Pokarmy Tetra Fresh Delica
Jesteś tutaj: SerwisForumTechnikaCO2


Dozowanie Co2 bezpośrednio do filtra .



Nawożenie dwutlenkiem węgla. Dobór zestawu i sposobu rozpuszczania gazu Pomiar poziomu CO2 w wodzie.
Witam
Kiedyś na tym forum przeczytałem wątek o dozowaniu Co2 bezpośrednio na wlocie
do filtra kubełkowego i zdania były podzielone . Większość forumowiczów była na nie bo zaszkodzi takie dozowanie bakteriom w filtrze lub pompie wodnej . Jakoś ten pomysł cały czas chodził mi po głowie bo po własnych doświadczeniach np spieki trzeba często czyścić bo szybko zarastają glonem i puszczają grubszą mgiełkę , dodatkowy grat w akwarium , łatwo go potłuc , kostka lipowa dobra ale co jakiś czas trzeba wymieniać i szybko wygląda mało efektownie i też dodatkowy grat w akwarium , reaktor z filtra narurowego fajny ale ogranicza przepływ wody za to w razie potrzeby łatwo włożyć do niego np saszetkę purigenu lub węgla i jest to dużo bardziej wygodne niż odłączanie i otwieranie filtra . Wcześniej takie rozwiązanie przez dwa miesiące testowałem sobie w 54l akwarium z filtrem kubełkowym Atman 15W i wężyk od Co2 wsadziłem po zdjęciu pływaka skimera do rurki zasysającej i uszczelniłem kawałkiem gąbeczki i sprawdzało się to tymczasowe podłączenie bardzo dobrze . Jakiś czas temu zakupiłem sobie trójniki aby przerobić wszystkie filtry w swoich akwariach i na razie miesiąc temu udało mi się to zrobić w jednym akwarium 137l . Cała operacja polegała na wypięciu z obiegu reaktora z filtra narurowego odkręcenie wlotu Co2 i wstawienie trójnika . Po miesięcznych obserwacjach jestem bardzo zadowolony z tej przeróbki bo poprawiła się cyrkulacja wody w akwarium , z wylotu filtra BHW 302 przy dozowaniu około 4b/s nie wydobywa się nierozpuszczone Co2 . Przy montażu trójnika i grzebaniu w szafce przestawił mi się zaworek precyzyjny i Co2 leciało około dziesięciu ( w zasadzie to ciurkiem :shock: ) lub więcej b/s i dopiero taka ilość Co2 spowodowała że co jakiś czas godzinę lub dwie nie pamiętam dokładnie z wylotu wydostawała się pewna ilość nierozpuszczonego Co2 i tak duże dozowanie spowodowało lekką przyduchę u ryb . Czy takie dozowanie Co2 ma wpływ na bakterie w filtrze raczej wątpię ale też 100% pewności oczywiście nie mam . W miarę wolnego czasu mam zamiar poprzerabiać resztę filtrów , Eheim-Professionel 3e 2078 , Fluval 406 i następny BHW 302 .
Poniżej foto przeróbki na filtrze BHW 302.
20160718_212117.jpg
Dozowanie Co2 bezpośrednio do filtra

Pozdrawiam Bent


Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1025
Miasto: Wałbrzych

 

W poprzednim akwarium też miałem CO2 podawane do wlotu filtra kubełkowego, tylko że ja poszedłem na łatwiznę i po prostu wbiłem w wąż igłę od strzykawki a do niej podłączyłem wężyk od CO2, pozalepiałem silikonem akwarystycznym i tak hulało przez pół roku. Rozpuszczalność CO2 100% nic nie trzeba był więcej kombinować.

Miałem tak do czasu, aż znalazłem artykuł czy dyskusje na jakimś forum o negatywnym wpływie na bakterie w filtrze no i odłączyłem, teraz mam reaktor narurowy.

Jeśli chodzi o wpływ tej "instalacji" na filtr to u mnie nie zauważyłem żadnych złych objawów. Filtr w ogóle się nie zapowietrzał, działał z pełną mocą bez problemów i tak samo cicho jak i bez "instalacji".

Gdybym był pewny co do tych bakterii to wróciłbym do tego rozwiązania.



gierek
Poznaje temat
 
Posty: 104

 

gierek napisał(a):wbiłem w wąż igłę od strzykawki a do niej podłączyłem wężyk od CO2, pozalepiałem silikonem akwarystycznym i tak hulało przez pół roku.


Pytanie zasadnicze, jak z kondycją roślin w tym czasie w akwarium?


Avatar użytkownika

marlowe
Znający temat
 
Posty: 1993

gierek napisał(a):W poprzednim akwarium też miałem CO2 podawane do wlotu filtra kubełkowego, tylko że ja poszedłem na łatwiznę i po prostu wbiłem w wąż igłę od strzykawki a do niej podłączyłem wężyk od CO2, pozalepiałem silikonem akwarystycznym i tak hulało przez pół roku. Rozpuszczalność CO2 100% nic nie trzeba był więcej kombinować.

Miałem tak do czasu, aż znalazłem artykuł czy dyskusje na jakimś forum o negatywnym wpływie na bakterie w filtrze no i odłączyłem, teraz mam reaktor narurowy.

Jeśli chodzi o wpływ tej "instalacji" na filtr to u mnie nie zauważyłem żadnych złych objawów. Filtr w ogóle się nie zapowietrzał, działał z pełną mocą bez problemów i tak samo cicho jak i bez "instalacji".

Gdybym był pewny co do tych bakterii to wróciłbym do tego rozwiązania.


No właśnie ale ciekawe jak ktoś to zbadał że takie dozowanie ma
negatywny wpływ na bakterie w filtrze , wysyp glonów inne spostrzeżenia i jak były to nasuwa się pytanie czy są wiarygodne ?.
Skoro sam tak miałeś przez pół roku a nie jest to krótki okres czasu i wszystko było ok jak piszesz to wynika z tego że takie dozowanie Co2 się sprawdza chyba że miałeś jakieś problemy w tym czasie ?

Marlowe takie dozowanie Co2 do filtra niczym się nie różni od np reaktora z filtra narurowego pytanie za to jest czy ma wpływ na bakterie w filtrze czy nie ma , a jak ma to jak duży bo np ślimaki mikro zatoczki w reaktorze z filtra narurowego nawet do połowy wypełnionym nierozpuszczonym co2 czują się bardzo dobrze :( .


Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1025
Miasto: Wałbrzych

Pytanie jak się zachowa zbiornik który staruje na takim rozwiązaniu technicznym. Co innego jak zbiornik ma rok i serwujemy mu taką niespodziankę. Zasadniczo lepiej mieszać w czymś na wylocie poza filtrem tak na logikę. Będę obserwował poczynania :)
Każda próba zawsze nas czegoś uczy.
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5200
Miasto: Gdynia

Bent, jeśli dobrze zrozumiałem, cała zmiana polegała na wpięciu trójnika w miejsce reaktora narurowego, który i tak był na wlocie do filtra. Różnica jest tylko taka, że wcześniej CO2 był rozpuszczany tuż przed filtrem, a obecnie gaz rozpuszcza się bezpośrednio w filtrze, czyli że w jednym i w drugim przypadku bakterie w filtrze poddawane są jego działaniu. Na moje oko, jeśli przy poprzednim sposobie podawania CO2 bakterie nie dostały po tyłku i wszystko było dobrze, to i teraz tym bardziej nic nie powinno się z nimi dziać.



Makawity
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 810
Miasto: małe

Ciekawe jakby wsadzić too ustrojstwo chińskie ze spiekiem na wąż wlotowy do filtra wtedy wleciałaby do filtra mgiełka, na wylotowym pluje bąblami :( dlatego z tego zrezygnowałam, o biologie jakoś się nie martwię bardziej o zapowietrzenie filtra :(


Avatar użytkownika

Lali75
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2533

Takie podłączenie CO2 ma swoje ograniczenia. Wszystko zależy od ilości gazu wpuszczanego do filtra. Jeśli jest to 1 bąb./s to nie powinno być problemu, ale jeśli to będzie 5 bąb/s to filtr może głośno pracować, zapowietrzać się i skróci swoją żywotność. :|

Avatar użytkownika

GP
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 980
Miasto: Krosno

Pewnie znajdzie się wielu zwolenników, super filtracji ale dla mnie filtr to tylko ułamek ekosystemu, już nie raz wymieniałam w ramach testu filtr w dojrzałym akwa na nowy i z premedytacją nie szczepiłam, nie wkładałam starych wkładów itp. po prostu podłączałam nówkę a stary szedł w odstawkę (napiszę jeszcze raz zbiorniki dojrzałe), po takim experymencie, no2 ani amoniak nie drgnął. w moim odczuciu największym siedliskiem dla bakterii mimo wszystko jest podłoże, tak jak dobrej jakości skała najlepszym filtrem w akwarium morskim. Ważne żeby był ruch wody tym samym tlen. Pamiętam swój pierwszy zbiornik bardzo dawno temu na zwykłej niedużej gąbce w 240l i jedna wielka zupa rybna roślin tez niewiele jakieś żabienice itp. gąbka płukana w gorącej wodzie z kranu , hehe wstyd się przyznać ale taka miałam wiedzę. Nie było wtedy testów, Internetu i człowiek uczył się sam, ale nigdy nic nie zdechło i wszystko hulało.
Dlatego bakteriami w filtrze naprawdę bym się mocno nie przejmowała, owszem filtry pomagają zawłaszcza na starcie, zwłaszcza jak je zaszczepimy, tam najszybciej wytworzy się flora ale w dojrzałym zbiorniku to już ułamek ekosystemu. Jak jest ruch wody, jest tlen jak jest tlen to są i bakterie dosłownie wszędzie, a wtedy jest życie.


Avatar użytkownika

Lali75
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2533

Również uważam, że przeceniamy znaczenie filtra w filtracji biologicznej, pełni on raczej rolę kubła na śmieci.



Makawity
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 810
Miasto: małe

Makawity napisał(a):Również uważam, że przeceniamy znaczenie filtra w filtracji biologicznej, pełni on raczej rolę kubła na śmieci.

Popieram. W dojrzałym akwarium ważniejsza jest chyba filtracja mechaniczna. Widziałem duże akwarium bez kubła, a z turbiną wypełnioną drobną watą. Woda kryształ.
Pamiętajmy, że duża masa roślinna to doskonały filtr biologiczny, a rośliny preferują przecież jony amonowe. :idea:
U mnie na dnie jest 50 kg żwiru kwarcowego. Moje kubełki mają się jak nic do tego podłoża. :wink:

Avatar użytkownika

GP
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 980
Miasto: Krosno

Popieram. W dojrzałym akwarium ważniejsza jest chyba filtracja mechaniczna. Widziałem duże akwarium bez kubła, a z turbiną wypełnioną drobną watą. Woda kryształ.
Pamiętajmy, że duża masa roślinna to doskonały filtr biologiczny, a rośliny preferują przecież jony amonowe. :idea:
U mnie na dnie jest 50 kg żwiru kwarcowego. Moje kubełki mają się jak nic do tego podłoża. :wink:

Dokładnie. W zbiorniku roślinnym potrzeba cyrkulacji i filtracji mechanicznej. Filtracja biologiczna ma drugorzędne znaczenie.
Jeśli chodzi o wpływ tej "instalacji" na filtr to u mnie nie zauważyłem żadnych złych objawów.

Jak wiadomo bakterie nitryfikacyjne potrzebują dużych ilości tlenu. Przy zwiększonej dawce CO2 (przy bezpośrednim podawaniu go do filtra) możliwości są dwie: albo bakteriom nie przeszkadza dwutlenek węgla, albo im szkodzi a brak problemów to dowód na to że znaczenie filtracji biologicznej jest przeceniane.
https://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/akwarystyka/galeria/200l-opti-astar-75237.html
https://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/aquascaping/galeria/180l-roslinne-astar-73663.html
"... pamiętaj, że założywszy akwarium, nakładasz na siebie stały obowiązek właściwej opieki nad hodowanymi zwierzętami. A to już jest sprawa kultury i wrażliwości ..."
Pozdrawiam, Andrzej


Avatar użytkownika

astar
Znający temat
 
Posty: 1797

Makawity napisał(a):Bent, jeśli dobrze zrozumiałem, cała zmiana polegała na wpięciu trójnika w miejsce reaktora narurowego, który i tak był na wlocie do filtra. Różnica jest tylko taka, że wcześniej CO2 był rozpuszczany tuż przed filtrem, a obecnie gaz rozpuszcza się bezpośrednio w filtrze, czyli że w jednym i w drugim przypadku bakterie w filtrze poddawane są jego działaniu. Na moje oko, jeśli przy poprzednim sposobie podawania CO2 bakterie nie dostały po tyłku i wszystko było dobrze, to i teraz tym bardziej nic nie powinno się z nimi dziać.



Witam
Źle to trochę opisałem reaktor który był podłączony na wylocie z filtra wymontowałem a na wlocie wmontowałem trójnik do dozowania Co2. W zasadzie to obawiałem się tylko o to że co2 gdzieś tam we wkładach filtra znajdzie szybszą drogę do pompy i z wylotu będzie wylatywać nierozpuszczone co2 , ale jak napisałem przestawił mi się zaworek precyzyjny i dopiero jak co2 było dozowane praktycznie ciurkiem to co jakiś dłuższy czas (około godz lub dwie)wylatywało parę nierozpuszczonych bąbli . Przy obecnym dozowaniu około 5/6b/s gaz całkowicie się rozpuszcza w filtrze i jest tak samo cichutki jak przed przeróbką .
Pozdrawiam Bent
Ostatnio edytowano 19 lip 2016, 15:42 przez Bent423, łącznie edytowano 1 raz


Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1025
Miasto: Wałbrzych

Bent423 napisał(a):
Makawity napisał(a):Bent, jeśli dobrze zrozumiałem, cała zmiana polegała na wpięciu trójnika w miejsce reaktora narurowego, który i tak był na wlocie do filtra. Różnica jest tylko taka, że wcześniej CO2 był rozpuszczany tuż przed filtrem, a obecnie gaz rozpuszcza się bezpośrednio w filtrze, czyli że w jednym i w drugim przypadku bakterie w filtrze poddawane są jego działaniu. Na moje oko, jeśli przy poprzednim sposobie podawania CO2 bakterie nie dostały po tyłku i wszystko było dobrze, to i teraz tym bardziej nic nie powinno się z nimi dziać.



Witam
Źle to trochę opisałem reaktor który był podłączony na wylocie z filtra wymontowałem a na wlocie wmontowałem trójnik do dozowania Co2. W zasadzie to obawiałem się tylko o to że co2 gdzieś tam we wkładach filtra znajdzie szybszą drogę do pompy i z wylotu będzie wylatywać nierozpuszczone co2 , ale jak napisałem przestawił mi się zaworek precyzyjny i dopiero jak co2 było dozowane praktycznie ciurkiem to co jakiś dłuższy czas (około godz lub dwie)wylatywało parę nierozpuszczonych bąbli . Przy obecnym dozowaniu około 5/6b/s gaz całkowicie się rozpuszcza w filtrze .
Pozdrawiam Bent

Ale ten trójnik masz ze spiekiem jak w chinolach czy zwykły trójnik i wpada po prostu nierozbity bąbel ?


Avatar użytkownika

Lali75
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2533


Bent423 napisał(a):Zwykły trójnik bez żadnego spieku i do filtra wpadają nierozbite bąble jak wcześniej do reaktora z filtra narurowego .

No to takiego to nie mam ciekawe jakby się to z tym spiekiem zachowało ??? może ktoś próbował ? Jakoś nie mam ochoty na demolkę ;) tylko po to żeby sprawdzić.


Avatar użytkownika

Lali75
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2533

Bent423 napisał(a):Zwykły trójnik bez żadnego spieku i do filtra wpadają nierozbite bąble jak wcześniej do reaktora z filtra narurowego .

Też tak podaję do HW-302 w 112L. Wcześniej dawałem do Tetry 1200.
W Tetrze przez jakiś czas powstawała na jednym z mediów galaretka, ale poźniej się "uspokoiło". Przepływ jest ok. Raz na jakiś czas zabulgocze gazami, które się nie rozpuściły w kubełku. Ale moim zdaniem to wina czystości nabijanego CO2.
30L na przetrwanie




delTORO
Poznaje temat
 
Posty: 104
Miasto: Słupsk

Lali75 napisał(a):
Bent423 napisał(a):Zwykły trójnik bez żadnego spieku i do filtra wpadają nierozbite bąble jak wcześniej do reaktora z filtra narurowego .

No to takiego to nie mam ciekawe jakby się to z tym spiekiem zachowało ??? może ktoś próbował ? Jakoś nie mam ochoty na demolkę ;) tylko po to żeby sprawdzić.

Ze 4 lata temu fascynowałem się rozuszczalnością co2 i bawiłem się w takie rzeczy.
Użyłem drewna lipy jednak, a nie spieku, wbitej ile sił w bezbawwny wąż 45mm (każde połączenie,zabezpieczone przed wyciekiem) od spodu podawałem co2, wąż 20cm, wszystko podłączone było pod wylot filtra.
Jakie moje odczucia? Gra nie warta świeczki, dużo czasu to zajęło i nie żałuję, że wybrałem serę 500, podliczającz czas i materiały wyszło dużo taniej. No i bezpieczniej.

Avatar użytkownika

kprusak
Znający temat
 
Posty: 1661
Miasto: Venlo

Witam
Po na szczęście krótkiej przerwie w akwarystyce trzy miesiące temu założyłem sobie akwarium 305l ,
filtracja 2x Fluval 406 . W poprzednim akwarium zbyt krótko dozowałem co2 do filtra aby wyciągnąć jakieś wnioski więc w nowym akwarium postanowiłem dalej kontynuować ten sposób dozowania co2 bezpośrednio
do wlotów filtra kubelkowego . Po trzech miesiącach dozowania co2 w ten sposób jak na razie jestem w sumie zadowolony ale jest jeden mankament mianowicie przy dozowaniu na każdy filtr około 2/3b/s po paru godzinach od włączenia dozowania co jakiś czas filtry wypluwają pewną ilość nierozpuszczonego co2 . Ustawienie 2b/s
niweluje ten problem .
Poniżej fotki
20170921_233657.jpg

20170921_233716.jpg

20170915_132741.jpg

Ciekawe czy ktoś jeszcze też tak dozuje co2? :shock:
Pozdrawiam Bent
Ostatnio edytowano 30 wrz 2017, 23:12 przez Bent423, łącznie edytowano 1 raz


Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1025
Miasto: Wałbrzych

No ale co z nitryfikacyjnymi w takiej sytuacji się dzieje?




FullObcyk
Poznaje temat
 
Posty: 132









Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

Sklep internetowy

Wysyłkowy sklep akwarystyczny z
bogatą ofertą sprzętu i akscesoriów do
pielęgnacji akwarium.
idź do sklepu


Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], pogestemon