• Reklama

    Akwarystyczny sklep internetowy

    Nowe zdjęcia


    Nowy film

     
    Forum roslinyakwariowe.pl
    Miejsce spotkań zaawansowanych akwarystów oraz miłośników akwarystyki roślinnej. Dołącz do nas i zdobądź niezbędną wiedzę.

    Polish Czech English German Japanese Portuguese Russian

    Promocje



    Reklama

     
    Wyłącz reklamy na stronie - kliknij tutaj


    Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Ryby

    Jak zwalczyć ślimaki ?



    Ryby akwariowe w akwarium roślinnym.
    Dobór gatunków i korekta obsady.
    Pielęgnacja i karmienie.

    12 paź 2010, 15:09 Jak zwalczyć ślimaki ?  (#1)  

    Jak w naturalny sposób zwalczyć ślimaki nie wyciągając ich ręką ani nie kupując specjalnego ślimaka. Czy każdy gatunek bocji żywi się ślimakami ? Szukam takich ryb żebym mógł je połączyć z neonami i krewetkami, które żywią się ślimakami. Chyba, że można kupić jakiś specjalny płyn przeciw ślimakom nie szkodzący krewetkom. Proszę o odpowiedź



    fisz
    Początkujący
     
    Posty: 42

     



    12 paź 2010, 16:17 Re: Jak zwalczyć ślimaki ?  (#2)  

    fisz napisał(a):Jak w naturalny sposób zwalczyć ślimaki


    fisz napisał(a): Chyba, że można kupić jakiś specjalny płyn przeciw ślimakom nie szkodzący krewetkom


    Przeczysz sam sobie :)

    Avatar użytkownika

    alibaba
    Poznaje temat
     
    Posty: 132

     

    Ładowanie...

    12 paź 2010, 16:59   (#3)  

    Poszukaj w sklepach ślimaka o magicznej nazwie 'Anentome Helena', jest to ślimak kanibal, poczytaj w internecie :)

    I wiem, to ślimak, ale ładny i nie rozmmaża się na potęgę, nie zaczepia również krewetek i nie mnoży się na potęgę.



    ToMayz
    Poznaje temat
     
    Posty: 58

    13 paź 2010, 21:25   (#4)  

    nie przeczę sam sobie bo napisałem że: "CHYBA, że można kupić jakiś płyn NIE SZKODZĄCY KREWETKOM". Miałem zamiar zwalczyć ślimaki nie szkodząc krewetkom dlatego chciałem jakiś sposób naturalny ale jeśli są płyny które im nie zaszkodzą to mogę ich użyć. Właśnie dlatego napisałem w ten sposób



    fisz
    Początkujący
     
    Posty: 42

     



    13 paź 2010, 22:55   (#5)  

    A po co Ci płyny?Zazwyczaj najpierw stosuje się metody naturalne a dopiero na końcu chemia przy rozwiązywaniu problemów.Helenki to pożyteczne ślimaki,w czym Ci będą przeszkadzać?Ryby żywiące się ślimakami też będą zjadać krewetki,a nie każdą chemię możesz stosować przy krewetkach...
    Nie ma głupich pytań-są tylko głupie odpowiedzi ;)



    ola821027
    Zainteresowany tematem
     
    Posty: 193
    Miasto: Radzyń Podlaski

    14 paź 2010, 01:08   (#6)  

    Odemnie dostaniesz linka z watkiem
    http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?t=32307

    Szukajka nie gryzie :twisted:

    Avatar użytkownika

    bdead1
    Zainteresowany tematem
     
    Posty: 226
    Miasto: Glasgow

     

    Ładowanie...

    14 paź 2010, 21:44   (#7)  

    ola821027 napisał(a):?Ryby żywiące się ślimakami też będą zjadać krewetki,a nie każdą chemię możesz stosować przy krewetkach...

    nie prawda, miałem bocje siatkowane i nie ruszały krewetek (amano i red chery). co prawda krewetki były mniej odważnie niż teraz, gdy nie mam bocji, ale radziły sobie dobrze i rozmnażały się. Nie wiem jak inne gatunki bocji, być może bocje wspaniałe byłyby bardziej zainteresowane krewetkami.

    Bocje bardzo dobrze radziły sobie ze ślimakami, ale wprowadzały za dużo zamieszania, dlatego się ich pozbyłem. Teraz kupiłem kilka Helenek i mam nadzieję, że zjedzą coraz bardziej widoczne zatoczki. Na razie nie polują zbyt efektywnie, wolą siedzieć w korzeniu :/



    wujek_bogdan
    Zainteresowany tematem
     
    Posty: 278

    16 paź 2010, 08:34   (#8)  

    Witam,
    ja również mam problem ze ślimakami, bocje wspaniałe nie radzą sobie. Helenki wogóle nie są zainteresowane ślimakami. W końcu zdecydowałam się kupić Femanga Schneckenstop. Po pierwszej seria zgodnie z instrukcjączęść tylko część padła, potem pojawily się masowo. Zdecydowałam się podwoić dawkę, niestety znów tylko część padła.Reszta żyje sobie i śmieje się ze mnie. Może są jeszcze jakieś inne sposoby? Kupiłam nawet specjalną pułapkę do ślimaków- ani jeden nie wlazł do niej :twisted: . Chcę założyć nowe akwarium i wykorzystać roślinki z tego ale nie chiałabym przenosić ślimaków. Czy ktoś ma 100% sposób na tą plagę?
    Pozdrawiam Mirka



    mirkaka
    Początkujący
     
    Posty: 28
    Miasto: Gdańsk

     



    16 paź 2010, 08:49   (#9)  

    Wtopeczka,

    Jeśłi to początkowe stadium dojrzewania zbiornika to slimaki same znikną jeśli zadbasz o czystość. Natomiast jeśłi chodzi o bocje to karłowata i lahohata (cięzki wyraz) radzą sobie wystarczająco nie czyniąc równocześnie krzywdy skorupiakom :)
    Pozdrawiam
    Tomasz Kurek

    Avatar użytkownika

    Tomasz Kurek
    Zainteresowany tematem
     
    Posty: 283
    Miasto: Konstancin - Jeziorna

    16 paź 2010, 13:57   (#10)  

    Jakies pol roku po zalozeniu akwarium slimakow mialem setki. Oblepione rosliny, szyby, ruszajace sie dno itd. Na poczatku troche wybieralem slimaczki, czytalem forum szukajac rozwiazania, ale zadne mi nie odpowiadalo. Postanowilem je polubic i przestalem sie im przygladac. Po kolejnych 3 miesiacach ze zdziwieniem stwierdzilem ze nie mam ani jednego slimaka.



    saper
    Stały bywalec
     
    Posty: 381
    Miasto: Wrocław / Kiełczów

     





    17 paź 2010, 09:02   (#11)  

    Kiedyś jak miałem kilka bocji wspaniałych to nie było ani jednego ślimaka w akwarium. Ciekawe czy helenki sobie poradzą



    fisz
    Początkujący
     
    Posty: 42

    17 paź 2010, 10:30   (#12)  

    Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że ilu akwarystów - tyle opinii.

    Ja u siebie też miałem plagę ślimaków. Kupiłem zaledwie 2 helenki, po 3 miesiącach miałem ich w sumie 9, a po kolejnym miesiącu nie miałem już żadnego niechcianego ślimaka i teraz helenki muszę dokarmiać. Dodam też, że jak dla mnie, to helenki są naprawdę dekoracyjnymi ślimaczkami.



    pitejro82
    Poznaje temat
     
    Posty: 61

     

    Ładowanie...

    18 paź 2010, 08:46   (#13)  

    Tomasz Kurek napisal:
    Jeśłi to początkowe stadium dojrzewania zbiornika to slimaki same znikną jeśli zadbasz o czystość. Natomiast jeśłi chodzi o bocje to karłowata i lahohata (cięzki wyraz) radzą sobie wystarczająco nie czyniąc równocześnie krzywdy skorupiakom


    Nie ,to nie jest dojrzewające akwa.O czystość dbam, wymiana wody 50 %i delikatne odmulanie co tydzień.Ze ślimakami walczę już kilka lat, bocje wspaniałe na początku ładnie kontrolowały populacje ślimaków ale z czasem rozleniwiły się i zasmakowały w pokarmie dla ryb.Czy to oznacza że trzeba je wymieniać na młode osobniki?



    mirkaka
    Początkujący
     
    Posty: 28
    Miasto: Gdańsk

    21 paź 2010, 10:04   (#14)  

    Podłączę się do tematu i opiszę swoje doświadczenia w tym temacie...
    U siebie ślimaki zlikwidowałem dość brutalnie, ale uwaga, przy tej metodzie zginą też krewetki... więc na czas exterminacji ślimaków trzeba je przenieść gdzie indziej.

    Miedź zabija chyba wszystkie skorupiaki, więc trzeba jakoś wprowadzić ją do wody, a potem usunąć przez podmiany.

    U siebie miedź do wody dostarczyłem przez elektrolizę, tzn. dolutowałem do baterii 4,5V długie miedziane druty i na kilka godzin te druty wprowadziłem do wody... Wszystkie ślimaki zginęły... nie mam teraz ani jednego, potem kilka podmian wody... co tydzien po 50% i po 4 takich podmianach jedna krewetka redka na próbę... przeżyła, więc miedzi pewnie zostało niewiele.

    Wiem, wiem, brutalny i bezlitosny sposób, ale w zasadzie jaka różnica, czy wpuścimy drapieżnika, który zje ślimaki, czy wytrujemy je inaczej... dla mnie żadna, a teraz jak kupuję nową roślinkę do akwarium to do słoika z nią... 4-5 godzin z baterią, potem płukanie i mam pewność, że nie wprowadzę nowych ślimaków.

    To był mój sposób, ale kolega był bardziej cierpliwy i w jego akwarium zrobiliśmy razem eksperyment... nie wiem skąd, ale jakimś trafem w akwarium u niego pojawiły się wypławki, strasznie ich nie lubię, ale on cierpliwie pozwolił im żyć. Wypławki mnożyły się, były ich tysiące, a nawet więcej, dochodziło do tego, że rano jak świecił światło, to szyba była cała z wypławków. Ja brzydziłem się, żeby włożyć tam rękę, ale te wypławki zaczęły zjadać ślimaki... I Wytępiły ślimaki doszczętnie, zajęło i to jakieś 3miesiące od pojawienia się pierwszych wypławków, a muszę przyznać, że ślimaków miał zatrzęsienie również. Potem jak już nie było ślimaków namówiłem go, żeby wsypał taki środek na wypławki, no-planaria, czy coś takiego - jest opisane też na tym forum - tydzień czasu i wypławki wytepione... Oczywiście cały czas w akwarium były krewetki, które w czasie największej plagi wypławków miały mnie młodych - wypławki zjadają też młode krewetki. Teraz nie ma ani wypławków, ani ślimaków, ale to wersja dla cierpliwych, ja wolę elektrolizę miedzi.

    Uff... rozpisałem się, przepraszam, ale to dwie wypróbowane przeze mnie motody.



    luke_skalar
    Początkujący
     
    Posty: 23

     

    Ładowanie...

    21 paź 2010, 11:34   (#15)  

    A ryb miedź nie wytruje? A co z jajami ślimaków? Czy trzeba ten zabieg powtarzać po wykluciu się młodych?
    To chyba dobry sposób gdy chcę wykorzystać roślinki z zaślimaczonego akwa po restarcie. Po odłowieniu wszystkich rybek zostają tylko roślinki i ślimaki.
    Dolutowałeś do obu blaszek? tzn. dwa druty?
    Pzdrawiam Mirka



    mirkaka
    Początkujący
     
    Posty: 28
    Miasto: Gdańsk

    21 paź 2010, 13:42   (#16)  

    Spokojnie, jak nie dasz baterii na kilka dni, tylko na 8-12 godzin, rybkom nic nie będzie problem jest ze skorupiakami, czyli min. krewetki, raki itp... ja zrobiłem tylko raz, ale właśnie przesadziłem i dałem chyba prawie na 24h (mam 200l), rybom też nic nie było, a drgi raz powtarzać nie musiałem :).

    Przylutowałem do obu blaszek, właściwie chyba wystarczy do jednej, jeśli dobrze pamiętam, ale nie chciało mi się szukać do której ;), więc dolutowałem do obu takie dł, 20cm druty miedziane o przekroju 1,5mm2, zagiąłem je tak, że zawiesiłem na szybie i ok 10 cm drutu było zanurzone, jak nie będziesz mieć żadnych stworzonek to tylko ślimaki wytruje i czasem niektóre rośliny troszkę marnieją, ale po opłukaniu i wrzuceniu do baniaka szybko wracają do dobrej kondycji. Tak jak pisałem wyżej stosuje to do każdej nowozakupionej roślinki, na wszelki wypadek zostawiam parę gałązek w innym słoiku bez miedzi, na wszelki wypadek gdyby miedź miała zaszkodzić roślinom. Nie wiem jak z innymi roślinami, ale u siebie mam/miałem:
    -Hygrophila polysperma
    -Bacopa monieri
    -Hemianthus micranthemoides
    -Ludwigia repens
    -Limnophila aquatica
    -Nesaea Species
    -Rotala indica
    -Microsorium pteropus
    -Peacock moss
    -Phoenix moss
    -Ceratopteris coruta
    -Cryptocoryne wendtii
    -Vesicularia dubyana ("mech jawajski")
    -Vallisneria spiralis
    -Eleocharis Parvula
    -Hemianthus callitrichoides
    -Echinodorus Tenellus
    -Ceratophyllum demersum (Rogatek sztywny)
    -Rotala valichi
    Wszystkie przeżyły operacje.
    Raz kupiłem moczarkę i ona nie przeżyła, ale nie wiem, czy coś innego też nie było powodem jej zniszczenia, reszta z wyżej opisanych było ok.



    luke_skalar
    Początkujący
     
    Posty: 23

     



    21 paź 2010, 13:57   (#17)  

    @luke_skalar
    W Twoim wypadku to bardziej chyba zadziałał prąd niż związki miedzi zwłaszcza że drut miedziany rozpuszcza się słabo podczas elektrolizy wody akwariowej i raczej przechodzi w postać nierozpuszczalnego wodorotlenku miedzi.

    Kiedyś w jednym ze zbiorników zrobiłem eksterminację ślimaków siarczanem miedzi. Metoda jest bardzo skuteczna ale podstawa to odłowienie wszystkich zwierzaków. Od razu trzeba zaznaczyć że niektóre rośliny są wrażliwe na miedź. U mnie moczarka kanadyjska straciła liście na całej długości łodygi i nadawała sie do wyrzucenia. Źle kurację zniósł też lotos tygrysi, gubiąc 3/4 liści i odchorowując kuracje przez bite 3 miesiące.
    Jeśli chodzi o stężenie to nie jestem Ci w stanie napisać dokładnie ile tego siarczanu miedzi dałem na 56 litrowy (brutto) zbiornik, bo akcję robiłem ponad 10 lat temu, ale chyba nie więcej niż 0,5-1 płaskiej łyżeczki od herbaty rozpuszczoną w wodzie i wlane do akwarium. Przepis na ten sposób eksterminacji znalazłem w starej książce akwarystycznej wydanej chyba na początku lat 70-tych, którą ktoś już dawno temu pożyczył ode mnie na wieczne nieoddanie.
    No ale wracając do samej eksterminacji - po wyłowieniu ryb, wlałem roztwór siarczanu miedzi do akwarium, filtr to ładnie wymieszał (oczywiście o przeżyciu bakterii w filtrze nie było mowy no ale i tak musiał być zdezynfekowany bo był też miejscem rozrodu ślimaków). W ciągu 1h było po ślimakach, potem od razu robiłem restart akwarium, żwir i kamienie po umyciu dodatkowo wyparzyłem, na wypadek gdyby gdzieś trafiły się niedobitki czy jajka ślimaków, rośliny wypłukałem w wodzie. W tamtym akwarium miałem prawdziwą plagę zatoczków, przez 2 tygodnie codziennie wyciągałem z akwarium po 150-200 ślimaków i nie było widać ubytku. Rośliny były poszatkowane dokumentnie, nawet mało zjadliwe cryptocoryny.

    Generalnie do tej metody należy podchodzić z maksymalną ostrożnością i jakoś nie za bardzo wyobrażam sobie możłiwość wyłapania wszystkich krewetek z akwarium (chyba ze są same dorosłe egzemplarze).



    Binias
    Poznaje temat
     
    Posty: 100
    Miasto: Bydgoszcz

    21 paź 2010, 18:15   (#18)  

    Flubendazol lub Flubenol. Lek weterynaryjny. W odpowiednich dawkach zwalczy niektóre pasożyty u zwierząt akwariowych, a po ślimakach zystaną tylko skorupy. Wiem z doświadczenia - 100%



    stybaniewicz
    Początkujący
     
    Posty: 22

     

    Ładowanie...

    22 paź 2010, 09:34   (#19)  

    Binias napisał(a):@luke_skalar
    W Twoim wypadku to bardziej chyba zadziałał prąd niż związki miedzi zwłaszcza że drut miedziany rozpuszcza się słabo podczas elektrolizy wody akwariowej i raczej przechodzi w postać nierozpuszczalnego wodorotlenku miedzi.

    Mimo tego co piszesz wydaje mi się (a jestem elektrykiem), że prąd nie ma tu nic do zabijania ;) Natężenie z tej małej bateryjki w wodzie jest tak niewielkie, że nic nikomu, ani niczemu nie zrobie, ale właśnie miedź, która poprzez elektrolizę dostaje się do wody powoduje śmierć skorupiaków.

    Generalnie do tej metody należy podchodzić z maksymalną ostrożnością i jakoś nie za bardzo wyobrażam sobie możłiwość wyłapania wszystkich krewetek z akwarium (chyba ze są same dorosłe egzemplarze).


    I tu się zgadzam, niestety zabiłem również przy pierwszej próbie wiele krewetek... Rybom nic się nie stało, a restartu nie robiłem, akwarium działa i wszystko jest ok.



    luke_skalar
    Początkujący
     
    Posty: 23

    22 paź 2010, 10:25   (#20)  

    @luke_skalar

    musiałem zrobić restart po akcji z siarczanem miedzi przede wszystkim by usunąć wszystkie ślimacze trupy, podejrzewam że ryby co najmniej by chorowały od produktów gnicia martwych ślimaków (u mnie to była prawdziwa plaga).

    Jeśli zaś chodzi o baterię i druty miedziane, to nie bedę się upierał przy stwierdzeniu że bardziej szkodzi prąd niż niewielka ilość miedzi z rozpuszczonych przewodów. Może jednak większe organizmy wodne (ryby) są mniej wrażliwe na ten poziom natężenia niż drobiazg pokroju slimaków. Faktem jest ze ślimaki miedzi nie lubią



    Binias
    Poznaje temat
     
    Posty: 100
    Miasto: Bydgoszcz







    Powiązane tematy

    Serwis roslinyakwariowe.pl


     
      Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

    Salon firmowy w Krakowie

    Zapraszamy do odwiedzin naszego sklepu i galerii
    akwariów w Krakowie przy ul. Wielickiej 42a.

    Poniedziałek-piątek: 12:00-18:00
    Sobota: 10:00-14:00

    mapa dojazdu


    Użytkownicy przeglądający ten dział: bkoz, Crossley, Google [Bot], Wirowmaker i 17 gości

    Dołącz do Klubu Premium i wspieraj rozwój strony dodając nowe opcje chcę pomóc i wyłączyć reklamy już od 2zł/mc