Masz konto na Forum?     Kupuj taniej o 3% z kodem rabatowym: forumra     
Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Zabiegi pielęgnacyjne


Utricularia graminifolia - start



Utrzymanie czystości i opieka nad akwarium. Rutynowe czynności pielęgnacyjne. + nowy temat
Przecież wiem, że Utri nic ślimakowi czy krewetce nie zrobi ale ciekawe jest to, że na tych szerszych liściach prawie nic nie przesiaduje a na wąskich i ślimaki lubią i kirysy pigmeje czasem jakaś krewetka. Na szerokich nic a nic siedzieć nie chce. Nawet raczki jak mają coś podkopać to tylko przy wąskiej nigdy przy szerszej.
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Witam.
Orientujecie się może, czy ten genialny w swojej prostocie i zarazem skuteczny sposób można wykorzystać do sadzenia Eleocharis parvula in-vitro? Bo co udało mi się "posadzić" jeden odcięty fragment to dwa sąsiednie wypłynęły. Niestety żadna sadzonka się nie przyjęła więc muszę zrobić drugie podejście do tematu i chce się merytorycznie przygotować :)



d1d3k
Początkujący
 
Posty: 4
Dołączył: 02 gru 2013, 10:50

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Generalnie to nie ten temat. Parvula jest dostatecznie prostą rośliną więc nie bardzo wiem w czym problem? Rośliny dobrze jest sadzić w wilgotnym podłożu a posadzoną sadzonkę dobrze jest spryskać wodą. Po posadzeniu całości zalewamy baniak.
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

... i do tego z nią jest tak, że ma swój czas, aż ruszy. Potem już jest z górki.

Avatar użytkownika

Godween
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 4072
Dołączył: 02 maja 2011, 17:08

... i rośnie wtedy jak chwast.
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Przepraszam za offtopic ale zainspirował mnie ten pomysł z wykałaczkami :roll:
Moim problemem poza tym że w konsekwencji 3 kubki parvuli in-vitro mi zżółkły i nadawały się do śmieci był spory problem z "zakotwiczeniem" w podłożu - strasznie je wypierało w górę.
Tak wyglądały po 8 dniach od posadzenia:
https://www.dropbox.com/s/4tgwmlj92kkf7qh/P1100105.JPG
https://www.dropbox.com/s/bl4e9ktib8yfs7b/P1100107.JPG
https://www.dropbox.com/s/b81hn7jkolrwi75/P1100108.JPG



d1d3k
Początkujący
 
Posty: 4
Dołączył: 02 gru 2013, 10:50

Z głodu padła ;)
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Hmm no wtedy podawałem tylko potas i CO2 ze światłem.. Powinienem był już zacząć makro + mikro? Teraz już leje i Rotala z lewej strony pięknie ruszyła:)



d1d3k
Początkujący
 
Posty: 4
Dołączył: 02 gru 2013, 10:50

Generalnie to dobrze takie roślinki sadzić w mniejszych kępkach bo właśnie gdy przesadzimy z wielkością sadzonki to zamiast ona ładnie się przyjmować to ...gnije i zamiera. Nic na siłę to samo dotyczy Utricularii.
[b]Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny!


Avatar użytkownika

Prospero
Znający temat
 
Posty: 1933
Dołączył: 14 lip 2010, 20:56

Prospero napisał(a):Generalnie to dobrze takie roślinki sadzić w mniejszych kępkach bo właśnie gdy przesadzimy z wielkością sadzonki to zamiast ona ładnie się przyjmować to ...gnije i zamiera. Nic na siłę to samo dotyczy Utricularii.


Takie same mam doświadczenia. Jeżeli zada się sobie trud posadzenia pojedyńczych sadzonek to małe roślinki szybciej ruszają i się rozrastają. Duże pomimo wykałaczek sprawiają problemy i próbują rosnąć w górę (u mnie tak było z małym heniem). Co do UG dodam, że moja dziewczyna miała ją w baniaczku. Od posadzenia przez ok. miesiąc przyrost był kosmiczny. Później marniała i się rozpuszczała (parametry wody i nawożenie stałe) po ok. 3 miesiącach zaczęła ze strzępów odrastać i robi się coraz bardziej ekspansywna, pomimo tego, że na jej szczątkąch posadzony został w międzyczasie mały hemianthus. Roślina ta wymaga bardzo dużej cierpliwości.

Avatar użytkownika

glowa123
Początkujący
 
Posty: 46
Dołączył: 18 wrz 2013, 15:46
Miasto: Wrocław

Prospero napisał(a):Generalnie to dobrze takie roślinki sadzić w mniejszych kępkach bo właśnie gdy przesadzimy z wielkością sadzonki to zamiast ona ładnie się przyjmować to ...gnije i zamiera. Nic na siłę to samo dotyczy Utricularii.


Takie same mam doświadczenia. Jeżeli zada się sobie trud posadzenia pojedyńczych sadzonek to małe roślinki szybciej ruszają i się rozrastają. Duże pomimo wykałaczek sprawiają problemy i próbują rosnąć w górę (u mnie tak było z małym heniem). Co do UG dodam, że moja dziewczyna miała ją w baniaczku. Od posadzenia przez ok. miesiąc przyrost był kosmiczny. Później marniała i się rozpuszczała (parametry wody i nawożenie stałe) po ok. 3 miesiącach zaczęła ze strzępów odrastać i robi się coraz bardziej ekspansywna, pomimo tego, że na jej szczątkąch posadzony został w międzyczasie mały hemianthus. Roślina ta wymaga bardzo dużej cierpliwości.

Avatar użytkownika

glowa123
Początkujący
 
Posty: 46
Dołączył: 18 wrz 2013, 15:46
Miasto: Wrocław

Fajna roślinka.



forumowicz42
Początkujący
 
Posty: 25
Dołączył: 25 gru 2013, 19:36

Witam
Odświeżę trochę temat , może komuś przydadzą się moje jak na razie krótkie obserwacje dotyczące tej rosliny . I nie pomogą one w jej hodowli , ale mogą pomóc w jej uratowaniu w przypadku rozpuszczania i rozpadania lub doprowadzenia rosliny do stanu w którym mamy większą szansę na sukces . Moje obserwacje są bardzo podobne jak większości forumowiczów wypowiadających się w tym wątku . Jakiś czas temu kupując rosliny z hodowli wodnej na znanym portalu aukcyjnym przez przypadek nic kompletnie nie wiedząc o tej roslinie zakupiłem parę szczepek i one się przyjęły bez problemu w stabilnym akwarium . Natomiast jak o niej poczytałem i pooglądałem zdjęcia i filmiki z trawnikiem z tej rosliny zakupiłem sobie dwa kubeczki in-vitro . W między czasie ( mam okres eksperymentów) zdestabilizowałem sobie całkowicie akwarium w którym miała być posadzona . Z zakupem się trochę pośpieszyłem ze względu na zbliżający się okres zimowy. No i po rozdzieleniu sadzonek i posadzeniu z wykorzystaniem wykałaczek po 2 tyg utricularia zaczęła robić to co ponoć lubi najbardziej :( czyli się rozpuszczać i rozpadać . Miałem resztki amazoni (wcześniej inne rosliny w ten sam sposób w takich pudełeczkach bez problemu rosły na zwykłej ziemi) wsypałem ją na dno do tego pudełeczka plastikowego dolałem wody i posadziłem wyjętą rozpadającą się i rozpuszczającą utricularie . Z braku miejsca na parapecie i krótkich dni na dekielku od pudełeczka umieściłem jeden moduł 4led 4w samsung , który świeci 8g dziennie . Po około 2 tyg tego eksperymentu większość sadzonek udało się uratować i tylko mała część się rozpuściła do konca , co widać na fotce poniżej.

Myślę że w przypadku niepowodzenia jest to fajny patent na uratowanie zakupionej
rosliny in-vitro lub doprowadzenia jej do stanu w którym nasze szanse na trawnik z tej rosliny są dużo większe jak i dużo łatwiejsze sadzenie po wytworzeniu przez roslinę przy suchym starcie systemu korzeniowego . Z zakupionymi roslinami zawsze robię tak , że jak gdzieś mam miejsce to wciskam jakąś sadzonkę do innego akwarium . I np w akwarium półtoramiesięcznym na amazoni sadzonka z in-vitro utricularii przyjęła się bez żadnego problemu.
Ostatnio edytowano 02 gru 2015, 23:56 przez Bent423, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1168
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych

Bent, Twój eksperyment potwierdza moją tezę o "suchym starcie" tej rośliny z in-vitro jako z reguły gwarantowanym i udanym.

Avatar użytkownika

Godween
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 4072
Dołączył: 02 maja 2011, 17:08

Godween napisał(a):Bent, Twój eksperyment potwierdza moją tezę o "suchym starcie" tej rośliny z in-vitro jako z reguły gwarantowanym i udanym.

Masz rację , tylko ze w stabilnym akwarium ta roslina ma bardzo dużą szansę wystartować za pierwszym podejściem sadząc ją bezpośrednio po zakupie . Natomiast napisałem o swoich doświadczeniach , jak w przypadku niepowodzenia reagująć szybko możemy uratować roslinę , zamiast czekać aż rozpuści nam się całkowicie . Gdyby to było lato to pudełeczko dałbym na balkon .

Avatar użytkownika

Bent423
Znający temat
 
Posty: 1168
Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
Miasto: Wałbrzych








Powiązane tematy


cron

Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5



Użytkownicy przeglądający ten dział: kbych i 50 gości

Sklep akwarystyczny - produkty ADA (Aqua Deign Amano)
Copyright © 2001-2021 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.