Jesteś tutaj: SerwisForumAranżacjaNasze akwaria


900l - BN/T - Piterix



Galeria naszych akwariów roślinnych.
Opisy i dzienniki prowadzenia.
+ nowy temat

24 maja 2016, 14:36 900l - BN/T - Piterix  (#1)  

900l za duże na zielsko za male na ryby...

Objętość – 900l.
Wymiary – 250x60x60.
Oświetlenie - 1x30W LED + 1x30W LED(nad hydroponiką). Wcześniej 3x150W HQI i 1x70W HQI.
Nawożenie - brak, wcześniej dużo.
CO2 – brak, wcześniej komputer utrzymywał stałe PH 7.0 szło ok. 6KG CO2 co 2 miesiące.
Podłoże – piasek do piaskownic z marketu, wcześniej ziemia, glina, żwirek z zoologicznego.
Parametry wody – dobre, od kilku miesięcy nie badam. Wcześniej - PH - 7, Gh, Kh 5-10 (tak mi skakały różnie te wartości), NO3 - 0-10, NO2 - 0 i niepojęte poziomy fosforu które nie wiedziałem skąd się biorą, jakby zdechły kot był zakopany pod żwirem (o tym później).
Temperatura - 23-27C (pokojowa, bez grzałek)
Filtracja – Eheim 2260, Eheim 2028, Eheim 2228, Rena Filstar XP2 + hydroponika, cyrkulator Jebao RW 15 ustawiony na 3.

Gatunki roślin:
- Obgryzione Lotosy (grzybienie afrykańskie). Kiedyś to było zielsko – ale gurami zżarło ;-).
Gatunki ryb:
- Gurami Olbrzymie x 1.
- Pielęgnica Pawiooka – 10 sztuk.
- Zbrojnik niebieski – 3 sztuki.
- Gibiceps – 1 sztuka.
- Barwniak Czerwonobrzuchy – 2 sztuki (próbowałem wyłowić, ale się nie dało – całą inną drobnicę oddałem, a te się nie dały złapać i żyją już prawie rok czasu z pielęgnicami…).
Wszystkie ryby mam od maleństwa, a barwniaki i zbrojniki od jajeczka.

Zakładam ten temat o swoim akwarium, bo przeczytałem wątek o zakładaniu dużego akwarium i prośbą o rady. Nie chcę nikomu zaśmiecać tematu „złotymi radami” i wrzucać zdjęcia swojego baniaka dlatego napiszę tutaj – dla wszystkich – jak to jest mieć duży zbiornik.

Od razu na wstępie zaznaczam, że 900l – to nie jest duże akwarium. Fakt przez pierwsze pół roku robi wrażenie ogromnego, ale z każdym kolejnym wydaje się mniejsze i mniejsze. Teraz jest dla mnie zupełnie normalne. Zakładałem ten zbiornik likwidując 3 inne roślinne akwaria: 216l, 112l i 60l, z myślą, że jeden duży będzie się prowadziło łatwiej, prościej, przyjemniej i więcej błędów wybaczy będzie pięknie. Każdy prowadząc swoje zbiornik dochodzi do różnych wniosków bo każde akwarium jest inne i nie ma złotych recept czy cudownych środków, ja napiszę jak było i jest u mnie.

1. Wysokość szafki – jak damy niską – to wygodniej będzie grzebać w akwarium. Ja mam metrową żeby butle CO2 mi wchodziły i wchodzą, ale przycinać rośliny stojąc na krześle jest niewygodnie. Bardzo niewygodnie, z każdym miesiącem coraz bardziej, a z każdym rokiem…

2. Filtracja – nauczony doświadczeniem z mniejszych zbiorników roślinnych byłem pewien, że filtry kubełkowe dadzą radę takiemu litrażowi i że woda będzie kryształ szczególnie w takiej hybrydzie low-techa. Błąd, przy takim litrażu powinien być SUMP. Wszystko inne to tylko półśrodki. Drogie, buczące, niebezpieczne bo uszczelki w kubełkach czasem puszczają i wtedy na podłogę z szumem i ciśnieniem wodospadu leje się nieprzerwany strumień wody. Taką niespodziankę zafundował mi Rena Filstar XP2 – bardzo dobry filtr, ale uszczelka już stara była i jak działał z podciśnieniem to było wszystko OK, nic nie ciekło ale jak wyłączyli prąd to tak walnęło wodą na pokój , że w pierwszej chwili nie wiedziałem co robić… Akcja zakończyła się bez strat bo byłem w domu, od tamtej pory przy zalewaniu wyłączam i włączam wielokrotnie filtry żeby sprawdzić czy gdzieś nawet kropla wody się nie pojawia.

Mimo 4 filtrów z czego 1 to potwór Eheim 2260 (2400l/h – i jest to prawdziwy przepływ) woda nie jest krystaliczna. Kiedy w akwarium były rośliny i żwir, nie było widać kup. Jak położyłem jasny piasek – od razu zaczęły przeszkadzać, więc niezbędny stał się cyrkulator. Przy długości zbiornika 2,5 metra musi to być coś mocnego, bo tanie chińskie cyrkulatorki kompletnie nic nie dają.

Nauczony doświadczeniem radzę do roślinnego dużego akwarium duży SUMP, do dużego akwarium bez roślin duży SUMP + mocny cyrkulator. Można używać filtrów wewnętrznych z gąbkami – ale przy mocy 2000l/h (a takie powinny być żeby coś dawać) są głośne, a gąbki trzeba czyścić co 3 dni, góra raz w tygodniu – niby nic takiego – ale to pół godziny płukania wielkiej gąbki w wannie…

A jeśli już nie mamy SMPA, a wielki baniak stoi – cóż wtedy kubełki, jeden, drugi, trzeci… do skutku i radzę z jednej strony dać wloty do filtrów, a z drugiej (te 2-3m dalej) wyloty wtedy ta woda będzie jakoś krążyć ;-). W roślinnym akwarium silny cyrkulator będzie robił młyn w roślinach, a słaby nic nie da… Jeśli nie mamy roślin to same kubły nie załatwią całej filtracji – polecam zrobić sobie filtr hydroponiczny (skrzynka z roślinami przez którą ciągle przepływa woda z filtra i w ten sposób jest oczyszczana przez rośliny – to naprawdę znakomicie działa).

3. Oświetlenie – jeśli to ma być akwarium roślinne to trzeba go optymalnie oświetlać – inaczej niewiele co urośnie. Tu widzę 2 możliwości HQI lub LED. HQI jest rewelacyjnym światłem zarówno dla roślin jak i do oglądania akwarium. Jest też bardzo wydajnym źródłem światła i ma tylko jedną wadę – żre prąd ;-). Na początku mi to nie przeszkadzało ale po jakimś czasie zaczęło, kiedy co roku dostawałem w czerwcu z energii rachunek wyrównawczy na 2000 PLN…. normlanie płacąc co 2 miesiące po 750PLN za prąd.

Świeciłem 3X150W + 1X70W po 12 godzin dziennie – na końcu zszedłem do 1X 150W i 8 godzin trzymając same anubiasy, mikrozoria, kryptokoryny itp. (co ma dodatkowe plusy ale o tym później).

Drugim rozwiązaniem są LED’y. Niby dają tylko dosłownie ciut więcej lumenów na Wat od HQI ale robią to punktowo i tak jakoś lepiej ;-). Szacuję, że 100W góra 150W w POWER LED (1W) fajnie doświetli baniak 2,5 metra z roślinami. Obecnie mam 30W w 1W POWER LED’ach i jest OK (ale nie mam roślin ;-)). Kilka uwag – swoje lampy robiłem sam (nic trudnego) zapłaciłem za części (wybierając niemal najtańsze) co najmniej 2 x tyle co za gotowe lampy LED robione DIY i wystawione na serwisach aukcyjnych. (Taki cud jak z samochodami sprowadzonymi z niemiec tam są drogie, a po przekroczeniu Odry i opłatach cena spada minimum o 1/3).

Na czym oszczędzają domowi producenci? Na radiatorze – dioda MUSI być zimna (nie gorąca), cienkie aluminiowe korytko (jak rynienka na kable) IMO się nie nadaje do chłodzenia POWER LED – nawet tych 1W. Diody w większości też montowane są najtańsze – ale to nie jest regułą, tylko trzeba pamiętać że takie Cree kosztują od 5 do 15 PLN, ja robiłem na EPISTAR i jestem zadowolony (ale nie mam roślin i tak naprawdę to nie wiem jak poznać czy mam oryginalne diody a nie podrobione ;-)).

4. Podłoże – polecam najtańszą ziemię uniwersalną pod żwir jeśli nie chce się wydać majątku, lub specjalistyczne substraty które dają dokładnie to samo tylko są drogie ;-)(dają trochę więcej dla świadomego akwarysty). Przy braku roślin polecam piasek, przy dobrze ustawionym cyrkulatorze i filtrach będzie wiecznie czysty – mi się to nie od końca udało – tzn. Osiągam efekt zera kup przy dodaniu do 4 filtrów kubełkowych jeszcze 2 wewnętrznych z dużymi gąbkami po 2000l/h. Ale hałas i czyszczenie tych gąbek zmusiły mnie ostatecznie do ich wyjęcia i zaakceptowania faktu, że raz w tygodniu z „końcowych” 30-40cm podłoża muszę ściągnąć kupy.

W zasadzie nie muszę bo ciągle tam są w takiej samej ilości czy ściągam czy nie. Ale dzięki temu w sobotę wieczorem mam ładnie ;-) (jak narośnie kup to rybka ruszy ogonem, wznieci nieczystości i wpadną do obiegu skąd zostaną zassane przez filtry). Tu uwaga – zbrojniki, a szczególnie Gibiceps robią największe, najcięższe, najdłużej utrzymujące się na pisaku kupy, gdyby nie te ryby piasek byłby czyściutki (ale je lubię, więc mam syf ;-)) Ogólnie: piasek jest fajniejszy od żwiru i nie jest trudny w utrzymaniu.

5. Podmiany. O wiadrach, odstawianiu wody itd. można zapomnieć. Lejemy prosto z kranu. Kilka lat temu, kiedy zakładałem zbiornik rozważałem stałą podmianę, na szczęście się na nią nie zdecydowałem popełniłem jednak błąd, a nawet kilka co kosztowało życie ryb...

Wyczytałem na jednym z forów w wątku doświadczonego akwarysty, że zakładamy sobie zwykły kran (lub baterię prysznicową) na wylocie montujemy filtry narurowe i lejemy przez nie wodę prosto do baniaka. No to kupiłem sobie baterię z termoregulacją i było super.

Dopóki się nie popsuła i albo lała gorącą wodę, albo lodowatą i zależało to od przypadku… trzeba było nieźle kombinować żeby dolać wody… Wymieniłem w końcu (co nie było łatwe ze względu na trudny dostęp głęboko na dnie szafki) na zwykłą baterię z regulacją w uchwycie.

Drugi błąd – to w ogóle pomysł żeby wlewać ciepłą wodę. Po 4 latach dopiero doszedłem, że wysoki poziom fosforu zawdzięczam ciepłej wodzie z kranu. Ta sama ciepła woda odpowiedzialna była za krótkie życie skalarów i innych delikatnych ryb.

Zimna woda – w 99% przypadków woda prosto z kranu nadaje się do wlania od razu do akwarium, nie potrzeba jej odstawać, nie potrzeba filtrować przez narurowce itd. W Polsce uzdatnianie wody w 99% polega w dzisiejszych czasach na ozonowaniu. Chlor został chyba już wszędzie wycofany (ozonowanie jest tańsze). Odstawanie wody na 24h żeby pozbyć się chloru nie ma sensu bo go tam i tak nie ma. Co innego żeby odstawić wodę żeby się ogrzała – to ma sens – tylko nie w przypadku 1000l akwarium… Podmiany więc trzeba robić często, ale małe, żeby nie obniżać zbyt mocno temperatury wody – ja robię raz w tygodniu ok 10%.

Ciepła woda – to dokładnie ta sama woda co zimna tylko podgrzana przez wymiennik ciepła (na chłopski rozum: woda płynie rurą obok grzejnika i się nagrzewa) – czyli można by ją lać prosto do akwarium? I tu niestety tak różowo nie jest. Teoria jedno, a praktyka drugie.

Ciepła woda zatyka rury kamieniem, aby do tego nie dopuścić do wody dodawane są np. gazy techniczne i nie pamiętam co jeszcze – są na to różne normy itd. (i nie dodają tego ciągle, tylko czasami – i czasami taka woda trafi do akwarium, ryby chorują i nie wiadomo dlaczego – przecież wszystko było tak jak zawsze…) Sporo czytałem, a do wniosku doszedłem takiego – żeby nigdy nie lać ciepłej wody z kranu do zbiornika – dla niektórych to oczywiste, a dla mnie takie nie było.

Wylot wody z akwarium można zorganizować grawitacyjnie – wąż z zaworem wkładamy do kanalizacji, zalewamy wodą i po odkręceniu zaworu woda sobie spływa, lub ciśnieniowo przez rozgałęźnik z zaworem przy filtrze – u siebie mam 1 opcję i działa super, podczas spuszczania wody czyszczę szybę, i robię porządki, przy większym ciśnieniu mógłbym nie nadążać.

6. Glony – można sobie kupić Twinstar, lampy UVC, i inne wynalazki, a można szukać równowagi w prowadzeniu zbiornika. Twinstar – nic nie daje - czyste placebo, sprawdziłem (w małym krewetkarium bo w 1000l sobie tego urządzenie kompletnie nie wyobrażam).

Ja rozumiem, że jak ktoś wyda 1000 PLN na super ekstra bomblujące urządzenie to musi działać, ale kupują je zazwyczaj ludzie którzy i tak glonów mają tyle co kot napłakał, a po zakupie nowej zabawki z jeszcze większą uwagą prowadzą swój wodny świat. I ta większa uwaga więcej daje, niż super hiper urządzenie przeprowadzające elektrolizę wody (ta mgiełka to O2 i H).

Lampa UVC – pomaga przy zakwicie wody. A jak się nie ma zakwitu – to tylko żre prąd. Bez obaw, nie wybije bakterii, nie obniży ani nie zwiększy odporności ryb, nie rozłoży nam nawozów itd. po prostu niepotrzebnie działa. Teoretycznie sterylizuje wodę – i to na pewno prawda, ale jak bardzo, jaki przepływ trzeba by ustawić itd. żeby działała nie tylko na zakwit pierwotniaków? Ja tego nie wiem, pół roczne doświadczenie z 55W JBL i 18W lampą Terta jednocześnie w obiegu wykazały, że w zdrowym 900l akwarium ze słodką wodą i normalną ilością glonów - nie wpływa na nic…

Środki chemiczne – na zwykłe (zielone) glony nie ma sensu ich stosować – trzeba tak prowadzić akwarium aby wytworzyła się równowaga między roślinami wyższymi, a glonami i tyle. W akwarium bez roślin tą równowagę zapewnia u mnie filtr hydroponiczny. Krasnorosty – działa tylko aldehyd glutarowy – czyli CO2 w płynie (do dużego akwarium polecam rozcieńczać aldehyd glutarowy – taniej) i kwasek cytrynowy – ale trzeba np. anubiasa wyjąć z wody żeby w kwasku moczyć, a aldehyd można lać do baniaka. Trzeba dokładnie dobrać dawkę i krasnorosty padają jak muchy ;-) nie szkodząc rybom.

Ale szkodzi na niektóre rośliny – np. heniek mi padł… i zauważyłem, że woda robi się po nim blada, jakby coś się wytrącało… po jakimś czasie zaniechałem stosowania (używałem tylko jak miałem wolno rosnące rośliny – głównie anubiasy, mikrozoria itp. wcześniej nie było takiej potrzeby, teraz też nie mam – hydroponika załatwia problem glonów – przynajmniej przez ostatnie pół roku)

7. Duże jest łatwe? O nie, nie jest. 2,5 metra roślinniaka to mordęga. Samo przetarcie szyby od wewnątrz trwa około 15-20 minut. Jeśli się chce ładny trawnik, fajną aranżację i wysłać zdjęcie na konkurs ADA to trzeba ciąć, ciąć i ciąć.

A jak już się pięknie przytnie z jednej strony, to trzeba przyciąć drugą stronę. Jak już druga połowa baniaka wypieszczona, to można wrócić do pierwszej, bo już zdążyła zarosnąć. Jak dasz za mało nawozów – to będzie rosło wolniej, ale mogą wyskoczyć glony, może jakiś gatunek rośliny paść, a inny w tydzień zarosnąć cały baniak itd. I tak na okrągło raz jedna strona baniaka, raz druga. Co spojrzałem w akwarium to widziałem, tu przyciąć, tu przesadzić, a tu marnieje a tu za mocno się rozrasta. No to łapy to środka i poprawianie. I tak na okrągło.

Minimum raz w tygodniu konkretne porządki – chyba, że chcę się pogodzić z utratą jednych gatunków na korzyść innych… Krótki trawniczek z małego heńka po osiągnięciu jakichś 40x50cm wypłynął sobie w całości na powierzchnię… rybki trochę pomogły… i co? pociąć i znowu zasadzić, żeby po miesiącu mieć to samo? A posadzić 2 metry małego heńka nie trwa 10 minut. CO2 się kończy trzeba gonić wymieniać butle co 2 miesiące, a jak się niedokładnie dokręciło to po tygodniu… (a ani nie widać, ani nie czuć czy jest wszystko szczelnie połączone). Butle miałem 2 po 6kg bo jak nie wymieniłem od razu PH skakało z 7.0 do 8,5…

Rośliny rosły super, ale coraz mniej miałem ochoty na te przycinki. Stojąc na krześle przy akwarium było to niewygodne i męczące. Przez taką pozycję cięcie często odbywało się po omacku więc musiałem to robić ostrożnie. W końcu, po zajęciu zaszczytnego 767 w konkursie ADA w 2013 dałem sobie spokój. Rok wcześniej było 685… a ja się w tym 2013 naprawdę starałem – ciąłem zielsko przez 2 miesiące niemal codziennie. Gdybym zajął miejsce 684 – to nie wiadomo, może nadal miałbym roślinniaka ;-).

Historia baniaka:
Akwarium 900l mam od 2011r. Od razu miał to być roślinniak. I był. Na zdjęciach widać jaką przechodził metamorfozę. Zdjęcia wybrałem dość losowo… Po stworzeniu aranżacji życia ;-) w 2013r.(nic oprócz 1 jasnozielonej roślinki nie jest tam przypadkowa – wszystkie rośliny są łatwe w utrzymaniu i stosunkowo wolno rosnące) – stwierdziłem, ze akwarium ma być dla mnie a nie ja dla akwarium więc postawiłem na mało wymagające wolno rosnące zielsko. I działało.

Rośliny dawało się łatwo okiełznać. Ja tam lubię gąszcz, więc prawie wcale nie przycinałem, a nie miałem ściany roślin tylko taką fajną tajemniczą głębię. Cały czas jednak coś za mną chodziło. Od kilkunastu lat miałem akwaria. Wcześniej będąc w podstawówce też miałem – i ciągle te same ryby trzymam.

No mieć prawie 1000l baniak i w nim kilka skalarów i guraminów? Marzyła mi się duża rybka, a może kilka. Jakieś pielęgnice – ale żeby nie niszczyły roślin. I tak minął 2013r, 2014, a w lutym 2015r. spotkałem w sklepie malutkie gurami olbrzymie. Mylę sobie kupię kilka, coś pewnie padnie a coś urośnie i będzie wreszcie jakaś duża ryba.

Rośliny mam wybitnie nie smaczne, dna nie przekopują – super. No i kupiłem 9 sztuk, żadna nie padła za to wszystkie szybko rosły… bardzo szybko… a nawet bardziej. Najpierw zżarły całą kryptkorynę, potem trawnik, potem zjadały każdą roślinę którą wkładałem w miejsce trawnika.

Potem zabrały się mikrozoria, a na końcu zajęły się anubiasami. Nie było ani jednej nie pogryzionej rośliny czy liścia, a części już w ogóle nie było. Dla Gurami Olbrzymich nie ma niesmacznych roślin. No to może spróbować roślin szybkorosnących? 20 litrowe wiadro szybko rosnącego zielska znikało w kilka dni… Mimo obfitego karmienia warzywami, owocami, robakami, rybami i mięsem. Zmieniłem obsadę, dałem pawiookie – skoro i tak roślin nie ma – to przynajmniej pawice będę miał ;-).

Potem oddałem wszystkie guraminy z wyjątkiem 1 sztuki bo 900l – to małe akwarium… jak pisałem na początku… W międzyczasie wywaliłem resztki roślin, żal było wyrzucać kilkunastoletnie ogromne połacie anubiasa nana… ale co zrobić wyglądał okropnie. Odłączyłem CO2, wymieniłem podłoże – przy takim dnie wymiana podłoża w działającym akwarium to koszmar trwający ponad miesiąc… Zmieniłem też oświetlenie na mniej prądożerne i pasujące do hydroponiki.

Na końcu wygląda tak jak na zdjęciach (ostatnie kilka zdjęć zrobione wczoraj). Z roślin nie zrezygnowałem, mam je teraz w hydroponice ;-). Rada dla innych – jeśli ktoś chce mieć po prostu w domu zwykłe akwarium roślinne ładnie dopieszczone i możliwe do ogarnięcia bez poświęceń to 500l max ;-) większy baniak lawinowo piętrzy problemy i wymaga dużo więcej pracy żeby uzyskać fajny efekt.

Jak ktoś chce o coś zapytać to śmiało ;-).
Załączniki
2011a.JPG
Rok 2011
2011b.JPG
Rok 2011 później.
2012a.JPG
Rok 2012.
2012b.JPG
Rok 2012 później.
2013.JPG
Rok 2013.
2013b.JPG
Rok 2013 kolejne.
2014.JPG
Rok 2014.
2014b.JPG
Rok 2014 kolejne.
2015.JPG
Rok 2015.
2015b.JPG
Rok 2015 następne.
2016 1.JPG
Aktualne zdjęcia 2016 rok.
2016 2.JPG
2016 3.JPG
2016 4.JPG
2016 5.JPG
2016c.JPG

Avatar użytkownika

Piterix
Początkujący
 
Posty: 31
Dołączył: 22 kwi 2008, 15:19
Miasto: Gdynia

24 maja 2016, 15:45 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#2)  

Fajny klimat, a pawiookie maja teraz jak w raju :) i patrząc na całokształt, myślę że teraz bardziej mi się podoba, poszedłeś w innym kierunku i chwała ci za to, rybska będą zadowolone.
Świetnie napisany tekst :)

Avatar użytkownika

Lali75
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2530
Dołączył: 09 cze 2015, 07:11

24 maja 2016, 15:52 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#3)  

Na początku myślałem że mnie zanudzisz tak obszernym opisem :shock:
Ale fajnie się czytało.
Świetny opis :wink:
Gratki

A tam na pierwszej fotce widać że sobie kupiłeś nowy telewizor :mrgreen:
Pozdrawiam
Artur

Avatar użytkownika

Utul
Znający temat
 
Posty: 1075
Dołączył: 24 lut 2015, 21:01
Miasto: Marklowice

24 maja 2016, 17:51 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#4)  

Nowe było tylko mieszkanie do poprzedniego 900l nie chciało się zmieścić. Karton od TV przytargałem ze śmietnika ;-) (był nówka sztuka).

Faktycznie z opisem trochę tak długo mi wyszło, ale chciałem przekazać tylko trochę informacji o tym z czym się takie większe akwarium je... bo ja przed jego założeniem myślałem, że wszystkie rozumy zjadłem na poprzednich baniaczkach... i długo myślałem o wszystkim i filtracji, i oświetleniu, i szafce, i podmianach itd... a kilka niespodzianek było i teraz są pawiookie - bardzo odważne, ciekawskie i miłe rybki.

Avatar użytkownika

Piterix
Początkujący
 
Posty: 31
Dołączył: 22 kwi 2008, 15:19
Miasto: Gdynia

24 maja 2016, 18:20 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#5)  

750zł miesięcznie za prąd dramat . Opis bardzo fajny i przyjemnie sie czytało lekturke :mrgreen: Pomyśl nad piraniami:)

Avatar użytkownika

dhanyy
Stały bywalec
 
Posty: 398
Dołączył: 10 maja 2015, 16:17

24 maja 2016, 18:44 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#6)  

Jak dla mnie temat do podpięcia i w nagrodę konto premium:)
Ciekawy tekst.

Avatar użytkownika

fleelf
Stały bywalec
 
Posty: 334
Dołączył: 17 kwi 2012, 12:07
Miasto: Rumia

24 maja 2016, 19:19 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#7)  

Konto premium:D
No jak by nie było, to Kolega "trochę" pracy włożył na napisanie takiego posta, i podzielenie się z wszystkimi swoimi uwagami.
Więc jestem za.
Dużo trafnych uwag kolegi, niby by się zdało pierdoły, ale przy takim litrażu jak najbardziej godne uwagi.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Artur

Avatar użytkownika

Utul
Znający temat
 
Posty: 1075
Dołączył: 24 lut 2015, 21:01
Miasto: Marklowice

24 maja 2016, 19:39 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#8)  

Szacunek za napisanie tak obszernego opisu prowadzenia tak dużego zbiornika.
Życzę dalszych sukcesów.

Avatar użytkownika

kelebrian
Poznaje temat
 
Posty: 127
Dołączył: 22 kwi 2015, 19:48

24 maja 2016, 19:44 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#9)  

Bardzo fajnie i '' lekko '' się czyta,tak z humorem opisane :)
Super zbiornik robi wrażenie :!:



wiesiek77
Początkujący
 
Posty: 47
Dołączył: 05 sty 2016, 16:00

24 maja 2016, 22:36 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#10)  

Piterix bardzo ciekawie, rzeczowo, a przede wszystkim prawdziwie opisałeś realia prowadzenia dużego zbiornika. Takie wpisy zawsze są bardzo cenne, bo weryfikują krążące mity czy przekonania.
Wbrew pozorom wiele z poruszonych przez Ciebie kwestii sprawdza się doskonale lub ma podobny przebieg również w mniejszych zbiornikach.

W nawiązaniu do tego co napisałeś, mały dodatek z mojej strony:

Piterix napisał(a):
Ciepła woda zatyka rury kamieniem, aby do tego nie dopuścić do wody dodawane są np. gazy techniczne i nie pamiętam co jeszcze – są na to różne normy itd. (i nie dodają tego ciągle, tylko czasami – i czasami taka woda trafi do akwarium, ryby chorują i nie wiadomo dlaczego – przecież wszystko było tak jak zawsze…) Sporo czytałem, a do wniosku doszedłem takiego – żeby nigdy nie lać ciepłej wody z kranu do zbiornika – dla niektórych to oczywiste, a dla mnie takie nie było.


W Stanach Zjednoczonych wiele oczyszczalni wody pitnej raz do roku przeprowadza kompleksowe czyszczenie swoich systemów filtracyjnych.
W tym okresie jako efekt uboczny tych prac, część mniej pożądanych substancji uwalniana zostaje do wody, wraz z środkami które do tego procesu oczyszczenia zostały użyte.
Oczywiście nikt o tym nie informuje, i jest to taki malutki szczególik z tych co to pisane są drobnym druczkiem.
Doskonale wiedziały i wiedzą o tym osoby zrzeszone w tamtejszym stowarzyszeniu hodowców pielęgnic do którego należałem, bo skupiało również hodowców paletek.
W różnych Stanach ameryki zabieg ten przeprowadzany jest w innym czasie. W stanie Illinois w którym mieszkałem przypadało to na przełom września i października.
Każdy z nas wiedział by w tym okresie nie robić podmian wody bezpośrednio z kranu, ponieważ w wielu potwierdzonych przypadkach skutkowało to śnięciem ryb.


Avatar użytkownika

aquamateo
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 3088
Dołączył: 04 sty 2010, 23:54

24 maja 2016, 23:13 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#11)  

Będę miał niebawem takie akwarium z dwoma kubełkami Eheima 2260 i wodą 100% RO, jak nie dam rady to sobie powiem... trzeba było posłuchać mądrych rad Pitrexa ;)


Avatar użytkownika

marlowe
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2026
Dołączył: 17 lut 2014, 17:45

24 maja 2016, 23:26 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#12)  

Czytałem z zapartym tchem, super opowieść i poradnik dla początkujących.



xenobi
Początkujący
 
Posty: 26
Dołączył: 18 paź 2015, 19:29
Miasto: Kraków

25 maja 2016, 00:31 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#13)  

Od roku zbierałem się do napisania takiego samego tekstu. Ale chyba podświadomie bałem się, że przyznam się do akwarystycznej niewiedzy (mimo, że bawię się "w rybki" od blisko 30 lat). I dlatego bardzo dziękuję za wyręczenie mnie ;). Ta ciepła woda w moim przypadku chyba nie ma znaczenia (dom i własny piec) ale lanie prosto z kranu to losowanie z późniejszymi ciągłym badaniami wody i dozowaniem nawozów. Akwa ma 6 lat, start i dwa restarty i gdyby nie to, że wydałem ostatnio na substrat ponad 1000 PLN, to już bym zrestartował do LT/BW. Patrząc na Twój obecny zbiornik jestem bliższy podjęcia takowej decyzji. Pozdrawiam.



ravrav1
Początkujący
 
Posty: 13
Dołączył: 18 lis 2010, 15:39

25 maja 2016, 07:02 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#14)  

Bardzo dobry tekst. Taki normalny, z życia wzięty. Możesz coś napisać więcej o tej hydroponice, jakie tam masz gatunki, które najlepiej rosną, jak masz umieszczone te rośliny?
Pzdr

Avatar użytkownika

Marmota
Poznaje temat
 
Posty: 142
Dołączył: 28 lis 2004, 22:02
Miasto: Poznań

25 maja 2016, 07:06 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#15)  

Obszernie się rozpisałeś, z sensem wszystko napisane i miło się czyta a przede wszystkim można dużo się dowiedzieć.
Z całości muszę przyznać że hydroponika najbardziej mnie się spodobała. Fajnie te rośliny wyglądają.
Kolega napisał za prąd 750zł na 2 miesiące, a nie miesięcznie.

Avatar użytkownika

Rafik25
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2272
Dołączył: 26 mar 2014, 18:59
Miasto: Radzymin

25 maja 2016, 08:49 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#16)  

Dzieki Piterix, czegoś takiego właśnie szukałem, sporo praktyki a nie teorii która jej nie uwzględnia. Ja co prawda jestem w trakcie zmieniania na 500 L i to jednak sporo brakuje do 900 L nie mniej dla mnie 500 to prawdziwy kolos i mam mnóstwo obaw z tym związanych. Wspomniałeś chyba o wszystkim nad czym się głowiłem tj. rachunku za prąd, pracach przy zbiorniku, podmianach i sprzątaniu. Fajnie i na temat bez zadzierania nosa i nie ukrywam że jak przeczytałem o tym że Twoim zdaniem jak holender to w maxie 500 L to sie ucieszyłem :> bo zamiar był na 700 L (narzeczona mnie namawiała) na szczęście wygrał rozsądek. Tak czy siak fajnie że Ci się chciało siąść i opisać od strony praktycznej, nawet jeśli to tylko Twoja opinia to jednak cenna. Czegoś takiego na tym forum brakowało i to chyba też oznacza że coraz częściej zakładamy większe zbiorniki co cieszy a sąsiadów martwi albo powinno :mrgreen:
Umysł jest jak spadochron, działa świetnie kiedy jest otwarty

Avatar użytkownika

gandalf15
Zainteresowany tematem
 
Posty: 261
Dołączył: 10 sie 2013, 21:58
Miasto: Toruń

25 maja 2016, 09:37 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#17)  

@ dhanyy – dzięki, 750 PLN co 2 miesiące, i to oczywiście nie jest wina samego akwarium. Nad piraniami myślałem, ale bardziej podobają mi się pawiookie. Jeszcze płaszczki są super – tylko akwarium za małe…
@ fleelf – dzięki.
@ Utul – dzięki.
@ kelebrian – dzięki.
@ wiesiek77 – dzięki.
@ aquamateo –dzięki, jak się okazuje u mnie w Gdyni też dodają coś do rur z ciepłą wodą.
@ marlowe – na pewno dasz radę. Tu nie tyle chodzi o to, że nie daje się rady, tylko że ilość pracy wkładana w akwarium po pewnym czasie przysłania sporą część jego uroku. Pojawia się masa drobiazgów które przeszkadzają, zabierają czas i pieniądze. W 2013r. stwierdziłem, że dam radę i IMO dałem… jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wtedy efektu. Ja bym na twoim miejscu przemyślał wodę RO – 900l to nie mało. Mieszałem kiedyś w 216l, napełniałem 60l baniak w łazience i przepompowywałem do akwarium. Problem w tym, że te 60l zbierało się dość długo i często przypominałem sobie, że ciągle napełniam ten zbiornik jak woda ciurkała na podłogę… 900l będzie się napełniać kilka dni, a lwia część wody powędruje do ścieków. Przy tej ilości wody membranę też trzeba będzie częściej wymieniać… Ale wszystko da się rozwiązać – powodzenia.
@ xenobi – dzięki.
@ ravrav1 – dzięki. Ja zebrałem się w 2 dni ;-). Przeczytałem w mailowej gazetce roślin akwariowych wątek „Jak poprawnie założyć duże akwarium roślinne” i chciałem trochę pomóc, zwróć uwagę na kilka spraw o których można zapomnieć… Napisałbym w tamtym wątku, ale pomyślałem, że dobrze by było zamieścić zdjęcia, a tyle zdjęć swojego baniaka trochę głupio komuś do wątku wrzucać stąd decyzja. Wydaje mi się, że po wielu latach zabawy z akwarystyką, błędy wynikają nie tyle z niewiedzy, co z podejmowania świadomych decyzji na podstawie nie prawdziwych danych, lub po prostu z braku wyboru. Np. jak pisałem – w teorii ciepła woda w kranie to ta sama woda co zimna tylko ogrzana, wysokość szafki uzależniłem od wysokości butli, brak sumpa – ciężarem zestawu – mam opinię konstruktora budynku na ten konkretnie ciężar – w planie akwarium miało mieć wymiary 300x80x60, opinię dostałem na maksymalnie 250x60x60 – gdyby miał być sump akwarium musiałoby być mniejsze… itd.
Moje akwa ma 5 lat i jeden, a konkretny restart. Nawet nie wiesz jak mi brakuje tych roślin w środku ;-) Ale jestem teraz naprawdę szczęśliwy. Pielęgnacja zbiornika to około 40 minut do 1 godziny tygodniowo i nawet zaniedbanie jej niewiele szkodzi. Wystarczy przetrzeć przednią szybę (20 minut) i podmienić wodę. Do tego dochodzi karmienie - ale to raczej przyjemność – choć samo przygotowywanie posiłków trochę czasu zajmuje. Przy dużych rybach jak wiesz nie kupuje się pokarmu w sklepie zoologicznym, a spożywczym ;-).
@ Marmota – dzięki, hydroponika jest nowym wynalazkiem w moim dotychczasowym prowadzeniu filtracji akwariów. Wcześniej zawsze miałem zielsko w baniakach. Na pewno, popełniłem kilka błędów przy budowaniu filtra, jak i jego obsadzaniu.
Budowa – skrzynka zbudowana ze spienionego PCV 10mm o wymiarach mniej więcej 200x20x18cm. Cena materiału z cięciem i klejem to ok 200PLN. Wybrałem spienione PCV bo jest banalnie proste w klejeniu – rozpuszcza się i tworzy trwałe połączenie, można wykorzystać zwykłą doniczkę – ale klej do ABS to wydatek ok 80 PLN... Wlot z jednej strony na wysokości ok. 5cm wężykiem prosto z filtra rena filstar XP2 1200l/h. Wylot z drugiej strony – wstawione kolanko PCV na wysokości ok 4cm o średnicy 36mm. Dodatkowo ponad kolankiem kawałek rurki PCV na wypadek zapchania i dodatkowo dość wysoko wstawione 3 króćce na długim boku gdyby się przytkało np. gdzieś po środku – woda wtedy nie będzie leciała całym obwodem skrzyni tylko króćcami trafi do akwarium. Około 6cm za wolotem i 6cm przed wylotem w środku jest wstawiona gruba siatka tworząc pustą komorę. Całość wypełniona jest keramzytem. W keramzycie siedzą rośliny. Głównie skrzydłokwiat, ale też żabienice (jeszcze z akwarium ;-)) i inne zielone, które w teorii się nie nadają do hydroponiki, ani w ogóle do ziemi – bo w naturze rosną na drzewach i wodę zbierają w kielichach liści podczas deszczu. Ogólnie wsadziłem tam wszystko co się dało i co miałem pod ręką na parapecie lub stało na klatce schodowej i dawało sadzonki. Filtr działa fantastycznie - nie przejmuję się ani NO3, ani PO4. Wiem, że jak korzenie wypełnią mocno skrzynkę, to będę musiał się bawić z wyciąganiem roślin – ale nie przewiduję, że nastąpi to prędko. Wyloty wody sprawdzają się idealnie, ale kolanko strasznie hałasowało. Rozwiązałem to tak – Przez kolanko przepchnąłem węża 12mm, zaciągnąłem i wylot włożyłem do wody – cisza… ale – nie całą wodę da się tak odprowadzić tzn. idealnie wyregulować – bo wpływa pod ciśnieniem, a wypływać musi tyle samo tylko grawitacyjnie… więc uciąłem kawałek gąbki i wepchnąłem do kolanka obok 12mm węża – i tak 80% wody odprowadza do akwarium wąż, a 20% gąbka – odbywa się to bezgłośnie. (Czasem po czyszczeniu filtra – kiedy ma pełną moc – wspomagam się jeszcze dodatkowo 5mm wężykiem jako odprowadzenie wody). Rośliny rosną pięknie, kwitną, tworzą odnogi nowych roślin – bardzo mi się to podoba i czekam, aż sięgną sufitu ;-) (oprócz żabienic – te marnieją i nie wiem dlaczego – zbyt mała wilgotność ?).
I jeszcze jedno – najpierw włożyłem rośliny i wypełniłem skrzynkę keramzytem do połowy, po jakichś 3 tygodniach podnosiłem trochę wyżej dodając keramzytu, po jakimś czasie znowu wyżej. Co jakiś czas podlewam rośliny w hydroponice (świeżo posadzone, lub potrzebujące wody w liściach). Mangrowce nie chcą mi rosnąć (ani w akwarium w domu, ani w pracy, ani w hydroponice).
@ Rafik25 – dzięki, mi też hydroponika się bardzo podoba ;-).
@ gandalf15 – dzięki, sąsiadów martwić za bardzo nie powinno, w razie czego z ubezpieczenia zafunduję im remont mieszkania z wymianą mebli, paneli, parkietów, malowaniem ścian itd. Bo mając taki baniak nie wyobrażam sobie braku ubezpieczenia i to obejmującego każdą okoliczność zalania z mojej winy czy bez winy.

Avatar użytkownika

Piterix
Początkujący
 
Posty: 31
Dołączył: 22 kwi 2008, 15:19
Miasto: Gdynia

25 maja 2016, 11:04 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#18)  

Życie jest tylko jedno, trzeba realizować swoje marzenia, dzięki Pitrex za bardzo dobre, przede wszystkim poparte doświadczeniem (a to najważniejsze) porady.


Avatar użytkownika

marlowe
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2026
Dołączył: 17 lut 2014, 17:45

25 maja 2016, 13:25 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#19)  

Cześć wszystkim. Pozwólcie, że dorzucę swoje trzy grosze na temat dużego zbiornika i jego utrzymania. Nie dotyczy to stricte akwarium roślinnego tylko towarzyskiego z roślinami.

Zaczynałem jakieś 25 lat temu słoikiem z neonami, który jeszcze tego samego dnia został zastąpiony akwarium 50 litrowym. W miarę dorastania liczba zbiorników również rosła, aż do osiągnięcia w pokoju ok. 14 szt. różnej wielkości z fauną wszelakiej maści. Po tym okresie obfitości trochę przystopowałem z racji na naukę, aż w końcu będąc na studiach postawiłem sobie upragnione wielkie akwarium 648l z dyskowcami.

Tak naprawdę na nim się przekonałem (a raczej moi rodzice) ile taka zabawa kosztuje i co się z nią wiąże. Kupno samego akwarium to był pikuś (używane z all… za 500 zł ze stelażem w komplecie). Chyba nie muszę nikomu mówić, że zgoda rodziców na postawienie takiego kolosa na ostatniej kondygnacji domu przysłoniła mi wszystkie istotne aspekty, na które powinno się zwrócić uwagę.
Akwarium kupiłem z pękniętym wzmocnieniem wzdłużnym (tu z pomocą przyszedł mi Thewald, który przy okazji wiercenia dziur pod komin i adaptacji starego akwarium na sumpa wyciął je i wkleił nowe), za niskim stelażem bez zabudowy (do tego pogiętym, a raczej bardzo krzywo pospawanym) i jednym starym kubłem Fluvala 303. Na szczęście Bozia rączki mi dała i uporałem się sam z zabudową i podłączeniem hydrauliki oraz stałą podmianą z odprowadzeniem do ścieku + podłączenie hydroponiki ze starego akwarium. Pamiętam, że wtedy był to dla mnie priorytet, bo nie chciałem już nigdy więcej latać z wiaderkami do podmiany. (Wcześniej nawet w zwykłej 200-tce, zrobiłem stałą podmianę wody, gdzie ściek był odprowadzany poprzez pudełko grawitacyjne z pojemnika na płatki śniadaniowe do spłuczki toaletowej a dolewka zasilana była przez kroplownik Gardeny). W obiegu była pompa do CO2 znaleziona gdzieś w piwnicy (Grundfos 25-60 – niezawodny, ale strasznie prądożerny ok. 90 W i bardzo się grzejący – kupa ciepła szła w powietrze), 3 grzałki 150-200W, oraz pokrywa własnego projektu (ta z resztą jeszcze wisi nad nowym baniakiem). Podłoże się zmieniało żwirek, piasek a później Manado. Całość jak na tamte czasy, czyli jakieś 12 lat temu zamknęła się w 5000-6000 tysiącach złotych.

W pokrywie miałem 8 x 54 W T5 – świecenie 10 godzin dziennie, grzałki 450-600 W temp. utrzymujące temperaturę w akwarium 30 stopni (w zimę chodziły non-stop, latem jakieś 6-8 godzin – zapytacie dlaczego, aż tyle i po co, a bo akwarium miało być otwarte), pompa CO2 90 W 24H, dwa kubły 24 W x 24H, dwie turbinki 12 W x 24H (jedna do hydroponiki) druga z gąbką. Licznik prądu to wytchnienia nie miał, zwłaszcza, że obok stała stara 200 – tka do „niby” likwidacji.

W końcu po 3 latach przygody z dyskowcami i a raczej idącymi ciągle w górę cenami energii, przesiadłem się na skalary, które mam do dziś. Światło było zmniejszone do 4 x 54 W T5, by następnie zamienić je na Ledy.

W między czasie przyszła decyzja, by przenieść się na swoje.

Już na etapie szukania mieszkania, priorytetem była możliwość postawienia dużego zbiornika (najlepiej 1000 litrów) z zapleczem i podłączeniem do mediów tak, aby samo akwarium stało w salonie. Niby prosta sprawa, ale uwierzcie mi, że łatwo nie było. Na etapie adaptacji mieszkania powstało zaplecze oraz podłączenia, oprócz CO – niestety nie udało mi się mieć wszystkiego.

Kolejnym krokiem było załatwienie ekspertyzy technicznej od konstruktora budynku, który zrobił wyliczenia, rysunki itp. a co najważniejsze podbił się pod tym swoimi uprawieniami i podpisał, że strop wytrzyma w danym miejscu obciążenie statyczne na powierzchni 180x80 ok.1,5 tony. Jedni powiedzą, że to każdy wie i nie warto sobie takimi bzdurami głowy zawracać, bo kolega to w starej płycie na 10 piętrze 1500 litrów + sump trzyma i nic się nie dzieje. Oczywiście, że wytrzyma (mój Tata jest inżynierem budowlanym i to samo mi powiedział), jednak w razie nieszczęścia ubezpieczyciel będzie szukał dziury w całym, żeby nie wypłacić odszkodowania z mojej polisy OC sąsiadom z zalanych mieszkań 6 pięter w dół. Po prostu śpię spokojnie.

Po paru latach i odłożeniu kasy kupiłem znowu używane, ale w końcu wielkie akwarium 1100 litrów w lekkiej asymetrycznej panoramie. DOBRA RADA – zanim kupiłem akwarium zrobiłem sobie jego model z kartonu. Z tym modelem przeszedłem ścieżkę z pod klatki do windy i dalej przez korytarze do mieszkania. Dzięki temu wiedziałem, że mam po 1 cm luzu w najwęższych miejscach korytarza, który skręca o 90 stopni. Przed tym testem na oko i z miarką w ręku przechodziło mi akwarium o 20 cm dłuższe – mógłby być zonk. Wiedząc już, że lipa z miejscem do wniesienia akwarium, bo mieściło się tylko ono, ale ręce je taszczące już nie zacząłem kombinować jak to wielkie coś wnieść w całości do mieszkania. Koniec końców zrobiłem sobie z płyty wiórowej wzmocnionej profilami do GK platformę na kółkach. Płyta była szersza od akwarium po pół centymetra na stronę, dzięki temu wiedziałem, że nie walnę żadnym rogiem w ścianę lub drzwi, a sama operacja wniesienia akwarium trwała może 10 min. Niestety akwarium panorama to nie był przemyślany zakup. Wycena (gdzie bym nie pytał i z wielką łaską) estetycznej zabudowy z płyt giętych pod wymiar, lakierowanych lub obkładanych fornirem zaczynała się od 15 tysięcy w górę, co przyczyniło się do zaprzestania projektu i sprzedawania akwarium rok czasu (niestety amatorów na tak duży zbiornik jest śniegu w lipcu).

W końcu jak mi się udało sprzedać piękny ozdobnik salonu, mogłem się zabrać za projektowanie akwarium i zamówienie szkła takiego, jakie mi się marzyło od początku.

Wymiar miałem ograniczony do max 196 cm x 80 cm. Chciałem iść na maxa, jednak zdrowy rozsądek tym razem zwyciężył i zamówiłem 180x70x70. Dlaczego taki? Po pierwsze jest to wymiar w miarę standardowy, więc przy odsprzedaży nie powinno być problemu. Dwa – miałem już lampę pod taki wymiar (12 lat temu zapłaciłem za nią krocie i szkoda mi się z nią było rozstać), która pasowała do wnętrza mieszkania. Dlaczego szerokość 70 a nie 80 – poprzednie akwarium miałem 60 cm szerokie i 60 wysokie i dobrze pamiętałem, że tylko dzięki temu, że stelaż był niski to jakoś tam do podłoża przy tylnej ścianie się dostawałem. Stwierdziłem, że jak zwiększę wysokość do 70 cm to 80 cm w głąb będzie za dużo i z perspektywy ponad roku czasu użytkowania cieszę się, że posłuchałem głosu rozsądku. Obsługa akwarium jest tylko i wyłącznie ze schodków i nawet dzięki nim przy szerszym akwarium miałbym już problem (całość ze stelażem ma 142 cm). Wysokość mogłaby być 5 cm niższa – byłby łatwiejszy dostęp serwisowy oraz dla światła. Z drugiej strony zawsze chciałem mieć wysokie akwarium, żeby w razie, czego móc poszaleć z formowaniem wysokich skałek, półek itp. a tak naprawdę chciałem dać skalarom porządny słup wody.

Stelaż mam wysoki na 70 cm. Według mnie jest to minimum minimorum, żeby mieć łatwy dostęp do sumpa oraz wyjscia hydrauliką z komina oraz otworów w dnie. Dodatkowo zrobiłem sump wysuwany na kółkach – takie serwisowanie to jest już bajka.

Filtracja moim zdaniem przy dużych zbiornikach sump + stała podmiana wody + dodatkowe otwory w dnie to mus. Sam u siebie mam 3 otwory w komnie + po dwa w tylnych rogach. Dzięki temu mam bezpośredni spust do kanalizacji i dopust wody z odstanej dolewki lub RO, oraz w estetyczny sposób podłączony kubeł Eheim 2260 jako mechanika. W końcu nic mi nie wystaje z akwarium, nie leży na krawędzi czyt. po prostu nie szpeci jak się ma otwarty zbiornik. Ktoś zapyta, po co kubeł jak jest sump? Niestety minusem sumpa a raczej komina jest to, że wyłapuje drobiny z górnej powierzchni zbiornika a z dołem jest problem (oczywiście można zrobić komin, który zasysa z dołu lub ze środka – jednak wydaje mi się, że to jest dobre rozwiązanie dla morszczaków lub dużych ryb pielęgnicowatych, płaszczek itp. gdzie podłoże to piasek lub sama szyba i chodzi bardziej o zasysanie kup, a nie roślin lub podłoża). Można temu zaradzić montując kubełek, jako mechanika, turbinkę z gąbką lub hydroponikę zasilaną turbinką. Druga sprawa przy dużych zbiornikach zaczyna się robić problem z cyrkulacją.

Sump im większy tym lepszy. Pakujemy jak najwięcej dobrej ceramiki. Najlepiej kłaść ją w workach (z Jyska na pranie są świetne) na jakiś kratkach (np. do malowania, filtra dennego), które stoją na korkach od butelek oraz przekładać kolejne warstwy takimi kratkami. Wtedy całe złoże jest opłukiwane równomiernie, nie nagromadza nam się tak detrytus no i mamy śwęity spokój z czyszczeniem. Na wejściu do sumpa najlepiej dać watolinę tapicerską (ok. 10-20 zł/m2), potem plaster gąbki z szerokimi porami a potem plaster gąbki gęstej (dalej ceramika). Dobrze jest zrobic w sumpie dwa otwory jeden bliżej dna (ten będzie jako rewizja do kanalizy) drugi bliżej górnej krawędzi (tu podłączymy zawór pływakowy płuczkowy) dzięki temu nie straszne nam zaniki prądu, nawet kilkukrotne w krótkich odstępach czasu (nadmiar, który spłynie z akwarium po wyłączeniu z pradu zleci do kanalizy, a po włączeniu prądu i wpompowaniu wody z sumpa brak nam się automatycznie dopełni).
Światło – niestety natury się nie oszuka. Sam mam w ledach 200 W i d… nie urywa. Co prawda są to naświetlacze + 1 W chińczyki , więc za dużo po nich oczekiwać nie można, jednak do akwarium towarzyskiego są ok. Do typowego roślinniaka niestety będzie trzeba duuużo więcej WATÓW i jeszcze więcej PLN-ów na lampy jak i później na prąd.

Co do pielęgnacji – jest co robić, jednak w dużej mierze zależy to od tego na ile mamy zautomatyzowany system, dobrane nawożenie i co chcemy osiągnąć. U mnie ryby maja priorytet a ziele jest na drugim miejscu stąd podmiany mam zautomatyzowane a nawożenie mam ekonomiczno-problematyczne tzn. sole. Po ponad roku miałem dosyć ciągłego odmierzania dawek i pamiętania, żeby je wlać (a przy wyjazdach nie było lane nic np. 3 tygodnie) i zainwestowałem w dozownik – w końcu święty spokój (teraz tylko muszę pamiętać, żeby na czas rozrobić odpowiednią dawkę. Tu jednak cały czas szukam złotego środka (dobrać odpowiednie stężenia N,P,K,Fe), bo nie mogę sobie dać rady z pyłem na szybach. Nigdy wcześniej w żadnym akwarium nie miałem tego problemu. Przypuszczam, że przy jakiejś Ferce lub Ada nie było by problemu, jednak ilości nawozów, jakie trzeba lać w takie akwarium pustoszą portfel szybciej niż jest napełniany.
Podmiana wody – moim zdaniem stała i bezpośrednio z kranu przy pomocy dozowników kropelkowych ogrodniczych. Produkcja RO do dużych litraży przy używaniu wody miejskiej to kolejne zabójstwo dla portfela. Dla przykładu w Wawie1 m3 H2O zimnej to ok. 12 zł (woda + ściek). Na 1 m3 RO potrzeba średnio 4-5 m3 wody zwykłej. Rachunek prosty.

CO2 – jak najbardziej i w dużych ilościach i najlepiej przez reaktor.
Pewnie się trochę powtórzyłem w niektórych kwestiach, jednak mam nadzieję że nie zanudziłem.
1000 l w obiegu - akwarium dekoracyjne ogólno-towarzyskie.
http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/aquascaping/galeria/1000-l-w-obiegu-akwarium-dekoracyjne-ogolno-towarzyskie-70283.html?p=499585#p499585

[youtube]https://youtu.be/ychIILU4k54[/youtube]


Avatar użytkownika

yoyi
Aktywny użytkownik
 
Posty: 573
Dołączył: 12 sie 2004, 18:25
Miasto: Warszawa

25 maja 2016, 17:25 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#20)  

Jeśli mogę zasugerować, to może jednak stworzyć osobny wątek dla tekstu powyżej... Przy pytaniach może pojawić się zamieszanie...

Avatar użytkownika

fleelf
Stały bywalec
 
Posty: 334
Dołączył: 17 kwi 2012, 12:07
Miasto: Rumia

25 maja 2016, 22:38 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#21)  

Witam
Wprawdzie jak dobrze pójdzie to uda mi się postawić tylko niestety :( 660l a być może 900l i przemyślenia mam bardzo podobne i jak najbardziej akwarium zautomatyzować a nawet chyba posunę się trochę dalej i w związku z ilością akwarii w pokoju skonstruuję sobie coś ala pojazd (fotel dużo bardziej wygodny) i będę się przemieszczał od akwarium do akwarium :D .

Pozdrawiam Bent

Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1155
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych

26 maja 2016, 10:25 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#22)  

Przeraziłeś mnie swoją opinią co do oświetlenia...a czerwiec już tuż tuż:O

Avatar użytkownika

pablo8412
Stały bywalec
 
Posty: 338
Dołączył: 30 lis 2015, 21:06
Miasto: Knurów

27 maja 2016, 00:03 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#23)  

Nie wiem ale z kim z Gdyni nie gadam każdy HT likwiduje. :mrgreen:
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5252
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia

28 maja 2016, 23:25 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#24)  

Nie mogę edytować więc zapytam z ciekawości jak jest z wilgotnością w pokoju w którym stoi akwarium? Czy nie ma z tym problemu. Ile wody dziennie czy tygodniowo odparowuje ?
Nie udzielam porad na PW.
https://www.youtube.com/watch?v=aD4SdwjW8g8
https://www.youtube.com/watch?v=_VvspUYMeWk

Zanim zastosujesz się do czyjejś rady zobacz jak to wygląda w zbiorniku u osoby która Ci radzi. Unikaj porad ludzi którzy zbiornik roślinny widzieli na zdjęciu a jest tu kilku takich.


Avatar użytkownika

weder
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 5252
Dołączył: 24 lut 2012, 22:59
Miasto: Gdynia

29 maja 2016, 00:10 Re: 900l - BN/T - Piterix  (#25)  

U mnie z 1000 w obiegu od 7 do 12 litrów dziennie (lato-zima). Wilgotność w domu jest rewelacyjna - druga połówka jest alergikiem i sobie chwali.
1000 l w obiegu - akwarium dekoracyjne ogólno-towarzyskie.
http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/aquascaping/galeria/1000-l-w-obiegu-akwarium-dekoracyjne-ogolno-towarzyskie-70283.html?p=499585#p499585

[youtube]https://youtu.be/ychIILU4k54[/youtube]


Avatar użytkownika

yoyi
Aktywny użytkownik
 
Posty: 573
Dołączył: 12 sie 2004, 18:25
Miasto: Warszawa







Powiązane tematy
  • 900l - BN/T - Mirosław Szczepaniak

    Obiętość -900l. Wymiary-185x65x75h Oświetlenie-2xHQI-150w 1xHQI-70w 2xT4 Nawożenie-brak CO2-24 na dobę szklany dyfuzor mini Podłoże- ziemia ogrodowa 8cm na to grys bazaltowy 4cm Parametry wody - PH 6,...

    Wyświetlenia: 3340 | Odpowiedzi: 9czytaj więcej...

  • 900l - 250x60x60

    http://www.roslinyakwariowe.pl/images/stories/wiadomosci/2014/styczen-2014/250.jpg Największe akwarium w naszej krakowskiej galerii... Czytaj węcej »

    Wyświetlenia: 775 | Odpowiedzi: 0czytaj więcej...



Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 9000 produktów dostępnych od ręki z wysyłką w 24 godziny lub odbiorem osobistym w Krakowie po wcześniejszej rezerwacji przez internet.
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Copyright © 2001-2019 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.