Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Glony


Problemy z szantrasjami



Identyfikacja i walka z glonami i sinicami.
Skuteczne metody zapobiegania. + nowy temat

10 maja 2007, 20:28 Problemy z szantrasjami  (#1)  

Witam

Na początku chciałbym wyjaśnić, że nigdy nie miałem i nie mam plagi wspomnianego w tytule glonu ale prześladuje mnie on od początku przygody z akwarystyką.

Chciałbym raz na zawsze ustalić (oczywiście jeżeli ktoś podejmie temat :P ) co jest ich przyczyną i jak się ich pozbyć.

Ogólnie wiadome, że jest to rodzaj krasnorostu charakteryzujący się krótkimi, pędzelkowatymi włoskami koloru brązowo-czarnego (z przewagą tego ostatniego). W moich zbiornikach owy glon obrastał w 90% stałe elementy akwarium (kamienie, korzenie, rurki filtra itp) tworząc albo małe kępki (coś na kształt pędzla do golenia ;) ) o włosach długości 2-5mm lub porastał skały czymś na kształt zamszowej "skóry" o włosach około 0.5-1mm.

Oklepanym standardem przy krasnorostach (więc prosze nie pisać tych powielanych stereotypów ;) ) jest miękka woda, dużo CO2, częste podmiany itp.itd. Przez ostatnie 3lata w swoich zbiornikach miałem wodę o twardościach od 2 do 8-10ppm (w różnych konfiguracjach - takie same KH i GH, KH dwukrotnie niższe od GH), poziom CO2 od 15 do 50ppm i w każdej aranżacji prędzej czy później pojawiały się szantrasje. Nie były to plagi, dało się to usunąć mechanicznie (dosyć ciężko) ale jest to naprawde IRYTUJĄCE :evil: Nie zjada tego żadna krewetka którą miałem - pomijam fakt że wszystkie krewetki karłowate poza caridina japonica nadają się (nawet w ilości 10szt/l) do walki z glonami jak łyżka do kopania tunelu metra. Nie zjadają tego kosiarki, otoski ani znane mi ślimaki.

Glony pojawiały się stosując zarówno PGP, TMG i ADA przy wodzie RO+kran (1:1) lub 100% RO (RO+PG HM)

Znajomi (użytkownice tego forum) mają przypuszczenia że głównym winowajcą są związki krzemu (membrana ich nie wyłapuje).

Jakie macie doświadczenia w tej kwesti? Jakieś spostrzeżenia, sugestie?
Pozdrawiam, Norbert

Avatar użytkownika

Norbert Sabat
Znający temat
 
Posty: 1271
Dołączył: 27 gru 2003, 00:35
Miasto: Deep In Underground

11 maja 2007, 07:54   (#2)  

W większości przypadków u mnie sprawę faktycznie załatwiało CO2. Tak było i w przypadku małych krasnorostów w zbiorniku prowadzonym na ADA a co za tym idzie woda była tym stosunkowo miękka (przynajmniej w początkowych miesiącach funkcjonowania zbiornika).

O ile w tym akwarium problem nie istniał od tamtego czasu, to miałem kiedyś przypadek, w którym krasorosty pojawiły się po ~10 miesiącach funkcjonowania zbiornika. Nawoziłem wtedy SZ i własnym makro (CO2 i 0,7W/l, woda RO + kran -> dość miękka). W tym zbiorniku niestety glony upodobały sobie starsze liście Eleocharisa i w zasadzie tylko tej rośliny. Mimo zwiększenia ilości CO2 glony nie ustępowały.

Z drugiej jednak strony o krasnorostach słyszy się też w przypadku świeżych aranżacji. Czy ta hipoteza nt. dodatniego wpływu krzemu na rozwój krasnorostów została jakoś bardziej naukowo udowodniona czy to tylko domysły?
Pozdrawiam, Mariusz

Avatar użytkownika

enigma
Zasłużony akwarysta
 
Posty: 967
Dołączył: 27 sie 2003, 14:12
Miasto: Wrocław

11 maja 2007, 21:01   (#3)  

Na ostatnim spotkaniu GSA,odbyła się prelekcja na temat tych glonów w zbiornikach roślinnych.Prelekcje prowadził,użytkownik tego forum-Hydrophil.Sądzę,że miałby dużo ciekawych rzeczy to opowiedzenia.Mam nadzieje,że znajdzie tego posta i przekaże nam swoją wiedzę.



Gość
 

11 maja 2007, 21:48   (#4)  

Witam

Cieszę się że jest jakiś odzew ;).

Odnośnie związków krzemu to tylko przypuszczenia ale ja nieczego nie wykluczam i jestem otwarty....dlatego obecnie używam wody z RO po dodatkowym przepuszczeniu przez żywicę MB 400 (teoretycznie usuwa resztę soli która przejdzie przez membranę - miernik TDS pokazuje 0ppm, bez żywicy pokazuje 30ppm).

Jeżeli chodzi o rośliny to glon ten porastał (z tych które miałem) jedynie starsze liście eleocharis oraz gatunki wolnorosnące jak lilaeopsis i anubias - reszta była czysta. Najczęściej pojawia się na kamieniach a w szczególności na krawędziach oraz na skałach najlepiej oświetlonych (szczyty blisko powierzchni). Odnośnie widma to trudno coś ustalić bo ja stosowałem głównie oświetlenie o barwie 6500-8000K a więc takie gdzie mamy duży udział widma niebieskiego i zielonego.
Mogę się zgodzić że pojawiał się w lekko zapuszczonych zbiornikach ale nie jest to reguła. Również nigdy (z tego co pamiętam) nie pojawił się na piasku ale na żwirze już tak - miałem sytuację że na plaży leżały np 2-3ziarenka żwiru i to właśnie na nich pojawiła się jakaś kępka ;).

W moim iwagumi walczyłem z nimi podczas podmiany a konkretnie kiedy skała była wynurzona ponad taflę traktowałem ją kilka minut suszarką do całkowitego wysuszenia. Szantrasje obumierały i był spokój na 3tyg :). Jak już wspomniałem dało się z tym żyć ale ponieważ dążę do doskonałości więc takie małe krzaczki strasznie mnie wnerwiają

Odnośnie babaulti to wydaje mi się że (podobnie jak inne krewetki) po prostu czyściła ten glon z resztek jakie się w nim zebrały.

Nie sądzę również aby problem ten dotyczył śwerzych zbiorników gdyż w moich zbiornikach pojawiały się najczęściej od drugiego miesiąca (nigdy w pierwszym).

Zastanawiam się nad problemem szantrasji od dłuższego czasu ale nadal jest to dla mnie zagadka. Nauczyłem się z nim żyć ale :)...

Jak sięgnę pamięcią to chyba najmniej owego jegomościa było w 180tce gdzie miałem TLD 840+865 ale z drugiej strony miałem tam dużo roślin szybkorosnących a w innych aranżacjach było tego znacznie mniej.
Pozdrawiam, Norbert

Avatar użytkownika

Norbert Sabat
Znający temat
 
Posty: 1271
Dołączył: 27 gru 2003, 00:35
Miasto: Deep In Underground

11 maja 2007, 22:53   (#5)  

Z tymi kransorostami to też już nie wierze że Co2 i niska twardość załatwi problem w 100%.
Moim zdaniem to problem NPK. Pierw K trzymać przy pomocy podmian na poziomie conajmniej 30ppm, jeśli to nie pomoże to dodatkowo zwiększyć azot.
Obrazek

Avatar użytkownika

Bartek
Znający temat
 
Posty: 1153
Dołączył: 03 lis 2005, 23:34
Miasto: Oleśnica

12 maja 2007, 17:31   (#6)  

Osobiście jakiś większych doświadczeń z tym glonem to nie mam.
Pierwszy raz jaki udało mi się je wyhodować to był ostatni zbiornik na ADA :P W żadnych innych zbiornikach nie miałem problemu z krasnorostami a ten wspomniany wyżej, osatnio zakończył się ładnym ich rozkwitem. Co prawda czepiły się one tylko korzenia, ale i tak nie było żadnych szans na zatrzymanie tej plagi.
Jedno można powiedzieć... to nie pierwszy zbiornik na AD-zie który widziałem z takimi glonami, więc może coś z nią nie tak? A może z naszą wiedzą :)
Ja jade też na RO+PGPHM, ale robię to także w 180-tce a tam po glonach ani śladu, mimo tego, że zbiornik jest lekko zaniedbany i prowadzony jest wybitnie z pogwałceniem wszystkich zasad.
Obrazek



Tomasz Zawół
Zainteresowany tematem
 
Posty: 220
Dołączył: 29 lis 2004, 16:40

14 maja 2007, 18:26   (#7)  

Trochę prowokacyjnie napiszę, że bardzo lubię te glony. Ze trzy lata temu udało mi się dochować takiego falującego futra w akwarium tanganickim:
http://www.man.poznan.pl/~dominito/akwarium/DSCN0327.jpg
http://www.man.poznan.pl/~dominito/akwarium/DSCN0237.jpg
Wrażenie było niesamowite, bo to "futro" falowało przy każdym przepłynięciu ryby czy, oczywiście, ruchu wody z filtra.
I chyba nigdy nie dostałem tylu pytań, także z zagranicy, jak to zrobić. :)
Wydaje mi się, że nie ma co demonizować ich obecności, to w końcu także rośliny. :wink:
Pozdrawiam,

Dominito
www.oriol.pl - <i>Rośliny w akwarium</i>, czyli Diana Walstad i jej <i>Ecology of the Planted Aquarium</i> po polsku

Avatar użytkownika

Dominito
Początkujący
 
Posty: 43
Dołączył: 09 wrz 2006, 18:22
Miasto: Kórnik

14 maja 2007, 19:17   (#8)  

...
Ostatnio edytowano 10 cze 2007, 16:35 przez epikur2003, łącznie edytowano 4 razy



epikur2003
Poznaje temat
 
Posty: 78
Dołączył: 06 sty 2006, 19:51

14 maja 2007, 21:15   (#9)  

Ja walcze z krasnorostami już półtora roku .Na szczęscie udało mi się porządnie zachamować ich wzrost w następujący sposób : przestawiłem zbiornik w miejsce nie operuje slońce ,zbiłem fosfor z 3 na o.5 ,zmiękczyłem wode ,tww 5 two 8, zaczełem podawac co2. Co do wyparzenia korzenia to jeszcze nie próbowałem.
Teraz widac tylko drobne kępki na żwiże i gdzie niegdzie na listkach roslin pare włosków.



bogdan85
 

14 maja 2007, 21:38   (#10)  

Z tym podgniwaniem bym się jednak nie zgodził: u mnie wyjątkowo chętnie porastały skały oraz powierzchnie pokryte silikonem (tło jest wykonane w ten sposób). Rosły także na muszlach (trzymałem tam muszlowce). Z tego powodu nie wydaje mi się, że preferują np. drewno: może fakt, że je się tam spotyka, bierze się stąd, że rośliny wyżesz jednak rosną i wymieniają tkanki/organy, na szkle w ogóle mało co chce rosnąć, bo jest za mało porowate, więc zostają właściwie korzenie i kamienie - mają porowatą powierzchnię, łatwo się więc można przyczepić. A przecież glon będzie rósł wierzchołkowo i pobierał substancje z toni wodnej, a nie z podłoża.
Co myślicie?
Pozdrawiam,

Dominito
www.oriol.pl - <i>Rośliny w akwarium</i>, czyli Diana Walstad i jej <i>Ecology of the Planted Aquarium</i> po polsku

Avatar użytkownika

Dominito
Początkujący
 
Posty: 43
Dołączył: 09 wrz 2006, 18:22
Miasto: Kórnik

15 maja 2007, 10:21   (#11)  

Kolega kupił kiedyś takie ślimaki Pomacea tak o 1/2 większy od tego powszechnie dostępnego w sklepach i dosłownie zjada te glony błyskawicznie.Ale ma poważną wadę. Zjada rośliny i gąbkę od filtra w przeciągu 1-2 dni ;-) Ale do czyszczenia np. samych kamieni czy drewna w osobnym zbiorniku jest idealny!
"Nie ważne ile masz, ważne ile Ci brakuje..."
Pozdrawiam
Artur
www.akwapasja.pl

Avatar użytkownika

ArS
Stały bywalec
 
Posty: 338
Dołączył: 19 lut 2004, 12:41
Miasto: Szczecin

16 maja 2007, 18:25   (#12)  

Niestety nie moge się z wami zgodzić że krasnorosty nie siadają na szybach .U mnie na przednią szybę i bok akwarium padały promienie słoneczne i to właśnie na tych szybach było ich najwięcej .Porastały także żwir kwarcowy z przodu i z boku akwa.
Drugim czynnikiem jaki u mnie stymulował wzrost tego glona ,była świetlówka philips aquarelle.
W tej chwili w moim baniaczku warunki dużo się poprawiły,ale glonek ten dalej rosnie na niektorych kamyczkach i nie przeszkadza mu co2 oraz niska twardość .Czyniki te poprostu spowalniają ich wzrost



bogdan85
 

16 maja 2007, 21:56   (#13)  

U mnie sporadycznie (i całe szczęście) pojawiają się te glony w dwóch miejscach - prawidłowość jest jednak wspólna dla obu - bardzo leniwy przepływ wody, lub raczej mały "wir", który zasysa różnego rodzaju odpadki i resztki. Glon porastał zarówno szyby jak i rośliny. Kilkukrotnie przesadzając rośliny w tych miejscach zauważyłem nieproporcjonalnie duże ilości wszelkiego rodzaju odpadków, które zbierają się w żwirze w porównaniu z pozostałą częścią akwarium. Obecnie w tych miejscach posadziłem niższe rośliny, zrobiłem większy prześwit między nimi (poprawiła się cyrkulacja wody) oraz od czasu do czasu delikatnie odmulam (na ile umożliwiają mi to posadzone tam rośliny). Póki co, efekty są obiecujące a glony ustąpiły.

Avatar użytkownika

igi
Zainteresowany tematem
 
Posty: 188
Dołączył: 12 cze 2006, 17:46
Miasto: Łódź

17 maja 2007, 19:39   (#14)  

Dzisiaj obejrzałem swój korzeń i faktycznie w miejscu gdzie ciężko je dojrzeć są szantrasje .Więc wypowiedż Bartka Lipczyńskiego jest potwierdzona .Jutro wygotuje korzeń i zobaczymy co będzie ,w moim akwarium mam również problem z innym gatunkiem krasnorostów ,czyli dłuższymi nitkami. :)



bogdan85
 

17 maja 2007, 19:59   (#15)  

Bartek Lipczyński napisał(a):IMHO czynnikiem który najmocniej stymuluje ich wzrost są procesy gnilne substancji organicznych w akwarium
Najbardziej ?podgniwanie? drewnianych dekoracji, korzeni.

Kolejna sprawa, to gnijące osady denne, związane z rodzajem pokarmu którym karmi się ryby, czasami po odmuleniu dna i zmianie pokarmu sytuacja znacznie się poprawia. (nie mam dokładnych spostrzeżeń co do rodzaju pokarmu).
.
Jak w takim razie wytumaczyć obecność szatransji w akwa bez podłoża, osadów dennych i korzeni.

No i oczywiście szatransje osiedlają się również na szybie.
Krzysiek

Avatar użytkownika

j24
Stały bywalec
 
Posty: 430
Dołączył: 29 maja 2005, 19:20
Miasto: Zgierz

12 cze 2007, 21:42   (#16)  

Ostatnio to paskudztwo zaatakowało moje małe akwarium. Pełno ciemnych pędzelków i nawet pędzelkowe kule. Anubiasy, nurzańce, ludwigie nadawały się go golenia. Zastosowałem "Algizit" firmy Tetra. Miałem go od kilku lat w szafce. Kiedyś kupiłem i tak sobie leżał. Użyłem go bez przekonamia. Na 40L wrzuciłem jedną tabletkę do filtra bubełkowego. Tam miała stały przepływ wody. Po tygodniu ekpansja glona sie zatrzymała. Zaatakowane liście i rośliny wywaliłem. Elementy stałe wyczyściłem. Póki co, jak ręką odjął.

Avatar użytkownika

Lewy
Początkujący
 
Posty: 41
Dołączył: 18 sty 2006, 02:01
Miasto: W-wa

29 cze 2007, 11:25   (#17)  

Chciałbym się podzielić informacją na temat silnego anty-glonowego działania związku o nazwie Aldehyd glutarowy (w handlu bywa pod nazwą Aldesan E ?). Do wypróbowania tego związku zainspirowała mnie uważna lektura forum na aquticplantcentral, gdzie żywo dyskutowano o specyfiku Excel. Jednym ze składników tego preparatu jest właśnie Aldehyd glutarowy. Udało mi się zdobyć ten związek i przetestować. Niestety tylko dwa razy, gdyż jest bardzo bardzo trudnodostępny. Niemniej jednak dwie próby były udane. Użyłem dwóch dawek (o stężeniu 25%) 3ml i 4ml /100 litrów wody w akwarium. Efekt były widoczne już po 24 godzinach. Zdecydowanie działa na wszelkie glony o bardziej złożonej budowie, a wiec ?nitki? i krasnorosty. Te pierwsze, po jednej dobie uległy ?rozpuszczeniu? i znikły zupełnie. Krasnorosty zmieniły kolor na intensywnie czerwony, po czym powoli ustępowały. Trudno mi się wypowiadać o efektach w przypadku sinic, okrzemek czy zielenic, bo testowałem tylko na nitkowatych i krasnorostach. Nie zauważyłem negatywnych efektów na dorosłych rybach oraz na roślinach wyższych. Generalnie jestem po wrażeniem tego związku. Niestety ma on kilka bardzo zasadniczych wad: jest bardzo toksyczny dla ludzi, drogi i trudnodostępny. Nie wiem czy Aldesan E ? dopuszczony jest do handlu ?detalicznego?.
Tomek
Pozdr.
Tomek



rybal
Zainteresowany tematem
 
Posty: 158
Dołączył: 14 sie 2003, 09:09
Miasto: Olsztyn

29 cze 2007, 15:04   (#18)  

rybal napisał(a):Chciałbym się podzielić informacją na temat silnego anty-glonowego działania związku o nazwie Aldehyd glutarowy (w handlu bywa pod nazwą Aldesan E ?).

Bardzo, bardzo ciekawe mimo że nigdy nie stosowałem preparatów przeciw glonom taka informacja zawsze może się przydać, wskoczyłem szybko na google i znalazłem coś takiego - Aldehyd glutarowy 4%, 10 g płynu chyba więc można to dostać.
W opisach działania tego związku piszą że (...) jest aktywny w stosunku do form wegetatywnych bakterii, wirusów, przetrwalników, i grzybów (...) więc w przypadku cyjanobakterii też powinien być aktywny.
Pozdrawiam
Marcin Pęczek

Avatar użytkownika

Marcin Peczek
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 933
Dołączył: 27 lis 2003, 09:58
Miasto: Łódź

01 lip 2007, 10:05   (#19)  

Lewy napisał(a): Zastosowałem "Algizit" firmy Tetra.
To jest chyba jakiś związek miedzi?
A tak przy okazji to przy stosowaniu związków miedzi w walce z glonami jakie powinno być icz stążenie? Tylko nie każcie mi szukać na forum :wink:
Krzysiek

Avatar użytkownika

j24
Stały bywalec
 
Posty: 430
Dołączył: 29 maja 2005, 19:20
Miasto: Zgierz

02 lip 2007, 10:00   (#20)  

Marcin Peczek napisał(a):Bardzo, bardzo ciekawe mimo że nigdy nie stosowałem preparatów przeciw glonom taka informacja zawsze może się przydać, wskoczyłem szybko na google i znalazłem coś takiego - Aldehyd glutarowy 4%, 10 g płynu chyba więc można to dostać.
W opisach działania tego związku piszą że (...) jest aktywny w stosunku do form wegetatywnych bakterii, wirusów, przetrwalników, i grzybów (...) więc w przypadku cyjanobakterii też powinien być aktywny.


To się ucieszyłem, ze będzie można go kupić u dentystów. :wink:
Mnie udało się zdobyc się próbkę z laboratorium akademickiego.
Obecnie moge potwierdzić, że na okrzemki również działań ten specyfik.
Nie wiem jak na cyjano, ale chyba działa....
Specyfik ten używany jest również do czyszczenia z glonów komór balastowych w statkach.
Nie wiem jak działa ogólnie na równowagę bakteryjną, ale sądząc z opisu toksyczności na karcie produktu , to w małych stężeniach działa głownie na glony, nie powodując strat we florze bakteryjnej.
Generalnie jako doraźny środek jest rewelacyjny, ale niestety likwiduje tylko obawy, gorzej z przyczynami. :wink:
Tomek
Wyciąg z karty
INFORMACJE EKOLOGICZNE
Aldehyd glutarowy:
Absorpcja w glebie:
Koc = 210 ( piaszczysta glina )
Koc = 500 ( glina )
Koc = 340 ( gliniasty piasek )
Koc = 120 ( osad )
Podatność na biodegradację biologiczną:
Biodegradacja aerobowa ( OECD 301 ? A ) usuwanie DOC: 73% po upływie 9 dni.
Fotodegradacja pod wpływem światła słonecznego:
Brak znaczącej biodegradacji przy pH = 5; czas połowicznego rozpadu 196 dni wobec 355
(próbna kontrola w ciemni)
Metabolizowanie przez organizmy wodne anaerobowe:
głównym metabolitem był 1,5 ? pentanodiol
Czas połowicznego rozpadu w wodzie rzecznej = 7,7 godz.
Metabolizowanie przez organizmy wodne anaerobowe:
głównym metabolitem był CO2, a pośrednim kwas glutarowy; czas połowicznego rozpadu kwasuglutarowego w wodzie rzecznej = 10,6 godz.
Toksyczność dla środowiska:
Hamowanie rozwoju bakterii (16 godz): IC50= 34 mg/l; NOEC = 10 mg/l
Hamowanie oddychania bakterii ( 0,5 godz ) IC50>100 mg/l; NOEC = 32 mg/l
Aldehyd glutarowy:
Produkt łatwo ulegający eliminacji.
Działa toksycznie na organizmy wodne.
Toksyczność dla ryb:
LC50 29,7 mg/l/48h (Daphia magna)
LC0 10,5 mg/l/48 (L. idus)
EC50 0,61 mg/l/72h (algi)
Nie dopuścić do przedostania się do wód, gleby i ścieków.
Pozdr.
Tomek



rybal
Zainteresowany tematem
 
Posty: 158
Dołączył: 14 sie 2003, 09:09
Miasto: Olsztyn

21 lip 2007, 10:33   (#21)  

Panowie jak czytam wasze posty w których piszecie że glonów chcecie pozbyć się środkami glonobójczymi, to po prostu się dziwię... Jest to forum rośliniarzy którzy mają chemię akwarystyczną w małym palcu i bez problemu mogą regulować stężenia poszczególnych pierwiastków... Takie małe moje spostrzeżenie. Mimo że do grona rośliniarzy dołączyłem zaledwie rok temu to zdążyłem przejść w ciągu tego roku przez wszystkie szczeble doświadczeń ze sprzętem, chemią i... glonami... W mojej skromnej sześćdziesiątce trójce gościły wszystkie glony... Zimą nie miałem w akwarium żadnego glona... Ale od początku. Jak wystartowałem z baniakiem to na początek był on ustawiony na przeciwko okna... słońce wpadło i glony wszelkiej maści szalały. O nawożeniu nie miałem jeszcze bladego pojęcia a co2 dozowałem z bimbrowni. Stopniowo zdobywałem wiedzę, m.in. dzięki wam koledzy, i doczekałem się coraz lepszego sprzętu. Obecnie co2 mam z butli... Filtr kubełkowy... za duży... zbyt szybki ruch wody powodował atak glonów... Zwiększenie co2 zmniejszenie ruchu wody i częstsze podmiany wody wyeliminowały paskudztwo... Baniak stał w najciemniejszym miejscu w mieszkaniu i było OK. Teraz akwarium na czas remontu stoi w kuchni gdzie jest dosyć jasno i przy przedniej szybie rosną glony pędzelkowate na żwirze a na pojedynczych liściach pojawiają się czarne kłaczki... Zwiększyłem podmiany znowu zmniejszyłem przepływ i trochę pomogło... na roślinach glonów nie ma ale... na żwirze zostały... korzeń dawno wywaliłem bo zarósł cały... akwa dalej stoi w kuchni i przy przedniej szybie żwir porastany jest kłaczkami glonów... Baniak na jesieni wróci do przedpokoju i pewnie wszystko wróci do normy... jak na razie miałem spadki NO3... Zimą gdy przesadzałem z NO3 (padły mi krewetki), stężenie ok 60ppm glonów nie było... rośliny zapitalały jak szalone... a baniak był bujnie zielono zarośnięty tylko przez rośliny... Chyba trzeba wrócić do wyższych stężeń... Od początku jak jestem na forum trzymam się świętej zasady nie stosowania środków do walki z glonami a jedynie staram się zwalczyć przyczynę a nie skutek...

Słowa w tym temacie że walczycie chemią z glonami zamiast znaleźć na nie sposób po prostu mnie dziwią... Skoro są pewne mniej drastyczne środki ich wyeliminowania to chyba trzeba się ich trzymać a nie ładować do baniaka chemię nie do końca obojętną dla roślin i zwierząt w akwarium...
"Akwarium może mieć każdy, ale akwarystą trzeba się urodzić"

Avatar użytkownika

adrianolkusz
Aktywny użytkownik
 
Posty: 517
Dołączył: 10 kwi 2006, 07:35
Miasto: Mirówek

11 sty 2008, 14:26   (#22)  

bogdan85 napisał(a):Dzisiaj obejrzałem swój korzeń i faktycznie w miejscu gdzie ciężko je dojrzeć są szantrasje .Więc wypowiedż Bartka Lipczyńskiego jest potwierdzona .Jutro wygotuje korzeń i zobaczymy co będzie ,w moim akwarium mam również problem z innym gatunkiem krasnorostów ,czyli dłuższymi nitkami. :)


Noooo a jaka to wypowiedź bi nie wiem.

Avatar użytkownika

dylus
Stały bywalec
 
Posty: 309
Dołączył: 14 lut 2005, 11:23
Miasto: grudziądz

20 kwi 2008, 17:47   (#23)  

adrianolkusz napisał(a):Panowie jak czytam wasze posty w których piszecie że glonów chcecie pozbyć się środkami glonobójczymi, to po prostu się dziwię... Jest to forum rośliniarzy którzy mają chemię akwarystyczną w małym palcu i bez problemu mogą regulować stężenia poszczególnych pierwiastków...


Jak trafisz na jakieś paskudztwo, którego żadnym znanym sposobem nie będziesz mógł się pozbyć. I jak stanie przed Tobą wizja restartu. To prawdopodobnie zmienisz swój pogląd. Zwłaszcza, że wiedza, którą posiadamy jest raczej skromna. Bo znajomość kilku podstawowych związków i ich roli. Jest niczym.

Pozdrawiam.

Avatar użytkownika

Arek G
Początkujący
 
Posty: 45
Dołączył: 10 paź 2005, 16:41

07 maja 2008, 22:38   (#24)  

i jakie konkluzje w walce z tymi gloniskami? ;)

jak sie tego pozbyć skutecznie?
Pozdrawiam,

Bazyli

----------------------------------------------

Głupi mówi co wie, mądry wie co mówi! :)

Avatar użytkownika

bazyli
Zainteresowany tematem
 
Posty: 203
Dołączył: 18 cze 2005, 21:56

09 maja 2008, 21:36   (#25)  

Witam wszystkich rośliniarzy.Pierwszy raz zabieram głos na tym forum -temat jest mi bliski.Przez lata uprawiania roślin wodnych z szartransjami zetknąłem sie wiele razy.Próbowałem róznych sposobów walki z tym glonem -zawsze po pewnym czasie nastEpował nawrót,Po wielu bojach mam spokój od kilku lat.Szartransje przestały atakować po zastosowaniu keramzytu o gradacji 2-3mm,jako wypełniacza.po jego zastosowaniu poziom fosforanów jest niemierzalny,i to moim zdaniem jest przyczyna ich zaniku.Dodam iz od dawna nie zasilam swojego zbiornika makroelementami.Stosuje tylko mikro i codziennie ferro.Poza tym regularne podmiany wody -ok.45-50% tygodniowo
Sprawdza się doskonale.
Pozdrawiam.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie







Powiązane tematy


cron

Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5

Copyright © 2001-2020 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.