Jesteś tutaj: Serwis Forum Technika Filtracja


Easylifie - bakterie nitrifikacyjne - rozmnóż je butelce



Filtry, wkłady, pompy, cyrkulatory, skimmery i grzałki. Odwrócona osmoza (RO) i lampy UV. + nowy temat
Być może komuś się to przyda.


Do "powiększenia" kolonii bakterii Easylife potrzebny będzie oczywiście szczep z oryginalnej butelki.
Zatem do 1L butelki wlać 50 ml "koncentratu". Dodać 2 łyżki cukru oraz 1ppm amoniaku. Następnie przenieść butelkę w ciepłe miejsce, odczekać 4-5 dni az bakterie się namnożą. W miedzyczasie można dosypać cukru. Po 7 dniach namnożone bakterie można użyć w świeżym zbiorniku gdzie po 1-2 dniach w pełni je zasiedlą.

Dane pochodzą z dawnych zapisków jakie znalazłem w internecie, jednak nie wszystkie linki są aktywne.

Mity i fakty: Na tropie bakterii nitryfikacyjnych - tajemnica biostarterów.
Jakiś czas temu, podczas dyskusji na forum Klubu Miłośników Tanganiki w jednym z tematów poświęconych filtracji okazało się, że jest, wiele niejasności, jeśli chodzi o popularne ostatnio "startery" pomagające rzekomo w szybkim zamknięciu cyklu azotowego w akwarium. Rozgorzała dysputa i każdy wraził swoje zdanie na temat tego, co znajduje się w owych magicznych buteleczkach. Jak nietrudno się domyślić, każdy miał swoje własne zdanie na ten temat, lecz tym co mnie zdziwiło, był fakt, że nikt tak dokładnie tego nie wie. Nikt nie ma pewnej, potwierdzonej informacji. Jak to możliwe w naszych czasach, że produkt używany w co drugim akwarium jest aż taką enigmą? Postanowiłem to sprawdzić :)

Najwięcej kontrowersji budzi najprostsze pytanie - czym one naprawdę są? Bo czym PODOBNO to wiadomo. Wg ich twórców - wielu czołowych firm akwarystycznych - są to buteleczki, które zawierają mieszankę bakterii nitryfikacyjnych, które wlane bezpośrednio do akwarium lub filtra zasiedlą je i pomogą zbiornikowi szybko, a nawet niemal natychmiast "dojrzeć" biologicznie. Są tacy którzy w to wierzą i zazwyczaj z powodzeniem używają starterów do wystartowania swoich akwariów - mimo, że skuteczność preparatów stoi pod znakiem zapytania, to pewne jest, że przynajmniej nie są szkodliwe. Wielu akwarystów jednak wątpi w ich działanie, twierdząc, że niemożliwym jest, by bakterie, które do życia potrzebują silnie natlenionej wody i stałego źródła amoniaku, mogłyby przeżyć długie miesiące lub nawet lata w małej plastikowej, szczelnie zamkniętej butelce.

Okazuje się, że nasi bułgarscy koledzy "po fachu" również zastanawiali się nad zawartością owych "magicznych buteleczek" i posunęli się nieco dalej - wysłali zapytanie o skład starterów do firmy Sera. Poniżej zamieszczam przetłumaczony fragment listu i następnie odpowiedź na niego:

"W ostatnich latach czytałem coraz więcej publikacji naukowych na temat nitryfikacji w środowisku wodnym, a bardziej szczegółowo w akwariach. Większość z nich pokazało, że nie ma związku między ilością bakterii Nitrobacter i Nitrosomonas, a poziomami amoniaku i azotynów. Badania przeprowadzone przez dr Timothy A. Hovanec'a udowodniły, że w rzeczywistości bakteriami utleniającymi azotyny w akwarium są szczepy z rodzaju Nitrospira.

W związku z tym stwierdzenie, że Wasz produkt (Nitrivec), który zawiera bakterie Nitrosomonas i Nitrobacter, ma znaczący wpływ na kształtowanie się cykl azotu, mija się z prawdą.

Moje pytanie zatem jest następujące - czy macie zamiar zrobić cokolwiek lub czy już prowadzicie własne badania, aby udowodnić swoje racje lub obalić powyższe wnioski? Czy macie w planie wycofanie Sera Nitrivec ze sprzedaży lub zmianę zawartych w nim bakterii?"

Odpowiedź na to pytanie nadeszła z Czech, a jej autorem jest kierownik sprzedaży międzynarodowej. Moje tłumaczenie najistotniejszego fragmentu:

"Muszę powiedzieć, że nie prowadzimy własnych badań dotyczących bakterii denitryfikacyjnych, ponieważ nie jesteśmy producentem tego produktu. Oczywiście jesteśmy w kontakcie z profesjonalistami naszych dostawców i technikami. Mam nadzieję, że rozumiesz, iż użyte gatunki bakterii są naszym "know-how" i nie mogę zdradzać takich informacji.Kupujemy skoncentrowane mieszanki bakterii z USA, od firmy, która prowadzi badania nad nimi od wielu wielu lat. Nie mieliśmy jak dotąd problemów z naszymi biologicznymi produktami i muszę powiedzieć, że są one bardzo popularne wśród naszych klientów.

Wiem, że niektórzy z naszych konkurentów wykorzystują przede wszystkim bakterie Nitrospira, wiem o tym."

Powyższe fragmenty korespondencji pochodzą z tego bułgarskiego forum.

Odpowiedź czeskiego przedstawiciela firmy Sera nie jest zaskakująca. Jednak przyznaje on otwarcie, że ich produkt nie zawiera bakterii z rodzaju Nitrospira.

Nitrospira? Zainteresowało mnie to, gdyż dotychczas czytałem jedynie o bakteriach z rodzaju Nitrosomonas i Nitrobacter, jako tych odpowiedzialnych za nitryfikację. Zainteresowały mnie więc badania dr Timothy A. Hovanec'a, na które powołuje się bułgarski akwarysta. Szybko odnalazłem stronę, której właścicielem jest ów doktor. W internetowych zbiorach można znaleźć wiele ciekawych naukowych publikacji, które zajmują się zagadnieniem nitryfikacji, jednak praktycznie żadna z nich nie skupia się na zastosowaniu w akwarystyce. Tutaj natomiast jest inaczej, dr Hovanec zdaje się prowadzić badania pod kątem właśnie naszego hobby i to jest nie lada gratka ;) No więc zacząłem lekturę.

http://www.timhovanec.com/index.html

I już od razu trafiłem na perełki. Autor strony udostępnił publice kilka relacji ze swych badań:

1. Identification of Bacteria Responsible for Ammonia Oxidation
in Freshwater Aquaria

2. Nitrospira-Like Bacteria Associated with Nitrite Oxidation
in Freshwater Aquaria

3. Comparative Analysis of Nitrifying Bacteria Associated
with Freshwater and Marine Aquaria

Próbowałem przeanalizować te publikacje, jednak nico mnie to przerosło. Zbyt wiele rzeczy tam jest niezrozumiałych dla zwykłego śmiertelnika takiego jak ja :), więc skupiłem się tylko na najistotniejszych kwestiach.

Tak więc, kolejno pokrótce, w pierwszej pracy autor skupia się na zweryfikowaniu jakie bakterie biorą udział w utlenianiu amoniaku, czyli pierwszym etapie procesu nitryfikacji. Wnioski są takie, że rozwój konkretnych szczepów zależny jest od rodzaju środowiska wodnego w jakim zachodzi nitryfikacja, a bardziej dokładnie od wielkości stężeń amoniaku. Proces nitryfikacji będzie przebiegał więc inaczej w zbiornikach hodowlanych, czy domowych akwariach, niż w wodach o dużo większych stężeniach azotu, takich jak ścieki i systemy kanalizacyjne. Stąd też można wysunąć wniosek, że dotychczasowe badania dotyczące nitryfikacji - na potrzeby o znaczeniu np. gospodarczym - nie mogły być wiarodajne, jeśli chodzi o zaadoptowanie ich do warunków akwariowych. W akwarium, gdzie stężenie amoniaku raczej nie przekracza 5mg azotu na litr wody, bakteriami odpowiedzialnymi za utlenianie go do azotynów są inne gatunki z rodzaju Nitrosomonas i Nitrosospira.

Druga praca skupia się na drugim etapie procesu nitryfikacji - utlenianiu azotynów. Do tej poru sądzono, że w akwarium słodkowodnym odpowiedzialne za to są bakterie z rodzaju Nitrobacter, jednak badania dr Hovaneca pokazały co innego. Mimo, że do badanego akwarium dodane były bakterie Nitrobacter i rzeczywiście azotyny zostały utlenione szybciej, niż w akwarium bez dodatku Nitrobacter, to ilość samych bakterii po jakimś czasie była jednak niewykrywalna, w przeciwieństwie do bakterii ze szczepu Nitrospira. Stąd też wniosek, że to te drugie są odpowiedzialne za przeprowadzenie drugiego etapu procesu nitryfikacji w środowisku słodkowodnego akwarium, nie zaś Nitrobacter, jak uważano dotychczas. Prawdopodobnie dodatek bakterii Nitrobacter (które zniknęły po jakimś czasie) dostarczył jedynie wartości odżywczych bakteriom faktycznie odpowiedzialnym za utlenianie azotynów.

Trzecia praca jest chronologicznie najstarszą i prawdopodobnie właśnie zawarte w niej badania skłoniły autora do zgłębienia tematu nitryfikacji pod kątem akwariów. Stwierdza on w niej bowiem, że okazuje się, iż w akwariach nieobecne są szczepy klasycznych bakterii, które odpowiedzialne są za nitryfikację w większych systemach wodnych, lub w naturalnym środowisku.

Ale jakie to ma znaczenie dla nas, akwarystów? Chodzi o to, że badania dr T. Hovaneca dyskredytują tzw. "startery", które zawierają bakterie z rodzaju Nitrobacter i inne nieodpowiednie dla akwarium szczepy. Coś mnie jednak zaniepokoiło, gdy czytałem informacje dotyczące samego doktora. Okazuje się, że jest on właścicielem firmy produkującej swoje własne startery. Czy jego badania mogą być więc wiarygodne? Od razu pojawia się myśl - krytykuje on inne startery, by zwiększyć sprzedaż swojego produktu.

Jeszcze chwila szukania i znalazłem komercyjną stronę dr Tima Hovaneca, gdzie można zakupić jego produkty - DrTim's Aquatics. Jest na niej również wiele ciekawych informacji dotyczących jego innych badań, ale także jego porad. Trafiam na taki tekst - Nitrifying mixtures should be labeled. Ciężko wierzyć na słowo komercyjnemu źródłu, jednak są to bardzo ciekawe informacje, o których nikt wcześniej nie wypowiadał się na głos - przynajmniej żadna z firm produkujących startery. Streszczę więc pokrótce jego meritum.

Tak więc, doktor Tim przestrzega, że każdy produkt zawierający szczepy bakterii powinien być oznaczony datą przydatności do użycia. Należy unikać tych, które takich informacji nie zawierają, lub podają jedynie jakiś nieczytelny kod, z którego nie można być pewnym, czy produkt jest jeszcze ważny. Dr Hovanec twierdzi, że w butelkach "starterów" faktycznie znajdują się żywe bakterie, jednak ich użyteczność zmniejsza się z czasem - wraz z długotrwałym brakiem tlenu i pożywienia. Wg niego obecna technologia nie pozwala na zapewnienie przydatności tego typu preparatów na wiele dłużej niż jeden rok (z zastrzeżeniem, że preparat w ogóle zawiera właściwe kultury bakterii na potrzeby akwarystyki). Wg niego preparat po upływie terminu ważności i tak pomoże w przyspieszeniu zamknięcia cyklu azotowego, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu.

Dr Hovanec porusza kwestię niedowierzania akwarystów, że bakterie w rzeczywistości mogą tak długo przeżyć w zamkniętej butelce bez tlenu i bez pożywienia - bardzo częsty argument sceptyków starterów. Wg niego jest to jednak błąd spowodowany przypisywaniu bakteriom "ludzkich" cech. Bakterie potrafią przeżywać w takich warunkach bardzo długo (przez to przetrwały w swoich formach miliardy lat). Po prostu, większość bakterii, gdy nie mają warunków do funkcjonowania, przechodzą w stan "spoczynku" - w formę przetrwalników.

Jednak dr Hovanec zaznacza, że nie dotyczy to bakterii nitryfikacyjnych - one nie tworzą takich form, a mimo to, potrafią przetrwać bardzo długie okresy w niesprzyjających warunkach. Wyjaśnia on, że dzieje się tak, ponieważ bakterie nitryfikacyjne w takiej sytuacji drastycznie spowalniają swoje funkcje życiowe i produkują substancje, które chronią komórkę przed zniszczeniem i w takim stanie cierpliwie czekają na poprawę warunków. Im dłużej przebywają w nieprzyjaznych warunkach, tym głębszy ich stan uśpienia i tym dłużej zajmuje im powrót do normalnej pracy w przypadku poprawy parametrów środowiska, w którym się znajdują. Bakterie giną tylko kiedy ich ściana komórkowa zostanie zniszczona, co spowoduje wyciek substancji zawartych w niej, lub gdy taką ścianę przeniknie jakaś substancja trująca. Wychodzi więc na to, że bakterie nitryfikacyjne wcale nie są takie delikatne jak ogólnie się sądzi. Chyba każdy zgodzi się, że są to bardzo przydatne informacje, które zawsze pozostawały tajemnicą i były przedmiotem jedynie spekulacji i domysłów.

Dochodzenia trwało nadal, szukałem jakiegoś alternatywnego źródła, które potwierdziłoby to, o czym pisze dr Tim Hovanec.

Jakimś cudem trafiłem na dyskusję na stronie http://www.fishforums.net, w której w roku 2008 toczyła się zażarta dyskusja na temat badań i produktów dr Tima. Pełna argumentów "za", jak i "przeciw". Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie do dyskusji dołącza nowo zarejestrowana na tym forum osoba, która przedstawia się jako... dr Timothy Hovanec we własnej osobie. I tu zaczyna się robić ciekawie.

Dr Hovanec zamieszcza kilka bardzo długich i wyczerpujących postów. Opowiada o swojej młodzieńczej pasji - akwarystyce, o tym jak skończył szkołę i dostał szansę robienia tego, co kochał - pracę "z rybami". Od tamtego czasu do teraz prowadzi przeróżne badania dotyczące ryb, a w szczególności nad florą bakteryjną w akwariach. Opowiada jak wiele lat pracy zajęły każde z jego badań i o błędach, które popełniali jego poprzednicy. Co do starterów - uważa on, że kluczem do odpowiedniego działania starteru jest odpowiednia mieszanka bakterii - zaznacza, że to, co np. działa w fiolce w laboratorium, wcale nie musi funkcjonować poprawnie w akwarium. I tym się różnią jego badania od innych tego typu - on bada bakterie w akwarium. W dalszej części swojej wypowiedzi uzmysławia dyskutantom jakie są dzisiejsze realia badań naukowych - nikt nie sfinansuje ich "dla dobra ludzkości". Badania, żeby mogły zostać zasponsorowane muszą przynieść jakiś zysk sponsorom, a same badania są bardzo drogim przedsięwzięciem. Wiele innych argumentów, które przytacza w swoich postach z grubsza nakładają się na to, co zostało opisane wcześniej w moim tekście przy przytaczaniu jego prac, więc nie będę ich powtarzał po raz kolejny.

Dr Hovanec robi też kilka ciekawych uwag, jak na przykład to, że nitryfikanty nie lubią światła słonecznego (źle wpływa na nie długość fal UV), dlatego też nie znajdziemy ich na wierzchniej warstwie podłoża w akwarium.

Podsumowując tę część - ciężko przytoczyć właściwe słowa doktora Hovaneca, najlepiej poczytać samemu jego wypowiedzi i prace (linki zostały podane wcześniej w tekście), jednak mnie osobiście przekonuje to o czym mówi i pisze ten doktor-pasjonat.

Prawdopodobnie jest jeszcze wiele aspektów związanych z biologią w akwarium, które nie zostały do tej pory prawidłowo zdiagnozowane lub poznane. Warto samemu zagłębić się w temat, bo na internecie jest mnóstwo ciekawych wiadomości, choć trzeba uważać, bo w pewnym momencie można się złapać na tym, że im więcej się czyta, tym mniej się rozumie :) Jak widać z tego tekstu, niestety trzeba samemu zawsze ocenić czemu można wierzyć, a czemu nie, bo wiarygodność w dobie internetu to rzecz wielce niewiarygodna i ile osób, tyle różnych opinii. Więc zawsze należy pozostawiać w sobie trochę zdrowego dystansu i wszelkie ruchy w akwarium wykonywać ostrożnie i samemu weryfikować, co jest dobre, a co nie. Czy doktor Hovanec mówi prawdę? Kto wie... A co Ty o tym myślisz?

Poniżej przedstawiam jeszcze małe zestawienie kilku wybranych biostarterów różnych firm z zaznaczeniem, jakich bakterii używają w swoich preparatach. Od razu rzuca się w oczy jak mało firm udostępnia takie dane - moim zdaniem, nie zawsze musi to być spowodowane "tajemnicą handlową". Zapewne wiele z tych firm, jak wspomniana na początku artykuły Sera, kupuje produkt u dostawcy i nie bardzo interesuje się tym, co dokładnie siedzi w buteleczkach.

Tetra SafeStart - Nitrosomonas, Nitrosospira i Nitrospira

Sera Bio Nitrivec - prawdopodobnie Nitrobacter i Nitrosomonas

Nutrafin Cycle - Nitrosomonas i Nitrobacter

JBL FilterStart - JBL nie udostępnia informacji jakich szczepów bakterii używa

Seachem Stability - nie ma informacji co do rodzajów bakterii

Tropical Bacto-Active - również nie ma udostępnionych dokładnych informacji

AquaEl ActiBactol - nie ma informacji

Ikola Miktoorganizmy - j.w.


Źródła:
Paul C. Burrell, Carol M. Phalen, and Timothy A. Hovanec. Identification of Bacteria Responsible for Ammonia Oxidation in Freshwater Aquaria. Applied and Environmental Microbiology, Dec. 2001, p. 5791-5800

Hovanec, T. A., L. T. Taylor, A. Blakis and E. F. DeLong. 1998. Nitrospira- Like Bacteria Associated with Nitrite Oxidation in Freshwater Aquaria. Applied and Environmental Microbiology Vol. 64, No. 1: 258-264.

Hovanec, T. A. and E. F. DeLong. 1996. Comparative Analysis of Nitrifying Bacteria Associated with Freshwater and Marine Aquaria. Applied and Environmental Microbiology Vol. 62, No. 8: 2888-2896.


Czynniki wpływające na efektywność procesu nitryfikacji:
a) zawartość tlenu rozpuszczonego w wodzie:
Aby nitryfikacja w ogóle zachodziła, niezbędny jest tlen rozpuszczony w wodzie. Aby nitryfikacja była maksymalnie efektywna, musi być go bardzo dużo. Jeśli stężenie tlenu jest niewielkie, nitryfikacja zwalnia, lub całkowicie ustaje. Dolna granica konieczna dla rozwoju tych bakterii Nitrosomonas sp. to 2 gO2/m3, a dla Nitrobacter sp. – 4 gO2/m3. Gdy stężenie w wodzie jest mniejsze niż 0,08 gO2/m3 nitryfikacja zanika całkowicie. Jak widać tlen jest tutaj kluczowym czynnikiem, a ponieważ ciężko określić domowymi sposobami jego nasycenie w wodzie, bardzo istotne jest dodatkowe sztuczne natlenianie, takie jak pompki powietrza, dyfuzory na filtrach wewnętrznych i deszczownice.
b) temperatura:
Optymalna temperatura to przedział 28 – 36*C. Poniżej 4 *C nitryfikacja zostaje zahamowana.
c) pH:
Najlepszy poziom to nieco powyżej 7,0 – przy słabym zbuforowaniu (miękka woda), w skutek nitryfikacji pH wody maleje, co prowadzi do spowolnienia procesu (jednak proces ten w niższym pH oczywiście również zachodzi).
d) zawartość substratu i produktu reakcji:
Substratem jest jon amonowy (NH4+), a jon azotynowy (NO2-) jest zarówno substratem, jak i produktem procesu – wyższe i niższe stężenia tych jonów, jeśli ich poziom jest w miarę umiarkowany (wystarczający), nie mają wpływu na szybkość nitryfikacji, która zachodzi zawsze w podobnym tempie przy warunku wystarczającej ilości tlenu, jednak bardzo wysokie stężenia tych związków spowalniają proces nitryfikacji. Niestety nie odnalazłem konkretnych stężeń.
e) koncentracja organizmów nitryfikujących:
Prędkość procesu nitryfikacji zależy od ilości organizmów nitryfikujących, czyli im większe kolonie bakterii, tym efektywniejsza nitryfikacja.
d ) ilość materii organicznej:
Obecność w akwarium wszelkich resztek jedzenia, odchodów, martwych części roślin itd. osłabiają nitryfikację, ponieważ podczas ich rozkładu (procesy gnilne) zużywany jest niezbędny tlen. Bakterie odpowiedzialne za ów rozkład substancji organicznych - heterotrofy - przy trudnych warunkach (woda uboga w tlen) wygrywają w konkurencji o O2 z bakteriami nitryfikacyjnymi.
Źródło:
Proces nitryfikacji w biologicznie aktywnych filtrach węglowych, Sławomir Biłozar, Zofia Sozańska

http://4szyby.blogspot.com/2010



krisppl
Zainteresowany tematem
 
Posty: 256
Dołączył: 21 paź 2012, 11:26
Miasto: Mysłowice

Nie wiesz czy bez amoniaku tz się uda ? ( nie chce mi się czytać ) :D



zajac1212
Stały bywalec
 
Posty: 378
Dołączył: 27 maja 2013, 18:58

Amoniak to fajna sprawa na przyspieszenie dojrzewania zbiornika/filtra ale po co sobie utrudniać życie?

Microbe-Lift - Special Blend i MICROBE LIFT GFCI i po temacie.

BTW. Sera to atrapa bakerii :lol:


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Przetestowałem wiele preparatów bakteryjnych i preparatów wspomagających namnażanie bakterii w akwarium i do większości wyników muszę odnieść się z dużym uznaniem. Nawet do - jak pogardliwie nazywa ten preparat Prospero- tej atrapy Sera Bio-Nitrivec. JBL, MicrobeLift, AZOO, SERA, EasyLife, Sera, Femanga, te firmy oferują produkty bakteryjne lub quasi bakteryjne, które mogę polecić każdemu. Oczywiście da się wystartować i prowadzić zbiornik bez nich, ale bywają one ułatwieniem i niekiedy remedium na kłopoty.

Co do Nitrosomosan, Nitrospira i Nitrobacter, to tylko najpopularniejsi uczestnicy "cyklu". Są inne bakterie, które robią to nie gorzej i na dodatek są dostępne w sprzedaży.


P.S.

Kupiłem ostatnio BoctoActive Tropicala. Chyba coś zmienili w składzie - takie mam subiektywne odczucie, że na lepsze - bo płyn był mętnawy i po nocy wodę miałem klarowniejszą niż przed podaniem preparatu.



DavyJones
 

DavyJones, celowo nazywam SERĘ atrapą bo od zawsze była tylko pożywka dla bakterii i nigdy ich samych nie zawierała no chyba, że coś się w temacie zmieniło ale ja nie mam zamiaru wracać do czegoś co mi nie przypadło do gustu i tylko udawało produkt z bakteriami.


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Prospero napisał(a):Amoniak to fajna sprawa na przyspieszenie dojrzewania zbiornika/filtra ale po co sobie utrudniać życie?

Microbe-Lift - Special Blend i MICROBE LIFT GFCI i po temacie.

BTW. Sera to atrapa bakerii :lol:



To o czym mowisz odbiega od tematu. Głowne załozenie to klonowanie tych bakterii. Chyba ze znasz inny sposób na ich reprodukcje w butelce ?



krisppl
Zainteresowany tematem
 
Posty: 256
Dołączył: 21 paź 2012, 11:26
Miasto: Mysłowice

Powiem szczerze, że do głowy mi nie przyszło aby uruchamiać w domu "produkcję" bakterii. Rozumiem, że z jakiś powodów chcesz wydać raz na butelkę i mieć ją do końca... życia? Takie perpetuum mobile ale z bakteriami?

Fajny pomysł tylko po co? Jak kupisz dobre bakterie to będą i wydajne i zrobią szybko to co mają zrobić. Akurat EasyLife ma wcale nie taki zły swój Aquastart i do tego cena przyzwoita więc po co?

Zamiast kupować owe bakterie dodaj Amoniak lub kawałek zmielonego mięska do baniaka i też szybciej namnożysz bakterie :lol: a zaoszczędzisz na firmowych produktach. Jak widać można zaoszczędzić w dowolny sposób. :wink:

W każdym bądź razie przepis na szybsze namnażanie bakterii wcale nie jest głupi jak tylko ktoś ma miejsce i czas na trzymanie kolejnych "klamotów". :wink:


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Poprostu czysta ciekawość.

Czy może byc to: NH4NO3 (amonu azotan) czysty 99,9 % ? bo mam w szafce troche tego..


znalazłem dokładniejszy przepis:

Put 900 ml of deionized water in a 2-liter Erlenmeyer flask.
Add in sequence:
3.3 g (NH4)2SO4 (50mM);
0.41 g KH2PO4
0.75 ml 1 M MgSO4 stock solution
0.2 ml 1 M CaCl2 stock solution
0.33 ml 30 mM FeSO4 /50 mM EDTA stock solution
0.01 ml 50mM CuSO4 stock solution

Sterilize it using an autoclave

Step 2
Put 400 ml of deionized water in a beaker. Add:
27.22 g KH2PO4
2.4 g NaH2PO4
Adjust pH to 8.0 with 10 N NaOH, and bring it to a final volume of 500 ml with deionized water.
Sterilize in an autoclave in 100 ml fractions in 250-500 ml Erlenmeyer flasks.

Step 3
Prepare 500 ml of 5% (w/v) Na2CO3 (anhydrous)
Sterilize it in an autoclave
HOW TO GROW N. europaea

1) Add 1 x 100 ml aliquot of solution prepared in Step 2 to the flask prepared in Step 1.
2) Now add 8 ml of the solution prepared in Step 3 to the flask prepared in Step 1.
3) Finally add 10 ml of 3-day old culture to the flask prepared in Step 1, and incubate it on a rotary shaker (100-150 RPM) at 30°C.
The bacterium should reach approximately OD600nm~0.1 in three to four days.


HOW TO MONITOR THE GROWTH OF N. europaea

The simplest way to monitor the growth of N. europaea is to follow the release of nitrite into the growth medium. The medium contains NH4+ that is stoichiometrically converted to NO2-. We follow nitrite production using a spectrophotometer by monitoring the optical drensity (OD) difference between 352 nm and 400 nm. The nitrite concentration is determined using a milimolar extinction coefficient of 0.0225 mM-1. The nice thing about this assay is that it can be performed directly by sampling the medium with the cells.
NO2- concentration (mM) = (OD352 - OD400)/0.0225
N. europaea gives low-growth yields, so do not be surprised if nitrite levels are 20 mM and the medium shows little growth, i.e. looks vaguely turbid. Typical yields from this system are between 0.1-0.2 g wet/weight cells per liter of medium.



http://nitrificationnetwork.org/Nerecipe.php




krisppl
Zainteresowany tematem
 
Posty: 256
Dołączył: 21 paź 2012, 11:26
Miasto: Mysłowice

Bardzo ciekawy wątek.
Prospero napisał(a):Amoniak to fajna sprawa na przyspieszenie dojrzewania zbiornika/filtra ale po co sobie utrudniać życie?

Microbe-Lift - Special Blend i MICROBE LIFT GFCI i po temacie.

BTW. Sera to atrapa bakerii :lol:


Też tak uważam. Po co sobie utrudniać życie?
Z doświadczenia - restart na starym podłożu i dojrzałym filtrze: AZOO Plus Supreme Bioguard + AZOO 11 in 1 SUPER BIO-BACTERIA w zalecanych dawkach i następnego dnia, po przetarciu szyb można z powrotem wpuszczać ryby i krewetki.

Avatar użytkownika

rrosi
Aktywny użytkownik
 
Posty: 530
Dołączył: 07 gru 2012, 13:34

krisppl napisał(a):Poprostu czysta ciekawość.

Czy może byc to: NH4NO3 (amonu azotan) czysty 99,9 % ? bo mam w szafce troche tego..


Azotan Amonu jest zwykłą solą (EI) do nawożenia więc musisz wziąć pod uwagę jej zawartość na Azot bo owszem masz tam NH4 (forma amonowa) ale jednak jest też tam NO3. Dla samych roślin już samo NH4 będzie wystarczające. Z tego co mi wiadomo to w takiej formy NO3 używa np. Tropica w swoich nawozach. Pamiętaj, że jony proste są łatwo przyswajane prze rośliny proste w tym np. glony :cry: ale i wyższe. Dla roślin to doskonały nawóz.

Sola o której piszesz będzie bardzo dobra ale już w dojrzałym baniaku jako źródło NH4+ i NO3 ale NH4+ jest najbardziej niebezpieczny dla ryb przy zasadowym odczynie wody więc lepiej uważać. Jedno jest pewne, że NH4+ będzie dużo lepszym paliwem dla roślin niż NO3 ale do cyklu azotowego się to raczej średnio nadaje - czytaj wcale.

Najlepszy będzie Amoniak w czystej postaci ale też spokojnie możesz "nasikać" do akwarium i też pomoże :lol:


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Prospero napisał(a):
Zamiast kupować owe bakterie dodaj Amoniak lub kawałek zmielonego mięska do baniaka i też szybciej namnożysz bakterie :lol: a zaoszczędzisz na firmowych produktach. Jak widać można zaoszczędzić w dowolny sposób. :wink:


Bakterie nie tylko podaje się na starcie zbiornika. Czasami pojawiają się z jakiegoś powodu problemy po dłuższym okresie. Awaria filtra, po leczeniu itd. W takim wypadku lanie amoniaku lub mięsa w zbiorniku w którym są ryby jest bez sensu. Bakterie też podaje się w przerybionych zbiornikach.



DavyJones
 

Nie rozumiem Was. Stwierdzenie, że to bez sensu i podanie co warto kupić jest laniem wody na młyn. Oczywiście, niektórzy będą zadowoleni bo usłyszą w ogóle o preparatach bakteryjnych co poszerzy ich horyzonty

Moim zdaniem Krispppl podał ciekawy temat. Swoją drogą zastanawiam się czy same bakterie, woda i cukier by nie wystarczyły.

Ostatnio na zajęciach z pierwszej pomocy wykładowca zapytał mnie dlaczego nie dezynfekować skóry wokół rany słodką wódką. Zaciąłem się, ale przy okazji dowiedziałem się, że cukier jest doskonałą pożywką dla bakterii.

Po co sobie utrudniać życie?


Po co stosować sole, po co budować szafki pod akwaria, lampy, dyfuzory... Czasem po to, żeby zaoszczędzić, a czasem dla poszerzenia własnej wiedzy, umiejętności, sprawności manualnej.

Nie jestem mistrzem akwarystyki, do średniaka mi brakuje lat świetlnych, ale uważam że warto czasem wymienić poglądy, skoro już korzystamy z tego forum

Avatar użytkownika

MrLabify
Zainteresowany tematem
 
Posty: 187
Dołączył: 29 sty 2013, 20:10
Miasto: Kraków

@DavyJones, wiem jaki jest sens podawania i sam podaję przy każdej podmianie wody bakterie w postaci gotowego produktu a samo podawanie amoniaku czy mięsa w już działającym zbiorniku uważam za zbyt ryzykowne no chyba, że w zbiorniku nie ma ryb itp. W każdym bądź razie ja preferuję gotowce.

@MrLabify, nawet nadużywanie wody utlenionej w medycynie może być zdradliwe baa, czasami lepiej nie dezynfekować ran w ten sposób bo można właśnie sobie zaszkodzić. Przy okazji jakby ktoś nie wiedział bardzo duże stężenie (30%) patomorfologia używa tego preparatu do oczyszczania kości z tkanek miękkich.

Widzę, że parę osób mnie źle zrozumiało i myśli, że jestem przeciwny poczciwej Zosi samosi... otóż nie. Chodzi mi tylko o to, że nie każdy ma czas czy miejsce czasem wiedzę i umiejętności na to ale na pewno nie neguję sensu robienia tego czy owego tylko po to aby zgłębić wiedzę. Nie wszystko da się kupić dokładnie takie jak chcemy np. pod wymiar szafkę i czasami lepiej to czy oto zrobić samemu bo wiemy co to wtedy jest warte ale z innej strony gdybym miał możliwość wykonania profesjonalnej lampy LED tak by mi siary w domu nie robiła i przy tym nie musiałbym słuchać gadania Żony typu jak to wygląda itp. to na pewno bym to zrobił. Ale, że warunków brak to wolałem się skupić na zleceniach i zarobiłem na taką lampę w jedno popołudnie zamiast marnować czas kiedy wiedziałem, że efekt może być mizerny. Tak mam zadowoloną Żonę bo ładnie wygląda i nie szpeci, sam też nie ukrywam banana na gębie :D Co do nawozów to wiadomo... EI przerobiłem i było fajnie ale, że z wiekiem zrobiłem się leniwy a i FERKA okazała się być strzałem w dziesiątkę to i tego używam. Na dniach także uruchomię automatyczne dozowanie wszystkich nawozów tylko po to abym miał więcej czasu na inne rzeczy np. dla Córki czy też spokojnie mógł się zajmować dodatkowymi pracami w zbiorniku np. też właśnie hodowlą własnych bakterii prawda?. Ale jak już powiedziałem zgłębiłem troszkę wiedzy i też mi brakuje lata świetlne do tego czy owego ale już wiem na tyle, że to czy tam to mogę powierzyć maszynom np. to nawożenie ale przecież ona sama nie będzie widziała ile czego i kiedy ma podawać skądś ja też musiałem taką wiedzę wynieść, prawda? Czytajmy, wymieniajmy się doświadczeniami a za rok sami zobaczycie jakie będziecie mieli miny jak się cofniecie pamięcią rok czy więcej wstecz i przypomnicie sobie jak robiliście to czy owo :roll:

Koniec OFFTOPA :wink:


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Pozwolę sobie wtrącić swoje 3-grosze.
Od lat z powodzeniem stosuję starą metodę ...w nowym baniaku płuczę gąbki z działającego od miesięcy filtra zewnętrznego .Przez chwilę woda wygląda jak w gno...wniku ale metoda działa. :lol:

Avatar użytkownika

konowalczyk
Poznaje temat
 
Posty: 88
Dołączył: 06 mar 2011, 12:11
Miasto: Poznań

@Prospero, dziękuję za odpowiedź i zrozumienie.

Tak czy inaczej, powracając do wątku ponawiam pytanie o to czy amoniak jest rzeczywiście potrzebny przy namnażaniu bakterii lub czy do ich zwielokrotnienia nie wystarczy tylko cukier woda i trochę bakterii ?

I jeszcze. Jakie jest prawdopodobieństwo, że bakterie przez nas "stworzone" mogą mieć jakieś nabyte patogeny ? czytaj choroby, które naszym żyjątkom mogą zaszkodzić

Avatar użytkownika

MrLabify
Zainteresowany tematem
 
Posty: 187
Dołączył: 29 sty 2013, 20:10
Miasto: Kraków

@MrLabify, uważam, że amoniak będzie poniekąd najlepszą pożywką dla tych bakterii bo to właśnie to jest ich głównym daniem :lol: a cukier jest dobry ale do herbaty i nie widzę tutaj możliwości jego zastosowania. To nie drożdże.

Nitryfikacja jest procesem dwuetapowym. W pierwszym etapie bakterie z rodzaju Nitrosomonas przekształcają amoniak lub sole amonowe do azotynów. W drugim etapie bakterie z rodzaju Nitrobacter przekształcają azotyny w azotany. Reakcje te przebiegają bardzo szybko, dlatego poziom azotynów nigdy nie jest wysoki. Pierwszy etap nitryfikacji można podzielić na 3 podetapy:
1. Amoniak jest utleniany do hydroksyaminy (NH2OH) za pomocą enzymu monooksygenazy

NH3 + O2 + 2 H++ 2 e- => NH2OH + H2O

2. Hydroskyamina jest utleniania do azotynów

NH2OH + H2O => NO2- + 5H++ 4e-

3. Elektrony, tlen oraz wolny wodór są przekształcane w wodę

½ O2 + 2 H++ 2 e- => H2O

Sumarycznie cały etap można zapisać następująco:

NH3 + 1.5 O2 => NO2- + H++ H2O

W trakcie etapu drugiego procesu nitryfikacji możemy wyróżnić dwa podetapy. Ten etap katalizowany jest odpowiednią oksydoreduktazę.
1. Azotyny są utleniane do azotanów

NO2- + H2O => NO3- + 2 H++ 2 e-

2. Elektrony, tlen oraz protony są przekształcane w wodę

½ O2 + 2 H++ 2 e- => H2O

Sumarycznie cały etap drugi można zapisać następująco:

NO2- + ½ O2 => NO3-

Całkowity proces nitryfikacji można podsumować:

NH3 + 2 O2 => NO3- + H++ H2O

Proces ten zachodzi wszędzie tam, gdzie powstaje wolny amoniak (głównie z rozkładu materii organicznej) lub jest on sztucznie wprowadzany do środowiska (np. nawożenie). Obejmuje środowiska takie jak: gleba, ścieki, osady oraz wody powierzchniowe, w tym morza i oceany. Jest to bardzo ważny proces w obiegu azotu w środowisku naturalnym. Zaburzenia w procesie nitryfikacji zakłócają prawidłowy cykl biochemiczny azotu.

Bakterie tworzone inaczej mogą mieć raczej zły niż dobry wpływ na nasz ekosystem w baniaku.



Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Prospero napisał(a):@MrLabify, uważam, że amoniak będzie poniekąd najlepszą pożywką dla tych bakterii bo to właśnie to jest ich głównym daniem :lol: a cukier jest dobry ale do herbaty i nie widzę tutaj możliwości jego zastosowania. To nie drożdże.


W pierwszym poście jest napisane, że dane pochodzą ze starych zapisków w internecie. Tą metodę ktoś ktoś opracował, najprawdopodobniej doświadczalnie doszedł to takiego składu.

Nie przetestowałeś tego, nie robiłeś własnych doświadczeń z namnażaniem bakterii, tylko zaśmiecasz wątek dodawaniem mięsa do wody i negujesz cudzą pracę.

Więc Twoje stwierdzenie, że nie widzisz możliwości stosowania cukru w tym procesie bo to nie drożdże, to zwykła ignorancja.

Przepisywanie cyklu nitryfikacyjnego też mija się z celem, bo 99% osób z tego forum zna ten proces przynajmniej z grubsza i taki elaborat robi ten watek jeszcze bardziej nieczytelnym.

Prospero napisał(a):Bakterie tworzone inaczej mogą mieć raczej zły niż dobry wpływ na nasz ekosystem w baniaku.


Bo? Powstaną jakieś mutanty?



DavyJones
 

@DavyJones, za to Twój post wniósł bardzo dużo! :shock:


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Prospero napisał(a):@DavyJones, za to Twój post wniósł bardzo dużo! :shock:

Cieszę się, że coś do Ciebie dotarło.



DavyJones
 

Czy ktoś juz sobie testował :)?



krisppl
Zainteresowany tematem
 
Posty: 256
Dołączył: 21 paź 2012, 11:26
Miasto: Mysłowice

MrLabify napisał(a):Tak czy inaczej, powracając do wątku ponawiam pytanie o to czy amoniak jest rzeczywiście potrzebny przy namnażaniu bakterii lub czy do ich zwielokrotnienia nie wystarczy tylko cukier woda i trochę bakterii ?


Witam
-niestety, woda i cukier + troche bakteri, to za malo...z amoniakiem nie testowalem.

DavyJones napisał(a):
Prospero napisał(a):@MrLabify, uważam, że amoniak będzie poniekąd najlepszą pożywką dla tych bakterii bo to właśnie to jest ich głównym daniem :lol: a cukier jest dobry ale do herbaty i nie widzę tutaj możliwości jego zastosowania. To nie drożdże.


W pierwszym poście jest napisane, że dane pochodzą ze starych zapisków w internecie. Tą metodę ktoś ktoś opracował, najprawdopodobniej doświadczalnie doszedł to takiego składu.

Nie przetestowałeś tego, nie robiłeś własnych doświadczeń z namnażaniem bakterii, tylko zaśmiecasz wątek dodawaniem mięsa do wody i negujesz cudzą pracę.

Więc Twoje stwierdzenie, że nie widzisz możliwości stosowania cukru w tym procesie bo to nie drożdże, to zwykła ignorancja.


Zgadzam sie, po co wprowadzac w blad...
Zawsze mozna zglebic wiedze i poczytac o weglu organicznym (DOC – dissolved organic carbon), a cukier czyli glukoza, to wegiel.

MrLabify napisał(a):
Prospero napisał(a):Bakterie tworzone inaczej mogą mieć raczej zły niż dobry wpływ na nasz ekosystem w baniaku.


Bo? Powstaną jakieś mutanty?


Istnieje takie ryzyko. Trudno okreslic "czystosc" cukru. Tyle ze procz cukru mozna uzywac: spirytusu, wodki, octu (to tez wegiel).
Uzywajac bakteri z butelki ryzyko sie zmniejsza.


krisppl napisał(a):Czy ktoś juz sobie testował :)?


Testowalem na slonej wodzie i z bakteriami Special Blend i Nit-out.
Podnosilem pozniom NO3 (NaNo3)i P04 (Kh2Po4), bakterie z butelki + cukier.
Po 2 dobach zawsze wystepowal zakwit bakterii a poziomy NO3 i PO4 spadaly (z użyciem czekalem, az spadly do zera).

Pozdr.

PS.
Moze pomoglem, a moze niepotrzebnie sie odzywalem.



patersan
Początkujący
 
Posty: 1
Dołączył: 12 paź 2011, 15:04

SUPER BIO-BACTERIA 11 in 1 czy też się da ta rozmnożyć?

Avatar użytkownika

Przemo80
Aktywny użytkownik
 
Posty: 555
Dołączył: 02 lip 2009, 19:55
Miasto: Ruda Śląska







Powiązane tematy
  • Nowy filtr zewnętrzny, a bakterie nitryfikacyjne.

    Witajcie ! Najprawdopodobniej w czwartek dotrze do mnie nowy filtr zewnętrzny. Nieco czytałem, nieco oglądałem i sporo ludzi wspomina- książkowo, o wlaniu bakterii nitryfikacyjnych do filtra, po zalan...

    Wyświetlenia: 1480 | Odpowiedzi: 3 czytaj więcej...

  • Bakterie nitryfikacyjne

    Kupiłem do akwarium bakterie w płynie (wczeniej mialem takie w kuleczkach żelowych) i po otwarciu straszny smród. Myślałem, że to normalne to wlałem do wody i cały ten smród zgniłych jaj i gnojówki ro...

    Wyświetlenia: 7691 | Odpowiedzi: 12 czytaj więcej...

  • Bakterie na start

    Cześć. Mam pytanie, mianowicie po jakim czasie od zalania nowego akwa i pierwszym uruchomieniu czystych filtrów można dodać bakterie na start? Można je podać od razu po założeniu nowego zbiornika czy...

    Wyświetlenia: 579 | Odpowiedzi: 4 czytaj więcej...

  • Ile żyją bakterie w filtrze?

    Restartuję akwarium, wyłączyłam i otworzyłam filtr, nie płukałam go, nic nie wyjęłam. Filtr stoi zupełnie otwarty. Moje pytanie - czy ma to sens, czy bakterie przeżyją powiedzmy 7 dni w takiej sytuacj...

    Wyświetlenia: 752 | Odpowiedzi: 4 czytaj więcej...

  • Białe bakterie w filtrze

    Witam. Podczas wymiany włókniny na kratce znalazłem takie coś. Nie zaglądałem do filterka z pół roku , ciekawi mnie czy mieliście podobne przypadki. Wygląda to na kolonie jakiś bakterii , parametry wo...

    Wyświetlenia: 928 | Odpowiedzi: 8 czytaj więcej...



Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5

Copyright © 2001-2020 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.
           


 
Uruchomiono zadanie harmonogramu