Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Glony


Problem z glonami w akwarium



Identyfikacja i walka z glonami i sinicami.
Skuteczne metody zapobiegania. + nowy temat

27 lut 2014, 09:59 Problem z glonami w akwarium  (#1)  

Witam.
Akwarium mam od 5 miesięcy a od roku czytam przeróżne fora najpierw po to żeby skompletować i uruchomić akwa a później po to żeby w końcu ustabilizować ten zbiornik.
Niestety plaga glonów (zielenica nitkowa) nie odpuszcza. Bardzo proszę o pomoc. Nie mam pojęcia gdzie leży mój błąd. Wydawałoby się, że postępuję zgodnie z wszystkimi radami a parametry wody powinny być OK.
Trochę o moim zbiorniku:
- 350l
-oświetlony 4 świetlówki 54W (3X10000K 1x6500), czyli ok 0,6W/l. Czas oświetlenia to 8 h. Pierwsze 2h dwie świetlówki, później 4h całość i znowy dwie świetlówki przez ostatnie 2h.
- Filtr Eheim 2228 przepływność 1050l/h plus skimer 300l/h.
- podłoże pro soli.
- rośliny hydrophilia polisperma, hydrophilia corymbosa, rotala green, rotala rotundifolia, ludwigia repens, hydrocotyle.
- nawożenie CO2 24h
- razbory klinowe x15, otosek x8, kirysek pigme.. x8
- pod początku nawożone serią nawozów easy life, a od miesiąca solami:
- Azot 20-25 ppm
- Potas 20-25 ppm
- fosfor 3-4 ppm
- mikro i ferro z easy life zgodnie z instukcją
- Mg 3ppm
Przez pierwszy miesiąc fosfor podawany był w ilościach 3 ppm, aż do pojawienia się pierwszej plagi glonów. Przez kolejne miesiące 8-6 ppm, w czwartym miesiącu obniżyłem PO4 do 3 ppm bo myślałem, że podłoże się już nasyciło ale niestety rośliny stanęły i teraz znowu wróciłem do 4,5ppm.
A teraz do meritum. Przez pierwszy miesiąc akwarium wyglądała wspaniale. Później się zaczęło. Najpierw wysyp zielenicy krótkiej 5 milimetrowej na wszystkich liściach i korzeniach. Walczyłem z czyszczeniem korzeni przez dwa miesiące i w końcu usunąłem je. Doczytałem w necie że podłoże pro soli bardzo mocno pochłania PO4 więc zwiększyłem dawkowanie do 8 a później do 6 ppm. Zielenica ustąpiła ale pojawił się brązowe kłęby nalotu/glonu na dnie akwarium (może brunatnica). Znowu doczytałem, że morze to być spowodowane złą cyrkulacją, więc dokupiłem skimer, który poprawił cyrkulację i usunął filtr białkowy, czy kurzowy na powierzchni wody, który wcześniej usuwałem za pomocą gazety. No i znowu nastąpiła poprawa. Zapewne wtedy zeszłem z PO4 do 3 ppm bo myślałem że podłoże już się nasyciło. Niestety pojawiła się zielenica nitkowa. Na początku się cieszyłem bo była łatwo-usuwalna i nie szpeciła za bardzo zbiornika. Niestety z czasem była to już plaga. Zwiększyłem PO4 do 4,5ppm nauczony doświadczeniem że może znowu są niedobory fosforu. Zaznaczę, że testy na fosfor robiłem codziennie przez pierwsze 3 miesiące a później już tak raz w tygodniu (zoolek). W każdym bądź razie zwykle utrzymywał się na poziomie 0-0,25-0,5 ppm. Czyli na granicy minimum. A to dlatego że lałem 2-3 krotne dawki i nie docierało do mnie że fosforu ciągle może być za mało. Jakby tych glonów było mało to okazało się, że zaczęła się pojawiać sinica. Domyślam się, że przez to że zwiększyłem PO4 do 4,5 rośliny zaczęły rosnąć i wystąpiły niedobory azotu? Azot wg testów był na poziomie 5-10ppm. No to zwiększyłem KNO3 do 25ppm i azot skoczył do 20-40ppm. Kupiłem leki na sinicę Femangan Algen Stop Special i zacząłem kurację anty sinicową. Na początku sinica zrobiła się ciemnozielona, czyli ok. Wydawało się że będzie dobrze, ale już do 2-3 tygodniach znowu bakteria stała się intensywnie zielona. Po miesiącu podawania Femangen Special zacząłem podawać go w połowicznej dawce z Femangen General, który ma pomóc na zielenice – zgodnie z zaleceniami producenta.
No i co ja mam teraz zrobić. Roślinki niby rosną, ale i glony też. Przecież na wszystkich forach piszą, że jak rośliny rosną to glony powinny przegrać z nimi walkę. Niestety u mnie wszystko roście w najlepsze. Co jeszcze warto dodać to to że wodę w kranie mam bardzo twardą ok 20 stopni niemieckich twardości ogólnej. Podmiany robię co 5-6 dni około 130l: 100l kranówki i 30l RO. Woda w zbiorniku ma GH 15 a KH 6. Podmianę muszę robić tak często bo po tych 5-6 dniach zbiornik jest cały porośnięty zielenicą nitkową. Wszędzie rozciągają się nitki pozlepiane w tumany.
A może problem jest w tym, że zbyt często przesadzam roślinki i podłoże uwalnia coś nie pozwalając namnożyć się bakteriom. Zwyczajowy proceder podmiany wody wygląda tak, że wyciągam z korzeniami 1/3 osady roślin, tych które dorastają już do powierzchni wody, obmywam je z zielenicy pod kranem, przycinam do długości 15cm i zasadzam zwykle w to samo miejsce. Za tydzień czynność powtarzam dla kolejnej trzeciej części roślin. Zwykle akwa po podmianie wody wygląda świetnie. Następnego dnia woda jest wyklarowana a glonu niewiele. Drugiego dnia jestem z siebie dumny, że może zbiornik zaczyna się w końcu ustabilizować. Trzeciego dnia zielenica ma już 5 cm. Czwartego 10, a piątego – szóstego tumany. Nawet przedniej szyby czepiają się te glony.
Bardzo proszę o pomoc. Już nie mam pojęcia co ja źle robię. Czy nawożenie? A może za mało RO? Może trzeba zmiękczyć wodę? A może zbyt ingeruję w podłoże? A może błędem jest dawkowanie CO2 przez 24h, czyli niestabilne PH
Parametry wody w akwarium wg zoolek:
PH : 7,2-6,8 – mierzone wieczorem
N: 10-20- ostatnio nawet 40
PO4: 0,25-0,5 – ostatnio nawet 0,75
K: przez pierwsze 3 miesiące kiedy miałem test, pomiar wskazywał 20-40. Trochę się dziwiłem, że tak dużo bo w sumie potasu lałem mało.
Fe- 0,1-0,25 – sporadycznie 0,5

Bardzo proszę o pomoc.
Załączam zdjęcia akwa.
Pozdrawiam

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Zdjęć nie widzę...
Wydaje mi się, żę dobrze myślisz. Błędem jednak jest ciągłe kombinowanie z poziomami azotu i fosforu. Nie ma stabilności - wysoki fosfor a niski azot to sinice. Ciągłe wahania azotu to nitki.
Utrzymuj nisko fosfor jako pierwiastek limitujący, azot proporcjonalnie więcej i uzbrój się w cierpliwość. Najgorsze są ciagle wahania i kombinowanie. Efekty zmian w nawożeniu zobaczysz po tygodniu lub dwóch. I pamiętaj, że to co widzisz dzisiaj jest efektem Twoich działań sprzed tygodnia a nie z dnia wczorajszego.
Mi z nitkami pomogła:
stabilizacja poziomów NO3 i fosforu na odpowiednich poziomach.
Poprawienie cyrkulacji wody.
Poprawienie dystrybucji CO2 - temu czynnikowi dokładnie się przyjrzyj.
Obecność w akwa wygłodniałych molinezji.
Dodatkowo szyszki olchy, carbo w płynie i niestety wyciaganie mechaniczne.

Avatar użytkownika

ArturI
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 963
Dołączył: 14 sty 2013, 23:03
Miasto: Cegłów

Cześć,
zastosuj Tropical Algin Pond za tydzień nie będziesz wiedział co to są glony. U mnie już po tym zabiegu nie wróciły. Temat był już wałkowany na forum, metoda jest bardzo skuteczna. Jak chcesz się bawić a alchemika to pewnie się jeszcze pobawisz....
Pozdrawiam

Avatar użytkownika

Angry Birds
Poznaje temat
 
Posty: 113
Dołączył: 19 paź 2013, 20:20

ArturI,
Dziękuję bardzo za rady.
Zastosuję się do twoich rad i obniżę PO4. Ostatnio dowiedziałem się, że na Pro Soli mierzenie testami PO4 nie jest prawidłowe, bo podłoże pochłania i przetrzymuje w sobie duże ilości tego pierwiastka, natomiast w wodzie jego ilość jest śladowa, przez co wprowadza akwarystę w wielki błąd każąc mu dawkować PO4 w ogromnych ilościach. Aktualnie podaję 6 ppm PO4, dlatego zejdę do 4,5ppm, później może do 3ppm. I poobserwuję.
W tym samym czasie sprobuję utrzymać azot na poziomie 15ppm. Miejmy nadzieję że to pomoże
Co do cyrkulacji wody to co ja mogę zrobić? Jedyne to zmniejszyć ilość roślin, lub dokupić dodatkowy filtr. Na razie nie planuję ale zobaczymy. Jeżeli będzie konieczność to tak zdobię.
Co2 podaję ze spieku umieszczonego pod wylotem wody z deszczowni. Tu też nic nie mogę zmienić, no chyba że jakiś dyfuzorek włączony w wylot filtra kubełkowego. Zobaczymy. Sporym problemem równowagi w akwa może być podawanie CO2 przez 24h. Wieczorem PH zwylke jest koło 7 a rano około 6,4-6,6. Zamierzam zakupić komputer PH.
Jeżeli chodzi o zwierzęta zjadające glony, to miałem już Amano. Kupiłem 8 sztuk i pożytek z nich był niewielki. Przez pierwsze 2 tygodnie były tak przestraszone, że nie wychodziły spod korzeni. Później pojedyncze sztuki zaczęły się pojawiać na chwilkę. A ostatecznie 4 sztuki znalazłem na podłodze a pozostałe 4 rozpłynęły się.
Może molinezje byłyby lepsze:). Zobaczę?
Carbo w płynie stosowałem w 3-4 krotnych dawkach, ale nie widziałem jakiejś spektakularnej zmiany.
Tak czy inaczej może powrócę i do tego.
Reasumując bardzo dziękuję za rady, z których na pewno stopniowo skorzystam.
Ze swojej strony dodam, że przyczyną wysypu glonów, o której nie wspomniałeś może być również grzebanie w podłożu. Słyszałem że Pro Soli jest na to bardzo wrażliwe. Uwalnia się wtedu dużo mikro/makro elementów i po całej równowadze w zbiorniku.
Pierwszą rzecz jaką zrobię to za zastosuję się do twoich uwag dotyczących N i PO4 oraz powstrzymam się od grzebania w podłożu. Właściwie w podłoża nie zruszam już od dwóch tygodni i wydaje mi się, że widzę malutkie światełko w tunelu. Jakby mała poprawa:). Dodam do tego stabilizację makro i czekam z cierpliwością na SUKCES:)
Pozdr.

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Minęło już 4 tygodnie od kiedy przestałem zruszać podłoże i sytuacja zmieniła się znacząco.
Zielenica nitkowa znacznie osłabła. Ciągle rośnie ale około 1 cm dziennie a nie 5cm.
Ograniczyłem również PO4, ale tylko do 3ppm. Wcześniej było 4,5.
Także wydaje mi się, że matką tego małego sukcesu będzie jednak "nie zruszanie podłoża Pro Soli".
To "niezruszanie" jest wręcz krytyczne!!!!! Tydzień temu niechcący wlałem za szybko wodę i trochę zruszyłem dno, poza tym przy czyszczeniu roślin z zielenicy niechcący wyciągnąłem ze 3 niewielkie, słabo ukorzenione jeszcze roślinki. No i już są tego rezultaty. Zielenica przyspieszyła. To jest niesamowite. Z tym dnem trzeba obchodzić się jak z jajkiem.
Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące sinicy. Niestety o ile zielenica hamuje to sinica ma się świetnie. Stosuję Femanga Special ale bez sukcesów. Stresuje mnie również zbieranie tej sinicy z dna Pro Soli. Przy takim zbieraniu okazuje się, że sinica wciągana przez wężyk przy wyciąganiu wody, wyciągana jest oczywiście wraz z częścią podłoża, do którego sinica jest przyklejona. Wciąganie tego podłoża powoduje jednocześnie zruszanie Pro Soli i pewnie wysyp zielenic. Błędne koło. Dodam jeszcze, że sinicę usuwam już od 2 miesięcy, co spowodowało, że wraz z nią usunąłem pewnie z 1cm podłoża na całej powierzchni akwarium (pewnie z 10 kg)!!!
Jak tak dalej pójdzie to dogrzebię się do dna, bo podłoża jest coraz mniej.
Czy mam te ubytki uzupełniać? Zapewne nie Pro Soli, ale może jakimś neutralnym podłożem, jakimś żwirkiem?
Dziękuję za pomoc i proszę o kolejną.
Pozdrawiam

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Załączam również zdjęcia.
Pierwsze zdjęcie trzy zdjęcia pokazują start zbiornika do momentu kiedy wszystko rosło prawidłowo. Wg mnie piękna aranżacja i rośliny bez glonów (zdjęcia z końcówką nazwy ...843.jpg, ...875.jpg, ...904.jpg)
Dwa kolejne zdjęcia to już atak brunatnicy, najprawdopodobniej spowodowany słabą cyrkulacją i zanieczyszczonymi wężami filtra (...989.jpg, ...999.jpg)
Ostatnie zdjęcia to stan aktualny, czyli wszelkie rodzaje glonów. Akwarium już bez żadnych dekoracji, czyli kamieni i korzeni. Wszystko zostało usunięte bo strasznie zarastało glonami.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Ja tu widzę poważne błędy w nawożeniu, które będą trudne do naprawienia.
Szczegóły:


RYŚ-ek napisał(a):-oświetlony 4 świetlówki 54W (3X10000K 1x6500), czyli ok 0,6W/l. Czas oświetlenia to 8 h. Pierwsze 2h dwie świetlówki, później 4h całość i znowy dwie świetlówki przez ostatnie 2h.


Oświetlenia o odpowiedniej mocy dostarczałeś tylko przez 4 godziny. Przez resztę czasu świecenia miałeś 0,3W/l, limitowałeś roślinom światło - glonom to wystarczało - co przy zastosowanej "technice" nawożenia było prostą drogą do katastrofy. Rośliny nie rosły, one "ciągnęły" do światła.

RYŚ-ek napisał(a):- podłoże pro soli.


Podłoże, które zastosowałeś nie jest jałowe. Uwalnia do wody całkiem sporo substancji odżywczych.

RYŚ-ek napisał(a):- pod początku nawożone serią nawozów easy life, a od miesiąca solami:
- Azot 20-25 ppm
- Potas 20-25 ppm
- fosfor 3-4 ppm
- mikro i ferro z easy life zgodnie z instukcją
- Mg 3ppm


Akwarium na aktywnym podłożu można nawozić od początku tylko potasem. Nawet po miesiącu lałeś dawki jak do jakiejś hodowli GMO. Pomijając to, dawki azotu i fosforu są rozjechane.

RYŚ-ek napisał(a):Przez pierwszy miesiąc fosfor podawany był w ilościach 3 ppm, aż do pojawienia się pierwszej plagi glonów. Przez kolejne miesiące 8-6 ppm, w czwartym miesiącu obniżyłem PO4 do 3 ppm bo myślałem, że podłoże się już nasyciło ale niestety rośliny stanęły i teraz znowu wróciłem do 4,5ppm.


Ewidentnie karmiłeś glony. Takie dawki fosforu zanim zostaną zaabsorbowane przez aktywne podłoże, zaspokoją zapotrzebowanie glonów na ten pierwiastek. Zrobiłeś wszystko co tylko się da żeby mieć tą sytuację, którą teraz masz.



DavyJones
 

DavyJones,

No dobra, wytknąłeś mi błędy, ale co zrobić, żeby ustabilizować zbiornik. OTTO jest pytanie.

Najpierw trochę się usprawiedliwię:

1. Jeżeli chodzi o oświetlenie to tak zacząłem świecić przez ostatnie 2 miesiące od kiedy kupiłem drugi włącznik czasowy. Podjąłem taką decyzję po tym jak ktoś doradził mi że przy nowo startowanym zbiorniku 8h światła to za dużo. Zastanawiałem się więc czy zmniejszyć na 6 czy wprowadzić to co zrobiłem.
Skoro uważasz że to za mało, to w takim razie jak powinienem to światło świecić???

2. Jeżeli chodzi o nawożenie przy podłożu Pro Soli, to niestety opinie w internecie są bardzo różne. Jedni piszą tak jak ty, żeby tylko potasem, a inny mówią że po miesiącu leje się już wszystko. A przede wszystkim każdy pisze o tym, że podłoże bardzo mocno pochłania fosfor!!! I tutaj dałem się złapać w pułapkę. Rzeczywiście podłoże pochłania wszelkie ilości PO4, powodując, że testy na zawartość fosforu pokazują wartości albo ZERO, albo 0,25. Wiele osób w takim przypadku doradza zwiększenie PO4 i te rady posłuchałem. O dziwo wydawało mi się, że własnie po podniesienie PO4 rośliny jakby odżywały i zaczynały rosnąć. Niestety mógł to być jakiś zbieg okoliczności, który spowodował że ciągle upierałem się przy tym, żeby tak mocno nawozić PO4.
Nie rozumiem co masz na myśli, że "dawki azotu i fosforu są rozjechane"??? Przecież stosunek N do PO4 powinien być jak 10:1. Czyli 20ppm azotu i 2ppm fosforu. W takim razie skoro podawałem fosforu 3-4 to rzeczywiście jest trochę za dużo, ale biorąc pod uwagę, że podłoże pochłania ten pierwiastek, to tłumaczyłem sobie, że w sumie nie jest aż tak bardzo "rozjechane". Powiedz mi w takim razie w jakich proporcjach powinienem nawozić N:P:K. Oczywiście w dwóch wersjach. Pierwsza po to żeby wyjść z aktualnej sytuacji na prostą, a drugą docelową kiedy mamy ustabilizowaną sytuację.
Czy rzeczywiście poniższe dawkowanie jest, aż tak bardzo nieprawidłowe?
- Azot 20-25 ppm
- Potas 20-25 ppm
- fosfor 3-4 ppm

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Ja w swoich akwariach :: 72l - zlikwidowane, 200l - roślinne i 72l - reaktywacja :: od samego początku świecę 10 do 12 godzin nieprzerwanie tym co zainstalowałem w pokrywie, czyli od 0,4W/l do 0,6W/l. Nigdy nie dorobiłem się plagi glonów, jedynie w 200l które jest na ziemi przez "błędy podłoża" :D raz na jakiś czas nawiedzały mnie zakwity. Czasami pojawi się jakaś nitka i zniknie, jest trochę zielonego nalotu na starych liściach, ale to akceptuję.

0,3W/l to może być w LT, gdzie się nie nawozi i do tego jeszcze gdzie o wschodzie lub zachodzie słońca przez okno wpada przez godzinę lub dwie trochę słońca.

Podawanie światła w akwarium które ma być HT, przez tylko 4 godziny powyżej 0,3W/l to błąd. Jak te rośliny mają prowadzić fotosyntezę?

Proponowałbym Ci na dzień dzisiejszy świecenie przez 10h wszystkim co masz.

Podawany N i P u ciebie nie jest w stosunku 10:1, podałeś widełki i na upartego można tak uznać ale przy 4ppm fosforu powinno być 40ppm azotu - to nie mało. A jak nieświadomie limitowałeś oświetlenie, to rośliny nie były w stanie tego przerobić. Nawet przy pełnym oświetleniu takie dawki nie zostaną zeżarte w tydzień.

Fosfor. Rośliny wolą pobierać fosfor przez system korzeniowy. To, że aktywne podłoża go absorbują to akurat dobrze, bo ląduje on tam gdzie rośliny lubią.

Co z tym teraz zrobić? Ja bym się poważnie zastanowił czy nie wyciąć wszystkich roślin, usunąć zaglonione okazy lub jeśli się da zaglonione liście, podłoże zostawić, 99,9% wody wypompować z akwarium i na nowo posadzić ocalałe rośliny razem z nowymi dokupionymi. Natomiast Combat z nawożeniem proponuję zacząć od podawania kapsułek do podłoża - to dużo bezpieczniejsze, a do wody coś uniwersalnego np. Microbe Lift All in One.

Możesz też próbować ratować to co jest. Kolega wyżej uważa, że środek glonobójczy działa, więc możesz tego spróbować. Osobiście cenię sobie preparaty firmy Azoo. Oni mają całą gamę anty-glonów, na pewno coś wybierzesz. Odłóż nawożenie solami i zacznij od kapsułek.



DavyJones
 

Ok.
Bardzo dziękuję za odpowiedź i rady.

Na pewno zastosuję się do propozycji zwiększenia czasu oświetlenia do 10h i pełnym zestawem. Zrobię to stopniowo rozkładając to na okres 2 tygodni. Wydaje mi się że gwałtowna zmiana mogłaby spowodować zbyt duże zawirowania? A może uważasz, że nie ma to znaczenia?

"wyciąć wszystkich roślin".
Czy masz na myśli to, żeby przyciąć rośliny do wysokości 2-3 międzywęźli i dać im czas na odbicie, czy doradzasz, żeby wyciąć do powierzchni podłoża? A może chcesz żebym wyciągnął rośliny z korzeniami? Chociaż ta propozycja zruszając dno zachwiałaby całkowicie równowagą!!

"99,9% wody wypompować z akwarium"
Zastanawiam się dlaczego miałbym wylać całkowicie wodę. A nie wystarczy dwie duże podmiany w tygodniu, tak 50-60%, żeby odświeżyć wodę? Co mi da całkowite wylanie wody, wyławianie ryb i zruszanie podłoża. Przecież to Pro Soli jak je zruszysz to uwolni taki syf, tyle mikro/makro elementów, że ......

Zastanawiam się również dlaczego odradzasz mi nawożenia solami do słupa wody? Przecież mnóstwo akwarystów tak robi. Po co podawać kapsułki do podłoża, skoro Pro Soli jest żyznym podłożem. Jakbym miał jałowy żwirek to tak, ale przy Pro Soli chyba nie ma sensu dawać kapsułki do podłoża. Może wystarczy tylko ograniczyć dawkowanie solami np do:
N - 15ppm
K - 15ppm
PO4 - 1,5 ppm
???

Pozdr

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

RYŚ-ek napisał(a):Na pewno zastosuję się do propozycji zwiększenia czasu oświetlenia do 10h i pełnym zestawem. Zrobię to stopniowo rozkładając to na okres 2 tygodni. Wydaje mi się że gwałtowna zmiana mogłaby spowodować zbyt duże zawirowania? A może uważasz, że nie ma to znaczenia?


A jakie większe "zawirowania" mogą nastąpić niż te które już masz?

RYŚ-ek napisał(a):"wyciąć wszystkich roślin".
[...] czy doradzasz, żeby wyciąć do powierzchni podłoża? A może chcesz żebym wyciągnął rośliny z korzeniami?


Zrównać wszystko do (+-0,5 cm) wysokości podłoża. Jeśli są zwartki i żabienice, to usunąć zakażone i stare liście. Nie wyrywaj żadnej rośliny z korzeniami.

RYŚ-ek napisał(a):"99,9% wody wypompować z akwarium"
Zastanawiam się dlaczego miałbym wylać całkowicie wodę. A nie wystarczy dwie duże podmiany w tygodniu, tak 50-60%, żeby odświeżyć wodę? Co mi da całkowite wylanie wody, wyławianie ryb i zruszanie podłoża. Przecież to Pro Soli jak je zruszysz to uwolni taki syf, tyle mikro/makro elementów, że ......


Musisz "zresetować" swoją wodę. W zasadzie to możesz robić codziennie podmiany po 30-40%, przez kilka dni.
Podawanie preparatu bakteryjnego lub wspomagającego namnażanie bakterii byłoby wskazane.

RYŚ-ek napisał(a):Zastanawiam się również dlaczego odradzasz mi nawożenia solami do słupa wody? Przecież mnóstwo akwarystów tak robi. Po co podawać kapsułki do podłoża, skoro Pro Soli jest żyznym podłożem. Jakbym miał jałowy żwirek to tak, ale przy Pro Soli chyba nie ma sensu dawać kapsułki do podłoża. Może wystarczy tylko ograniczyć dawkowanie solami np do:
N - 15ppm
K - 15ppm
PO4 - 1,5 ppm


No cóż... bawiłeś się w podawanie soli. Zadowalają Cię efekty? (Ja mam takie malutkie akwarium na parapecie bez ryb w którym rosną glony. Ale one mają tam rosnąć. Jak potrzebuję zielonej wody to dodaję pokarmu dla ryb. Jak chcę watę to "nawożę solami". Jak chcę sinice to wlewam trochę Pepsi. Nie wiem dlaczego nie rosną w nim nitki i szantry.)

Poro Soil jest żyznym podłożem. Nawet AS II+ jest żyznym podłożem. Tylko kwestia jak długo, trzy miesiące? Dlatego akwaryści takie podłoża użyźniają kapsułkami, pałeczkami, kulkami. Zaawansowani nawożą do słupa wody solami, stosują EI, stosują całe tzw linie nawozowe.

Ja Ci dobrze radzę: przestań podawać sole. Kup kapsułki i jeden uniwersalny nawóz
(JBL Ferropol, Sera Florena, MicrobeLift All in One). Nabierzesz wprawy to wrócisz do soli.



DavyJones
 

Właściwie wszystko Ci już napisał DavyJones . Dodam tylko od siebie jako propozycję przeczytanie tego, co powinieneś poczytać przed założeniem baniaka, a jeśli czytałeś, to niestety się do tego nie dostosowałeś:

http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje ... 43934.html

http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje ... 45538.html

Zwróć uwagę na światło i nawozy (po co ten fosfor w takiej ilości, szok!!!).
Jednak nie zniechęcaj się, każdy z nas to przechodził!
Mimo wszystko życzę udanej walki, a jak to przejdzisz to będziesz mógł innym pomagać. ;)

Avatar użytkownika

Godween
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 4072
Dołączył: 02 maja 2011, 17:08

Witam.

Dziękuję za rady.
Stosuję się do nich już od 4 tygodni i zbiornik znacznie się zmienił w porównaniu z tym na zdjęciach.
W najbliższym czasie zaktualizuję zdjęcie. Wasze rady jak najbardziej pomogły. Szczególnie zaprzestanie grzebania w podłożu, zmniejeszenie PO4 i zwiększenie N. Także robi się coraz lepiej. Zielenica ustępuje, tylko sinica jeszcze nie.

Dlatego pisanie:
"A jakie większe "zawirowania" mogą nastąpić niż te które już masz?"
jest co najmniej złośliwe. Oj, uwierz mi że zawsze może być jeszcze gorzej. Także zwiększę światło ale stopniowo.

I kolejna złośliwa :D uwaga, co do której mam wątpliwości:
"No cóż... bawiłeś się w podawanie soli. Zadowalają Cię efekty?"
Może źle się bawiłem tą zabawką. Czy jeżeli źle to robiłem, to znaczy że zabawkę mam wyrzucić i zacząć bawić się drugą, po to żeby znowu ja wyrzucić jak mi się odpodoba? No chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, i nie tylko w akwarystyce! :D
Chcę się nauczyć bawić zabawką pt.: "sole" i czekam na rady.
Nie poddaję się przy pierwszym niepowodzeniu.
A to całe zamieszanie i niepowodzenie z solami spowodowane jest jednym. A mianowicie dezorientacją na forach.
Jedni piszą, żeby nawozić wg testów, a drudzy wg EI.
Podłoże Pro Soli jest o tyle specyficzne, że kiedy podawałem 3ppm PO4 to testy pokazywały 0.25ppm. No to zwiększyłem dawkę do 6 ppm, a testy dalej pokazywały 0,25ppm. Dopiero po podaniu 8ppm, czyli 3-4 krotnie większą dawkę niż zalecana, testy zooleka zaczęły pokazywać 0,5- 0,75. Myślałem, że dobrze robię. Skoro azotu miałem 10 to dążyłem do tego żeby fosforu było 1. Ale jak się później okazało to był mój główny błąd w nawożeniu. Po prostu przy Pro Soli, które mocno pochłania fosfor, testy na PO4 można sobie schować w buty.
Godween, teraz już wiesz dlaczego podawałem tyle fosforu:
"Zwróć uwagę na światło i nawozy (po co ten fosfor w takiej ilości, szok!!!)."

Jeżeli chodzi o światło to na forach również są przeróżne opinie. Kiedy świeciłem 0,6W/l przez 8 godzin to wiele osób doradzało mi tylko 6h. Jak zszedłem do niższej wartości to teraz Wy każecie mi podnieść do 10h.

A jeżeli chodzi o czytanie teorii przed założeniem zbiornika zajęło mi to pół roku, co zapewne widać po doborze zbiornika i osprzętu. Wydaje mi się, że nie popełniłem zbyt dużo błędów. Jedyne czego nie byłem pewny to zaledwie minimalna filtracja przy 350l mam EHEIMA 2228 1050l/h. Dlatego dokupiłem skeemer 150l/h. Niestety drugi filtr kubełkowy mi się nie mieści. Oświetlenie 0,6W/l chyba też jest odpowiednie, a świeciłem mniej bo tak mi doradzano.

Także głównym moim błędem było złe nawożenie, którego nie dostosowałem do tego specyfiki podłoża Pro Soli.

To że przenawoziłem solami PO4 to nie oznacza, że sole mam sobie odpuścić. Zmniejszę dawkowanie PO4, zwiększę N, i dodam światła a sukces będzie murowany:)
I tej wersji się będę trzymał:)

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Cześć,
za cztery tygodnie tygodnie dalej będzie wałkowany ten temat, a mógł się skończyć cztery tygodnie temu... :D
Pozdrawiam

Avatar użytkownika

Angry Birds
Poznaje temat
 
Posty: 113
Dołączył: 19 paź 2013, 20:20

Dziękuję za odpowiedzi.

W weekend zrobiłem zdjęcia zbiornika. Jak widać sytuacja trochę się poprawia. Roślinki ruszyły.

W mojej walce z glonami, przebrnąłem ostatnio, przez znaczne ograniczenia PO4, doszukując się w jego nadmiarze głównej przyczyny plagi zielenicy. A więc przez 4 dni nie podawałem PO4 w ogóle.
No i zaskoczył mnie stan hygrophilii corymbosy.
- drugie liście licząc od stożka zaczęły się wykrzywiać. Młode liście również dziwnie rosną - zaznaczono trójką
- wydaje mi się że pojawiła się chloroza międzyżyłowa - zaznaczone dwójką
- czarne plamy na starych liściach. Te objawy mam już od kilku tygodni - zaznaczono jedynką.
Dodatkowo Ludwigia repens zaczęła puszczać korzenie z łodygi, czego nigdy wcześniej nie zaobserwowałem.

Jakie są tego przyczyny?
Czyżby to był niedobór K i PO4?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Dobra rada:
POSŁUCHAJ kolegów i daj sobie spokój z solami. Kup gotowy nawóz i zacznij nawozić, tak jak zaleca producent. Nie ogarniesz tych soli. Masz za mało doświadczenia. Sam to przechodziłem, tylko że u mnie skończyło się restartem. DavyJones polecił Ci kapsułki, możesz również skorzystać z tej rady, to najprostszy sposób nawożenia i bardzo skuteczny! Ja po restarcie nawożę gotowcami i jest spoko. Czasami zdarzają się jakieś małe wysoki glonów, ale to bardziej z mojej winy. Życzę powodzenia.



natraf1985
Poznaje temat
 
Posty: 137
Dołączył: 05 wrz 2013, 12:38
Miasto: Polska

Nie mogę przejść na nawozy od producentów!!
Nie stać mnie na to.
Przez pierwsze 4 miesiące nawoziłem serią Easy Life i też miałem problemy z glonami.
Także to nie jest problem nawozów to jest problem dawkowania.
Co za różnica czy ja wlej 20ppm potasu Easy Life a 20ppm K2SO4 wyliczonego kalkulatorkiem.
Główna różnica polega na tym, że do 350 litrów trzeba lać tego spore ilości przez co robi się z tego koszt 100zł miesięcznie. Przy solach nawozy makro kosztują cię 3 zł na miesiąc. Plus oczywiście Ferro i Profito z Easy Life, czyli w sumie 33zł.
Dlatego nie dam sobie spokoju z solami.
A z glonami będę walczył tak długo jak będzie trwała WOŚP:)
Dlaczego nikt nie chce zrozumieć, że problem jest z tym podłożem Pro Soli i przenawożeniem fosforu. To podłoże po prosu nie wiadomo: kiedy i ile pochłania tego fosforu. A później nie wiadomo kiedy, ile i jak oddaje ten pierwiastek roślinom!!!! Tu jest pies pogrzebany!
Tu nie chodzi o to czy ja będę lał Easy Life, sole, czy wkładał kapsułki. Tu chodzi o to ile tego lać!
Pozdr

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

RYŚ-ek napisał(a):Dlaczego nikt nie chce zrozumieć, że problem jest z tym podłożem Pro Soli i przenawożeniem fosforu. To podłoże po prosu nie wiadomo: kiedy i ile pochłania tego fosforu. A później nie wiadomo kiedy, ile i jak oddaje ten pierwiastek roślinom!!!! Tu jest pies pogrzebany!


Czy ty rozmawiasz z tym "drugim sobą", który każe Ci przestać, a ten "pierwszy Ty" Wam na to nie pozwala? :mrgreen:
To jest złośliwość, a nie moje powyższe wypowiedzi. :mrgreen:

Pisaliśmy o tym że lałeś za dużo fosforu i że fosfor jest pochłaniany przez podłoże i że rośliny wolą pobierać fosfor z podłoża. Wszystkie nasze sugestie co zrobić masz w postach powyżej: restart, nawożenie itp.



DavyJones
 

"Czy ty rozmawiasz z tym "drugim sobą", który każe Ci przestać, a ten "pierwszy Ty" Wam na to nie pozwala? :mrgreen:
To jest złośliwość, a nie moje powyższe wypowiedzi. :mrgreen:
"


Trochę cię nie rozumiem co masz na myśli, ale to już nie ważne. Rzeczywiście zagalopowałem się trochę i widzę, że muszę spuścić z tonu. Po prostu, ten "drugi ja" nie pozwala mi na poddanie się i restart zbiornika.
A skoro wy uważacie, że nie ma szans na ustabilizowanie go bez restartu, to zamykam wątek.

Dlatego dziękuję bardzo za pomoc i wiele słusznych rady, z których na pewno w przyszłości skorzystam.

JPozdrawiam serdecznie.

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Fakt popełniłeś bardzo dużą ilość błędów.
Dziwi mnie tylko że wszyscy Ci proponują przejście na kapsułki lub na gotowe nawozy
a nikt nie wspomniał o tym że przy takich dawkach przede wszystkim masz za niskie CO2.

KH = 6
PH = 6.8 - 7.2
CO2 = 11 - 28 ppm

Przy takich dawkach ( już pomijając fakt że są rozjechane ) powinieneś mieć minimum 35 ppm.

Czyli jak chce Ci się jeszcze bawić to proponuję:

1. Zrób kilka dużych podmian ( tak 30 - 40% ) dodając za każdym razem bakterie
W ten sposób zrobisz restart wody bez jakiejś ogromnej rewolucji
2. Podnieś to CO2 na "ile wlezie" !!!!!!
Codziennie podnoś minimalnie. Jak kolejnego dnia zobaczysz pierwsze objawy przyduchy to tak zostaw. Jak rośliny podrosną to przyduchy już nie będzie i prawdopodobnie znowu będziesz musiał zwiększyć.
3. Nie opieraj się w nawożeniu o testy bo to beznadziejny sposób, który nie ma prawa się udać.
Testy są zbyt mało dokładne i często przekłamują.
Jeśli chcesz nawozić solami to polecam Estimative Index ( poczytaj ).
4. Podmieniaj wodę nie co 5-6 dni a regularnie co 7 dni czyli dokładnie co tydzień.
Ułatwi Ci to życie.
5. Świeć pełną mocą przez 8 - 10 godzin dziennie.

Ze zdjęć widać że całe CO2 Ci ucieka.
Ustaw tą deszczownie w poziomie a dyfuzor po drugiej stronie zbiornika i będziesz miał o wiele lepszą rozpuszczalność.



Smolarium
Początkujący
 
Posty: 34
Dołączył: 05 lis 2012, 13:32
Miasto: Częstochowa, Katowice

RYŚ-ek napisał(a):Nie mogę przejść na nawozy od producentów!!
Nie stać mnie na to.
Przez pierwsze 4 miesiące nawoziłem serią Easy Life i też miałem problemy z glonami.
Także to nie jest problem nawozów to jest problem dawkowania.
Co za różnica czy ja wlej 20ppm potasu Easy Life a 20ppm K2SO4 wyliczonego kalkulatorkiem.
Główna różnica polega na tym, że do 350 litrów trzeba lać tego spore ilości przez co robi się z tego koszt 100zł miesięcznie. Przy solach nawozy makro kosztują cię 3 zł na miesiąc. Plus oczywiście Ferro i Profito z Easy Life, czyli w sumie 33zł.
Dlatego nie dam sobie spokoju z solami.
A z glonami będę walczył tak długo jak będzie trwała WOŚP:)
Dlaczego nikt nie chce zrozumieć, że problem jest z tym podłożem Pro Soli i przenawożeniem fosforu. To podłoże po prosu nie wiadomo: kiedy i ile pochłania tego fosforu. A później nie wiadomo kiedy, ile i jak oddaje ten pierwiastek roślinom!!!! Tu jest pies pogrzebany!
Tu nie chodzi o to czy ja będę lał Easy Life, sole, czy wkładał kapsułki. Tu chodzi o to ile tego lać!
Pozdr


Ja też jak założyłem akwarium na Pro Soilu i używałem soli to tez przegrałem walkę z glonami. Zrobiłem restart i kupiłem całą linię Easy Life i stosuję się do zaleceń producenta a dawki podzieliłem sobie i leję co 2 dzień. I większego problemu z glonami nie mam. Tak, że nie ma co się denerwować tylko uzbroić się w cierpliwość. Koledzy dobrze radzą! Ktoś to napisał jak zrobić nawozy Easy Life z soli. Może spróbuj i zobaczysz efekty. Link:http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/sprzet-do-akwarium/zrob-to-sam/jak-zrobic-nawozy-makro-easy-life-36368.html Powodzenia w walce! 8)

Avatar użytkownika

Pioter83
Stały bywalec
 
Posty: 384
Dołączył: 01 mar 2012, 20:56
Miasto: Brzeg

Smolarium napisał(a):Dziwi mnie tylko że wszyscy Ci proponują przejście na kapsułki lub na gotowe nawozy
a nikt nie wspomniał o tym że przy takich dawkach przede wszystkim masz za niskie CO2.

KH = 6
PH = 6.8 - 7.2
CO2 = 11 - 28 ppm

Przy takich dawkach ( już pomijając fakt że są rozjechane ) powinieneś mieć minimum 35 ppm.


CO2 jest w wodzie w wystarczającej ilości. Nie trzeba zwiększać jego podaży.



DavyJones
 

Jeżeli chodzi o CO2, to przez 5,5 miesiąca testowałem PH testami zooleka.
No i wyniki były różne.
Wieczorem zwykle koło 7. Czasami po podmianie pewnie z 7,2. A rano pewnie bliżej 6,8-6,6.
Oczywiście zbiegiem czasu nabierałem doświadczenia i aktualnie deszczownie mam ustawioną poziomo a dodatkowo wylot skimera skierowany jest na wylot CO2, także bąbelki rozpływają się w postaci mgiełki po całym zbiorniku.
Wcześniej deszczownia skierowana była do góry, bo miałem problem z filtrem białkowym na powierzchni wody. Skimer rozwiązał sprawę i wtedy mogłem zmienić ustawienia deszczowni.

Dodatkowo, od tygodnia używam WEIPRO i sonda utrzymuje mi PH w granicach 6,78-6,9. Komputer ustawiony jest na 6,85. Wygląda na to, że minimalne widełki to 0,6.
Dzięki temu uzyskam większą stabilność CO2.
Jedno co zauważyłem przy takim ciągłym pomiarze PH to to, że jego wartość od kiedy załączy się elektrozawór (6,9) spada bardzo wolno do poziomu 6,78 kiedy CO2 jest odcinane. Zwykle zajmuje to pół dnia. Natomiast po zaprzestaniu podawania CO2, PH z wartości 6,78 do 6,9 rośnie w kilkadziesiąt minut.
To takie moje spostrzeżenie. Wniosek jest taki, że w sumie CO2 pompowane jest non stop z tylko chwilowymi przerwami. Analogiczna sytuacja wydaje mi się, że jest i w nocy, co mnie trochę zaskoczyło. Kiedyś myślałem że skoro rośliny nie pobierają CO2 w nocy, a wręcz produkują go, to dawkowanie CO2 w tym czasie jest niepotrzebne. A tu zaskoczenie. Nawet w nocy PH wody podnosi się.

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Witam.
7-mio miesięczna walka z glonami dobiegła końca. To była nie lada przeprawa, w ciągu której straciłem sporo nerwów, ale i zdobyłem sporo doświadczenia.
Piszę tego maila jako podsumowanie wątku a za razem wskazówkę dla osób borykających się z podobnymi problemami.
Dziękuję również wszystkim osobom za ich rady, dzięki którym ostateczna rozprawa z glonami zakończyła się happy end-em.

Poniżej przedstawiam główne przyczyny powstałych problemów z glonami w nowo startowanym zbiorniku na podłożu Pro Soli oraz sposób ich wyeliminowania.
Walczyłem głównie z zielenica nitkowa (długa wata) oraz sinicą.

Za główne przyczyny takiego stanu rzeczy uważam:
1. Przenawożenie fosforem oraz najprawdopodobniej mikro i żelaza, poprzez stosowanie metody EI (Estimated Indeks) od samego startu zbiornika
2. Zbyt częste zruszanie podłoża
3. Za duże podmiany wody przy braku podawania szczepów bakterii
4. Zbyt duże ograniczenie światła do 6 godzin, przy tylko 4 godzinnym świeceniu pełnym zestawem, czyli 0,6W/l

Ad1.
Zacznijmy od tego, że glony pojawiły się najprawdopodobniej dlatego, że zbiornik był przenawożony fosforem. Przyczyną przenawożenia było to, że kierowałem się opiniami przeczytanymi na forach internetowych gdzie przeważa opinia o tym, że podłoża aktywne takie jak Pro Soli, Aqua Substrat czy ADA, wchłaniają fosfor i że trzeba takie podłoże nasycić tym pierwiastkiem przez okres pierwszych kilku miesięcy. Kierowałem się również błędnie tym, że fosfor trzeba trzymać na poziomie około dziesięciokrotnie niższym niż azot i potas. Tak więc skoro azotu i potasu podawałem około 15-20ppm, to dążyłem do tego, żeby testy na fosfor pokazywały chociażby 1-2 ppm. Niestety podłoże wchłaniało ogromne ilości PO4, co powodowało, że testy zooleka na fosfor ciągle pokazywały 0,25 mg/l. Dopiero przy podawaniu 8ppm fosforu testy wskazywały 0,75. No i się dochrapałem. Niestety podawanie tak ogromnej ilości fosforu to główny powód powstania plagi zielenicy nitkowej. Nauczony doświadczeniem uważam, że nie wolno dawkować fosforu, kierując się tym co pokazują testy!!! Testy na fosfor w przypadku podłoża Pro Soli są kompletnie bezużyteczne. To że nie ma fosforu w wodzie wcale nie oznacza że nie ma go w podłożu i rośliny nie pobierają go przez korzenie.

Ad2.
Plaga zielenicy nitkowej obrastała całe powierzchnie roślin w przeciągu kliku dni od podmiany. Doprowadzało to do tego, że już po trzech dniach nitki miały długość 5-7cm, a po tygodniu były to tumany zielonej waty które sięgały 20-30cm. Aby usuwać te plechy glonów wyciągałem delikatnie rośliny z korzeniami i obmywałem je z glonów w zlewie pod kranem. Operację taką wykonywałem tylko na 1/3 części wszystkich roślin po to żeby ograniczyć zruszanie podłoża. Niestety glony bardzo szybko odrastały i zwykle taką czynność na kolejnej partii 1/3 roślin musiałem wykonywać za 4-5 dni. Pomimo bardzo delikatnego wyciągania roślin, podłoże jednak było zruszane a nowo posadzone czyściutkie roślinki, bardzo szybko obrastały glonami, bo zanim zdążyły się ukorzenić sromotnie przegrywały walkę z glonami. Po kilku miesiącach ciągłego wyciągania i czyszczenia pod kranem okazało się że taki sposób walki z glonami jest nieskuteczny, a ciągłe zruszanie podłoża powodowało uwalnianie się mikro i makro elementów co wręcz szkodziło roślinom a pomagało glonom. Także wniosek jest prosty – Absolutny zakaz grzebania w podłożu, wyciągania roślin!!!


Ad3.
Za kolejny swój błąd uważam zbyt duże podmiany wody. Zasugerowany tym, że przy nawożeniu EI należy robić duże tygodniowe podmiany, zwykle robiłem 30-40% podmiany wody, przy każdym cyklu czyszczenia roślin, a więc co około 4-5 dni. Powodowało to wyjaławianie wody. Również na forach internetowych naczytałem się, że nie ma żadnego sensu podawania szczepów bakterii, bo to nie jest możliwie, żeby w takiej zamkniętej na rok-dwa lata butelce rozwijały się jakiekolwiek bakterie. Sprzedawanie takich specyfików to tylko zwykły marketing i biznes. Uważam, że jest to nie prawda. Wydaje mi się, że podawanie bakterii szczególnie przy takich dużych podmianach świeżej wody jest pomocna jak nie konieczna. Podmiana wody w tak dużych ilościach wydaje się również zbyt przesadzona.

Ad4.
Stosowanie zaciemniania i ograniczania światła jako środek w walce z glonami nie do końca jest skuteczny z tego względu, że ogranicza to również w ogromnym stopniu fotosyntezę roślin. Jest niedopuszczalne, żeby roślina dostawała tylko przez 4 godziny optymalnej ilości światła.


A teraz przedstawię w chronologiczny sposób czynności jakie pomogły mi wygrać walkę z glonami.

1. Dwa i pół miesiąca temu zaprzestałem zruszania podłoża, czyli wyciągania roślin z korzeniami!!! I to był pierwszy mały kroczek.
Glony nitkowe usuwałem za pomocą węża do spuszczania wody podczas co 4-5-cio dniowych podmian wody. Po miesiącu można już było zauważyć pewną poprawę. Jednak nie była to jakaś spektakularna zmiana. Glony nitkowe ciągle rosły, jednak sporo wolniej.
2. Po 5 dniach Zwiększyłem oświetlenie do 9h.
3. Po tygodniu od zwiększenia oświetlenia zauważyłem niedobory pierwiastków w postaci chlorozy międzyżyłowej. Zwiększyłem K,N i Fe. Niestety po dłuższym czasie obserwowania nic to nie pomogło
4. Następnie zrobiłem pomiary laboratoryjne i okazało się że w kranie mam tylko 3ppm magnezu przy 96ppm CaCO3. No to zacząłem podawać 12ppm Mg w solach. Też chyba nic nie pomogło, ciągle utrzymywała się chloroza międzyżyłkowa a glony nitkowe rosły sobie już w miarę stabilnie jednak ciągle musiałem je co 5 dni usuwać przy podmianach wody.
5. W międzyczasie zaczęła się zwiększać plaga sinicy – pewnie od tego że zwiększyłem ilość światła. Próbowałem ją zwalczać Femanganem Special, węglem w płynie oraz usuwając w sporych ilościach z podłożem. Niestety bakteria ciągle wracała. Doczytałem, że przyczyną sinicy jest nadmiar fosforu w stosunku do azotu. Zwiększyłem więc trochę podawanie azotu a zmniejszyłem fosforu. Jednak ciągle nic nie pomagało. No to znowu naczytałem się na forach, że woda utleniona jest tania i dobra na te sprawy. Więc za pomocą strzykawki i igły zaaplikowałem 60ml wody utlenionej bezpośrednio na sinicę. Efekt był wspaniały. Sinica najpierw się zapieniła a później zniknęła. Niestety to nie koniec historii. Po tygodniu sinica wróciła z tą samą siłą a może i większa. No to zaaplikowałem drugą dawkę 40ml. Pomogło na 4 dni. Wtedy zakupiłem buteleczkę 100ml i zaaplikowałem po raz trzeci. Sinica się zapieniła porządnie. Rozkruszając wręcz w pył część granulatu. I co najgorsze po tygodniu znowu wróciła!!!! Wniosek jest jeden woda utleniona działa na sinicę tylko doraźnie!! A co gorsze prawdopodobnie zabija również pożyteczne bakterie. Całkowicie odradzam jej stosowanie. Co ciekawe padła mi stopniowo ławiczka mikro razbor galaxy w ilości 12 sztuk – zdychały po sztuce co 2 dni. Nie wiem, może dostały choroby gazowej od tego gazowania sinicy?
6. W końcu stał się cud. 4 tygodnie temu doradziłem się u jednego forumowicza na prywatnych mailach a następnie potwierdziłem te rady w specjalistycznym sklepie akwariów naturalnych w Warszawie i ZAPRZESTAŁEM PODAWANIA FOSFORU, MIKRO i ŻELAZA!!!!
7. Kolejną radą do której się zastosowałem po dwóch dniach to podanie TETRA ALGIN POND!!!! Po dwóch godzinach od zaaplikowania tego środka glony nitkowe po prostu osiwiały. Hurraa! Po kilku dniach powolutku się odradzały po to żeby po dwóch tygodniach było ich trochę, ale nie była to już plaga. Zaaplikowałem jeszcze raz ALGIN POND i od miesiąca glonów już nie ma. Wniosek jest prosty – TETRA ALGIN POND jest rewelacyjny na zielenicę nitkową.
8. Następnie trzy dni od podania pierwszej dawki ALGIN POND wyczyściłem filtr kubełkowy, zmieniłem fizelinę i włożyłem do filtra WĘGIEL AKTYWNY i zacząłem stosować BAKTERIE w potrójnych dawkach. Myślę, że to był bardzo dobry krok w kierunku odświeżenia wody, oczyszczenia jej z związków organicznych i przywrócenia flory bakteryjnej.
9. Dwa tygodnie temu po dwóch tygodniach zacząłem podawać mikro i Fe w połowie zalecanej dawki
10. W tym samym czasie podałem czterokrotną dawkę WĘGLA w PŁYNIE firmy Aqua Art. I co ciekawe sinica przestała się rozwijać. Kolejny cud. Jeszcze 2-3 miesiące temu jak podawałem węgiel w płynie w podobnych dawkach nie widziałem poprawy. Natomiast teraz sinica zatrzymała się w jednej chwili. Może miały na to wpływ dodatkowo węgiel aktywny, dużo bakterii, wyczyszczenie filtra oraz zaprzestanie podawania fosforu. Tak czy inaczej, głównym czynnikiem był zapewne węgiel w płynie!! Co ciekawe przy ogólnej poprawie warunków w akwarium molinezja zaczęła zjadać resztki sinicy, która wcześniej jej absolutnie nie smakowała.
11. Tydzień temu do zbiornika wróciły wszystkie korzenie i kamienie, którego 4 miesiące temu musiałem powyciągać bo totalnie zarastały glonami i sinicą. Zacząłem również podawać fosfor w ilości 0,7ppm.

Na chwilę obecną woda jest krystaliczna a glony pod całkowitą kontrolą. Mam nadzieję że w końcu będę mógł się cieszyć pięknem akwarystyki a nie tylko walką z glonami.

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów

Załączam zdjęcia akwarium po wygranej walce z glonami


Obrazek

Obrazek

Avatar użytkownika

RYŚ-ek
Początkujący
 
Posty: 14
Dołączył: 27 lut 2014, 09:56
Miasto: Brwinów







Powiązane tematy
  • Problem z glonami w akwarium

    Witam. Potrzebuję porady. Akwarium ma 3 tygodnie i od ponad 2 tygodni mam glony. Glony są w kształcie gęstych niteczek. Codziennie usuwam je mechanicznie ale jest to jak walka z wiatrakami. Jest ich c...

    Wyświetlenia: 589 | Odpowiedzi: 10 czytaj więcej...

  • Sinice w akwarium

    Witam, Od 2 miesięcy mam problem z sinicami w moim 54l baniaku na podłożu aktywnym black soil. Światła mam około 0,6-07 W/L (mogę mieć więcej lub mniej ponieważ posiadam ściemniacz led). Akwarium do t...

    Wyświetlenia: 796 | Odpowiedzi: 8 czytaj więcej...

  • Biała woda w akwarium

    Witam, temat maglowany już na sporo sposobów a i poradzić już z nią sobie też nie umię ale znowu u Mnie się pojawia. Po Moich obserwacjach na pewno woda u Mnie robię się przez nawożenie. Akurat w tym...

    Wyświetlenia: 2967 | Odpowiedzi: 50 czytaj więcej...

  • Pomoc z glonami

    Cześć wszystkim :) Przejdę od razu do rzeczy. Akwarium zaatakowały jakby jasno brązowe glony. Pierwszy raz z takimi się spotykam, więc nie wiem jak je zwalczać. Ostatnio również woda zrobiła się mętna...

    Wyświetlenia: 480 | Odpowiedzi: 5 czytaj więcej...

  • Glony - w czym problem?

    Cześć, od jakiegoś czasu borykam się z atakiem glonów. Mniej więcej od tygodnia zacząłem zabawę z CO2 (bimbrownia). Poniżej przedstawiam wszelkie informacje o zbiorniku. Być może znajdziecie przyczynę...

    Wyświetlenia: 586 | Odpowiedzi: 8 czytaj więcej...



Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5

Copyright © 2001-2020 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.