Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Ryby


Chudnące rybki



Ryby akwariowe w akwarium roślinnym.
Dobór gatunków i korekta obsady.
Pielęgnacja i karmienie.

Nowy wątek

20 mar 2009, 22:50 Chudnące rybki  (#1)  

Witam wszystkich,
mam takie pytanie czy ktoś z szanownych forumowiczów spotkał się takim zjawiskiem jak chudniecie ryb tzn. ryby niby jedzą ale z upływem czasu chudną robią się takie "garbate" po czym zdychają chyba z wycieńczenia bo nie maja siły pływać, wszystkich parametrów wody nie znam oprócz PH około 7,5-8 raczej wysokie GH około 11 KH około 8 (test zoolek). Pewnie będę musiał kupić inne testy NO2, NO3 PO4 to może da mi więcej informacji o wodzie, może to nie choroba tylko złe parametry wody.



dario76
Poznaje temat
 
Posty: 51

 



20 mar 2009, 22:57   (#2)  

Czym karmisz ryby :?:
Rodzisz się - płaczesz, a świat się cieszy.

Umierasz - świat płacze, ale ty możesz osiągnąć wielkie wyzwolenie.

Avatar użytkownika

artur_89
Znający temat
 
Posty: 1585
Miasto: Jaworzno

 

Ładowanie...

20 mar 2009, 23:12   (#3)  

Suchą karmą w płatkach Sery kupowaną na kilogramy, ale co zauważyłem to to że dzieje się to z rybami które są nowe w akwarium ostatnio przyniosłem sobie rybki z pracy i to właśnie te rybki po jakimś czasie zaczęły mi chudnąć i... a rybki w pracy maja się dobrze tak samo jak i krewetki a jak sobie też przyniosłem do domu krewecie to tez po jakimś czasie zakończyły żywot. W pracy nie mierzymy wody praktycznie to akwarium żyje swoim życiem a mimo to krewetki żyją rozmnażają się rybki też, woda warszawska kranowa i wszystko ok, tak więc wydaję mi się że to wina mojej woda dlatego robię teraz restart kupiłem filtr RO, kupie jeszcze parę testów i zacznę od nowa. Chyba że kolega ma inny pomysł.



dario76
Poznaje temat
 
Posty: 51

20 mar 2009, 23:20   (#4)  

Po wprowadzeniu do mojego zbiornika nowych rybek także zauważyłem podobną przypadłość... na 35 rybek 2 zdechły w ten sposób. Najpierw robiły się, właśnie tak jak piszesz, garbate i coraz chudsze, traciły barwę (robiły się coraz bladsze) i w końcu zdychały. Poruszanie się też przychodziło im z coraz większym trudem... Może to przypadłość związana ze stresem?


Avatar użytkownika

MikołajW
Znający temat
 
Posty: 1330
Miasto: Bydgoszcz

 



20 mar 2009, 23:33   (#5)  

MikołajW napisał(a):Po wprowadzeniu do mojego zbiornika nowych rybek także zauważyłem podobną przypadłość... na 35 rybek 2 zdechły w ten sposób. Najpierw robiły się, właśnie tak jak piszesz, garbate i coraz chudsze, traciły barwę (robiły się coraz bladsze) i w końcu zdychały. Poruszanie się też przychodziło im z coraz większym trudem... Może to przypadłość związana ze stresem?


Nie wiem czy to wina stresu, aż tak się nie znam, możliwe że tak, chociaż tak jak się właśnie zastanawiam to stawiał bym na wodę, bo powiem szczerze szukałem kiedyś w necie pytałem w pracy (mam dużo akwarystów) i nic nie mogłem znaleźć na ta przypadłość.



dario76
Poznaje temat
 
Posty: 51

21 mar 2009, 00:01   (#6)  

Może coś z wodą zrobili, zadzwoń do wodociągów, może dodali jakiś składnik "magiczny" często robią takie niespodzianki.
Rodzisz się - płaczesz, a świat się cieszy.

Umierasz - świat płacze, ale ty możesz osiągnąć wielkie wyzwolenie.

Avatar użytkownika

artur_89
Znający temat
 
Posty: 1585
Miasto: Jaworzno

 

Ładowanie...

21 mar 2009, 00:57   (#7)  

Ja też korzystam w 100% z wody wodociągowej, więc możliwe, że niektóre osobniki okazały się mniej odporne na pewne "magiczne dodatki". Problem się już nie powtórzył, reszta rybek przeżyła i ma się dobrze...
Otoski z kolei padły mi prawie wszystkie... Z 11 został 1, jednak takich objawów u nich nie obserwowałem, po prostu wyławiałem zwłoki (miało to miejsce +/- w tym samym czasie, otoski zakupiłem tydzień później i zdychały sukcesywnie przez ok 2 tygodnie).


Avatar użytkownika

MikołajW
Znający temat
 
Posty: 1330
Miasto: Bydgoszcz

21 mar 2009, 09:41   (#8)  

Może to jakaś jednak choroba, może jest coś takiego jak tasiemiec u ryb, albo podobne pasożyty, teraz jak będę robił restart bo planuje teraz zrobić na ziemi to pomierzę trochę parametry wody bo może to i woda, z resztą od pewnego czasu nawet rośliny przestały mi rosnąc i w ogóle jakoś tak niezbyt to wszystko wygląda. Dzisiaj podjadę do biedronki to może kupie ziemię.
===========
Kupiłem dzisiaj test zoolek na NO3, fakt że ten test może nie jest dokładny chodzi mi o odczyt, ale mimo wszystko próbka wskazywała na NO3- 40 mg/L lub więcej wydaję mi się że za dużo chyba jest, moze być to przyczyna tej przypadłości jak i brak wzrostu roślin? Czym można zbić trochę te azotany?



dario76
Poznaje temat
 
Posty: 51

 



21 mar 2009, 16:26   (#9)  

Podmianą wody.
Rodzisz się - płaczesz, a świat się cieszy.

Umierasz - świat płacze, ale ty możesz osiągnąć wielkie wyzwolenie.

Avatar użytkownika

artur_89
Znający temat
 
Posty: 1585
Miasto: Jaworzno

23 mar 2009, 01:46   (#10)  

zajrzyj tez do filtra :wink:

Avatar użytkownika

kicia
Zainteresowany tematem
 
Posty: 246

 

Ładowanie...

23 mar 2009, 11:31   (#11)  

kicia napisał(a):zajrzyj tez do filtra :wink:


Przepraszam, nie jestem jeszcze biegły w temacie,mogę prosić o wyjaśnienie, filtr mam tetry http://fionka.pl/produkt-1091.html

W najbliższym czasie planuję restart na ziemi, ale fakt tej przypadłości trochę mnie martwi, zwłaszcza jak córka to obserwuję jak się rybki męczą :(



dario76
Poznaje temat
 
Posty: 51

23 mar 2009, 21:41   (#12)  

MOŻLIWE ŻE TO PASOŻYTY MIAŁEM TAK SAMO GDY ZAOPATRYWAŁEM SIĘ Z JEDNEGO SKLEPU



elmatadore
Początkujący
 
Posty: 3

 

Ładowanie...

23 mar 2009, 22:17   (#13)  

Witam,

Też bym nie stawiał na wodę. Tak to już bywa w świecie ryb. Przeprowadzka i.... część z nich mając słaby układ immunologiczny nie daje radę. Bakterie, czy pasożyty robią swoje.
Dotyczy to głównie ryb z chowu wsobnego [brat z siostrą] Po latach odbija się to na odporności ryb. Ważne jest także karmienie narybku. Karmiąc go żywym pokarmem przez długi czas można się spodziewać dobrej jakości rybek - karmiąc go płatkami nie można liczyć na okazy zdrowia.

Avatar użytkownika

zvirus
Aktywny użytkownik
 
Posty: 534

24 mar 2009, 07:30   (#14)  

Może macie i racje, zrobię im kurację takim specyfikiem http://sklep-zoo.com/sklep/product_info ... ts_id=2506 gdzieś to znalazłem przypadkiem.


Czym kolega _zvirus poleca karmić rybki, bo jak raz kupiłem żywy mrożony pokarm (ochotka) to ryby złapały mi jakąś chorobę i robiły się jak szyszki, pękate i łuski im odstawały po czym zdychały.



dario76
Poznaje temat
 
Posty: 51

 

Ładowanie...

26 mar 2009, 21:00   (#15)  

Witam,

Cóż, zdarza się, że żywy czy mrożony pokarm zawiera szkodliwe "dodatki". Ja używam pokarmu z Holandii, który rzekomo jest prześwietlany pod kątem szkodliwych wirusów bakterii ect.

Ale generalnie nie zwalałbym na mrozonki. 20 la temu karmiłem żywą ochotką i tubifexem i było ok.

Avatar użytkownika

zvirus
Aktywny użytkownik
 
Posty: 534








Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

Salon firmowy w Krakowie

Zapraszamy do odwiedzin naszego sklepu i galerii
akwariów w Krakowie przy ul. Wielickiej 42a.

Poniedziałek-piątek: 12:00-18:00
Sobota: 10:00-14:00

mapa dojazdu


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości