Jesteś tutaj: Serwis Forum Aquascaping Inspiracje i tutoriale


[450l] pierwsze w życiu Majszczurium



Znalezione w sieci inspiracje. Układanie kamieni i korzeni - pomoc w aranżacji. + nowy temat
Witam serdecznie każdego gościa ciekawego mojej przygody z wodnym żywiołem :D
Pierwszy słoiczek z nieśmiertelnymi gupikami miałam jak pewnie większośc z nas już w podstawówce. Potem nastąpiła wielka i długa akwarystyczna czarna dziura, aż do momentu gdy juz jako "dorosła" osoba podniecona bogatą ofertą sklepów zoologicznych, po ...stu latach kupiłam 75l akwarium z fabryczną pokrywą. Pokrywą która jak się potem okazało, zupełnie nie nadawała się do uprawy sałatki na jaką miałam apetyt. A apetyt rósł i rósł i w końcu przyczepiłam się jak rzep do wyczytanego na forum zdania, że najlepiej zacząć od czegoś zdecydowanie większego. I tak też kilkanaście miesięcy temu weszłam w posiadanie zestawu o oszałamiających dla mnie rozmiarach oraz niezłym (podobno) potencjale świetlnym. Z racji zagmatwanego splotu wydarzeń zestaw ten przezimował w garażu i spędził tam jeszcze kolejne trzy pory roku zanim w grudniu ujrzał światło dzienne. W tym czasie spędziłam tysiąc pięćset sto dziewięćset godzin na wgryzanie się w akwarystyczną wiedzę i wiecie co... im więcej czytam tym większy mam mętlik. Ponieważ nie mam doświadczenia jakim może pochwalić się szanowne grono forumowiczów, a chyba bez sensu byłoby wyważać otwarte drzwi, zdecydowałam się (pomimo wieeelkiej tremy) zaprezentować moje poczynania i liczę na Waszą pomoc w tworzeniu faunie i florze w tym zbiorniku jak najkorzystniejszych warunków życia. No właśnie - faunie też - bo należę do rocznika dla którego akwarium bez ryb to jakieś kompletne nieporozumienie - jak pies bez ogona. Z założenia ma to być akwarium dekoracyjne. Nie "aranżacja" we współczesnym forumowym rozumieniu, a swoisty roślinny patchwork, zdrowy, kolorowy i cieszący oko domowników i gości. Ufff...

Aaa, dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą - mam na imię MAGDA :wink:

No to zaczynamy

:arrow: Litraż: 450 l (float 10mm proste)

:arrow: Wymiary: 150 x 50 x 60 cm

:arrow: Oświetlenie: pokrywa DIY: 6x54W (T5 ) + 2x36W (T8 )
T5 - sylvania aquastar54W+glo power54W;
T5 - philips master54W+glo power54W;
T5 - sylvania aquastar54W+sylvania grolux54W;
T8 - sylvania aquastar36W+philips master36W.

na razie (1 tydzień ) odpalam 2 świetlówki przez 4 godziny na dobę (16:00 - 20:00)

:arrow: szafka wykonana na zamówienie z płyty wiórowej 18mm, ze wzmocnionym (2x18mm) blatem, pełnymi plecami i dwoma poprzecznymi wzmocnieniami z płyty 2x18mm.

:arrow: Nawożenie: w pierwszym tygodniu AquaPotas (Aquabotanic) w połowie dawki zalecanej przez producenta. Docelowo linia Mikro i Makro Aquabotanic

:arrow: CO2: butla wysokociśnieniowa 2l z elektrozaworem i zaworkiem precyzyjnym camozzi + dyfuzor ze spiekiem ceramicznym
EDIT: od 04. kwietnia reactor 1000 Aquamedic, od 01.czerwca sterowanie pH komputerkiem Lajon 115, butla 5L)

:arrow: Podłoże: 40kg Biogrunt + 30kg żwir kwarcowy o granulacji 1-4mm

:arrow: Dekoracje: korzeń, skały i kamienie (ten duży - myślałam że to bazalt, ale mądre głowy powiedziały, że to Manten Stone i wtedy zrozumiałam jego cenę :mrgreen: )

:arrow: Parametry wody w dniu zakładania:
kranovit + dopełnienie 30l z zaprzyjaźnionego dojrzałego zbiornika

GH >14
KH 6
PH 6,8
NO3 0mg/l
NO2 0mg/l

:arrow: Temperatura: 21 st. C.

:arrow: Filtracja: EHEIM professionel 2228 (wkłady standard: filter Pad Eheim, Substrat Pro, Gąbki Ehfimech)

:arrow: Flora: skład tymczasowy dla tworzenia biomasy:

Cabomba caroliniana
Limnophila sessisiflora
Egeria densa
Heteranthera zosteraefolia
Hygrophila polysperma
Hygrophila sp. 'Rosanervig'
Hydrocotyle leucocephale
Rotala rotundifolia
Rotala sp. 'green'
Rotala sp. 'nanjenshan'
saggitaria platyphylla
Saggitaria subulata
Blyxa japonica
Glossostigma elatinoides
Valissneria spiralis
Valissneria giganthea
...
...
...
...



:arrow: Fauna:
obsada obecna: 1 (słownie: jedna) krewecia zawleczona przypadkowo z roślinami ? ŻYJE ! więc nie jest jeszcze tak źle ;)

obsada planowana:
1. konieczna ekipa sprzatająca (kosiarki właściwe Crossocheilus siamensis, otoski Otocinclus macrospilus , krewecie na początek Amano Caridina japonica, i coś na dno, jeszcze nie zdecydowałam)
2. dwie ławiczki drobnicy. najprawdopodobniej Celestichthys margaritatus (microrasbora sp. galaxy) ew. Microrasbora Erythromicron + Hyphessobrycon herbertaxelrodi (neon tetra/czarny) ew. Paracheirodon simulans (neon zielony) - każda ławica ok. 45szt.
3. 11-13 szt Puntius denisonii (brzanka denisona)
edit: po pewnym czasie nastapiła zmiana na skalary Manacapuru


:arrow: Literatura niezbędna:
Akwaria Roślinne w stylu holenderskim, Andrzej Sieniawski
Rosliny w Akwarium, Diana Walstad
Atlas ryb akwariowych, Wally Kohl, Burkard Kohl, Dieter Vogt


***********************************************************************

Zaczęło się od patrolowania zadziwiającego obiektu który nagle pojawił się w pokoju - niby taka sama puszka na sardynki jak ta mniejsza (75l) ale warto dokładnie ją prześwietlić.

Obrazek

Następnie hojna ręka sypnęła złotym pyłem po szkle:
BACTER 100 (czynnik generujący namnażanie się ponad 100 szczepów pożytecznych mikroorganizmów);
CLEAR SUPER (wstępna pożywka dla tychże);
TOURMALINE BC (substancja pomagająca ustabilizowć i utrzymać w równowadze środowisko w podłożu). Normalnie czary-mary ;)

ObrazekObrazekObrazek

Na te magiczne mikstury wysypaliśmy około 40 kg Biogruntu firmy Aquabotanic. Podłoże zostało tak wyprofilowane, aby nie dochodziło do ściany przedniej ani bocznych ( w ten sposób uniknęliśmy efektu "przekładańca" różnokolorowych warstw podłoży). Z racji tego, że Biogrunt jest lekki i mógłby wypływać na powierzchnię przy każdej czynności pielęgnacyjnej, przykryliśmy go siatką ogrodniczą z tworzywa sztucznego o średnicy oczek ok. 3mm. Na to dopiero wyłożyliśmy jakieś 30kg dokładnie wypłukanego i przelanego wrzatkiem żwiu kwarcowego o granulacji 2-4mm. Następnym razem zainwestuję w gotowe podłoże - bo to jakaś paranoja żeby płacić za piach rzekomo akwarystyczny, który po wysypaniu z opakowania jeszcze po setnym płukaniu nie nadaje się do użytku :evil: Teraz nastąpił czas na dopasowanie dekoracji, spionizowanie (podparcie) mojego ukochanego 10-kilogramowego kamyczka, wsadzenie pierwszej partii roślin (zwłaszcza mikroskopijnej glossi) i chwila niemal sakralna - zalanie pierwszymi litrami wody.

ObrazekObrazekObrazek

Po obsadzeniu około 70% powierzchni dna zalaliśmy korytko po brzegi. Do surowego filtra dałam kapsułki Tetra Bactozym w ilości 2 kapsułki na każde 100l wody (po 1 do filtra i 1 do słupa wody).

Nitek na razie brak 8)
W drugiej dobie na jednym z kamieni pokazały się dwa pędzelki szantrasji, więc kamienie z glonem usunęłam.
Rośliny na razie nie bąblują, ale to z pewnością nastąpi jak odpalę CO2 w tą sobotę. W najlepszej kondycji jest rotala, cabomba, moczarka, glossostigma i coś czego nazwy nie znam (uzupełnię potem). Najgorzej znosi proces adaptacji sagittaria, mam wrażenie że marnieje i zmienia kolor na brązowawy.

Teraz najistotniejsza jest dla mnie identyfikacja draństwa, które oblazło korzeń :shock: .
Nie wiem czy mam TO zostawić i samo zniknie czy wyrywać korzeń do wyszorowania? Podobny wełnisto-galaretowaty twór o średnicy ok 10cm wyrósł na żwirze w drugiej dobie, ale w czwartej wchłonął się w podłoże... :?
Na obsadzenie tego korzenia czekają cudne Mikrozorium pteropus - odmiana "Thin Leaves" i tak samo boję się o ich dalszą przyszłość na zainfekowanym korzeniu jaki i w miednicy...

:?: a oto ten kłopotliwy nalot, CZY KTOŚ MÓGŁBY POWIEDZIEĆ MI CO TO JEST ?

Obrazek


***********************************************************************

2 dzień. 11.01.2009. (niedziela). Zdjęcie zbiornika wykonane nazajutrz po zalaniu
Niestety nastątapiła awaryjna przerwa w efektywnej filtracji http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/vi ... hp?t=25330
dlatego jest bardziej mętnie niż się spodziewałam, ale i tak chyba nie wygląda najgorzej

Obrazek
Obrazek

dzisiaj tzn w piątej dobie jest już znacznie klarowniej:

Obrazek
Obrazek

14.dzień. 23.01.2009 (piątek). Zbiornik w ryzykownej fazie - zepsute 2 belki oświetleniowe, chwilowy brak nawożenia CO2 (nieszczelność instalacji)

Obrazek
Obrazek

Miejsce zaplanowane na trawniczek z Glossostigmy powoli zarasta Hygrophilla. Na razie jej nie tnę, bo glosia i tak sobie nie radzi, więc niech chociaż Hygrophilla ma szansę rozwinąc skrzydła, tzn liście :wink:

Obrazek
Obrazek


42. dzień, 20.02.2009. (piątek). Zbiornik po pierwszej gruntownej przycince. Wszystkie łodygowce ciachnięte równo w połowie. Wcześniej wyleciały moczarki, limnofila, kabomba i rogatek, a na ich miejsce po lewej stronie weszła heteranthera i aromatica. Blyxa niestety mnie nie lubi i postanowiła powoli umierać :?

Obrazek

Nie mogę nadążyć z przycinaniem niektórych roślin, np. hygrophila polysperma domaga się tego zabiegu dwa razy w tygodniu :roll:

Obrazek

51. dzień, 01.03.2009. (niedziela). 8 tydzień od startu. Kolejna mega wycinka i wymiana niektórych gatunków szybkorosnących na wolniejsze. Ta czerwona roślina z lewej strony to Alternanthera splendida, jeszcze w koszyczku bo nie mogę się zdecydować czt ją tam wsadzać czy gdzieś indziej.

Obrazek

Wycięłam niemal całą H.polysprema, na jej miejsce została rozsadzona Ludwigia oraz za korzeniem dosadzona Hygrophilla corymbosa minima (na razie jej nie widac jest malutka).

Obrazek

100. dzień - 15. tydzień od startu. Po nieskończenie wielu przycinkach gąszcz ciągle pozostaje ;) Chyba nigdy nie doprowadzę tego akwarium do stany łagodnej harmonii i ładu :lol: :wink:

Obrazek

128. dzień - 19. tydzień - 17.05.2009 (niedziela). Nastąpiła mała rewolucja. Postanowiłam wreszcie prześwietić dżunglę i dać stworzeniom nieco więcej przestrzeni. Sagittarię subulata z lewej zastąpiła blyxa japonica, z prawej zaś anubiasy.
Obrazek

... bark nawożenia, odcięte CO2, świeci połowa lamp... akwa chyli się ku upadkowi... czekam aż roślinność umrze śmiercią naturalną, bo w planach mam coś innego... innej aktualnej fotki nie mam... Obrazek

24.09.2010. Przemeblowanie. Wylatuje korzeń z prawej i zastępuje go inny, dębowy typu pniak. Woda jeszcze nie ustała się po demolce i podmianie. Wieczorkiem pstryknę lepszą fotkę.
Obrazek

Stan obecny
Obrazek



postaram się regularnie aktualizować wątek i wrzucać kolejne fotki w pierwszym poscie.
Ostatnio edytowano 03 mar 2011, 01:14 przez Majszczur, łącznie edytowano 29 razy

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

16 sty 2009, 10:55   (#2)  

Hej Magda
Fajnie, że ludzie powracają do hobby z dzieciństwa. Ja swój pierwszy słoik z gupikiem miałem w wieku 7 lat i bakcyl został mi do dzisiaj. Kawałek tropikalnej przyrody w mieszkaniu to fajna rzecz, zwłaszcza zimą.
Potas możesz podawać pełną dawkę od samego początku, albo nawet więcej, gdyż jego nadmiar nie powoduje glonów ani innych nieporzadanych efektów a dobrze wpływa na ukorzenianie się nowych roślin.
Odnośnie "waty" na korzeniu, to pojawia się ona dość często w nowym akwarium, zwłaszcza na korzeniach. Ja nic z nią nie robiłem, sama znikła po dwóch czy trzech tygodniach.
Życzę sukcesów, choć na początku zapewne dopadnie Cię troche glonów zanim tak duży zbiornik się ustabilizuje.
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

16 sty 2009, 11:49   (#3)  

Witam serdecznie.
Miałem dokładnie to samo .Czyżby to nie był korzeń MOPANI :?:
Kupiłem kilka takich i były one już spreparowane nadające się do zbiornika.Lecz jeden z nich był tak jakby inny ,wyglądał na świeży.Na nim zaczęła pojawiać się nieszczęsna galaretka.Okropnie to cuchło :x jak się wyciągło go z wody.Zmywałem pod bieżącą wodą ,ale spokoju bylo na góra 2 dni i z powrotem to samo.Wygotowałem go :idea: w wodzie z solą i sprawa się uspokoiła. :lol: Może samo zniknie ,a może spróbój go wyparzyć.
Pozdrawiam

Avatar użytkownika

beny_ny
Początkujący
 
Posty: 39
Dołączył: 23 kwi 2006, 16:50
Miasto: trzebinia

16 sty 2009, 12:33   (#4)  

Witam Was serdecznie. Dzięki za odwiedziny :)

spider72 napisał(a):Potas możesz podawać pełną dawkę od samego początku, albo nawet więcej

Tak też mi się wydawało, ale wolałam niedolać niż przesadzić. Ale jutro poleję już od serca, pełną miarkę :wink:

spider72 napisał(a):(...)na początku zapewne dopadnie Cię troche glonów zanim tak duży zbiornik się ustabilizuje.

Cały czas jestem w blokach startowych żeby temu stwić czoła :wink: Na razie obserwuję gdzieniegdzie sporadyczne minimalne zielenice.

:?: planowałam w drugim tygodniu od startu wpuścić kosiarki, ale czy to jest konieczne skoro nie widzę nigdzie glonów nitkowatych ???
:?: a jeśli konieczne to jaka musi być ich optymalna (a może minimalna) ilość na tej powierzchni żeby były skuteczne, a jednocześnie dobrze się czuły?

beny_ny napisał(a):(...)Może samo zniknie ,a może spróbój go wyparzyć
No właśnie, na dwoje babka wróżyłą, a ja muszę podjąć skuteczne kroki, by móc do tego korzenia jak najszybciej przymocować cierpiące w misce mikrozoria, bez ryzyka, że je ta wełna piekielna pochłonie :?

Ale jestem szczęśliwa - wreszcie zrealizowałam swoje marzenie :P
Nie straszne mi glony i inne potwory. Na dobry początek nie poddałam się jak mnie zalało, teraz już mnie nic nie ruszy :wink:

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

16 sty 2009, 14:51   (#5)  

Droga Magdo,
Co do galarety to u mnie sama znikła i nie cuchniała jak u kolegi. I pojawiała się bez względu czy wygotowany czy nie :)
Co do otosków- masz duuuży baniaczek wiec stadko 30 otoskow to wg mnie taka dolna granica optimum :)
Życzę Ci powodzenia i cierpliwości a glony to nie konieczność przy starcie :)
...Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia...

Avatar użytkownika

cherry_ukasz
Stały bywalec
 
Posty: 362
Dołączył: 29 lis 2008, 17:54
Miasto: Rzeszów/Kraków

16 sty 2009, 15:50   (#6)  

Nad kosiarkami, to bym się na Twoim miejscu jeszcze zastanowił. To prawda, ze kiedy są młode potrafią zjadać duże ilości glonów, ale kiedy podrosną zaczynają preferować inną dietę. Poza tym rosną do sporych rozmiarów w porównaniu do innych ryb z planowej obsady, jak również stają się terytorialne i agresywne wobec osobników swojego gatunku kiedy podrosną. Otocinclusy są moim zdaniem lepszym wyborem, jednak stadko 30 osobników będzie trochę za duże gdy zbiornik się ustabilizuje i zabraknie glonów. Część stada padnie z głodu gdy nie zapewnisz im odpowiennego pokarmu zastępczego. Ja bym wpuścił nie więcej niż 15 szt. U mnie dobrze spisują się krewetki red cherry, tylko trochę za szybko się rozmnażają :lol:
Majszczur napisał(a):No właśnie, na dwoje babka wróżyłą, a ja muszę podjąć skuteczne kroki, by móc do tego korzenia jak najszybciej przymocować cierpiące w misce mikrozoria, bez ryzyka, że je ta wełna piekielna pochłonie

U mnie gdy pojawił się ten nalot, to do korzenia były już przymocowane mchy, mikrozoria i anubias i w tych właśnie miejscach nalot się nie pojawił, był jedynie tam gdzie nic nie było na korzeniu. Jeżeli wyjęcie i wyparzenie korzenia nie stanowi problemu, to możesz go profilaktycznie wyparzyć, jak pisał ben_ny, ale jeżeli to problem, to po prostu przymocuj roślinki i niech się nie męczą w misce :wink: , moim zdaniem nic nie powinno się im stać.
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

16 sty 2009, 16:24   (#7)  

Akwarium mi się nie podoba ;/

Ten szary kwarc mi nie pasuje. Tak samo jak ten korzeń, już nie mówie o nalocie, poprostu jest moim zdaniem nienaturalnym. I kamienie też nie są bajecznie ułożone. Dla mnie to żadna aranżacja.
Mimo to życze powodzenia.
Pozdrwiam,
Michał



michalpietrynik
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 20 wrz 2008, 12:57
Miasto: Łódź

16 sty 2009, 16:47   (#8)  

michalpietrynik napisał(a):Akwarium mi się nie podoba ;/

Ten szary kwarc mi nie pasuje. Tak samo jak ten korzeń, już nie mówie o nalocie, poprostu jest moim zdaniem nienaturalnym. I kamienie też nie są bajecznie ułożone. Dla mnie to żadna aranżacja.
Mimo to życze powodzenia.
Magda wyraźnie napisała - Z założenia ma to być akwarium dekoracyjne. Nie "aranżacja" we współczesnym forumowym rozumieniu, a swoisty roślinny patchwork, zdrowy, kolorowy i cieszący oko domowników i gości.

Witamy w rodzinie aquamaniaków Magda,baniaczek jest bardzo świeży więc wszelkie uwagi co do wyglądu estetycznego są zbędne. Obsadz zbiornik szybko rosnącym zielskiem aby zwiększyć masę roślinna i ustabilizować zbiornik,potem możesz obsadzić jakimś innym konkretniejszym zielskiem,dobrze że dałaś proszki ADA powinno to znacznie przyspieszyć rozwój bakterii,nie kupuj kosiarek ,lepiej krewetki amano i otoski ,życzę powodzenia w dążeniu do celu.

Avatar użytkownika

Jerdezz
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 792
Dołączył: 01 lis 2004, 23:25
Miasto: Kępno

16 sty 2009, 16:52   (#9)  

michalpietrynik napisał(a):Akwarium mi się nie podoba ;/

Ten szary kwarc mi nie pasuje. Tak samo jak ten korzeń, już nie mówie o nalocie, poprostu jest moim zdaniem nienaturalnym. I kamienie też nie są bajecznie ułożone. Dla mnie to żadna aranżacja.
Mimo to życze powodzenia.


Ależ ja nie aspiruję do "aranżacji" :lol: jak pisałam powyżej, nawet nie miałam tego w założeniach, nie jest to ani zbiornik biotopowy, ani trzymiesięczna efemeryda która znika po pierwszych niepowodzeniach z np glonami :wink: . akwarium ma po prostu cieszyć oko domowników i pozwalać mi uczyć się natury i praw nią rządzących.
Daaaaaleeeeko mi do forumowych rzeźbiarzy natury jakim zapewne wkrótce Ty się staniesz :wink:
Kamień i korzeń są z dwóch różnych światów, wiem - wstawiłam je z pełną świadomością, zobaczymy co zarastające rośliny z nimi zrobią. Nalot jest jest jak najbardziej naturalny - toż to sama natura nie przyniosłam go z supermarketu sam narósł :lol:
Skałki w nieładzie...w zasadzie jedynie duza skałka ma swoje miejsce, pozostałe kamienie służą albo do przytrzymania korzenia który niestety wypływa :wink:
Szary kwarc brzydki... hmmm no cóż nie stać mnie na 30litrów cud-miód podłoży ADA, ładny czarny grys bazaltowy odpada bo planuję jakieś zwierzęta denne, którym mógłby poranić pyszczki, a neutralny tani kwarc... wkrótce zarośnie glossią i pozostanie po nim jedynie wspomnienie. Taki jest plan a co z tego wyniknie, zobaczymy, serdecznie zapraszam za kilka miesięcy, może mi się uda przetrwać :)

Nie są dla mnie istotne komentarze typu "nie podoba mi się i kropka" bo kompletnie nic nie wnoszą. Jeśli się nie podoba, a mam tego świadomość że może, to proszę napisz dlaczego i co w jaki sposó mogłabym poprawić. Chętnie wezmę to pod uwagę. w końcu uczę się :D

Motywacją do uczenia się na ogólnodostepnym forum wśród niewątpliwych mistrzów stał się dla mnie cytat:
artur_89 napisał(a):Na tym właśnie to wszystko polega, na początku zawsze aranżacje są słabe, potem z upływem czasu człowiek wskakuje na następne levele :!: :wink: i to jest w tym najpiękniejsze, jak człowiek dojrzewa w tym co robi.


I tego będę się trzymać wszystkimi kończynami :wink:

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

16 sty 2009, 17:02   (#10)  

Dzięki cherry_ukasz i spider72 za dobre słowo.
To miło przyjść do nowej szkoły i nie być zjechanym z każdej strony.
Wasza życzliwość dopinguje mnie do pracy , a wiem że roboty czeka mnie duuużo 8)

Jerdezz napisał(a):Obsadz zbiornik szybko rosnącym zielskiem aby zwiększyć masę roślinna i ustabilizować zbiornik,potem możesz obsadzić jakimś innym konkretniejszym zielskiem,dobrze że dałaś proszki ADA powinno to znacznie przyspieszyć rozwój bakterii,nie kupuj kosiarek ,lepiej krewetki amano i otoski ,życzę powodzenia w dążeniu do celu.


serdeczne dzięki, własnie o takią pomoc mi chodziło.
Wahałam się między tymi otoskami i kosiarami. Szczerze mówąc opcja z kreweciami i filigranowymi otoskami bardziej mi przypada do gustu .

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

16 sty 2009, 18:11   (#11)  

Tym nalotem się nie martw, jest to przysmak kosiarek i otosków. A jeśli nie byłoby tych ryb to sam będzie się fragmentował i odpadał a wtedy go wyciągniesz przy podmianach. Może ze 2-3 kosiarki wpuść , one zjadają krasnorosty, widziałam na własne oczy gdy włożyłam roślinę z kilkoma ogniskami tych wstręciuchów, obgryzały agresywnie ...jakby... pensetką wyrywać włoski :) .Brały do pyska i gwałtownym ruchem odrywały go od rośliny, dobre też są na zielenice (te krótkie i gęste). Krewetki jak najbardziej polecam, czasami zanim zauważę pojawianie się zielenic obserwuję zwiększoną aktywność krewetek karłowatych na roślinach... siedzą jak wisienki na drzewie. :wink:
120x40x50 - ruszyło 29.03.2008 (LT - HT) - 240l Tusi = ziemia + substraty . Koniec 10.09.2011
120x40x50 - ruszyło 10.09.2011 - Pomroczność i bocje

Avatar użytkownika

Tusia
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2272
Dołączył: 27 sty 2005, 16:05
Miasto: Rzgów

16 sty 2009, 20:47   (#12)  

michalpietrynik napisał(a):Akwarium mi się nie podoba ;/

Ten szary kwarc mi nie pasuje. Tak samo jak ten korzeń, już nie mówie o nalocie, poprostu jest moim zdaniem nienaturalnym. I kamienie też nie są bajecznie ułożone. Dla mnie to żadna aranżacja.
Mimo to życze powodzenia.


Nie wiem, czego się czepiasz. Akwarium jest dopiero na starcie, dziewczyna dopiero sie uczy, ponadto napisała, że to nie ma by aranż na 3 miesiące. Nie wielu od razu, od pierwszego akwarium robią wspaniałe aranże. Mam nadzieje, że Ty do nich należysz - chodź Twojego baniaka nie widziałem
...Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia...

Avatar użytkownika

cherry_ukasz
Stały bywalec
 
Posty: 362
Dołączył: 29 lis 2008, 17:54
Miasto: Rzeszów/Kraków

16 sty 2009, 21:22   (#13)  

Plan na jutro jest następujący:

1. Wyciągam korzeń i do gara - tylko skąd ja wytrzasnę taaaki kociołek :roll:

2. przytwierdzam microsorium do korzenia
.
:?: 3. pierwsza podmiana 30-50% wody (dodać uzdatniacz czy czysty kranovit) :?:

4. dosadzam maksymalnie dużo roślin (nie mam tego dużo, ale coś się znajdzie)

5. do słupa wody dodaję Aquapotas - CAŁĄ dawkę polecaną przez producenta.

:?: 6. wpuszczam ok. 20 otosków i max. 2-3 krowy (kosiarki) a może za wcześnie, może poczekać jak rzeczywiście zauważę jakieś glony :?:

:?: 7. kombinuję krewecie ILE :?: 50szt starczy na początek :?:

8. czytałam, że dla zapoczatkowania procesów nitryfikacyjnych można zakropić trochę mocznika ew. wpuscić drobne ryby z szybką przemianą materii typu gupiki (w 75-tce nie mam gupików, za to są mieczyki, brzanki różowe, rasbory klinowe, neony inessa i czerwone, molinezje - które z nich się nadają i nie narobią zbyt duzego syfku, stawiałam na molinezje bo i glonem nie pogardzą )

:?: 9. odpalam butlę CO2 - 2 bąble/sek - włączam godzinę przed zapaleniem światła i wyłączam godzinę po zgaszeniu . TAK :?:

:?: 10. no i najważniejsze, co z tym światłem :?:
Teraz świecę 4 godz dwoma świetlówkami, planowałam dodawać 1 godzinę na tydzień. Dzisiaj znalazłam taki oto cytat i nie wiem którą opcję wybrać :roll: :?:
Tusia napisał(a):Są dwie szkoły... obie skuteczne:
1. Na starcie świecimy pełnym oświetleniem ale zaczynamy od 5-6 godzin i co tydzień dodajemy godzinę.
2. Na starcie świecimy 10 godzin połową mocy...
Ja stosowałam oba warianty w różnych zbiornikach i glonów prawie nie było z powodu nieprawidłowego oświetlania.
Ostatnio edytowano 16 sty 2009, 23:58 przez Majszczur, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

16 sty 2009, 21:55   (#14)  

Ja bym nie wyciągała tego korzenia...znowu Ci się pokryje tym glutem. Szkoda czasu...a czas zrobi swoje. Co do szkoły to sama wybierz :wink:
120x40x50 - ruszyło 29.03.2008 (LT - HT) - 240l Tusi = ziemia + substraty . Koniec 10.09.2011
120x40x50 - ruszyło 10.09.2011 - Pomroczność i bocje

Avatar użytkownika

Tusia
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2272
Dołączył: 27 sty 2005, 16:05
Miasto: Rzgów

16 sty 2009, 22:03   (#15)  

Dokładnie, nie wyciągaj korzenia - nie ma sensu :)

Wymień 30% wody. IMO wlewaj kranex :), możesz też (jeśli masz wporządku wode w 75tce dolać trochę wody z niego)

Wpuść same otoski - 20 sztuk :) z głodu nie padną. Nie wpuszczaj żadnych kosiarek

Zależy jakie krewecie :) jeśli coś pokroju red cherry to 50 sztuk Ci zginie w tak dużym baniaku- ja mam ponad 80 sztuk w 160 litrów i czasem coś tam je widać ;)

Wpuść neony - na pewno przeżyją przeprowadzkę i nie zrobią Ci "syfu"
...Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia...

Avatar użytkownika

cherry_ukasz
Stały bywalec
 
Posty: 362
Dołączył: 29 lis 2008, 17:54
Miasto: Rzeszów/Kraków

17 sty 2009, 00:19   (#16)  

korzenia w takim razie nie ruszam, ale może chociaż zassam wężykiem troche tego świństwa...

kreweteczki planowałam na początek Amano, bo wydawały mi się najodporniejsze (chociaz ta jedna zawleczona z roślinami, która cały czas pomyka po całym akwenie i wzbudza w nas okrzyki zachwytu jak się tylko pojawia, to jakaś taka czerwonawa jest)

ok, wpuszczę neony z 75-tki. To takie ponad czterocentymetrowe krówki, należy im się na starość trochę luksusu :lol:

:?: Muszę zaopatrzyc się w grzałkę/ki bo temperatura 21 st. C. to nieco za mało. Wg literatury fachowej otoski potrzebują 22-26 st. Dwie grzałki 150W (200W?) w dwóch przeciwległych krańcach akwa będą chyba wystarczające?

:?: Jeszcze nurtuje mnie pewna sprawa w związku z oświetleniem. Ponieważ świecę tylko 4 godz. (16:00-20:00) więc praktycznie przez cały dzień w akwarium jest półmrok, a ponieważ z prawej strony dociera do niego światło słoneczne z okna, rośliny tendencyjnie wykręcają się w tamtą stronę. Chyba widać to nawet na fotkach. czy wobec tego nie włączyć jeszcze dwóch świetlówek żeby poszły do góry, czy raczej przysłonić czymś prawy bok akwa? czy w ogóle się tym pokłonem w stronę okna na tym etapie nie przejmować?

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

17 sty 2009, 00:42   (#17)  

Nie przejmować się .
120x40x50 - ruszyło 29.03.2008 (LT - HT) - 240l Tusi = ziemia + substraty . Koniec 10.09.2011
120x40x50 - ruszyło 10.09.2011 - Pomroczność i bocje

Avatar użytkownika

Tusia
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2272
Dołączył: 27 sty 2005, 16:05
Miasto: Rzgów

17 sty 2009, 00:45   (#18)  

myślę, że nie tylko dla otosków będzie lepiej :) rośliny też wolą ok 24 stopni, poza tym w wyższej temperaturze CO2 lepiej się rozpuszcza

Pomyłka. Nie rozpuszcza się lepiej, przepraszam za błąd :oops: nie mogę tak późno pisać postów ;)
Ostatnio edytowano 17 sty 2009, 10:11 przez cherry_ukasz, łącznie edytowano 1 raz
...Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia...

Avatar użytkownika

cherry_ukasz
Stały bywalec
 
Posty: 362
Dołączył: 29 lis 2008, 17:54
Miasto: Rzeszów/Kraków

17 sty 2009, 00:53   (#19)  

Tusia napisał(a):Nie przejmować się .
done :wink:

cherry_ukasz napisał(a):(...) poza tym w wyższej temperaturze CO2 lepiej się rozpuszcza
Ha, nie wiedziałam! ale teraz już wiem 8)

Dzięki! Czuję, że z takim wsparciem wszystko pójdzie dobrze, a przynajmniej bez większej wpadki.

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

17 sty 2009, 08:43   (#20)  

cherry_ukasz napisał(a):w wyższej temperaturze CO2 lepiej się rozpuszcza
to akurat jest nieprawda ...

Magda, witaj na forum - gratuluję wstępniaka - fajnie się to czyta. Twoje podejście do prowadzenia zbiornika jest bardzo podobne do mojego. Frajda na pierwszym miejscu.

Powodzenia.

Avatar użytkownika

airborne
Poznaje temat
 
Posty: 102
Dołączył: 11 maja 2008, 18:30
Miasto: Wrocław

17 sty 2009, 13:18   (#21)  

Z dwoma grzałkami to bym nie przesadzał. Wystarczy jedna, bo nie zapominaj, że jeszcze będziesz więcej świecić i od lamp też się nagrzewa woda.

Avatar użytkownika

MikołajW
Znający temat
 
Posty: 1357
Dołączył: 14 paź 2008, 21:47
Miasto: Bydgoszcz

17 sty 2009, 14:33   (#22)  

Też zastanawiałem się nad dwoma grzałkami (na wypadek awarii jednej), ale ostatecznie zrezygnowałem z dodatkowego niezbyt dekoracyjnego elementu i dałem jedną. Za to dość mocną - 300W, bo zależało mi, żeby wlewając wodę bezpośrednio wężykiem z RO, grzałka nadążała z szybkim podgrzewaniem.
"Wiem, że nic nie wiem". Ale próbuję się dowiedzieć... ;)

390l - http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?p=456424

Avatar użytkownika

Trezor
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 785
Dołączył: 18 lip 2004, 17:21
Miasto: Wrocław

18 sty 2009, 00:50   (#23)  

Cała sobota z łapami po pachy w wodzie. Wprawdzie kupiłam takie ustrojstwo (szczypczyki) niby dla komfortu prac pielęgnacyjnych w akwa - hasło reklamowe "nigdy więcej mokrych rękawów" - ale konia z rzędem temu kto rzeczywiście dał radę tym sadzić :roll:
Jak włączyłam deszczownię to wrażenia całkiem jak w jaccuzi (jednak nieźle daje ten EHEIM :wink: )
Rośliny dosadzone - niektóre w nietypowych miejscach, ale i tak się je potem wyeksmituje. Jutro dojdzie jeszcze rogatek (tak na wszelkij słuczaj).

"Koszmarne", kłujące niektórych w oczy kamienie dociskające korzeń usunęłam do zdjecia, ale chyba szybko powrócą na swoje miejsce, bo jednak korzonek nie chce współpracować i uparcie ucieka z miejsca mu przeznaczonego na powierzchnię.

MikołajW napisał(a):Z dwoma grzałkami to bym nie przesadzał. Wystarczy jedna, bo nie zapominaj, że jeszcze będziesz więcej świecić i od lamp też się nagrzewa woda.

Cenna uwaga, zapomniałam, że przecież na razie świecę 2 z 8 lamp.
Tak więc grzałka kupiona. Jedna sztuka. Tetra HT 200. Tylko taka była 200 W. Reszta jakieś maluchy.

A teraz konkrety
:arrow: Parametry wody przed podmianą:
NO3 ~ 10
NO2 ~ 0,5 :!:
GH > 14
KH 6
pH 7,2

:arrow: Parametry wody po podmianie:
NO3 12,5 :!: :!: :!:
NO2 0
GH > 21 :!:
KH 6/10 (wynik na pograniczu wartości)
pH 7,2

:?: :?: :?: W związku z alarmującym poziomem NO3 mam dylemat, czy wpuszczać otoski i krewecie ? Czy to nie będzie dla nich środowisko kosmiczne? Ale znów trzymac bidusie w worach całą noc też niehumanitarnie... :? Bo zwierzęta juz SĄ. 20 otosków i 50kreweci (40 Amano i 10 redków). Co radzicie?

:?: :?: :?: Jeszcze sprawa CO2.
Podpięłam. Odpaliłam. I niby działa, ale nie jestem pewna czy dobrze.
No bo zawór musiałam odkręcić na maksa żeby cokolwiek poleciało. Potem jak poszło to się zrobił gejzer. jak gwałtownie zatrzymałam to znów cofneła się woda (chyba) bo w zaworku przeciwzwrotnym znalazło się dość dużo wody (ale spełnił swoje zadanie, zatrzymał przepływ). Zaworek precyzyjny (camozzi) jakoś tak niezbyt precyzyjnie działa. Odkręciłam go do oporu i nic.
Poniżej wklejam fotkę. Proszę niech mi chociaż ktoś powie czy w dobrej kolejności jest to popodłączane, bo na chłopski rozum wydaje się że kolejność jest logiczna, ale znalazłam parę instrukcji na forum i ... kolejność montowania licznika bąbelków i zaworka przeciwzwrotnego była odwrotna :shock: . Poza tym Jak juz coś leci to lepiej mi się liczy w tym szklanym kolanku od dyfuzorka niż w liczniku (w tym liczniku te bable się tak nieregularnie przeciskają i sa jakieś takie ...niewyraźne)

Obrazek Obrazek


Obrazek
Obrazek

Moje kochane Microsorum juz "w domku". Osiągnęłam szczyt sztuki ekwilibrystycznej, żeby przywiązać je nie wyciągając korzenia z akwarium - szafka 85cm, szkło 60cm, ja 168cm wzrostu. :roll: . Ale przyszyłam je zgodnie z najnowszymii trendami, używając gustownej brązowej nitki pod kolor. ADA i jej rozpuszczalne nici mogą się schować pod szafkę. Myslę, że nie powstydziłby się tego szycia niejeden akwadesigner :lol:

Obrazek

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa

18 sty 2009, 01:11   (#24)  

Majszczur napisał(a):Podpięłam. Odpaliłam. I niby działa, ale nie jestem pewna czy dobrze.
No bo zawór musiałam odkręcić na maksa żeby cokolwiek poleciało. Potem jak poszło to się zrobił gejzer. jak gwałtownie zatrzymałam to znów cofneła się woda (chyba) bo w zaworku przeciwzwrotnym znalazło się dość dużo wody (ale spełnił swoje zadanie, zatrzymał przepływ). Zaworek precyzyjny (camozzi) jakoś tak niezbyt precyzyjnie działa. Odkręciłam go do oporu i nic.

Podłączone masz dobrze.
A jeśli chodzi o regulację, to przy założeniu, że nie wszystkie technikalia masz sprawne, musisz uzbroić się w cierpliwość. Każda regulacja zaworku stabilizuje się dopiero po pewnym czasie (kilkanaście - kilkadziesiąt minut) i dopiero pootem powinno się ponowić regulację, jeśli nadal jest coś nie tak.
"Wiem, że nic nie wiem". Ale próbuję się dowiedzieć... ;)

390l - http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?p=456424

Avatar użytkownika

Trezor
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 785
Dołączył: 18 lip 2004, 17:21
Miasto: Wrocław

18 sty 2009, 01:19   (#25)  

Trezor napisał(a):Podłączone masz dobrze.(...) a każda regulacja zaworku stabilizuje się dopiero po pewnym czasie(...)

No to mnie uspokoiłeś, ale i tak pewnie będę warować przy szafce jak pies przy lodówce póki nie doliczę się tych dwóch bąbli na sek. :lol:

:?: A co z tą zwierzyną? Wpuszczać? Nie wpuszczać? Bo już koty zaczynają się nerwowo kręcić wokół styropianiku z woreczkami, tak się te biedne otoski tłuką :shock: Temperatura idealna 24 st. C. Tylko to NO3 takie wysokie ... :?
Rozumiem, że uwalniają się związki azotu z podłoża (z Biogruntu) a rośliny są jeszcze za słabe (albo jest ich za mało) i nie nadążają tego przerobić. Tak?

:?: Jeszcze jedno w kwestii krewetek. Nie sądziłam że Amano są taaakie drogie. Zakładałam, że wpuszczę ich 100. Musiałam jednak pohamować apetyt na nie, bo skutecznie odchudziłyby mi portfel. Kupiłam więc tylko 40 szt Amano i w zamian trochę tańszych Red Cherry. W sumie jest ich trochę ponad 50. Chyba. Facet w sklepie powiedział, że te dwie odmiany bedą się bić i Amano zeżrą Redki :shock: A ja sądziłam, że raczej się przekrzyżują :?
A właśnie! mam jeszcze okazję kupić niedrogo kundelki - krzyżówki RED CHERRY z WHITE PEARL, ale nie wiem czy z praktycznego punktu widzenia warto, mianowicie czy tak samo dobrze spełniają swoje sanitarne zadania, czy może krzyżowanie osłabia ich sumienność w pracy ?

:?: Tak z głupia frant zmierzyłam poziom żelaza (chciałam wypróbować nowy test) no i oczywiście jest 0. Czy byłoby dobrym pomysłem dodać w przyszłym tygodniu troszkę PowerColour Fe+ (Aquabotanic) ?

Avatar użytkownika

Majszczur
Stały bywalec
 
Posty: 428
Dołączył: 19 gru 2008, 02:21
Miasto: Wa-wa








Powiązane tematy


Rośliny

Ładowanie...

Zwierzęta

Ładowanie...

Recenzje

Ładowanie...

Recenzje

Ładowanie...


Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 100 gości

Sklep akwarystyczny - produkty ADA (Aqua Deign Amano)
Copyright © 2001-2022 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.