Wkład filtracyjny Tetra BalanceBalls
Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Zabiegi pielęgnacyjne


Zbiegi pielęgnacyjne a jakość życia ryb



Utrzymanie czystości i opieka nad akwarium. Rutynowe czynności pielęgnacyjne.
W ostatnim czasie zastanawiam się nad pewnym aspektem utrzymania akwarium z dużą ilością roślin. Moje akwarium ma około 240 litrów netto, światło ok. 40lm/litra, co2 z butli. Raz w tygodniu, w środę wieczorem, wykonuję zabiegi pielęgnacyjne: wymiana ok. 30% wody, czyszczenie prefiltra i filtra wewnętrznego, czyszczenie szyb, dyfuzora, wskaźnika CO2 i nade wszystko przycinka roślin. Cała operacja zajmuje ok. 2h. Prawdę mówiąc to przycinka jest głównym motorem tego cyklu zabiegów - z braku doświadczenia pozwoliłem aby zbiornik zarósł w sposób niekontrolowany.

Zastanawiam się czy taka częstotliwość nie wpływa zbyt negatywnie na ryby. Mam aktualnie ok. 12 brzanek, 6 molinezji, 7 kosiarek, 2 neonki, 2 kiryski i 2 otoski. Niestety od czasu do czasu zdarza mi się że któraś zalicza zgon - czasem ją znajdę, a czasem nie... Część rybek kupiłem w sklepie, ale większość na giełdzie w Krakowie. Przed wpuszczeniem wykonuję aklimatyzację, ale kwarantanne już nie. Większość wpuszczonych ryb początkowo żyje spokojnie przez kilka tygodni, a potem nagle niektóre sztuki padają.

Żona jako przyczynę sugeruje moje grzebanie w zbiorniku ;-)

Jakie jest Wasze zdanie/doświadczenie w tej sprawie? Czy obserwujecie korelację między częstotliwością/intensywnością zabiegów pielęgnacyjnych a kondycją ryb?
Czy grzebanie w zbiorniku raz na tydzień to nie za często? A w związku z tym jak mocno można ciąć rośliny?
Ja mam bardzo miękkie serce i tnę rośliny po jednym listku albo gałązce... W efekcie po tygodniu znowu wyłażą z wody :D

Avatar użytkownika

pt123
Zainteresowany tematem
 
Posty: 209
Dołączył: 23 sie 2016, 12:04
Miasto: Kraków

Każda ingerencja w akwarium to stres dla ryb.Nie mniej jednak jeśli zmniejszysz częstotliwość to skutkiem będzie pogorszenie stanu i jeszcze więcej prac w zbiorniku...Raczej to,że padają nie będzie wiązać się z pracami związanymi z obsługą.
Sprawdź czy Twój doradca posiada zbiornik ,który Ci odpowiada...w innym przypadku uważaj na glony...




gazownik
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 835
Dołączył: 24 kwi 2010, 08:13

Ważnym czynnikiem we wszystkich pracach porządkowych zarówno w akwariach roślinnych jak i każdych innych gdzie również pływają ryby jest zachowanie stabilnych parametrów.
Oznacza to że największe zagrożenie dla życia ryb występuje wtedy gdy dochodzi do nagłych skoków parametrów wody - jej odczynu, twardości, temperatury oraz ewentualnych chemicznych zanieczyszczeń.
Dla przykładu: Prowadząc hodowlę ryb, czeto w zbiornikach do podchowu większego narybku z racji tego że w takim zbiorniku może znajdować się duża jego ilość, wykonuje się częste i duże podmiany wody. Niejednokrotnie nawet 90% stanu zbiornika. Przy takich podmianach nie dochodzi do wzmożonego zjawiska śniecia ryb, jeżeli wykonywane są powoli, a woda w nich użyta ma możliwie najbliższe parametry do tej w której ryby przebywały.
Natomiast jeżeli chodzi o stres wywołany nie parametrami a samą naszą ingerencją, to ten znacznie redukuje się gdy zbiornik zasiedlimy rybami młodymi, które zwyczajnie do nas się przyzwyczajają z biegiem czasu i nasze ręce w wodzie są im praktycznie obojętne.
Bardzo dobrze widać to gdy zakupimy np. młode skalary i je do siebie przyzwyczaimy, niż gdy kupimy już osobniki dorosłe i je dołączymy do naszej obsady już istniejącej.
Oczywiście są też gatunki ryb które pomimo naszych usilnych chęci, zawsze będą wykazywały nadmierną płochliwość, np. badisy.


Avatar użytkownika

aquamateo
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 3089
Dołączył: 04 sty 2010, 23:54

pt123 napisał(a):W ostatnim czasie zastanawiam się nad pewnym aspektem utrzymania akwarium z dużą ilością roślin. Moje akwarium ma około 240 litrów netto, światło ok. 40lm/litra, co2 z butli. Raz w tygodniu, w środę wieczorem, wykonuję zabiegi pielęgnacyjne: wymiana ok. 30% wody, czyszczenie prefiltra i filtra wewnętrznego, czyszczenie szyb, dyfuzora, wskaźnika CO2 i nade wszystko przycinka roślin. Cała operacja zajmuje ok. 2h. Prawdę mówiąc to przycinka jest głównym motorem tego cyklu zabiegów - z braku doświadczenia pozwoliłem aby zbiornik zarósł w sposób niekontrolowany.

Zastanawiam się czy taka częstotliwość nie wpływa zbyt negatywnie na ryby. Mam aktualnie ok. 12 brzanek, 6 molinezji, 7 kosiarek, 2 neonki, 2 kiryski i 2 otoski. Niestety od czasu do czasu zdarza mi się że któraś zalicza zgon - czasem ją znajdę, a czasem nie... Część rybek kupiłem w sklepie, ale większość na giełdzie w Krakowie. Przed wpuszczeniem wykonuję aklimatyzację, ale kwarantanne już nie. Większość wpuszczonych ryb początkowo żyje spokojnie przez kilka tygodni, a potem nagle niektóre sztuki padają.

Żona jako przyczynę sugeruje moje grzebanie w zbiorniku ;-)

Jakie jest Wasze zdanie/doświadczenie w tej sprawie? Czy obserwujecie korelację między częstotliwością/intensywnością zabiegów pielęgnacyjnych a kondycją ryb?
Czy grzebanie w zbiorniku raz na tydzień to nie za często? A w związku z tym jak mocno można ciąć rośliny?
Ja mam bardzo miękkie serce i tnę rośliny po jednym listku albo gałązce... W efekcie po tygodniu znowu wyłażą z wody :D



Sent from my HTC Desire 626 using Akwarium mobile app



RSU
Poznaje temat
 
Posty: 51
Dołączył: 07 kwi 2015, 18:09
Miasto: Jarocin







Powiązane tematy



Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 44 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. zamów e-Magazyn na e-mail

Sklep internetowy

Wysyłkowy sklep akwarystyczny z
bogatą ofertą sprzętu i akscesoriów do
pielęgnacji akwarium.
idź do sklepu


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości