Jesteś tutaj: Serwis Forum Pielęgnacja Glony


glony nitkowate - wskaźnik nadmiaru makro lub mikro.



Identyfikacja i walka z glonami i sinicami.
Skuteczne metody zapobiegania. + nowy temat
Chciałbym poruszyć temat nitek jako wskaźnik nadmiarów konkretnych pierwiastków.
Jak może zauważyliście nitki , nitkom nie równe.
Raz występują glony - nitki mocne , które można nawijać jak makaron, innym razem nitki mogą być delikatne,"sliskie" trudno schodzące z roślin.Prawdopodobnie mam to związek z konkretnym nadmiarem określonych mikro lub makroelementów. Myślę, żę rozpoznanie tego w ten sposób mogłoby szybciej likwidować problem glonów nitkowatych - poprzez usuwanie nadmiarów określonych pierwiastków.
pozdrawiam i zapraszam na moją stronę
www.aquascaping.com.pl
Obrazek

Avatar użytkownika

Be-Pio
Najlepszy Aquadesigner 2015
 
Posty: 370
Dołączył: 07 maja 2004, 09:41
Miasto: Lublin

24 mar 2009, 23:41   (#2)  

Zaraz pewnie padną opinie, że to wszystko przez ten fosfor i żelazo, a moim zdaniem nitki to najczęściej niedobór makro, zwłaszcza fosforu i supermakro, czyli węgla.
Jak mamy dużo CO2, NO3 i K to PO4 i Fe możemy lać 'wiadrami'. Ostatnio w swoim akwarium przez 5-6 tygodni przez pomyłkę dawkowałem podwójne dawki nawozów i dorobiłem się poziomów NO3 80ppm, PO4 nie miesci się na skali testu, Fe nie sprawdzałem, ale pewnie było gdzieś między 0.7-1.0 ppm. Glonów brak, nawet pyłu na szybie. Dalej bym tak ładował te nawozy, bo rzadko robię testy, gdy wszystko jest w porządku, tylko że wykończyłem bakterie w filtrze i zrobił mi się lekki zakwit i tylko dlatego przetestowałem wodę i przypomniałem sobie, ze zrobiłem nawozy o 2x większym stężeniu. Potem o tym zapomniałem i dawkowałem je jak zwykle. Więc moim zdaniem, to raczej braki, a nie nadmiary powodują rozwój glonów nitkowatych.

Edit; No i NH3/NH4 też powoduje glony, dlatego mam zakwit.
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

24 mar 2009, 23:50   (#3)  

W jednym ze zbiornikow na "nieszczesnej wroclawskiej wodzie" mam te same nitki (prawie wata) niezaleznie od poziomu makro (testowalem rozne wersje).

Przy probie dozowania mega dawek zelaza oraz calkowitego zaprzestania dozowania zelaza (korzystalem z Ferro + i ADA ECA) rowniez nie zauwazylem wplywu na wzrost nitek.

Rosliny rosna wspaniale, glon latwo schodzi z roslin, wiec nie jest to tragedia..aczkolwiek mocno zastanawiajace.

Jakie sa Wasze obserwacje?
mgr biologii - botanik, specjalista z zakresu fizjologii roślin wodnych


Avatar użytkownika

Piotr Baszucki
roslinyakwariowe.pl
 
Posty: 10896
Dołączył: 19 cze 2003, 10:52
Miasto: Nowa Ruda/Wrocław/Kraków

25 mar 2009, 02:05   (#4)  

Piotr Baszucki napisał(a):W jednym ze zbiornikow na "nieszczesnej wroclawskiej wodzie" mam te same nitki (prawie wata) niezaleznie od poziomu makro (testowalem rozne wersje)

Co masz namyśli pisząc o naszej wodzie "nieszczęsna"? Ostatnio słyszałem takie opinie od kilku osób, ale sam nie zauważyłem jakiś problemów z wodą. Używam co prawda RO-kranovit, pół na pół, ale wcześniej używałem czystej kranówy i poza sporą twardością, wszystko było ok.
Co do glonów, to popieram zdanie Spidera72, że najważniejsze jest CO2. Indykator trzymam zwykle na żółtym polu i glony mi specjalnie nie dokuczają. I choć boję się przedawkowania nawozów, to częściej coś jest nie tak przy niedoborach (np. po urlopie), niż przy nadmiarach.
"Wiem, że nic nie wiem". Ale próbuję się dowiedzieć... ;)

390l - http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?p=456424

Avatar użytkownika

Trezor
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 785
Dołączył: 18 lip 2004, 17:21
Miasto: Wrocław

25 mar 2009, 05:55   (#5)  

Nie do końca zgadzam sie z szanownymi przedmówcami.Jeżeli chodzi o glony zielone,zwłaszcza o gatunek Spirogyra ,to każdorazowo,mikroelementy z żelazem na czele powodowały szybki rozwój glonu.Przy ubogim nawozeniu Fe,glon zanikał w ciągu kilku dni.
W tym konkretnym przypadku makro było na wysokim poziomie.
Uważam iż umiar w nawożeniu roślin ,jest podstawa zdrowego akwarium.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

25 mar 2009, 12:02   (#6)  

To teraz wypowiem się Ja :D

Odnośnie "nieszczęsnej" wody - kiedy mieszkałem w mieście nigdy nie miałem nitek :shock:
3 lata temu przeprowadziłem się w tereny podmiejskie i ..... od 3 lat mam problem z nitkami, długimi jak makaron na spagetti. Zastanawiałem się nawet czy nie wozić tygodniowo 100litrów wody z miasta :shock: ale na tym się kończyło
Testowałem rożne opcje nawożenia z tym że od około pół roku nie mierzę parametrów - więcej problemów miałem gdy mierzyłem :?

mikroelementy z żelazem na czele powodowały szybki rozwój glonu.Przy ubogim nawozeniu Fe,glon zanikał w ciągu kilku dni.
W tym konkretnym przypadku makro było na wysokim poziomie


I tak: jak leje PG Ferro - nawet minimalne ilości = nitki, dużo nitek :evil:
PG Macro 150-200% zalecanej dawki co dwa dni - do zaakceptowania - pozostałości nitek na korzeniu, zero nowych
Co do CO2 to nie posiadam więc się nie wypowiadam - narazie, bo butla już czeka ale jeszcze kilku rzeczy brak :cry:

I choć boję się przedawkowania nawozów, to częściej coś jest nie tak przy niedoborach (np. po urlopie), niż przy nadmiarach.

zgadzam się w 100%


Zobaczę co będzie jak podłącze wreszcie Co2 i co z tego wyniknie - chwile to potrwa ale w końcu dam znać.

Avatar użytkownika

Adamynas
Aktywny użytkownik
 
Posty: 647
Dołączył: 24 kwi 2007, 12:59
Miasto: Płock

25 mar 2009, 15:49   (#7)  

A co niby według was Panowie oznacza "wysokie makro" :?:
Dla jednego będzie to 10ppm NO3, dla innego 15ppm, a dla jeszcze kogoś innego 30ppm.

Ja napiszę tak, przy następujących poziomach makro:
CO2 - 35-40ppm
NO3 - 20-25ppm
PO4 - 3-4ppm
K - 40ppm
i oświetleniu T5 0.6W/l

mogę wlać jednorazowo 0.5ppm Fe (edit: tu mam na myśli pełne mikro dozowane w ilości do podanego poziomu Fe) i zero nitek.

Jeszcze inni trzymają wysoko NO3 i nisko PO4 i też powiedzą, że mają wysoko makro.
Problem w tym, że wiele osób trzyma za nisko PO4 w stosunku do NO3 i to też będzie w wielu przypadkach powodować nitki. Fosfor jest makroelementem, a wielu akwarystów trzyma go na poziomie 0.5ppm, przecież to poziom dobry dla mikro jak żelazo a nie makroelementu. Przy dobrym wzroście, to 0.5ppm PO4 może zniknąć w krócej niż jeden dzień i zaczynamy limitować rośliny, zapraszając glony.

Jednak najważniejsze zawsze jest CO2, w 95% przypadków przy silnym oświetleniu to przyczyna glonów. Nie chodzi tylko o jego poziom, ale również o jego propagacje w zbiorniku i zmiany jego stężenia w ciągu dnia. Im większe mamy oświetlenie, tym większych problemów możemy się spodziewać powodowanych przez zmiany jego stężenia.
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

25 mar 2009, 20:03   (#8)  

Długie, cienkie, miękkie,śliskie, szlamowate nitki występują w niedojrzałych akwa i są wyrazem "pików" NH4.
Sztywne, grube, poskręcane nitki występują w akwa dojrzałych i moim zdaniem są to jedne z najtrudniejszych to usunięcia glonów. Trudne chyba dlatego że te glony mają moim zdaniem zbliżone wymagania do roślin wyższych. Nie wiem co jest ich główną przyczyną ale faktycznie jest to chyba jedyny glon któremu sprzyja nawożenie Fe. Najczęściej nie bierze się "sam z siebie" a przez zawleczenie z innego zbiornika. Ja nigdy go nie miałem i do jednego ze zbiorników "zawlokłem" z mchem i do tego czasu nie mogę go do końca wytępić. Dodam np.że absolutnie mu nic nie zrobiło np.3 tyg.zacienienie zbiornika!!!
Ale typów glonów nitkowatych jest dużo więcej a na forach pojawiają się wątki typu "nitki atakują - pomocy!". Warto dopisać o jakie nitki chodzi.
Krzysiek

Avatar użytkownika

j24
Stały bywalec
 
Posty: 430
Dołączył: 29 maja 2005, 19:20
Miasto: Zgierz

25 mar 2009, 20:26   (#9)  

Trudno polemizować z czymś sprawdzonym.Ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu.Jak długo utrzymujesz takie parametry/?Masz pewność że po dłuższym okresie tykająca bomba nie wybuchnie?Jak więc maja sie do tego co piszesz inne sprawdzone proporcje ,dające równie dobry efekt?.Po co lac wiadrami nawozy ,skoro ich ograniczenie skutkuje identycznie?
W moim zbiorniku poziom PO4 rzadko przekracza 0,5 ppm,NO3 10-15 ppm,bywa że sa niemierzalne,przy poziomie Fe 0,2ppm,CO2-25-30 mg.Nie mam od lat problemów z glonami.
Nigdy nie zastanawiałem się nad proporcjami,skoro wszystko funkcjonuje normalnie ,w jakim celu to zmieniać?Od lat stosuję ten sam system,sprawdzony na moim zbiorniku,jestem zadowolony.Dlatego twierdze że nie ma ,nie było i nigdy nie będzie jednej wspólnej opcji dla wszystkich.Najlepiej opierać się na własnych doświadczeniach.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

25 mar 2009, 22:10   (#10)  

mayaca napisał(a):Jak długo utrzymujesz takie parametry/?Masz pewność że po dłuższym okresie tykająca bomba nie wybuchnie?Jak więc maja sie do tego co piszesz inne sprawdzone proporcje ,dające równie dobry efekt?.Po co lac wiadrami nawozy ,skoro ich ograniczenie skutkuje identycznie?
W moim zbiorniku poziom PO4 rzadko przekracza 0,5 ppm,NO3 10-15 ppm,bywa że sa niemierzalne,przy poziomie Fe 0,2ppm,CO2-25-30 mg.Nie mam od lat problemów z glonami.

Każde proporcje sa dobre, tak długo, jak żadnego ze składników nie zabraknie, bo o limitowaniu roślin i wzroście glonów nie decyduje stosunek Redfielda czy inne wydumane przez akwarystów proporcje tylko prawo minium, zwane również prawem Lebiega. Wystarczy aby zabrakło tylko jednego ze składników a spowoduje to zatrzymanie wzrostu roślin i zaczną one wydzielać w czasie limitowanego wzrostu cukry do wody, które aktywują przetrwalniki glonów. W czasie limitowanego wzrostu, również zaczyna sie rozpad niektórych częsci liści (wydzielając NH4), których roślina za względu na ograniczone składniki nie jest w stanie odżywić i dlatego często glony rosną na liściach.
Nie mówię, że niski poziom fosforu nie będzie działał, tylko, ze jest to mniej bezpieczne niz trzymanie go na wyższym poziomie, bo może sie łatwo skończyć i mamy limitowany wzrost roślin, często oznaczający kłopoty z glonami.
Leje wiadrami, zeby być pewnym, że niczego nie zabraknie i tak uzywam soli i kosztuje mnie to o wiele mniej niż tych co używają firmowych nawozów oszczędnie, więc co mi szkodzi, przynajmniej nie muszę się martwic, że czegos zabraknie i testować wody co 5 minut, no i wiem co leje. Skoro wysokie poziomy nawozów nie powodują glonów, to po co ograniczać ich stosowanie. Glonów nie da się limitować niskimi poziomami nawozów, a rośliny jak najbardziej. Jedynynym składnikiem powodujacym glony jest wolny NH4, ze względu na bardzo łatwa jego przyswajalnosc przez glony.
Generalnie używam najczęściej testu na NO3, bo wszystko leje w proporcjach do tego składnika, jak wiem ile mam NO3, to mniej więcej mogę oszacować ile jest innych składników w wodzie. Utrzymuję poziom NO3 w granicach 10-15ppm po podmianie i wzrasta on do 20-30, czasem 40ppm przed podmianą. Jest to na tyle wysoki poziom, ze jakakolwiek szansa powstania deficytów jest znikoma i na tyle niski, że bezpieczny dla mieszkańców akwarium, no chyba, że ktoś trzyma łososie, które zabija 5ppm NO3, to wtedy co innego.
To, ze akurat teraz mam tak wysokie poziomy nawozów, to jak napisałem, wypadek spowodowany rutyną, ale i teraz też nie mam glonów i żadna bomba nie wybuchła pomimo pojawienia się NH4 w zbiorniku przy wysokich poziomach innych składników.

Zanim zrobiłem podmianę wody, to zrobiłem kilka fotek obu zbiorników, ponżej:
[center]Obrazek [/center]
NO3 80ppm
PO4 poza skalą, myślę że około 10-12ppm na podstawie proporcji w jakich go podaje do NO3
Fe powinno być w granicach 0.7-1.0ppm, również z proporcji.
NH4 0, w całości pochłaniane przez zakwit (zakwit zastąpił bakterie, które wykończyłem)
Jak widać, pomimo dużych steżeń nawozów, zakwit nie jest taki straszny, nawet widać tylną ścianę akwarium , prawdopodobnie jego natężenie jest limitowane wolną ilością kationów NH4, a pozostałe składniki odżywcze nie mają na niego wpływu.

[center]Obrazek [/center]
Mały zbiornik pozostał nie wzruszony wpływem zaaplikowanego 'koktajlu" nawet szyb nie muszę czyścić.

Po zrobieniu 50% podmiany w obu zbiornikach nadal w każdym z nich jest stężenie 40ppm NO3 i ponad 5ppm PO4, ale, że jestem leniwy i nie chce mi się robić następnej podmiany, to po prostu przez tydzień nic nie będę do nich wlewał, niech rośliny same zrobią z tym porządek.

No i gdzie te nitki powodowane żelazem i fosforem :?:
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

25 mar 2009, 22:19   (#11)  

i w końcu spider ujrzałem Twoje baniaki :wink: to aż tak trzeba było Ciebie sprowokować abyś się pochwalił :?: 8)
Dążyć do doskonałości, uczyć się od najlepszych

Moje skromne 40 litrów ;> http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/vi ... hp?t=25208

Avatar użytkownika

marti
Stały bywalec
 
Posty: 346
Dołączył: 14 gru 2008, 23:11
Miasto: Szczecin

26 mar 2009, 01:06   (#12)  

podczepię się pod temat. Mam podobny problem. Przez miesiąc od startu nie podmieniałem wody w akwa roślinnym ze sporą masą roślin i wyskoczyły sinice oraz dłuugie nitki na roślinach. Oświetlenie 72W - pod koniec mies doszedłem do 8 godz i bum. Podaję też CO2. Wnioski są takie że nagromadziło się foforanów przy zerowym stężeniu azotanów, stąd ataki glonów, zacząłem podmieniać wodę ale niewiele to dało. Wnioski są takie że większa ilość światła spowodowała że rośliny szybko sobie radziły z azotanami przez co właśnie wystąpił ich niedobór. PO zwiększeniu azotanów do 20,potasu do 40, fosforanów było w okolicach 0,2ppm przy Co2 ok 30 - 45ppm. Więc wydaje mi się że to zaczęło limitować wzrost roślin i pojawiły się glony. Do tego wystąpiły pewnie braki micro w słupie wody. Pomimo że akwa jest na ziemi i powinny rośliny stamtąd ciągnąć, to jednak przy takim świetle wykorzystują też wszystko ze słupa wody i jednak nawożenie jest niezbędne. Wszyscy mówili że nie muszę nawozić ale przy takim świetle jednak to chyba jest niezbędne



jankes82
Poznaje temat
 
Posty: 72
Dołączył: 15 gru 2008, 01:25

26 mar 2009, 06:11   (#13)  

Spider ,zbiorniki piękne,bez glonów i ubytków.Mimo dużych stężeń ,wszystko wydaje się działać bez problemów.Nie poddawałem w wątpliwość twoich słów,zastanawiałem się tylko nad celowością takich działań.Powołujesz się na prawo minimum Lebiega-podstawę praw ekologii,bardzo dobrze znane mi od lat.Zgadzam się całkowicie i bezdyskusyjnie.Pozwól że przytoczę przy okazji zasadę tolerancji ekologicznej Ernesta Shelforda,mówiące o możliwości rozwoju populacji,gdzie bytowanie organizmów określają tzw ekstrema działającego czynnika:maximum i minimum.Zakres pomiędzy nimi nazwany zakresem tolerancji decyduje o prawidłowym rozwoju.Myślę iż zarówno ,twój ,jak i mój zbiornik mieszczą się w tym zakresie.
Sądzę iż jedziemy na tym samym koniu.Ustalenie górnej i dolnej granicy,jest trudne i wymaga długoletnich obserwacji,stąd moje pytanie : jak długo stosujesz takie nawożenie .Dla mnie istotne.Odpowiedz proszę .Reasumując -zarówno nadmiar jak i niedobór składników wpływa limitującą na organizmy.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

27 mar 2009, 15:03   (#14)  

marti napisał(a):i w końcu spider ujrzałem Twoje baniaki :wink: to aż tak trzeba było Ciebie sprowokować abyś się pochwalił :?: 8)


A czym tu się chwalić, takich zbiorników są setki, mi się nie podobają, wyglądają nudnie, ale jak chce zrobić coś innego to znowu żona protestuje, bo jej się podoba.

mayaca napisał(a):Ustalenie górnej i dolnej granicy,jest trudne i wymaga długoletnich obserwacji,stąd moje pytanie : jak długo stosujesz takie nawożenie .


Ja stosuję takie nawożenie (EI) od ponad pół roku (chyba osiem miesięcy) non stop. Leje sporo nawozów i wymieniam 50% wody tygodniowo, żeby się cos nie skumulowało i to tyle, no i mam o wiele więcej cięcia niz wcześniej.

Jak miałem za mało CO2 (bo polegałem tylko na pH kontrolerze) i limitowałem fosfor, to mój zbiornik wyglądał tak:

Obrazek

Jak poprawiłem poziom CO2 i zacząłem stosować wysokie poziomy nawozów, ale zbilansowane pomiędzy poszczególnymi składnikami, to glony po ok. 3 tygodniach zaczęły się rozpuszczać, oczywiście usuwałem je też mechanicznie w międzyczasie.
Obecnie na tydzień podaje około:
25mg/l NO3
3mg/l PO4
35mg/l K
0.55mh/l Fe z kompletnym mikro
Przez ostatnie kilka tygodni podawałem podwójne dawki przez pomyłkę.
Na poczatku (jak roślin było mniej bo nie rosły, i dużo glonów) to podawalem około 60-70% powyższych dawek.
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

27 mar 2009, 18:05   (#15)  

Spider,życzę powodzenia ,szczerze.Ja stosuję dolna granicę nawozów od mniej więcej 6lat.
Obecny zbiornik ma ok 4lat ,od początku jest prowadzony w ten sposób,większych problemów nie miałem.Ale to co piszesz jest wielce ciekawe.Jednak nie będę eksperymentował,z ciekawością oczekuje dalszych relacji.
Pozdrawiam.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

28 mar 2009, 10:00   (#16)  

Moje 3 grosze a propo nitek z gatunku Spirogyra:

:arrow: Jest to chyba najgorszy glon jaki może się trafić w akwarium.
:arrow: Mają postać śliskich, miękkich nitek, które na początku pojawiają się w postaci pojedynczych 2 cm niteczek a z czasem rozrastają się tworząc nawet 20cm zielone kłębowiska..
:arrow: Żadne znane mi zwierzęta glonożerne nie zjadają tych glonów. Krewetki Amano, red Cherry, kosiarki, otoski - nie zainteresowane. Molinezje je skubią ale nie poradzą sobie z ich całkowitym usunięciem. Podobno skuteczne mogą być brzanki titteya - nie sprawdzałem.
:arrow: W Internecie często pojawia się opinia, że glony te rosną w takich samych warunkach jak rośliny. W pełni to potwierdzam.
:arrow: Moim zdaniem nie da się ich pozbyć żadnymi manipulacjami z nawożeniem. Nie pomaga ani dużo makro, ani jego brak, ani brak jakiegokolwiek nawożenia. Im lepiej chcemy dla roślin, tym lepiej równolegle rosną Spirogyra.
:arrow: Myślę, że bezpośrednim czynnikiem stymulującym wzrost tych glonów jest mikro, w szczególności żelazo. Po odstawieniu takiego nawożenia glony te nieco zwalniają ale i tak nie doprowadzi to do ich obumarcia nawet po 2 miesiącach.
:arrow: Standardowe, 3 dniowe zaciemnienie (plus Phyton Git w moim przypadku) nie pomaga. Aktualnie obserwujemy z engie w jednym ze zbiorników efekty tygodniowego zaciemnienia oraz aktualnie 3 godzinnego czasu świecenia. Póki co jest ok, ale jeszcze o wiele za wcześnie na jakiekolwiek wnioski.
:arrow: Ostatnią rzeczą, która pozostała mi jeszcze do wypróbowania jest Fluorish Excel. Chociaż spotkałem się z opiniami, że Spirogyra nic sobie z tego specyfiku nie robi. Planuję połączenie tygodniowego zaciemnienia a następnie krótkiego czasu oświetlania i dużych dawek Excela. Mam nadzieję, że do dwóch tygodni będę w stanie rozpocząć kurację, choć wielkich nadziei nie mam.

Wiem, że niezbyt optymistycznie, ale ja już powoli wymiękam...



Anonim 1811
 

28 mar 2009, 12:04   (#17)  

Zgadza się, wiele nitek rośnie, jak już przedtem wspominał j24, w takich warunkach jak rośliny, więc nie znikną samoistnie pomimo nielimitowanego wzrostu roślin. Ja akurat nigdy, żadnego z tych glonów nie miałem, więc nie mam doświadczenia w walce z nimi. Z pogłosek tylko wiem, że Spirogrya, to jeden z gorszych "typków". Większość z nich mozna wykończyć 5-6-cio dniowym całkowitym zaciemnieniem zbiornika, bo glony nie potrafią magazynować dużych ilości cukrów, a rośliny tak, więc rośliny przetrwają, a glony padną z głodu.

Wg Jamesa, dobre metody na Spirogrye, to takie
James napisał(a):Removal: Once it has appeared it can be very hard to clear as it thrives in the same conditions as plants. Pick out as much as possible and do a three day blackout with CO2 turned off and doing large daily water changes. Dose back with macros after the water change. Afterwards I found normal dosing Excel also helped. Rosy barbs will eat it if made hungry. Also try reducing the lighting.
Another method to try is to try lean dosing at around 1/4 to 1/8 Estimative Index levels for a few weeks. I had good success doing this.


Kiedy ten glon się już pojawi, to jest się go ciężko pozbyć, ponieważ rozwija się w podobnych warunkach jak rośliny. Usuń ile się da [mechanicznie] i zrób trzydniowe zaciemnienie z wyłączonym CO2 i robiąc duże dzienne podmiany wody. Podaj makro po podmianie wody. Po pewnym czasie zorientowałem się, że normalne dozowanie Excela również pomaga. Brzanki różowe będą go jadły [glona], jak je przegłodzisz. Również spróbuj ograniczyć świecenie.
Inną metodą jest ograniczenie nawozenia do poziomów około 1/4 - 1/8 dawek zalecanych w Estimative Index na kilka tygodni. Robiąc tak, osiągałem dobre wyniki [walki z tym glonem].


Źródło: http://www.theplantedtank.co.uk/algae.htm
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika

spider72
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2654
Dołączył: 16 sty 2008, 16:30
Miasto: Wick, Szkocja

28 mar 2009, 14:38   (#18)  

Ano właśnie, Rosy nie Cherry, czyli brzanki różowe a nie Titteya jak pisałem wyżej :)

U mnie pierwsza metoda czyli zaciemnienie na 3 dni+podmiany+makro nie pomogło ani trochę. Próbowałem również utrzymywać nawożenie na poziomie mniej więcej 1/2 zalecanych dawek (czyli pewnie gdzieś w okolicach 1/4 EI) i też żadnej poprawy.
Z ww. metod zostały mi jeszcze Excel i brzanki. Zobaczymy...



Anonim 1811
 

29 mar 2009, 08:58   (#19)  

Chester,może zabrzmi to jak herezja ,ale w walce ze Spirogyra, pomocny jest kwas borowy.Gotowy preparat o nazwie Borasol kupisz w każdej aptece.! buteleczka 100ml na 200l wody.Stosowałem tez podwójna dawkę ,z dobrym skutkiem.Zjadają je tez ślimaki ż gatunku Marisa,które po przegłodzeniu ok 3 dniu ,zjedzą glony.Niestety lubią również rośliny ,więc trzeba je obserwować

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

29 mar 2009, 11:00   (#20)  

Czyli kolejna alternatywa. Kolejne światełko w tunelu :lol: Należy go podać w jednorazowej dawce czy też kilkukrotnie ją powtórzyć?



Anonim 1811
 

29 mar 2009, 18:42   (#21)  

Niejednokrotnie trzeba powtórzyć dawkę ,przy Spirogyra szczególnie.Dawkowanie 1 ml na litr wody ,nie jak pisałem poprzednio ,sorry,pisałem z pamięci,a że od lat nie musiałem tej terapii stosować ,pomyliłem się.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

16 maja 2009, 12:26   (#22)  

mayaca napisał(a):Niejednokrotnie trzeba powtórzyć dawkę ,przy Spirogyra szczególnie.Dawkowanie 1 ml na litr wody ,nie jak pisałem poprzednio ,sorry,pisałem z pamięci,a że od lat nie musiałem tej terapii stosować ,pomyliłem się.



Witam mayaca, mógłbyś napisać jak długo trzeba podawać borasol, czy miesięczny węgiel aktywny w filtrze nie będzie przeszkadzał w pracy temu środkowi ?
Obrazek

Avatar użytkownika

KubaGsxR
Stały bywalec
 
Posty: 434
Dołączył: 20 lut 2008, 09:09
Miasto: Solec Kujawski

16 maja 2009, 19:33   (#23)  

Na ogół dwie dawki wystarczają,{dwie podmiany wody}.Bywa jednak iż dawkę trzeba powtórzyć,stosując tygodniową przerwę,między kuracjami.Nie mam wiedzy jak wpływa na stężenie boru węgiel aktywny,sądzę jednak iż nie ma znaczenia.

Avatar użytkownika

mayaca
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 804
Dołączył: 09 maja 2008, 20:58
Miasto: Polska -wyłącznie

18 maja 2009, 16:11   (#24)  

Borasol podawać codziennie 1 ml na 10 litrów wody aż do wymiany wody, czyli np 7 dni ? i pozniej jak nie pomoze to przerwa i znowu tydzien?
Obrazek

Avatar użytkownika

KubaGsxR
Stały bywalec
 
Posty: 434
Dołączył: 20 lut 2008, 09:09
Miasto: Solec Kujawski

18 maja 2009, 16:44   (#25)  

Czy ta owa kuracja borasolem jest bezpieczna dla wodnych żyjątek?

Avatar użytkownika

Adamynas
Aktywny użytkownik
 
Posty: 647
Dołączył: 24 kwi 2007, 12:59
Miasto: Płock







Powiązane tematy
  • BROS Akwa na glony - doświadczenia

    Witam wszystkich Forumowiczów :) Hmm, od czego zacząć? Ano w moim 3 miesięcznym holendrze dopadły mnie glony nitkowate :( Od czego zacząłem? Jak zwykle od ustalenia przyczyn. Na podstawie testów wody...

    Wyświetlenia: 10704 | Odpowiedzi: 54 czytaj więcej...

  • Glon lub inny organizm do zidentyfikowania

    Witam forumowiczów, ostatnio na szybie i roślinach ( konkretnie na rogatku ) pojawił mi się taki oto "gość" co to może być ? Szukałem w necie po zdjęciu ale nic takiego samego znalazłem. Pro...

    Wyświetlenia: 1048 | Odpowiedzi: 13 czytaj więcej...

  • Nowe akwa nowe glony

    Otóż mam problem z niewielką ilością glonów nitkowatych (klaczki na szybie) i trochę brunatnych też na szybie. O ile te drugie to rozumiem ( akwa ma tydzień) to pojawienia się tych drugich zupełnie x...

    Wyświetlenia: 1343 | Odpowiedzi: 23 czytaj więcej...

  • Wciaz glony

    Witam, Co jest nie tak? Pojawiaja sie glony, nie ma ich duzo nie mniej obawiams ie ze zaraz moze byc ich wiecej. Parametry wody: NO3=10, PO4=1, Ca=40, Mg=9-10, K=~25, SiO2=0,6, (pomiary testów po podm...

    Wyświetlenia: 349 | Odpowiedzi: 0 czytaj więcej...

  • Środek na glony

    Witam, czy znacie może jakiś skuteczny środek na glony (krótkie zielone nitki) brak krewetek.

    Wyświetlenia: 758 | Odpowiedzi: 12 czytaj więcej...



Recenzje

Ładowanie...

Baza wiedzy akwarystycznej


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży
akwarystycznej.

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 300 gatunków i odmian roślin. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do
odbioru osobistego w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5

Copyright © 2001-2020 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.