Karmnik Tetra MyFeeder
Jesteś tutaj: SerwisForumTechnikaCO2


Problem z dozowaniem CO2 - zaworki czy coś innego?



Nawożenie dwutlenkiem węgla. Dobór zestawu i sposobu rozpuszczania gazu Pomiar poziomu CO2 w wodzie.
Witajcie

Kolejny raz mam problem z dozowaniem CO2 po nabiciu butli. Wali mi uderzenie CO2 po podłączeniu nabitej po kilku godzinach od podpięcia i wybija faunę w obu baniakach :evil::evil:

Jak butla się skończy zakręcam zawór butli i zawór na manometrze, zostawiam nieruszone zaworki precyzyjne Camozzi. Skoro mam ustawione dozowanie, to nie gmyram przy nich niepotrzebnie. Po nabiciu podpinam butlę, odkręcam zawór butli na full i przymykam o niecały 1 obrót, następnie odkręcam zawór na manometrze tak aby wskazówka była w pozycji nieco poniżej 10 bar.
Kilka godzin w zasadzie nic się nie dzieje, resztki wody które wchodzą w wężyki CO2 (podpięcie na 2 baniaki) i dochodzą do zaworków przeciwzwrotnych zostają wypchane, ale do baniaków nie leci jeszcze CO2. Następnie jest BOMBA i CO2 wali jak szalone w oba baniaki i jak w porę tego nie wyłapię, to mam po faunie w baniakach :evil:

Cały zestaw CO2 zaawansowany zakupiony w RA. Ciśnienie na manometrze w czasie bomby CO2 nie ulega zmianie i nadal wskazuje poniżej 10 bar. Manometr jest sprawny.
Oba zaworki Camozzi jeszcze nigdy nie zadziałały jako zawór przeciwzwrotny dlatego zamontowałem dodatkowe zaworki przeciwzwrotne na przewodach CO2.

Podobna sytuacja powtórzyła się już parę razy u kolegi.

Pytania do Was:
1. Czy też Wam się to zdarza?
2. Jak po podpięciu napełnionej butli ustawiacie dozowanie?
3. Czy zostawiacie tak jak ja ustawione zaworki precyzyjne czy zamykacie je na czas nabicia butli?
4. Czy są to uszkodzone zaworki precyzyjne? Raz już je wymieniałem w RA na gwarancji. Zakładam, że są dobre skoro potem da się je wyregulować i wszystko jest ok.

Wszystkie rady i podpowiedzi mile widziane i z góry dziękuję.
182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


Avatar użytkownika

Michał_R
Stały bywalec
 
Posty: 389
Miasto: Kraków

     

    Nigdy nie ruszałem zaworków precyzyjnych przy wymianie butli. Układ taki sam - jeden zestaw na dwa baniaki. Co prawda duży problem w wyregulowaniu tego (dwa różne akwaria) ale nigdy nie miałem nadmiaru CO2, wręcz przeciwnie po wymianie ciśnienie na głównym zaworze często było za niskie i CO2 słabo leciało.

    Avatar użytkownika

    Akaruz
    Poznaje temat
     
    Posty: 141
    Miasto: Kraków

     

    Akaruz, czyli tak jak ja nie ruszasz zaworków precyzyjnych.
    W takim razie w czym tkwi problem? Parametry fizyczne są takie jak przed wyczerpaniem butli (ciśnienie, nastawy zaworków itp) a i tak idzie bomba po jakimś czasie...
    Ta sytuacja powtarza się już co najmniej czwarty raz, a u kumpla już 2 razy.
    O co chodzi??
    182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
    64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


    Avatar użytkownika

    Michał_R
    Stały bywalec
     
    Posty: 389
    Miasto: Kraków

      A dobrze masz zamontowane zaworki przeciwzwrotne? Woda nie powinna się cofać do wężyków.



      sp_19
      Początkujący
       
      Posty: 49

      sp_19, proszę Cię ;-) Dobrze są zamontowane :) Nie idź tą drogą ;-)
      182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
      64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


      Avatar użytkownika

      Michał_R
      Stały bywalec
       
      Posty: 389
      Miasto: Kraków

        Spoko. Uważam, że trzeba sprawdzić wszystko. Nawet tak oczywiste oczywistości.



        sp_19
        Początkujący
         
        Posty: 49

        Miałem kiedyś podobne cuda z zaworkiem precyzyjnym Camozzi RFU-483. Jakiś czas było dobrze, później nie mogłem w żaden sposób ustawić dawki. Leciało albo prawie wcale, a jak zwiększałem ciśnienie na manometrze to leciało tak jak u Ciebie. Zmieniłem zaworek na Camozzi RFO-383 i teraz mam ok.
        https://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/akwarystyka/galeria/200l-opti-astar-75237.html
        https://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/aquascaping/galeria/180l-roslinne-astar-73663.html
        "... pamiętaj, że założywszy akwarium, nakładasz na siebie stały obowiązek właściwej opieki nad hodowanymi zwierzętami. A to już jest sprawa kultury i wrażliwości ..."
        Pozdrawiam, Andrzej


        Avatar użytkownika

        astar
        Znający temat
         
        Posty: 1797

        Ja nie odkrecam nigdy zaworu na butli na full tylko delikatnie ćwierć obrotu, tyle wystarczy i bezpieczniej. Posobnie butli z propan-butanem nigdy na full nie odkręcam. W manometrze też nigdy nie zakrecam.

        Koniec butli=zawor na butli zakrecony i wio do nabijania.

        Avatar użytkownika

        Sacrum
        Stały bywalec
         
        Posty: 437
        Miasto: Lublin

        Tylko jedna myśl przychodzi mi do głowy,przepełniona butla podczas nabijania.Gaz pod wpływem temperatury się rozpręża i może w niekontrolowany sposób próbować wyrównać ciśnienia.Pilnować by butla była nabita maksymalnie na 80% pojemności netto.
        pozdrawiam

        Avatar użytkownika

        Boczowro
        Zainteresowany tematem
         
        Posty: 161
        Miasto: Wrocław-Oleśnica

        Ja zakręcam oba zawory zawsze: na butli i na manometrze.
        Wagowo butla jest nabita dobrze, robią to fachowcy, zresztą zawsze widzę ile jest nabita także to bym też wykluczył.
        Ciśnienie na manometrze nie przekracza i nie dochodzi do 10 bar - zawsze mam poniżej, na oko 9 bar.
        W momencie kiedy w baniakach zawrzało manometr nie pokazał wyższej wartości ciśnienia.
        Szczerze, nie mam pojęcia co może powodować te sytuacje... Najbardziej obstawiałbym Camozzi, ale oba na raz?
        182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
        64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


        Avatar użytkownika

        Michał_R
        Stały bywalec
         
        Posty: 389
        Miasto: Kraków

          Jeszcze bym obstawiał reduktor-uszkodzona membrana lub zawór iglicowy.
          Spróbowałbym podpiąć inny reduktor.

          Avatar użytkownika

          Boczowro
          Zainteresowany tematem
           
          Posty: 161
          Miasto: Wrocław-Oleśnica

          Boczowro, też o tym myślałem, ale opisana przeze mnie sytuacja ma miejsce TYLKO w ciągu 1-3 dni od wpięcia świeżo nabitej butli CO2. Potem wszystko działa bez zarzutu... aż do następnego nabijania.
          182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
          64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


          Avatar użytkownika

          Michał_R
          Stały bywalec
           
          Posty: 389
          Miasto: Kraków

            Mimo wszystko zacznij od podmiany reduktora.

            Avatar użytkownika

            Sacrum
            Stały bywalec
             
            Posty: 437
            Miasto: Lublin

            Najpierw musiałbym go mieć, a nie mam :(
            182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
            64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


            Avatar użytkownika

            Michał_R
            Stały bywalec
             
            Posty: 389
            Miasto: Kraków

              To pożycz na następną wymianę butli lub kup.

              Avatar użytkownika

              Sacrum
              Stały bywalec
               
              Posty: 437
              Miasto: Lublin

              A ile w RA jest gwarancji na zestaw CO2 ? Może się jeszcze łapię?
              182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
              64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


              Avatar użytkownika

              Michał_R
              Stały bywalec
               
              Posty: 389
              Miasto: Kraków

                Minimum 2lata.

                Avatar użytkownika

                Sacrum
                Stały bywalec
                 
                Posty: 437
                Miasto: Lublin

                1. Czy butla stoi w pionie?? w przypadku gdy leży lub jest przechylona może skakać ciśnienie-przynajmniej u siebie zaobserwowałem,że w takim przypadku po założeniu nowej butli jeszcze tego samego dnia przeprowadzam korektę na zaworku prcyzyjnym..
                2. Skecił bym bardziej reduktor tak aby ciśnienie było jeszcze mniejsze..
                3. Podejrzewał bym zmianę temperatury butli i większe rozprężenie ale piszesz ,że sytuacja potrafi mieć miejsce w ciągu kilku dni i tutaj jest to już mało prawdopodobne...czy aby na pewno sytuacja nie ma miejsca w pierwszym dniu??

                Mi osobiście ilość bąbelek wzrasta ale przy końcu butli...miałem już z tego powodu rybki pod lustrem wody...




                gazownik
                Aktywny użytkownik
                 
                Posty: 542

                Butla stoi pionowo. Sytuacja jest niezależną od temperatury (ciepło czy zimno, dzieje się to samo). Na niższym ciśnieniu też próbowałem kiedyś - to samo. Pod koniec butli ciśnienie po prostu spada.
                182 l - 90x45x45 - 8mm FullOW
                64 l   - 40x40x40 - 6mm FullOW


                Avatar użytkownika

                Michał_R
                Stały bywalec
                 
                Posty: 389
                Miasto: Kraków

                  Michał_R napisał(a): Pod koniec butli ciśnienie po prostu spada.


                  To wiem tylko dlaczego wówczas mi bąbelki lecą szybciej??

                  To może reduktor ma wpływ??
                  Jakieś zanieczyszczenie czy nawet prędzej membrana ...Nigdy nie poszła Ci woda na reduktor ??Nie puściły zaworki??
                  Z drugiej strony dwa dni po napełnieniu ciśnienie w butli jest praktycznie identyczne ...
                  Ciężki przypadek..




                  gazownik
                  Aktywny użytkownik
                   
                  Posty: 542









                  Serwis roslinyakwariowe.pl


                   
                    Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

                  Sklep internetowy

                  Wysyłkowy sklep akwarystyczny z
                  bogatą ofertą sprzętu i akscesoriów do
                  pielęgnacji akwarium.
                  idź do sklepu


                  Użytkownicy przeglądający ten dział: pogestemon