Jesteś tutaj: SerwisForumOgólneForum ogólne


Woda - ciepła czy zimna? Skąd?



Ogólne dyskusje związane z akwarystyką roślinną.
Posty nie pasujące do innych działów.

Szukam na forum i na Google.
Niestety za bardzo nie mogę nic znaleźć.
Akwarium - utrzymuję w nim 24 stopnie.
Mamy okres zimowy tak więc woda zimna jest po prostu lodowata.
Owszem - mogę wiadro odstawić aby woda nabrała temp. pokojowej, lecz moja temp. pokojowa to aż 15-16 stopni :mrgreen:
Aby tą wodę podciągnąć chociaż do 20 stopni muszę dodatkowo gotować wodę, a wiadomo że gotowanie swoje też bierze.
Woda ciepła - bojler, woda podgrzewana piecem (centralne).
Większą wygodą byłoby dla mnie lanie do wiadra wody ciepłej i jej odstanie do danej temp. lub mieszanie z zimną niżeli gotować ją w czajniku (niby 1-2l ale jednak coś) - zastanawiam się czy czasem po nalaniu wody z bojlera nie dostanie się jakieś paskudztwo typu żelazo w dużych ilościach itd.
Jeżeli ma to coś do rzeczy: woda do bloku nie ma zbyt "skomplikowanej" drogi, od wodociągów leci prosto do mieszkań, po drodze jedynie pompa (brak filtrów i wieży ciśnień - tak, bez filtrów, od 15 lat "szykują" się na postawienie filtrów...).

Pewnie ktoś napisze abym lał zimną wodę - mam jednak obawy jak takie skoki temperatury odczuje obsada (RC, filtrująca, kardynałki i kiryski pstre).



ice6666
Początkujący
 
Posty: 28

 

Moim zdaniem stosowanie wody ciepłej z kranu jest ryzykowne. W skrucie może do niej się przedstawać jakieś szkodliwe związki z wymienników ciepła (co to należałoby każdy wymiennik osobno przeanalizować), nawet jeśli nie to innym powodem jest rozwój bakteri w wyższych temperaturach, w wodach stojących np w bojlerach itp. Dla mnie woda z kranu musi odstać w wypadku chlorowanej i ten czas możemy wykorzystać na jej podgrzanie za pomocą grzałki akwariowej. Jeśli potrzebujemy coś na szybko wystarczy zakupić (taniej z używki) grzalkę np 300W. Wiadomo, że przy większych ilościach podmienianej wody czas się wydłuża. Co do innych metod podgrzewania uważam, że droższym ale szybszym sposobem (brak zbierania ciepłej wody w jakimś zbiorniku) to terma przepływowa na kranie, która wodę podgrzewa doraźnie.


Avatar użytkownika

zmijka85
Aktywny użytkownik
 
Posty: 685
Miasto: Rzeszów

zmijka85 napisał(a):Moim zdaniem stosowanie wody ciepłej z kranu jest ryzykowne. W skrucie może do niej się przedstawać jakieś szkodliwe związki z wymienników ciepła (co to należałoby każdy wymiennik osobno przeanalizować), nawet jeśli nie to innym powodem jest rozwój bakteri w wyższych temperaturach, w wodach stojących np w bojlerach itp. Dla mnie woda z kranu musi odstać w wypadku chlorowanej i ten czas możemy wykorzystać na jej podgrzanie za pomocą grzałki akwariowej. Jeśli potrzebujemy coś na szybko wystarczy zakupić (taniej z używki) grzalkę np 300W. Wiadomo, że przy większych ilościach podmienianej wody czas się wydłuża. Co do innych metod podgrzewania uważam, że droższym ale szybszym sposobem (brak zbierania ciepłej wody w jakimś zbiorniku) to terma przepływowa na kranie, która wodę podgrzewa doraźnie.



Właśnie nad tym się zastanawiałem - wymiennik, bojler gdzie woda stoi jak i same rury, gdzie spuszczając wodę z grzejników wiadomo jak wygląda.
A jednak woda zimna - nie stoi, cały czas jest przepływ, szczególnie w bloku, więc woda jest teoretycznie "świeża".
Chlorowana - wiadomo, odstać musi, u mnie rzadko jest chlor, częściej chyba ozon, aczkolwiek do końca nie jestem tego pewien - są momenty gdy po nalaniu wody jest po prostu biała z mnóstwem pęcherzyków powietrza, brak jakiegokolwiek zapachu ozonu lub chloru. Chlor na 100% nie - moje dłonie nie tolerują wody chlorowanej, nawet w najmniejszych ilościach.
Mimo wszystko wolałem dopytać niż żyć w niewiedzy. Młody i głupi jestem - więc trzeba nabywać wiedzy :D



ice6666
Początkujący
 
Posty: 28

Nie wiem jak duży masz baniak, ale ja po prostu grzeje wodę do wrzącej w czajniku elektrycznym.
W przypadku świeżej wody z wodociągów zimą ( wiadomo że lodowata) na wiadro 10 litrów wystarcza 3/4 pojemności czajnika aby doprowadzić do 22 stopni.

Można to zrobić w parę chwil, a zabawy z grzałkami akwariowymi to trochę szkoda czasu jak dla mnie.
Ktoś powie że drogo jest grzać wodę czajnikiem elektrycznym, to od razu mówię że czas jest dla mnie więcej warty niż pieniądz.


Avatar użytkownika

Rfck
Znający temat
 
Posty: 1406
Miasto: Gdańsk/UK

Baniak 112l, aktualnie końcówka walki z glonami, więc robię częstsze, ale mniejsze podmianki, co 2 dni po 10l, aby ogrzać te 10l nawet do tych 22 stopni to muszę wlać dobre 2L wody (czyli praktycznie cały czajnik), średnio podnosi mi to rachunki o ok. 40-50zł, co patrząc się na rachunek dwumiesięczny - 100zł :P
Jeszcze 100zł i mógłbym wystartować z drugim baniakiem (52l), albo + jeszcze 100zł i mam zestaw CO2.
Gdybym miał już oba akwaria ukończone to pal licho, ale niestety "oszczędność ON".
Przez to pytam się o ciepłą wodę z bojlera, aczkolwiek moje wątpliwości na ten temat zostały już rozwiane :D



ice6666
Początkujący
 
Posty: 28

Jak wlewasz 10l wody o temp. 15-16 stopni do baniaka, w którym masz pewnie coś koło 90l wody o temp. 24 stopnie to o ile spadnie Ci ta temp. w akwarium? 1 stopień? Może 1.5? Większość ryb akwariowych jest przystosowana do większych wahań dobowych.



MacGyver
Początkujący
 
Posty: 40

Przypuszczam, że czajnik ma 2kW. U mnie jedna kWh kosztuje ok. 30-40gr. Czajnik gotuję wodę w 5 minut. Dwa miesiące to 30 dni pracy czajnika po 5 min czyli 150 min po nawet 50gr daje mniej niż 2zl za prąd. Zgodzę się, że wlewajac wody do większego baniaka obnizymy ja o 2-4 stopni. Problem polega na tym, ze w miejscu wlewania różnica jest sporo wieksza zanim woda się wymiesza, ryba może popłynąć do takiego miejsca i może dojść w konsekwencji nawet do zgonu. U mnie woda w kranie ma 7 stopni a w akwarium 25 więc różnica spora. Nalej wody dzień wcześniej, zyska na temp a jak będzie mało to dogrzejesz, napewno będzie wymagała mniejszego ogrzewania. Można oszczędzić czas ale mając pod opieką nasze akwaria należy się liczyć z pewnymi kosztami i pewnym wkładem pracy by mogło nasze oko cieszyć.


Avatar użytkownika

zmijka85
Aktywny użytkownik
 
Posty: 685
Miasto: Rzeszów

Ja dolewam ciepłej bezpośrednio z kranu i nie zauważyłem negatywnych efektów. Ale jak ktoś boi się swojej kranówy niech zrobi test i naleje do słoika ciepłej kranówki a potem ostudzi ją do temperatury pokojowej. Następnie niech umieści tam krewetkę lub ślimaka i poczeka 24h.

Ogólnie wydaje mi się, że z tą ostrożnością do wody z kranu często przesadzamy. Takie coś miało uzasadnienie w czasach PRL i na początku lat 90 gdzie z jakością wody było na prawdę różnie. Teraz w zdecydowanej większości przypadków woda jest dobrej jakości.


Avatar użytkownika

szarlej
Stały bywalec
 
Posty: 448
Miasto: Tarnów

 



Sama woda w sobie zła nie jest.Instalacje w domach/blokach są różne. Jeśli ktoś swojej wody jest pewny to może i czemu nie. http://deser.gazeta.pl/deser/7,111858,2 ... zimna.html


Avatar użytkownika

zmijka85
Aktywny użytkownik
 
Posty: 685
Miasto: Rzeszów

To co pisał @zmijka85 jest prawdą , ogrzanie tej wody czajnikiem to żaden koszt...Nie może Ci to podnieść rachunku za energię .




gazownik
Stały bywalec
 
Posty: 344

Po wlaniu wody 15 stopniowej temp. spada mi o ok. 3-4 stopnie, aczkolwiek grzałka dogrzewa do 24 stopni ponad dobę - 100W Aquael Gold. W sumie zastanawiam się czy tak ma być... Temperaturę trzyma, ale grzeje nieco powoli, może oddać ją na gwarancję?
Przez rok miałem grzałkę za 20zł Happet 100W, też dobrze trzymała, ale te 3-4 stopnie dogrzewała w "moment" w porównaniu do Golda - niestety jeden z przewodów grzejnych szlak trafił i dodatkowo gdzieś się rozszczelniła, grzać grzała, ale do 21 stopni i trzymało tą temperaturę.

O tyle co o ryby się nie martwię to bardziej o krewetkę filtrującą, mam małe doświadczenie z nią.

U mnie koszt za 1kw to 0,60gr, odkąd czajnika używam do dogrzewania wody, rachunek za prąd (co 2 miesiące) wzrósł mi o ok. 100zł (tak jak pisałem wcześniej).

Tak jak napisał @zmijka85 - obawiam się również o ryby, które podpływają prosto pod strumień wody. Kardynałki niestety z ogromną ochotą podpływają, po dostanie "na klatę" wodą 15to stopniową przez jakiś czas są niemrawe.
Liczę się z kosztami i jestem tego świadom, lecz rachunki o 100zł większe za same dogrzewanie wody... Tak trochę nie bardzo.

Testy ze ślimakami lub krewetkami RC odpada, bez problemu tydzień wytrzymają bez filtra i grzałki i to w wodzie prosto z bojlera.
Kiedyś wpakowałem eksperymentalnie mech z glonami do wiadra, zalałem wodą z bojlera (w tym czasie woda zimna tak więc temp. 15-17 stopni), nalałem po ok. 80ml carbo, wody utlenionej i borasolu (wody 10l) i dobry tydzień tak stało. W końcu gdy mech zaczynałem wyciągać - wypłynęło z niego 20-30 młodych RC, wszystkie przeżyły i żyją do dziś (w baniaku gdzie nadal jest temp. 15 stopni, woda od kilku miesięcy nie była podmieniana, jedynie dolewki no i + filtr), jedynie ślimaki ucierpiały - te się rozpuściły.
Częściowo boję się o obsadę, ale również o to aby nie mieć ponownie glonów, jestem w trakcie kończenia walki z krasnalami i sinicami (to była dosłowna plaga, nie kilka kępek i trochę "mazi" sinic).

I jak na początku pisałem - u mnie ogólnie woda nie jest super jakości, od wodociągów do bloku leci tylko przez pompę/y, zero filtrów po drodze. Sam blok również stary, rury również stare - dla mnie to one nadają się do wymiany (są po prostu wyniszczone wewnętrznie i zewnętrznie) no ale "nie ma pieniędzy", nawet na farbę do ogrodzenia żałują i kupują najtańszą za 10zł + rozpuszczalnik, mimo iż składki są dość wysokie.
Więc chyba ostatecznie przystanę na zimnej wodzie prosto z rur i kupię jakąś najtańszą grzałkę 75-100W.



ice6666
Początkujący
 
Posty: 28

Jeśli chodzi o tańszą alternatywę, to kup butelki 5l (po mineralnej czy destylowanej) i połóż na/obok grzejnika np dzień wcześniej.
Za 100 zł twój czajnik musiałby pracować 83 godziny w ciągu 2 miesięcy. Używając go nawet co 2 dzień to daje 2 godziny i 45 minut dziennie. Myślę, że coś innego przyczynia się do wzrostu twojego rachunku a nie tylko czajnik. Kłócić się nie będę bo nie o to tu chodzi. Grzałkę można taniej zakupić z drugiej ręki zwłaszcza na licytacji. Ja 100W zakupiłem za ok 20 zł i pracuje u mnie bez zarzutu ponad rok.


Avatar użytkownika

zmijka85
Aktywny użytkownik
 
Posty: 685
Miasto: Rzeszów

10 minut pracy czajnika o mocy 1 KW to koszt około 11 groszy. Sam oceń czy jest szansa aby grzanie kosztowało Cię 100 złotych. Sądzę, że podgrzewanie wody grzałką akwarystyczną może wyjść drożej bo obstawiam, że ma niższą sprawność pracy niż czajnik.

Natomiast skoro ślimaki i krewetki bez problemu żyją w wodzie z boilera to znaczy, że obsadzie też nic nie będzie a test wypadł pomyślnie.

Pozostaje kwestia glonów - ale nie sądzę, że będzie to problem nie musisz tej ciepłej wody lać dużo wystarczy trochę gorącej do podniesienia o kilka stopni. Problemem mogłoby być żelazo ale musiałyby to być jakieś ogromne ilości. Zawsze możesz sobie to sprawdzić testem lub zlecić dokładny test wody z boilera np w Twoich wodociągach.

No i zawsze możesz grzać wodę w garnku na kuchence. Ale skoro krewetki przeżyły test to moim zdaniem nieco przesadzasz z tymi obawami.


Avatar użytkownika

szarlej
Stały bywalec
 
Posty: 448
Miasto: Tarnów









Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

Salon firmowy w Krakowie

Zapraszamy do odwiedzin naszego sklepu i galerii
akwariów w Krakowie przy ul. Wielickiej 42a.

Poniedziałek-piątek: 11:00 - 19:00
Sobota: 10:00 - 14:00

mapa dojazdu


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości