adsorpcji są niewielkie, bardzo pyli łatwo się kruszy i należy go stosować kilkukrotnie większej masy niż węgiel do zastosowań typowo akwarystycznych. Dobry węgiel w postaci granulek/pałeczek można poznać po tym, że lekko błyszczy, a granulki/pałeczki są o wiele mniejsze niż "podróbka". Te tanie są zwykle grube i mało porowate, kosztują zwykle kilka zł za kilogram. Dobry węgiel granulkowy/pałeczkowy kosztuje kilkadziesiąt zł/1L.


Mity nt. węgla aktywnego

1. Jednym z największych mitów jest przekonanie, że można go stosować tylko przez krótki okres najwyżej kilku tygodni, a po tym czasie zwróci do akwarium wszystko co nagromadził....
Jest to nieprawda, teoretycznie węgiel może zacząć zwracać, lecz w praktyce akwaryjnej jest to właściwie niemożliwe. Aby węgiel zaczął zwracać wskaźnik PH musiałby być na ekstremalnie wysokim poziomie nie występującym w akwariach, a do tego musiałyby być także spełnione inne ekstremalne czynniki, które w praktyce oznaczałyby śmierć roślin i ryb. Dlatego nie musimy się przejmować.

2. Nie można stosować a akwariach roślinnych, bo pochłania nawozy...
Owszem pochłania, ale na poziomie maksymalnie kilku-kilkunastu %. Ja robię w ten sposób, że przez kilka dni po włożeniu nowego węgla minimalnie zwiększam nawożenie, po czym wracam do normalnego nawożenia tak jakby węgla nie było. Generalnie jednak nie jest to konieczność i nic roślinom nie grozi od tego, że węgiel znajduje się w filtrze.

3. Trzeba wymieniać co 4 tygodnie, bo tak jest napisane na opakowaniu....
Tego typu stwierdzenia producentów należy traktować jedynie jako propozycję stosowania wkładu węglowego, nie zaś konieczność, bez której stałaby się jakaś tragedia w akwarium. Producenci podają kilka tygodni, bo jest to okres, w którym węgiel wykazuje działanie adsorbcyjne. Tak naprawdę to działanie jest największe w pierwszych dniach do tygodnia filtracji. Po tym czasie węgiel stopniowo zaczyna działać jako wkład biologiczny. Nic złego się nie stanie, jeśli zostawimy go na wiele miesięcy pracy. Po prostu z czasem coraz gorzej będzie klarować wodę i eliminować brzydkie zapachy z akwarium. W warunkach akwaryjnych węgiel nie jest w stanie oddać tego co nagromadził.

4. Należy stosować węgiel TYLKO przy starcie akwarium i/lub po leczeniu ryb celem eliminacji pozostałości po medykamentach....
Nieprawda. Węgiel może być stosowany okazjonalnie, ale nie musi. Na zachodzie jest używany masowo do ciągłej pracy jako jeden z podstawowych mediów filtracyjnych zaraz obok ceramiki/lawy. Węgiel można stosować okazjonalnie lub jako stałe medium adsorpcyjne z częstymi podmianami lub bez podmian jako wydajne złoże do filtracji biologicznej.

5. Lepiej kupować drogie węgle typu Seachem Carbon, bo wykazują zdolność adsorpcji przez wiele miesięcy....
Tego typu obietnice producentów zaliczam do tzw. marketing bullshit. Owszem węgiel Seachem'a ładnie wygląda, jest dobrze oczyszczony z pyłu i wykazuje silną zdolność adsorpcji, ale... nic poza tym. Możliwość adsorpcji przez wiele długich miesięcy istnieje tylko w teorii. W praktyce na każdym węglu po kilku tygodniach osiedlają się bakterie nitryfikacyjne, które niweczą całą obietnicę marketingową Seachema. Węgiel zostaje pokryty bakteryjnym śluzem, który zatyka jego kanaliki, tym samym kończąc zdolność adsorpcji. Z tego powodu nie należy się nabierać na węgle do rzekomo wielomiesięcznej pracy. Każdy węgiel niezależnie od ceny i marki działa przez kilka tygodni, po tym czasie zaczyna pracować jako złoże biologiczne. Zatem jeśli zależy nam na podstawowym działaniu węgla, należy wymieniać go co kilka tygodni niezależnie od ceny i marki jaką kupiliśmy.
Załączniki
gfd.png
vs.png



AquaMike
Zainteresowany tematem
 
Posty: 238

 

Tematów było już takich sporo.

http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje ... 52567.html

http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje ... -7168.html



Jeśli można się wypowiedzieć to się wypowiem. Jaki sens jest stosowania węgla jeśli to samo można uzyskać bez niego? Krystalicznie czystą wodę mi daje ? Przy poprawnie funkcjonującym filtrze mamy kryształ bez węgla. Nie zgodzę się też z tym, że nie ingeruje w nawożenie. W mojej ocenie ingeruje w Fe w końcu absorbuje metale ciężkie a Fe takim jest. Tak samo jestem przeciwny laniu uzdatniaczy do zbiorników roślinnych które też ingerują w metale ciężkie.

Tematów o węglu na tym forum jest z 10 i w każdym jednym jest za i przeciw.
Ja jestem przeciwny bo nic mi on nie daje może pokusiłbym się w pierwszych 2 tyg na starcie. Ale to max okresu jaki bym go stosował. Węgiel dobrze sprawdza się w przywróceniu poprawnych parametrów wody po leczeniu ryb i w razie gdy do akwarium trafiło coś czego chcemy się pozbyć a węgiel to absorbuje.

W mojej ocenie jego zwolennicy to ludzie którzy wkładają go z przyzwyczajenia i traktują jako zbędny bezpiecznik. Nie dajmy się ogłupieć robimy wodę RO mineralizujemy ją w akwarium pracują filtry wyciągnijcie węgiel i postępujcie z zbiornikiem jak należy to woda będzie kryształ bez wymyślnych wkładów. W normalnie funkcjonującym akwarium węgiel jest bezużyteczny.

Dla mnie węgiel jest jak lampa UV zbędny wydatek i zbędne urządzenie w poprawnie funkcjonującym akwarium.
Ostatnio edytowano 21 kwi 2016, 17:54 przez weder, łącznie edytowano 1 raz
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5194
Miasto: Gdynia

weder napisał(a):Tematów było już takich sporo.

Ale żaden nt. mitów związanych z węglem. Tych mitów jest bardzo dużo, wydaje mi się, że postarałem się odczarować przynajmniej kilka.

weder napisał(a):Jeśli można się wypowiedzieć to się wypowiem. Jaki sens jest stosowania węgla jeśli to samo można uzyskać bez niego? Krystalicznie czystą wodę mi daje ? Przy poprawnie funkcjonującym filtrze mamy kryształ bez węgla. Nie zgodzę się też z tym, że nie ingeruje w nawożenie. W mojej ocenie robi totalną lipę z Fe w końcu absorbuje metale ciężkie a Fe takim jest. Tak sami jestem przeciwny laniu uzdatniaczy do zbiorników roślinnych które też ingerują w metale ciężkie.

Zrób test z białym wiadrem to się przekonasz, czy masz kryształ. Też myślałem, że mam czystą wodę dopóki nie zrobiłem wspomnianego testu. Jeśli nie stosujesz żadnych absorbentów to nie ma opcji, żebyś miał kryształ, bo jedynie węgiel, purigen itp sa w stanie wyłapać z wody najdrobniejsze pyłki i przebarwienia. Różnica wody filtrowanej węglem i bez żadnych absorbentów jest widoczna gołym okiem.

Co do wpływu węgla na nawożenie jest on na tyle znikomy, że nie należy się tym przejmować. Ewentualnie ciut zwiększyć nawożenie i po sprawie.

weder napisał(a):Tematów o węglu na tym forum jest z 10 i w każdym jednym jest za i przeciw.
Ja jestem przeciwny bo nic mi on nie daje może pokusiłbym się w pierwszych 2 tyg na starcie. Ale to max okresu jaki bym go stosował. Węgiel dobrze sprawdza się w leczeniu ryb i w razie gdy do akwarium trafiło coś cz3ego chcemy się pozbyć .

To są właśnie te mity, które należy odczarowywać. Nie wiadomo dlaczego w Polsce wciąż dominują opinie nt. węgla takie jak napisałeś. Na zachodzie Europy i w Stanach węgiel jest powszechnie i z pożytkiem stosowany jako stałe medium filtracyjne.
Jeśli doskonałe klarowanie wody (co ma też wpływ na lepsze dooświetlenie roślin), pozbycie się smrodów i generalnie trzymanie wszystkiego w ryzach (glony, pierwotniaki, nadmiar organiki i chemii) to dla ciebie "nic" to niefajnie i bezpodstawnie jesteś uprzedzony do węgla.... Z mojego punktu widzenia wymienione właściwości są zasadnicze w używaniu węgla w sposób ciągły. Jedynym okresem, w którym pozbywam się na chwilę węgla jest leczenie ryb.

weder napisał(a):W mojej ocenie jego zwolennicy to ludzie którzy wkładają go z przyzwyczajenia i traktują jako zbędny bezpiecznik. Nie dajmy się ogłupieć robimy wodę RO mineralizujemy ją w akwarium pracują filtry wyciągnijcie węgiel i postępujcie z zbiornikiem jak należy to woda będzie kryształ na zwykłym filterku bez wymyślnych wkładów. W normalnie funkcjonującym akwarium węgiel jest bezużyteczny.

Przez większą część mojej akwarystycznej przygody miałem podobne podejście. Na szczęscie potem zmądrzałem :) Postanowiłem dać węglowi szanse, bo obserwuje rynek akwarystyczny nie tylko w Polsce. Zafascynowało mnie dlaczego większośc akwarystów na zachodzie używa węgla wcale nie okazjonalnie. Zacząłem go stosować w podobny sposób i przekonałem się, że węgiel stosowany w sposób ciągły znacznie podnosi jakość wody oraz poprawia bezpieczeństwo zbiornika przed rozmaitymi problemami. Jest dla mnie dziwne i trochę wręcz szokujące, że w Polsce do dziś pokutuje tyle przekłamań nt. węgla.



AquaMike
Zainteresowany tematem
 
Posty: 238

Jeśli można się wypowiedzieć to się wypowiem. Jaki sens jest stosowania węgla jeśli to samo można uzyskać bez niego? Krystalicznie czystą wodę mi daje ? Przy poprawnie funkcjonującym filtrze mamy kryształ bez węgla. Nie zgodzę się też z tym, że nie ingeruje w nawożenie. W mojej ocenie ingeruje w Fe w końcu absorbuje metale ciężkie a Fe takim jest. Tak samo jestem przeciwny laniu uzdatniaczy do zbiorników roślinnych które też ingerują w metale ciężkie.

Tematów o węglu na tym forum jest z 10 i w każdym jednym jest za i przeciw.
Ja jestem przeciwny bo nic mi on nie daje może pokusiłbym się w pierwszych 2 tyg na starcie. Ale to max okresu jaki bym go stosował. Węgiel dobrze sprawdza się w przywróceniu poprawnych parametrów wody po leczeniu ryb i w razie gdy do akwarium trafiło coś czego chcemy się pozbyć a węgiel to absorbuje.

W mojej ocenie jego zwolennicy to ludzie którzy wkładają go z przyzwyczajenia i traktują jako zbędny bezpiecznik. Nie dajmy się ogłupieć robimy wodę RO mineralizujemy ją w akwarium pracują filtry wyciągnijcie węgiel i postępujcie z zbiornikiem jak należy to woda będzie kryształ bez wymyślnych wkładów. W normalnie funkcjonującym akwarium węgiel jest bezużyteczny.

Dla mnie węgiel jest jak lampa UV zbędny wydatek i zbędne urządzenie w poprawnie funkcjonującym akwarium.


Tyle tylko, że "zapchany" przez bakterie nitryfikacyjne węgiel będzie lepszym złożem biologicznym niż jakaś nędzna ceramika czy gąbki - a ty jesteś zwolennikiem nadfiltracji biologicznej 8)

Inna sprawa, że żadna "porządna" filtracja, jak to ładnie nazwałeś nie wyklaruje wody przy zastosowaniu nowych korzeni czy ziemi w podłożu - będzie lekko żółtawa nawet przy 10l filtrze kubełkowym...

Koniec końców decyzję o jego użyciu każdy musi podjąć sam - najlepiej testując na własnym zbiorniku...

Avatar użytkownika

rob1979
Zainteresowany tematem
 
Posty: 239
Miasto: Tychy

Przepraszam ale takie wpisy do mnie nie przemawiają. Wodę w zbiorniku od zawsze mam kryształ czy to w LT czy HT i nigdy węgla nie używam bo dla mnie jest zupełnie zbędny. Spuszczając wodę z akwarium wodę zawsze mam kryształ a lejąc Ro również. W zbiorniku zawsze mam zachowaną nazywając to w skrócie poprawną biologię wiec po co mam wkładać coś bez czego mogę żyć. Sam węgiel zalecają stosować na starcie odciąża to filtr. Co do porowatości to myślę, że dobra ceramika lepiej się tu sprawdzi a węgiel tylko zamuli filtr. Zgadza się nad filtracja to ruch wody a ruch wody to życie.

Zobacz sobie moje byłe HT widzisz w nim potrzebę stosowania węgla?

https://www.youtube.com/watch?v=AiBcvEGqySw


Jestem wielkim zwolennikiem zwykłej waty na trzpieniu filtra w razie potrzeby krystalizuje wodę idealnie. A w razie ( W ) zawsze można włożyć kapsułke Tetra biocoryn lub wlać super blenda. To jak dla mnie będzie lepsze.
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5194
Miasto: Gdynia

weder napisał(a): Wodę w zbiorniku od zawsze mam kryształ czy to w LT czy HT i nigdy węgla nie używam bo dla mnie jest zupełnie zbędny.


Super. Gratuluję. Niestety w zbiorniku "korzennym" + ziemia taki stan jest niemożliwy do osiągnięcia więc są sytuacje, w których stosowanie węgla bardzo się przyda...


Co do porowatości to myślę, że dobra ceramika lepiej się tu sprawdzi a węgiel tylko zamuli filtr


Ewidentnie widać uprzedzenie do węgla :)
cytat z malawi.pl
1 gram węgla może skrywać nawet 2000 m2 powierzchni.


Dlaczego dobry węgiel w pałeczkach miałby "zamulać" filtr? :)

Jestem wielkim zwolennikiem zwykłej waty na trzpieniu filtra w razie potrzeby krystalizuje wodę idealnie.

Z garbników i substancji humusowych również?

Avatar użytkownika

rob1979
Zainteresowany tematem
 
Posty: 239
Miasto: Tychy

Sądzę, że rozsądnym punktem wyjścia dla każdego kto zastanawia się nad stosowaniem węgla jest pozbycie się powszechnego i największego w Polsce kłamstwa nt. węgla, czyli "boję się, że zacznie zwracać to co nagromadził". No więc nie zacznie zwracać, bynajmniej w warunkach akwarystycznych jest to niemożliwe.

Tak jak napisał Rob1979, po pewnym czasie pracy w filtrze węgiel staje się jednym z najlepszym złóż biologicznych. Niektóre węgle mają porowatość nawet przewyższającą eheima substrat pro i seachem matrix.

Zgadnijcie co poleca ADA do swoich filtrów ze stali nierdzewnej, także jako złoże do pracy ciągłej? Podpowiedź na załączonym obrazku :)
Załączniki
ada.png



AquaMike
Zainteresowany tematem
 
Posty: 238

rob1979 napisał(a):
weder napisał(a): Wodę w zbiorniku od zawsze mam kryształ czy to w LT czy HT i nigdy węgla nie używam bo dla mnie jest zupełnie zbędny.


Super. Gratuluję. Niestety w zbiorniku "korzennym" + ziemia taki stan jest niemożliwy do osiągnięcia więc są sytuacje, w których stosowanie węgla bardzo się przyda...


Co do porowatości to myślę, że dobra ceramika lepiej się tu sprawdzi a węgiel tylko zamuli filtr


Ewidentnie widać uprzedzenie do węgla :)
cytat z malawi.pl
1 gram węgla może skrywać nawet 2000 m2 powierzchni.


Dlaczego dobry węgiel w pałeczkach miałby "zamulać" filtr? :)

Jestem wielkim zwolennikiem zwykłej waty na trzpieniu filtra w razie potrzeby krystalizuje wodę idealnie.

Z garbników i substancji humusowych również?



Nie wiem ja Ty ale ja widziałem i miałem węgiel w filtrze.
Widziałeś jak wygląda wkład węglowy w filtrze ? Zapytam widziałeś jak taki sam wkład wygląda po 2 miesiącach. Tetra ma wkład o którym piszesz po 2 miesiącach wygląda jak sprasowana torebka zaklejona na amen. Zamula filtr perfekcyjnie. Zrób test włącz filtr po 2 miesiącach z wkładem i bez wkładu węglowego. Wtedy porównasz sobie jak wygląda sytuacja z przepływem. Wolę ceramikę bo jakoś cienko widzę płukanie węgla.Ceramika jest wielokrotnego użytku, wypłukanie zajmuje jej chwilę.

Zgadza się węgiel dobrze absorbuje garbniki z korzeni, ale warto tez zastanowić się co na starcie wkładamy do zbiornika. Jak ktoś wkłada korzenie grabu to herbatę będzie miał zawsze i zawsze będzie się pocieszał, że węgiel mu pomaga.
Istnieje dużo korzeni które nie ingerują w barwę wody.
Ostatnio edytowano 21 kwi 2016, 19:00 przez weder, łącznie edytowano 1 raz
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5194
Miasto: Gdynia

 



AquaMike dałeś mi "do myślenia". Przy najbliższym czyszczeniu filtra podmienię porcje matrixa, bo i tak muszę go już wymienić, na węgiel- sie zobaczy :)


Avatar użytkownika

Biegronka
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 951
Miasto: Kwidzyn

weder napisał(a):Nie wiem ja Ty ale ja widziałem i miałem węgiel w filtrze.
Widziałeś jak wygląda wkład węglowy w filtrze ? Zapytam widziałeś jak taki sam wkład wygląda po 2 miesiącach. Tetra ma wkład o którym piszesz po 2 miesiącach wygląda jak sprasowana torebka zaklejona na amen. Zamula filtr perfekcyjnie. Zrób test włącz filtr po 2 miesiącach z wkładem i bez wkładu węglowego. Wtedy porównasz sobie jak wygląda sytuacja z przepływem. Wolę ceramikę bo jakoś cienko widzę płukanie węgla.Ceramika jest wielokrotnego użytku, wypłukanie zajmuje jej chwilę.


Owszem. Nawet macałem ostatnio wkład węglowy we Fluvalu 205 :) Ma już kilka lat i nadal granulat jest twardy i nie pozlepiany...
Z drugiej strony - nie uważam, że filtr kubełkowy ma za zadanie robić w akwarium za cyrkulator więc, nawet gdyby jakiś kiepski węglowy pył mi go zamulił to IMHO niewielki problem 8)

Avatar użytkownika

rob1979
Zainteresowany tematem
 
Posty: 239
Miasto: Tychy

rob1979 napisał(a):
weder napisał(a):Nie wiem ja Ty ale ja widziałem i miałem węgiel w filtrze.
Widziałeś jak wygląda wkład węglowy w filtrze ? Zapytam widziałeś jak taki sam wkład wygląda po 2 miesiącach. Tetra ma wkład o którym piszesz po 2 miesiącach wygląda jak sprasowana torebka zaklejona na amen. Zamula filtr perfekcyjnie. Zrób test włącz filtr po 2 miesiącach z wkładem i bez wkładu węglowego. Wtedy porównasz sobie jak wygląda sytuacja z przepływem. Wolę ceramikę bo jakoś cienko widzę płukanie węgla.Ceramika jest wielokrotnego użytku, wypłukanie zajmuje jej chwilę.


Owszem. Nawet macałem ostatnio wkład węglowy we Fluvalu 205 :) Ma już kilka lat i nadal granulat jest twardy i nie pozlepiany...
Z drugiej strony - nie uważam, że filtr kubełkowy ma za zadanie robić w akwarium za cyrkulator więc, nawet gdyby jakiś kiepski węglowy pył mi go zamulił to IMHO niewielki problem 8)


Ja wyznaję zasadę im mniej gratów tym lepiej więc wolę mieć silniejszy filtr biorąc pod uwagę, że w typowym HT węże zachodzą dość szybko a wydatek spada i to znacznie. Zawsze lepiej jest podkręcić filtr niż co tydzień czyścić węże co przy EI jest normą jak się ma małego pierdka.

Więc wychodzi na to, że u ciebie węgiel robi za wkład biologiczny. A sam fakt stosowania węgla ma zupełnie inne zadanie.
Pokusiłbym się o węgiel jakbym miał bańkę 1000l i starał się zaoszczędzić na podmianach gdzie przy takim litrażu to już trochę kosztuje ( RO+ mineralizator ).
Do czego nawiązuje węgiel ma usuwać a nie osiedlać na sobie bakterie. Od usuwania są podmiany to najtańsza opcja chyba, że jest tak jak pisałem masz wannę w domu.
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5194
Miasto: Gdynia

weder napisał(a):
rob1979 napisał(a):
weder napisał(a):Nie wiem ja Ty ale ja widziałem i miałem węgiel w filtrze.
Widziałeś jak wygląda wkład węglowy w filtrze ? Zapytam widziałeś jak taki sam wkład wygląda po 2 miesiącach. Tetra ma wkład o którym piszesz po 2 miesiącach wygląda jak sprasowana torebka zaklejona na amen. Zamula filtr perfekcyjnie. Zrób test włącz filtr po 2 miesiącach z wkładem i bez wkładu węglowego. Wtedy porównasz sobie jak wygląda sytuacja z przepływem. Wolę ceramikę bo jakoś cienko widzę płukanie węgla.Ceramika jest wielokrotnego użytku, wypłukanie zajmuje jej chwilę.


Owszem. Nawet macałem ostatnio wkład węglowy we Fluvalu 205 :) Ma już kilka lat i nadal granulat jest twardy i nie pozlepiany...
Z drugiej strony - nie uważam, że filtr kubełkowy ma za zadanie robić w akwarium za cyrkulator więc, nawet gdyby jakiś kiepski węglowy pył mi go zamulił to IMHO niewielki problem 8)


Ja wyznaję zasadę im mniej gratów tym lepiej więc wolę mieć silniejszy filtr biorąc pod uwagę, że w typowym HT węże zachodzą dość szybko a wydatek spada i to znacznie. Zawsze lepiej jest podkręcić filtr niż co tydzień czyścić węże co przy EI jest normą jak się ma małego pierdka.

Więc wychodzi na to, że u ciebie węgiel robi za wkład biologiczny. A sam fakt stosowania węgla ma zupełnie inne zadanie.
Pokusiłbym się o węgiel jakbym miał bańkę 1000l i starał się zaoszczędzić na podmianach gdzie przy takim litrażu to już trochę kosztuje ( RO+ mineralizator ).
Do czego nawiązuje węgiel ma usuwać a nie osiedlać na sobie bakterie. Od usuwania są podmiany to najtańsza opcja chyba, że jest tak jak pisałem masz wannę w domu.




Właśnie do małego , jak ty to nazwałeś pierdka węgiel jest najlepszym rozwiązaniem :D O równowage tam może być trudno a jak wiadomo węgiel jest x razy lepszy od ceramiki biorąc pod uwagę porowatość.Na dodatek absorbuje niepożądane substancje.Podsumowując wegięl jest rozwiązaniem "2 in 1"-absorbuje i jest osiedlaczem bakterii.Nie mówie oczywiście że ceramika jest do bani ale jak się dobrze zastanowi to węgiel może być lepszym wyjściem :D

Avatar użytkownika

Albinn88
Stały bywalec
 
Posty: 405

Zgadza się tajemne moce węgla są znane od dawna podobno rozsypanie garści pod podłoże też daje niesamowite efekty jak niektóre znane markowe pseudo podsypki.
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5194
Miasto: Gdynia

weder napisał(a):Zgadza się tajemne moce węgla są znane od dawna podobno rozsypanie garści pod podłoże też daje niesamowite efekty jak niektóre znane markowe pseudo podsypki.

Mam wrażenie weder że na siłe próbujesz przekonać wszystkich do swoich racji. Jedni stosują węgiel inni nie. To jest temat rzeka. Moim zdaniem należy pochwallić kolegę że chciał się podzielić swoimi obserwacjami. Troszke czasu poświęcił na napisanie tego.
Pozdrawiam.

Avatar użytkownika

kelebrian
Poznaje temat
 
Posty: 126

Kilkanaście lat temu stosowałem węgiel w akwarium nastawionym na hodowlę ryb. Od momentu uruchomienia filtra tkwił w nim bez przerwy węgiel i nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków, a co do czystości wody, to była wręcz kryształowej czystości. Mit z oddawaniem przez węgiel tego, co zostało przez niego zabsorbowane został obalony już dawno. Węgiel nie uwalnia tego co pobrał, a jedynie nie jest w stanie zabsorbować większej ilości związków. Wynikiem tego jest wzrost ich stężenia w wodzie, co wielu akwarystów odczytuje błędnie jako uwalnianie tych związków przez węgiel.



wololow
Zainteresowany tematem
 
Posty: 156

Po przeczytaniu tematu sam zastanawiam się nad zastosowaniem węgla w filtrze. Podłoże p. Wojtaszka lekko barwi mi wodę co trochę mnie to denerwuje.



mateuszurad
Stały bywalec
 
Posty: 467
Miasto: Krzeszyce

mateuszurad napisał(a):Po przeczytaniu tematu sam zastanawiam się nad zastosowaniem węgla w filtrze. Podłoże p. Wojtaszka lekko barwi mi wodę co trochę mnie to denerwuje.




Miałem podobny problem w akwarium (60l). Po podmianie 50% woda czysta, po dwóch trzech dniach robił się wyraźnie żółtawy kolor. Nie wiem czy przyczyną była ziemia ogrodowa czy korzeń ale przez 1,5 miesiąca nic się nie zmieniło. Przy okazji dokupiłem mały dodatkowy filtr wewnętrzny (310l/h - najtańszy chińczyk z Allegro) z deszczownicą aby rozbijał lekką błonę na powierzchni i zamiast oryginalnej gąbki nasypałem tam węgla. W ciągu jednej nocy woda kryształ - rano nie mogłem poznać akwarium ;) Trzymam go już ponad dwa miesiące i wszystko jest ok, węgiel już pewnie stracił swoje właściwości bo woda leciutko zabarwiona, ale trzeba się dobrze wpatrywać aby zauważyć (pokazałem testowo żonie - nie widziała różnicy:P) Braków w nawożeniu też nie widać, jednynie co to daję minimalnie więcej Fe (1 raz w tygodniu podwójna dawka)
Dodatkowo zauważyłem, że akwarium jest jakby stabilniejsze, zniknął na przykład pojawiający się wcześniej czasami pył na szybach. Więc węgla nie ma co się bać - katastrofy nie spowoduje a w małym zbiorniku, zwłaszcza gdy z jakiś przyczyn nie możemy zastosować filtru kubełkowego robi robotę.

Mam jednak pytania dotyczące węgla jako wkładu biologicznego.
1) Czy filtr musi chodzić cały czas aby bakterie przeżyły? Bo przyznam, że filtr z węglem zapuszczam tylko na noc, bo denerwują mnie małe bombelki wtłaczane do wody przez deszczownicę.
2) Czy wymiana węgla w ilości 50% ma sens z punktu widzenia utrzymania kolonii bakteryjnych, czy jednak lepiej wymieniać całość.


Avatar użytkownika

szarlej
Stały bywalec
 
Posty: 485
Miasto: Tarnów

szarlej napisał(a):Mam jednak pytania dotyczące węgla jako wkładu biologicznego.
1) Czy filtr musi chodzić cały czas aby bakterie przeżyły? Bo przyznam, że filtr z węglem zapuszczam tylko na noc, bo denerwują mnie małe bombelki wtłaczane do wody przez deszczownicę.
2) Czy wymiana węgla w ilości 50% ma sens z punktu widzenia utrzymania kolonii bakteryjnych, czy jednak lepiej wymieniać całość.


1. Wydaje mi się, że powinien chodzić nieustannie, aby bakterie przeżyły. Bakterie muszą mieć tlen, być może można robić krótkie przerwy, ale aż tak się na tym nie znam może ktoś bardziej wtajemniczony się wypowie.

2. Wymieniam zawsze całość raz na miesiąc, ale nie używam węgla jako biologa. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wymieniał 50%. Zresztą być może te 50% to w zupełności wystarczająca ilość do klarowania twoich 60L. Musisz to sobie obliczyć na podstawie pojemności swojego filtra. Węgiel stosuje się w ilości 1 czubata łyżka stołowa na 40L lub ujmując inaczej 250ml węgla na 400L akwarium. Przy czym należy pamiętać, że ml są nierówne gramom. Objętość 1L to ok. 500gr węgla. Podany przelicznik ma zastosowanie dla węgla w postaci granulek/pałeczek. Węgle w postaci kruszca mają kilkukrotnie mniejszą porowatość zatem należy ich używać odpowiednio więcej.



AquaMike
Zainteresowany tematem
 
Posty: 238

O widzisz. Szukałem jakiś informacji ile tego węgla wsadzić i nie znalazłem więc sypnąłem na oko. Wychodzi, że mam go dużo za dużo bo jakieś 200ml. Zaszkodzić nie zaszkodzi ale to chyba nie ma sensu? Nadmiarowa ilość węgla nie sprawi, że będzie on działał dłużej tylko po prostu się zmarnuje? Dobrze myślę ?


Avatar użytkownika

szarlej
Stały bywalec
 
Posty: 485
Miasto: Tarnów

Sypię trochę więcej niż zalecana dawka, maksymalnie 2x więcej dla podkręcenia efektu, ale nie kilkukrotnie więcej. Wydaje mi się, że nie przyniesie to zwiększonych korzyści, ani nic złego też się nie stanie po prostu niepotrzebne marnowanie materiału ;)



AquaMike
Zainteresowany tematem
 
Posty: 238

Bardzo ciekawy temat, podziękowania dla autora. Ja mam pytanie, odnośnie węgla używanego niejako medium filtracyjne, tylko jako podsypka pod lub pomiędzy podłoże, którego czasem niektórzy używają w akwariach roślinnych. Nie chodzi mi o podsypki typu "PENAC", a sam węgiel - ale jaki i w jakiej ilości? Jak ktoś z Szanownych forumowiczów używa lub posiada informacje na temat takiego rozwiązania, to bardzo proszę o podzielenie się spostrzeżeniami...

Avatar użytkownika

FOREST DJ
Poznaje temat
 
Posty: 147









Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

Sklep internetowy

Wysyłkowy sklep akwarystyczny z
bogatą ofertą sprzętu i akscesoriów do
pielęgnacji akwarium.
idź do sklepu


Użytkownicy przeglądający ten dział: Blukasz, Majestic-12 [Bot]

×
Zobacz co nowego na naszej stronie głównej Pokaż