Nawożenie

Żelazo w wodzie (Fe)

Żelazo jest mikroelementem, który bardzo często staje się pierwiastkiem deficytowym w zbiorniku wodnym (chlorozy, które wywołuje m.in. są najczęściej pojawiającymi się objawami niedoborów w uprawach akwariowych).

W dobrze natlenionym zbiorniku żelazo występuje w formie utlenionej jako trudno rozpuszczalny, łatwo sedymentujący wodorotlenek żelaza (Fe(OH)3).

Cechą charakterystyczną żelaza jest tworzenie kompleksów m.in. ze związkami humusowymi (Kajak 2001).

W warunkach słabego zaopatrzenia w tlen lub w przypadku jego braku, żelazo przechodzi w zredukowaną, dwuwartościową formę. Jest ona postacią przyswajalną przez rośliny wodne.

Żelazo dwuwartościowe jest lepiej rozpuszczalne od formy trójwartościowej zawartej w wodorotlenku i z łatwością przedostaje się z osadów dennych do słupa wody (gdzie ulegnie ponownemu utlenieniu chyba, ze zostanie uchwycone „w szczęki” substancji chelatujących i w tej postaci będzie nadal dostępny dla roślin).


Zobacz gotowe nawozy z chelatami, które pozwolą Ci uzupełnić niedobór żelaza w wodzie - kliknij tutaj.

Sprwdź czy masz niedobory żelaza i skorzystaj z klucza do oznaczania niedoborów - kliknij tutaj.

Najlepszy nawóz mikroelementowy

Na naszym forum dyskusyjnym często padają pytania o najlepszy nawóz mikroelementowy. Poniżej przedstawiamy najczęściej zadawane pytanie:

 

Witam, jak do tej pory uzywam nawozu mikro firmy Aqua-Art a do tego ferro + tej samej firmy, czyli mamy juz 2 nawozy mikroelementowe!
Mialy to byc nawozy bardzo skoncentrowane o wielkiej "mocy" lecz mimo lania pelnych dawek nawozu (przy srednio zarosnietym akwarium) z 2 butelek, obserwowalem niedobory ktoregos z mikro....
Chcialbym zapytac jaki nawoz mikro jest waszym zdaniem najwydajniejszy (najbardziej skoncentrowany)?
Na pewno nie jeden z Was mial w swojej karierze akwarystycznej przynajmniej 2 nawozy mikro i tu chcialem zapytac z jakiego nawozu na jaki ostatecznie przeszliscie?

Używaliśmy niemal wszystkich dostępnych na rynku mikroelementów, z najlepszych możemy polecić:

1. ADA (Step 1, Step2, Step3) - używane w zależności od "wieku akwarium" (to jest mądre podejście!) + ECA (bardzo wydajne żelazo w płynie) 

więcej informacji: 
http://www.roslinyakwariowe.pl/Artykuly/Nawozenie/Nawozenie-produktami-ADA.html 

oraz do poczytania szczegolowe opisy: 
http://www.roslinyakwariowe.pl/sklep/advanced_search_result.php?osCsid=2335d74bf09e3079600d4171cc34a845&keywords=step&search_in_description=0&inc_subcat=0 

Nawozy ADA zawierają dodatki fitohormonów wpływających na dobrą kondycję roślin. 

2. Easy-life Ferro + Profito 

ciekawa dyskusja na forum: 
http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?p=146263 

oraz do poczytania szczegolowe opisy: 
http://www.roslinyakwariowe.pl/sklep/advanced_search_result.php?keywords=a&x=0&y=0&categories_id=&inc_subcat=1&manufacturers_id=93&pfrom=&pto= 

3. Tropica AquaCare Plant Nutrition Liquid, Seachem oraz nawozy Dennerle 

W następnej kolejności jest: 
Aquatic Nature i Karel Rataj oraz nawozy na bazie PMDD czyli mikroelementy Aqua-Art (polecamy Planta Gainer Classic) i Planta Activ. 

 

Porozmawiaj o mikroelementach na forum dyskusyjnym >>

 

Instrukcję sporządzania własnego nawozu PMDD odnajdziesz tutaj: 
http://www.roslinyakwariowe.pl/Artykuly/Nawozenie/Zrob-to-sam-nawoz-PMDD.html 

Polecam również: 
http://www.roslinyakwariowe.pl/Artykuly/Nawozenie/Nawozy-akwarystyczne-na-bazie-nawozow-ogrodniczych.html


Radzimy pamiętać również o nawożeniu makroelementami (Azot -N, Fosfor -P i Potas - K) - nawożenie akwarium samimi mikroelementami (sugerująć iż makroelementy dostaną się do wody jedynie z pokarmu dla ryb) jest błędem.

Aby określić zawartość poszczególnych makro i mikroelementów w wodzie skorzystaj z gotowych testów do badania parametrów wody (kliknij tutaj)

Naucz się również prawidłowych parametrów wody (kliknij tutaj).

Związki wapnia (węglan wapnia) i magnezu w wodzie

Sole magnezu w wodach naturalnych pochodzą z gleby z ługowania dolomitów, magnezów, gipsów oraz innych materiałów posiadających w swoim składzie jony wapnia i magnezu. Poza tym sole wapnia i magnezu mogą pochodzić z zanieczyszczeń wody ściekami przemysłowymi.

Zwykle w wodach słabo zmineralizowanych zawartość jonów Ca jest 3-4 razy większa niż zawartość jonów Mg, jednak wraz ze wzrostem mineralizacji następuje większy wzrost ilości jonów magnezu w stosunku do jonów wapnia.

Np. w wodach wodorowęglanowych przy ogólnej mineralizacji do 500mg na dm3 stosunek jonów Ca do jonów Mg wynosi od 4:1 do 2:1.

Przy podwyższonej mineralizacji (do 1000mg/dm3) stosunek Ca/Mg wynosi 2:1 do 1:1 a przy dalszym wzroście mineralizacji jony magnezu przeważają nad jonami wapnia.

Stężenie jonów wapnia zależy silnie od odczynu wody, ponieważ kwaśny węglan wapnia (Ca(HCO3)2) jest dobrze rozpuszczalny, natomiast obojętny (CaCO3) łatwo sedymentuje (Kawiak 2001) – stan ten reguluje stężenie dwutlenku węgla.

W przypadku deficytu CO2 (np. w wyniku zintensyfikowania procesu fotosyntezy) zmienia się równowaga między formami węglanów wapnia – kwaśny dwuwęglan rozkłada się dając obojętny węglan z wydzieleniem dwutlenku węgla według poniższej reakcji (za Kawiakiem 2001):
Ca(HCO3)2 ↔ CaCO3 + H2O + CO2

Powstały węglan obojętny, jak to już było wspomniane wcześniej, jest słabo rozpuszczalny (prawie 1000 razy gorzej) i łatwo sedymentuje w postaci białego osadu.

Powstają wtedy charakterystyczne białe naloty na liściach zanurzonych roślin wodnych – na liściach, ponieważ to właśnie w ich okolicach najszybciej jest pobierany CO2 (efekt bardzo często spotykany w uprawach akwariowych przy intensywnym oświetleniu i niedoborze CO2 podczas jego intensywnego pobierania – wtedy właśnie kwaśne węglany przechodzą w obojętne uwalniając CO2). Główną rolą kompleksów węglanowych jest buforowanie środowiska, w którym dochodzi do zmian odczynu poprzez intensywną asymilację i wydalanie CO2.

CaCO3 może się częściowo rozpuszczać przechodząc w kwaśny węglan wapnia (Ca(HCO3)2).

Oprócz wodorowęglanów wapniowych i magnezowych, Ca i Mg występują w postaci siarczanów wapniowego i magnezowego.

Według Podubsky’ego (1948) o dużej zawartości wapnia w wodzie świadczy rozwój takich gatunków jak Chara ceratophylla, rdestnica kędzierzawa (Potamogeton crispus), rdestnica połyskująca (P. lucens), rdestnica pływająca (P. natans) oraz rdestnica przeszyta (P. perfoliatus).

Do wapniolubnych roślin należą też moczarka kanadyjska.

Estimative Index Toma Barr'a - tłumaczenie

Dzięki uprzejmości Toma Barr'a, który bezinteresownie zgodził się na przetłumaczenie jego artykułów na temat opracowanej przez niego metody nawożenia EI (Estimative Index), mam przyjemność przedstawić moje tłumaczenie.

Być może wielu po przeczytaniu tego artykułu, porzuci stare mity powstałe przez lata wokół naszego hobby i prowdzenie akwarium roślinnego stanie się dla nich przyjemnością, tak jak stało się dla mnie.


Komentuj na forum >>


Niech krótkim wstępem do artykułu będą słowa autora z mojej prywatnej korespondencji z nim, na upublicznienie której się zgodził:

Tom Barr napisał:
Yes, old school folks who are abkle to grow plants well while limiting
PO4, but can also make sure they have enough CO2 once they add PO4, see the
dramatic results.

If the CO2 is poor or just barely able to keep up, then you have a lot of
issues.

This leads to blaming PO4, not CO2.
If you strongly limit NO3 or PO4, you obviously do not require as much
CO2, so the plants do not fully use the light (wasting light energy, and
CO2 supply) or CO2.

If you do not limit PO4/NO3, then you do not limit CO2, the only factor
left is light.

So with good lower light, you have a nice system.

ADA does this same thing.
Their light is a lot lower than many think, I've measured about 2 dozen
ADA full set ups, everyone was very close light wise.

They add ferts to the sediment and run light /lean in the water column.
This works well, and side steps the people who believe higher NO3/PO4
causes algae, but the total nutrient sis similar to that of EI.

I suggesting sediment rich sediment and EI together, this way you get the
best of both methods.
The sediment last longer also and provides a back up should you forget
etc.

Tłumaczenie
Tak, ludzie "starej szkoły" doskonale potrafią uprawiac rośliny limitujac w tym samym czasie PO4, ale trzeba być pewnym, że dodając PO4 ma się wystarczajacy poziom CO2, inaczej zobaczysz dramatyczne rezultaty.

Jezeli poziom CO2 jest niski lub ledwo się utrzymuje [na odpwiednim poziomie], to wtedy masz masę problemów.

To prowadzi do obwiniania PO4, a nie CO2.
Jezeli silnie limitujesz NO3 lub PO4, wtedy oczywiście nie będziesz potrzebował aż tak wiele CO2, w tym wypadku rośliny nie wykorzystują światła w pełni (marnując energię świetlną i dostarczany CO2) lub CO2.

Jezeli nie limitujesz PO4/NO3, wtedy nie limituj CO2, a jedynym czynnikiem który pozostaje jest światło.

Więc z odpowiednio niższym poziomem swiatła, masz przyjemny (dobry) system.

ADA robi to samo.
Ich poziom światła jest o wiele niższy niz wielu myśli, zbadałem około dwóch tuzinów kompletnych zbiorników ADA, każdy z nich był bardzo blisko wyważonego poziomu oświetlenia.

[ADA] dodaje nawozy do podłoża i stosuje słabe nawożenie kolumny wody.
To działa dobrze i nie trafia do ludzi, którzy wierzą, że wyższe poziomy NO3/PO4 powodują glony, ale w rezultacie, daje to w końcowym rozliczeniu podobny poziom nawozów jak w EI.

Ja proponuję podłoze, żyzne podłoże i EI stosowane razem, w ten sposób otrzymasz najlepsze korzysci płynące z obu metod.
Podłoże wystarczy na dłuzej i stanowi rezerwę gdybyś zapomniał [nawozić] itp
.




NAWOŻENIE METODĄ ESTIMATIVE INDEX (PRZYBLIŻONEGO WSKAŹNIKA), BEZ POTRZEBY UŻYWANIA TESTÓW


Estimative Index (Przybliżony Wskaźnik) ? Co to jest?
Estimative Index jest prostą metodą dozowania składników odżywczych dla każdego zbiornika bez potrzeby używania zestawu testowego. W skrócie, akwarysta dozuje często, aby zapobiec wyczerpaniu się jakiegokolwiek składnika (niedobory roślin) i robi duże tygodniowe podmiany wody, aby uniknąć skumulowania któregoś ze składników (blokowanie pobierania - inhibicja). W ten sposób, możemy z łatwością utrzymywać dokładne przybliżenie lub "przybliżony wskaźnik" (czyli estimative index, stąd nazwa metody; przyp. tłum.) poziomu składników odżywczych w ciągu tygodnia, nie za wysokie, nie zbyt niskie i ... nie ma potrzeby używania testów ponieważ dokładność jest wystarczająca i w większości przypadków lepsza niż dokładność testów. Bazuje na zwyczaju, że większość akwarystów robi i zna, wielkość tygodniowych podmian wody. Zrobiłem wiele testów w ciągu tygodnia lub trzech tygodni, przy użyciu bardzo dużej ilości światła (450 mikromoli / m ^ 2/sec w odległości 8 cm od źródła światła) i wielu różnych gatunków szybko rosnących roślin łodygowych. To będzie stanowić zakładaną podstawę "maksymalnej szybkość pobierania" [składników przez rośliny]. Prędkość pobierania składników jest istotna przy ustalaniu górnej granicy potrzeb roślin. Kiedy tylko akwaryści znają tę prędkość, mogą być pewni, że nie wyczerpie się zapas żadnego składnika odżywczego, przynajmniej w zależności od światła. Ta "prędkość" pobierania lub dawkowania jest tym, co jest naprawdę ważne, a nie zachowanie pewnego stałego poziomu "nie zużytych" składników. Stabilny zakres, to wszystko co jest potrzebne dla dobrego zdrowego wzrostu. Pomysł stabilnego zakresu jest poparty obserwacjami wielu ludzi z całego świata, razem z różnorodnością jakości wody kranowej jakiej używają, jak również przeglądu odpowiednich badań, zawartych w Raportach Barr?a część 7 i 8 z 2005 roku. Zakres ten okazał się być dość duży w górnych granicach. Generalnie, stosując 50% podmiany wody tygodniowo, akwarysta skumuluje maksymalnie dwukrotność dawek dozowanych tygodniowo. Więc jeśli chcesz utrzymywać 10-20ppm NO3, to jest to dość proste bez brania zestawu testowego do ręki (patrz rys. oraz przykład poniżej). Podobne zakresy mogą być osiągnięte dla innych składników odżywczych i węższy zakres może zostać osiągnięty za pomocą nawozów rozcieńczonych w wodzie.

Te maksymalne zakresy są również zmienne, ale te zakresy, które sugeruję są tylko wskazówką, różne rośliny i różne konfiguracje zbiornika, mogą zużywać więcej składników, ale rośliny nie wpędzą się w niedobory przy tych zakresach [składników] i prędkościach ich pobierania. Akwarysta nie jest ograniczony do robienia 50% podmian wody tygodniowo, można podmieniać więcej, na przykład 75% i to wyzeruje 75% objętości wody, tak jak robienie wzorcowego roztworu do sprawdzania i kalibrowania testów. Częstsze podmiany wody również mogą być robione, ale osiągnięcie wyznaczonego przez akwarystę celu, może być dokonane stosunkowo łatwo dla tej mniej ufnej 50% tygodniowej podmiany wody.

Rośliny mogą pobierać więcej niż potrzebują do wzrostu, jest to coś, co nazywamy ?luksusowe pobieranie?. Innym problemem jest, że roślinie może brakować jakiegoś składnika i jego pobieranie może być znacznie większe przez kilka pierwszych tygodni i później zmaleć. Jest to nazywane ?falowym pobieraniem?.


Przykładowe prędkości pobierania, przy wysokim poziomie oświetlenia i CO2 na dzień (24godz.):

NO3 1-4ppm

NH4 0.1-0.6ppm (nie dozuj NH4, bo powoduje powstawanie glonów)

PO4 0.2-0.6ppm


Te wartości nie zakładają, że spowodujesz niedobory, jeżeli będziesz dozował mniej niż podano, ale podanie większych dawek nie przyczyni się już do polepszenia kondycji roślin.
To jest zagadnienie, które akwaryści muszą zrozumieć. Zasadniczo, jest to bardzo mało prawdopodobne, że rośliny będą kiedykolwiek potrzebować więcej niż te dawki, nawet przy bardzo intensywnym oświetleniu. Dozowanie wystarczającej ilości składników odżywczych, aby zapobiec niedoborom jest głównym celem, a nie dokładne ustalenie wielkości pobieranych składników i wymagań do wzrostu.

Uwaga: do ustalenia zakresów i testowania parametrów zawartych w tym artykule użyto testów Hatch?a i Lamotte?a, sprawdzonych na roztworach wzorcowych.. Większość tanich testów akwariowych dla hobbystów jest często niedokładna i stwarza wiele problemów akwarystom. Podczas gdy niektóre mogą dobrze działać, to lepszym pomysłem jest sprawdzenie ich na znanych roztworach standartowych. W ten sposób zweryfikujesz ich dokładność, tak się robi w badaniach naukowych. Nie zakładaj, że test jest dokładny. Prowadzi to do wielu frustracji, dezorientacji i słabych efektów w uprawie i było jednym z głównych powodów, że zasugerowałem taki sposób nawożenia.

Potrzeba takiej precyzji nie jest niezbędna, ponieważ rośliny mają szeroki zakres pobierania składników odżywczych o różnych stężeniach. (Raport Barr?a części 5, 7 i 8 z 2005r.), które są powyżej poziomu niedoborów i zanim poziom ich nadmiaru stanie się problematyczny (patrz rys. poniżej). Dzisiaj używam bardziej wyrafinowanych metod testowania niż testy Lamotte?a czy Hach?a, używam wieloparametrowego spektrofotometru kolorometrycznego, który jest 100x bardziej precyzyjny i dokładny w szerszym zakresie, używającego samo diagnostyki i automatycznej kalibracji. Jest to bardzo proste w obsłudze urządzenie i jest używane do uzyskania odpowiedzi na konkretne pytanie, a nie monitorowania ?metody dozowania? praktykowanej przez przeciętnego akwarystę, ale nie zaszkodzi akwaryście, jeżeli będzie to robił.



Tak naprawdę nie wiem jakie poziomy NO3 czy PO4 (na przykład) stwarzają problemy roślinom lub wywołują glony w akwarium roślinnym pełnym roślin. Poziomy NO3 powyżej 40ppm, mogą powodować problemy zdrowotne u ryb. PO4 na bardzo wysokich poziomach może wpływać na alkaliczność (KH), powyżej 5-10ppm.

Wyraźnie widać, że te poziomy są dużo większe, niż rośliny potrzebują i zakres pozostawia duży zapas w docelowym dozowaniu, nawet gdy akwarysta rozminie się z nim dwukrotnie.

Prawidłowe pomiary oświetlenia w akwarium są bardzo drogie (ja używam miernika PAR, który mierzy światło w mikromolach/m2/sec). Światło jest jedną z największych niewiadomych w prowadzeniu zbiornika roślinnego, wat/galon (lub wat/litr) nie mówi Ci wiele, ale przybliżone wskazówki są dobre, jeżeli akwarysta utrzymuje dobry poziom CO2 i składników pokarmowych. Dozować można za pomocą pompy dozującej, jeżeli jest takie życzenie akwarysty, ale jest stosunkowo prosto dozować samemu regularnie. Można potem okroić dozowanie, aby dodawać nawozy ?na styk?, a później zwiększać dozowanie nawozów [razem ze wzrostem roślin], do indywidualnych potrzeb zbiornika. Ważnym aspektem tej metody, jest świadomość, że nadmiar składników pokarmowych nie powoduje rozkwitu glonów, jak wielu autorów dawniej i dzisiaj wciąż utrzymuje, bez przeprowadzenia testów krytycznych w akwarium ze zdrowymi roślinami. Jest to wielka ulga, wiedzieć, że ?nadmiar? fosforanów, azotanów i żelaza nie powodują rozkwitu glonów.

Przez wiele lat było to założenie, ale jest błędne. Jony amonowe (NH4+) na niskich poziomach, były głównym czynnikiem powodującym rozkwity glonów w rozumieniu ?nadmiaru? składnika pokarmowego. Z tego powodu, akwarium roślinne używające CO2 ze średnim i wysokim poziomem światła, nie może mieć wystarczającej ilości azotu dostarczanej przez wzrastające dodawanie większej i większej ilości ryb do zbiornika, bez spowodowania rozkwitu glonów. Nie potrzeba wiele jonów amonowych, aby spowodować taki rozkwit. Jeżeli dodasz NO3 z KNO3, to nie będziesz miał żadnego rozkwitu glonów, ale jeżeli dodasz nawet 1/20-tą tej część jonów amonowych, to spowodujesz bardzo intensywny rozkwit glonów. Ten test może zostać powtórzony wiele razy, raz za razem z tym samym rezultatem. Dodanie NO3 nie spowoduje rozkwitu. Zobacz czy sam możesz to sobie udowodnić.

Z wyjątkiem NH4 i mocznika, wyższe poziomy PO4 (fosforanów), K+ (potasu) i NO3, również w szerokim zakresie (do około 20-30ppm) i Fe (żelaza) mogą być utrzymywane bez żadnych negatywnych efektów, nawet przy skrajnie wysokich poziomach oświetlenia (np. 1.5 wat/litr na głębokości 30cm z użyciem reflektorów lustrzanych, U kształtne silne lampy kompaktowe-450 mikromoli przy 8cm odległości od źródła światła, większość zanurzonych roślin wodnych prowadzi maksymalną fotosyntezę przy natężeniu światła około 600 mikromoli/m2/sek., przynajmniej ta jedna była testowana przy nie limitujących poziomach CO2, różne gatunki mogą mieć różne poziomy).

Powodem dla którego wybrałem wysoki poziom oświetlenia, było skrócenie czasu zanim pojawi się rozkwit glonów i zapobieżenie rywalizacji o światło. Jest to podobne do ?testu drogowego? nowego modelu samochodu przy dużej szybkości. Jeżeli glony pojawiałyby się z powodu podwyższonego poziomu składników pokarmowych, to czy mogły się pokazać kiedy światło, CO2 i składniki pokarmowe były nie limitujące dla obydwu zestawu zmiennych. Z mniejszą ilością światła, obniżoną do punktu kompensacji światła (LPC, Light Compensation Poin), możemy założyć mniejsze pobieranie i mniej problemów z utrzymaniem ?stabilnego zakresu? składników pokarmowych. Trudniej jest odciąć powiązania przy wolniejszym tempie wzroście (np. mniej światła), zabiera więcej czasu, zanim dostrzeżemy różnice we wzroście roślin i powoduje mniej napięć związanych ze wzrostem w systemie. Również zmniejsza błąd, od czasu gdy pobieranie jest wystarczająco szybkie aby dostać odpowiednio dobry test o dużej rozdzielczości, podczas gdy przy poziomie światła 0.4-0.5 wat/litr ze świetlówek, potrzeba więc czasu, aby 5ppm NO3 zostało zużyte. Dobre testy jak test Lamotte?a zostały użyte aby zwiększyć dokładność rezultatów. Testy te były sprawdzane na szeregu standartowych roztworów o znanym stężeniu, aby potwierdzić ich dokładność. W ten sposób mogłem testować różne pomysły ze znacznie większym zaufaniem. Jeżeli wybrałbym testowanie zbiornika roślinnego bez CO2, to zabrało by to bardzo wiele czasu oraz wymagałoby bardzo drogich testów i metod. Dodatkowo, wiele składników mogłoby zostać zużytych szybko, zanim miałbym szansę je zmierzyć.

Powróćmy do zbiorników bez CO2, zebrana wiedza na zbiorniku z wysokim poziomem światła i dodatkiem CO2, pozwala na całkiem dobre przewidywanie/powiązania prędkości pobierania składników również dla zbiorników bez dodatku CO2. Prędkość pobierania jest zredukowana z powodu mniejszej ilości światła i CO2. Generalnie używam stosunku około 6:1 dla wolniejszego pobierania składników dla zbiorników bez CO2, ale obciążenie zbiornika spowodowane rybami może zmieniać ten stosunek. Zasadniczo rośliny w zbiornikach bez CO2 rosną 6-10x wolniej niż zbiorniki z dodatkiem CO2.

Ta metoda jest charakterystyczna dla zbiorników z dodatkiem CO2 i wyższym poziomem światła, ale działa nawet lepiej z niższym poziomem światła i CO2 lub dodatkiem Seachem Excel (?węgiel w płynie?) jako źródło węgla, dla zbiorników z dodatkiem węgla lub morskich czy innych zbiorników potrzebujących pewnych ilości składników odżywczych. Sugeruję poziom 30ppm CO2, podczas gdy dla zbiornika z poziomem światła 0.5 wat/litr poziom 15-20ppm może być dobry, wielu używających świetlówek kompaktowych o dużej mocy z reflektorami będzie potrzebować wyższych poziomów CO2, zakres 20-30ppm jest optymalny dla okresu naświetlania. Zostało to odkryte przez dodawanie coraz większej ilości CO2, aż do poziomu, gdy nie powodowało już to większego przyrostu netto roślin, utrzymując w tym samym czasie stały poziom składników odżywczych i światła przez cały okres doświadczenia. Badania przeprowadzone na trzech wodnych chwastach (roślinach szybko rosnących), pokazują, że rośliny osiągną maksymalne pobieranie węgla na poziomie 30ppm CO2, bez względu na intensywność użytego światła (Van et al. 1976). Maksymalny poziom CO2 bez względu na to jak silne światło możesz mieć zainstalowane wynosi około 30ppm CO2 dla tych trzech szybko rosnących chwastów, które jak możemy założyć mają wyższe zapotrzebowanie na CO2, niż wolniej rosnące rośliny akwariowe wystawione na światło znacznie mniej intensywne niż słoneczne. Podczas gdy potrzeby niektórych roślin mogą przewyższać niektóre z podanych parametrów, to jest to jednak bardzo mało prawdopodobne że się tak stanie i nie znalazłem na to żadnych dowodów podczas uprawiania blisko 300 gatunków podwodnych słodkowodnych organizmów roślinnych. Ten poziom CO2 jest wystarczający dla nie limitowanego wzrostu, tak jak dla PO4, NO3 i mikroelementów. W tym sensie CO2 jest przedawkowane, ponieważ jest to cel łatwiejszy do osiągnięcia i pomiaru. Dodanie większej ilości nie zaszkodzi roślinom i jest limitowane tylko zdrowiem ryb i poziomami O2 (tlenu).

Podczas gdy wielu dyskutowało zasługi nawozów, zbyt wielu nowych akwarystów padło ofiarą zbyt niskiego poziomu CO2, nawet ekspertom często zdarza się wpadka z próbami utrzymania dobrego poziomu CO2 w ich zbiornikach od czasu do czasu. Żadna metoda dozowania nawozów nie będzie działać dobrze bez dobrego i stabilnego poziomu CO2 lub Excela (Seachem) (węgiel w płynie).


Używanie wody kranowej.

Woda kranowa jest tania i podmiany wody zabierają mniej czasu niż testy (woda do akwarium morskiego jest chyba wyjątkiem, jednak mieszanki soli kosztują niemałe pieniądze). Podmiany wody kosztują również mniej, niż testy/testowanie i są bardziej głupoto odporną metodą przybliżonego obliczania poziomu nawozów w Twoim akwarium roślinnym gdy dozujemy NO3, Fe i PO4. Jest to również prostsze i nie wymaga wiedzy chemicznej i kalibracji testów na roztworach wzorcowych. Rośliny często głodują i niedokładne testy są przeważnie za to odpowiedzialne. Wielu ludzi ma odczucie, że woda kranowa jest nieodpowiednia dla roślin, jest to po prostu nieprawda. Stare mity wciąż krążą i mówią, że nadmiar PO4 zawarty w wodzie kranowej powoduje glony, zostało wyraźnie pokazane przez wielu hobbystów, że jest to opatentowana nieprawda. Woda kranowa posiada składniki pokarmowe, więc nie musisz ich aż tyle dozować, jest to właściwie dobra rzecz! Po co czegoś się pozbywać aby za chwilę dodawać to z powrotem?


Masz twardą wodę?

Świetnie, nie musisz dodawać żadnej sody do pieczenia (NaHCO3 przyp.tłum.) lub związków zwiększających GH w Twoim zbiorniku. Zwiększenie GH do poziomu 3-5 GH zaspokoi potrzeby zbiornika z większą ilością światła przez okres tygodnia. Możesz użyć Seachem Equilibrium (remineralizator) do tego celu, lub mieszaniny CaCl2 (lub CaSO4 chociaż nie rozpuszcza się łatwo w wodzie) i MgSO4 w stosunku 4:1 aby zwiększyć GH. Możesz to dodać bez wiedzy jakie jest Twoje GH dodając równoważność 1dGH po tygodniowej podmianie wody (lub trochę mniej, jeżeli rzadziej podmieniasz wodę).

Rośliny wolą miękką wodę? Raczej nie, ani ja, ani inni doświadczeni akwaryści nie znaleźliśmy roślin, które byłyby zależne od miękkiej wody, pomimo że może być kilka wyjątków spośród być może 300 gatunków, możemy bezpiecznie powiedzieć, że rośliny wolą twardszą wodę i istnieje badanie naukowe pokazujące, że jest to prawda, (Bowes 1985), (T.Barr, C.Christianson obserwacje czystej twardej wody w potokach Florydy, USA i Brazylii). Kilka roślin, około 5, 6 gatunków, wydaje się woleć miękką wodę, ale jest to spowodowane KH, GH wydaje się ponosić małą odpowiedzialność tak długo jak jest wystarczająca ilość Ca i Mg. Więc GH może być dozowane trochę wyżej, jeżeli masz wątpliwości lub jeżeli chcesz sprawdzić, aby zobaczyć, czy powoduje to jakieś problemy czy nie.
KH z drugiej strony, wydaje się mieć wpływ na te specyficzne rośliny (na większość nie ma wpływu) do poziomu około 5-6dKH. Tak naprawdę nie ma limitu jak niskie powinno być KH dla dobrej kondycji roślin, ale może to spowodować trudności z pomiarem poziomu CO2. W każdym razie istnieje sposób, aby obejść ten problem. Jednak wciąż każda roślina będzie rosnąć przy poziomach KH 5 i GH 5-10, lub mniej. Nie mogłoby to być rozważane jako ?miękka? woda, właściwie byłoby to idealne. Tak więc dopóki nie uprawiasz tych kilku eklektycznych gatunków, tak długo nie ma potrzeby stosowania wody RO lub dejonizowanej czy filtrowania wody kranowej przez węgiel aktywny, ale robiąc to nie wyrządzimy roślinom żadnej szkody, tak długo jak woda posiada wystarczającą twardość GH dla roślin i KH aby ustalić poziom CO2.

Podmiany wody: użyj wiaderka w zbiornikach o mniejszej pojemności, lub DIY system używający węży ogrodowych podłączonych do kranu dla spuszczania i nalewania wody. Dużej średnicy węże dość szybko załatwią sprawę w większych zbiornikach. Specjalnie zbudowany stały system rur również czyni podmianę wody bardzo łatwą. Jeżeli zbiornik jest daleko od zlewu, to dłuższy wąż to wszystko czego potrzebujesz. Stałe systemy ściekowe i automatyczne podmieniacze wody są powszechnie opisywane w szczegółach w internecie.


Problem

#1 Dozowanie.
To może być bardzo podstępne gdy mamy do czynienia ze zbyt dużą ilością zmiennych. Często sugeruje się ?kup testy? i testuj, aby zobaczyć jaki są poziomy składników pokarmowych.
Ja sugerowałem to samo prawie 10 lat temu.

Działa to dobrze z CO2 (ale ludzie powinni sprawdzić dwa razy dla pewności przed dalszym działaniem) i GH ale inne składniki jak NO3, K, PO4, żelazo jako przybliżony poziom mikroelementów, są bardziej problematyczne. Bardzo często, biedny akwarysta gania od jednego składnika do drugiego i wydaje małą fortunę i spędza mnóstwo czasu dobrze i uważnie testując wodę każdego tygodnia, lub kilka razy w każdym tygodniu, próbując się dowiedzieć czego brakuje. Ogólnie rzecz biorąc, wielu nigdy nie znalazło przyczyny co jest źle, po wszystkich tych czynnościach z testowaniem.
W 95% przypadków był to za niski poziom CO2 i problem nie ma nic wspólnego ze sposobem dozowania składników. Robiąc po prostu duże podmiany wody, pozbywamy się wszystkich tych zmiennych i dozując znaną ilość składników z powrotem do zbiornika możemy zresetować zbiornik każdego tygodnia. Nawet jeżeli dasz trochę za mało, nie musisz się martwić że jakiś składnik się skończy, bo poziomy nawozów jakie sugerowałem są dla zbiorników z dużą ilością światła i jak wiesz, jeżeli poziom Co2 jest na odpowiednim poziomie, to nie ma obaw, że pojawią się glony z powodu tych wyższych poziomów składników w kolumnie wody. Wiedza ta pozwala nam na dużą elastyczność i używanie bardzo prostej metody na utrzymanie stałego poziomu każdego składnika w Twoim zbiorniku bez potrzeby robienia testów. Możesz zgadywać dozowanie na podstawie poprzedniego tygodnia i powtórzyć. Kalkulator dozowania Chack?a Gadd?a działa dobrze dla miłośników chemii lub tych, którzy chcą wiedzieć jak dużo powinni dozować, zobacz tutaj:
http://www.csd.net/~cgadd/aqua/art_plant_dosage_calc.htm

Nie ma tutaj sztywnej i prostej zasady robienia 50% podmian wody tygodniowo. Ta metoda może być zastosowana przy podmianach wody robionych raz w miesiącu lub raz na dwa tygodnie, lepsze bardziej spójne wyniki otrzymamy gdy będziemy robić 50% tygodniowe podmiany, ale dobrze prowadzony zbiornik może obyć się dłużej bez podmiany wody. Akwaryści mogą obserwować zdrowie roślin i dozować trochę mniej w trakcie zdobywania doświadczenia o indywidualnych potrzebach ich zbiorników. Kiedy nabiorą wyczucia w dozowaniu mogą oszacować potrzeby zbiornika jeszcze dokładniej.


To jest przykład dla ludzi stosujących 10ppm KNO3 dozowane tygodniowo. I przy założeniu 0, 25, 50 i 75% pobrania składnika przez rośliny/bakterie. Maksymalna kumulacja w tym wypadku wynosi 2x tygodniowa dawka. Pokazany jest zakres w matematycznym modelu (dzięki Gomer) więc to jest przyczyna dla której testy użytkownikowi EI nie są potrzebne, bardzo dokładny test został użyty dla weryfikacji tych krzywych wykresu i zakresów i obserwacje, model i metody testowe pokrywają się dobrze.

Więc zaczyna to być bardzo blisko do stabilnego poziomu składników odżywczych a mniej tylko ?zgadywanie?.


#2 Testowanie
To jest ogromne zagadnienie dla większości ludzi. Testy kosztują prawie tyle co filter lub znacznie więcej w niektórych przypadkach. Niektórzy mogą pozwolić sobie na dobre testy Lamotte?a/Hach?a, większość nie może lub nie chce inwestować w nie 300 $. Tańszych testów nie ma w ofercie dla pomiarów K. Testy na NO3 są bardzo problematyczne i skale kolorometryczne są trudne do oceny w tańszych zestawach. Niektórzy ludzie są ślepi na kolory (daltoniści). Wiele osób nie chce nawet testować i/lub mają odczucie, że nie ma potrzeby testowania. Nie byłbym w stanie nakłonić niektórych akwarystów do testowania nigdy, nie ważne co bym im powiedział, że mają zrobić. Ja zaliczałem się do tej grupy przez wiele lat. Ja nie testowałem również i nie testuję teraz, ale jestem dużo bardziej konsekwentny teraz i również wiem dlaczego to działa! Znam teraz szybkości pobierania składników i zrobiłem wiele testów od czasu moich dawnych złych dni. Również robiłem duże tygodniowe podmiany wody, więc jak namieszałem z dozowaniem, to zawsze zresetowałem zbiornik każdego tygodnia. Mam stosunkowo prostą metodologię, aby ominąć harówkę, zwłaszcza z testowaniem żelaza czy NO3. Zagadnieniem tutaj jest utrzymanie tych składników na określonym poziomie. Skupimy się na dwóch grupach, azotanach (NO3), fosforanach (PO4), potasie (K), czyli tak zwanym makro składnikach i elementach śladowych reprezentowanych przez żelazo (Fe) jako wskaźnik dla innych elementów śladowych, które są zawarte w mieszankach mikroelementów. Jest kilka specjalistycznych testów i mierników dostępnych dla wielu, do pomiaru śladowych metali i boru, ale w rzeczywistości żaden hobbysta nigdy ich nie mierzy. Więc każdy zgaduje na temat poziomu mikroelementów na porządku dziennym, nawet najgorliwsi zwolennicy testowania dozowanych ilości!

Używając łyżeczki (suche sole) i odmierzając w mililitrach (płynne roztwory), możemy być bardzo dokładni.

Pewnie lepszym pytaniem będzie, jak blisko do odpowiedniego zakresu składników musimy się zbliżyć, aby mieć wspaniały wzrost roślin bez glonów?

Używając ?Estimative Index? dokładność może być następująca przy użyciu łyżeczki do herbaty i płynnych roztworów dla mikro, zauważ, lepsza dokładność może zostać osiągnięta przez rozpuszczenie odważonej masy każdego z tych składników w dejonizowanej wodzie i dodawanie mililitrów skoncentrowanego płynu do zbiornika zamiast suchych soli, ale nie daje to wiele użytkownikowi w kategoriach wzrostu i zdrowia roślin, które są głównymi powodami pomocnymi w ulepszeniu dozowania.

(+ lub -) 5ppm CO2 jest w porządku w zakresie 20-30ppm
(+ lub -) 1ppm lub około tyle NO3 jest dosyć rozsądne
(+ lub -) 2ppm K+ jest dosyć rozsądne
(+ lub -) 0.2 ppm PO4 jest dosyć rozsądne (?)
(+ lub -) 0.1ppm Fe jest rozsądne (?)

CO2 zakres 25-35ppm
NO3 zakres 5-30ppm
K+ zakres 10-30ppm
PO4 zakres 1.0-3.0ppm
Fe 0.2-0.5ppm lub więcej (?)
GH zakres 3dKH ~ 50ppm lub więcej

Uwaga:
PO4 i Fe są dwoma składnikami, które są trudne do oceny bez wcześniejszej oceny innych składników. Jeżeli NO3, K i CO2 są na dobrym poziomie, to możesz dodać spore ich ilości w szerokim zakresie. Ja dodawałem prawie 3ppm PO4 konsekwentnie tydzień po tygodniu. Odpowiedź roślin jest nieprawdopodobna.
Glony w postaci zielonych kropek nigdy nie były problemem gdy utrzymywane były wysokie poziomy PO4, nawet na anubiasach przy dużym oświetleniu. Ostatnio skupiłem się na dozowaniu mikroelementów. Wielu utknęło na starym stanowisku utrzymywania poziomu żelaza na 0.1ppm. (szczególnie od czasu prac nad stworzeniem PMDD). Cóż, co ten poziom nam mówi? Czy mówi nam co jest dostępne dla roślin? Czy to wystarczy? Czy większe dawki powodują glony?


Robimy test

Mogę powiedzieć z moich własnych doświadczeń, że wysokie poziomy mikroelementów (Fe) w żaden sposób nie przyczyniają się do obecności glonów. Sprawdziłem dwa razy inne składniki zanim wyciągnąłem wnioski. Kilku hobbystów i zdaje się firm akwarystycznych nie zadało sobie trudu, aby spojrzeć na to z tej kontrolowanej perspektywy. Od początku, dla akwarysty, aby wyciągnąć wnioski na temat składnika, to składnik musi być wyizolowany a Ty musisz mierzyć tylko zmienne zależne. To jest stosunkowo proste używajac Estimative Index; zasadniczo robiąc każdego tygodnia roztwór odniesienia zawierający właściwy poziom składników odżywczych i zgadując z dużym przybliżeniem do czasu następnej podmiany wody. Daje to akwaryście potężne, proste i łatwe w użyciu narzędzie/metodę by zapewnić bardziej kontrolowane środowisko bez wielkiego wysiłku. W pewnym momencie rośliny nie pobiorą już więcej mikroelementów. To samo można powiedzieć o PO4. Dodając więcej, po prostu nie zwiększymy już tempa wzrostu ani o krok. Wiele roślin pobierze na zapas, co często nazywamy ?luksusowe pobieranie? składników jak PO4 czy NO3. Więc może to nie poprawić wzrostu, nawet jeżeli rośliny pobierają te składniki. Musimy być ostrożni i nie zakładać, że pobieranie = wzrost/potrzeba.

Jest to miejsce gdzie powinna być górna granica zakresu. Nie ma potrzeby marnowania drogich mikroelementów. Akwaryści, którzy mieli przedtem problemy z glonami mogą chcieć spróbować dodać PO4, a później więcej mikroelementów w połączeniu. Działa to dobrze nawet przy bardzo wysokim poziomie oświetlenia. Jeżeli rozkwit glonów ma się pojawić, to uwidoczni się szybciej przy intensywniejszym, wyższym poziomie światła. Dozowałem duże ilości mikroelementów cały czas, od momentu kiedy moim odniesieniem jakiś czas temu był rekomendowany przez Karla Schoeler?a poziom 0.7ppm Fe i czułem jakby trochę więcej mogło pomóc, jeżeli zbiornik ma się dobrze, jako że wiele rekomendacji wydaje się być w połowie drogi. Karen Randall proponował wielu akwarystom w przeszłości wyższe poziomy CO2 niż powszechnie sugerowane 10-15ppm CO2, pomimo tego nieliczni poszli tą drogą dalej i zasugerowali to ostatnio. W każdym razie testowałem wiele razy i próbowałem znaleźć jakieś powiązanie z pobieraniem za pomocą testów, zacząłem się mniej koncentrować na aspekcie testowania i wpadłem na to, co myślę jest lepszą metodą na dozowanie mikroelementów. Wciąż twierdzę, że wielu akwarystów dozuje o dużo za mało mikroelementów. Nigdy nie bałem się rozkwitu glonów z powodu tych wszystkich wielkich bitew jakie stoczyłem z glonami w przeszłości i później zacząłem studiować i wywoływać kultury glonów w zbiornikach morskich i słodkowodnych. Niewielu hobbystów chciałoby zniszczyć swoje zbiorniki rozkwitem glonów, aby dowiedzieć się dlaczego glony tak naprawdę tam są. To właśnie był wymóg, aby dowiedzieć się co wywołuje glony, a później ten proces musi być powtórzony, aby być pewnym, że wyniki nie są odosobnionym przypadkiem, i że mogą być powtórzone przez innych badaczy gdzie indziej. Często testujemy parametry, już po pojawieniu się glonów, często tracąc okazję aby zbadać, co naprawdę spowodowało ich rozwój. Więc wiedza jak powtórzyć rozkwit oraz go wywołać, pełni kluczową rolę w zrozumieniu przyczyn obecności glonów w naszych zbiornikach.


Przybliżona (estimative) część.

Akwaryści po prostu dodają określone ilości mikroelementów w stosunku do znanej ilości wody (ml/dzień/litraż netto zbiornika). Jeżeli zbiornik ma mniej roślin, małą ilość światła, wtedy możemy zredukować częstotliwość ale nie dawki. Podobnego schematu możemy użyć w dozowaniu makroelementów. W ten sposób, zasadniczo robisz ?roztwór odniesienia?, za każdym razem gdy dozujesz i zakładasz pewien poziom pobierania, i dwa następne razy przed zrobieniem dużej podmiany wody na koniec tygodnia. Jeżeli masz mało roślin lub mało światła (0.5 wat/litr lub mniej w zwykłych świetlówkach) może uda Ci się dozować tylko raz w tygodniu. Dowiadując się składu wody kranowej pod względem zawartości PO4, NO3, K i Fe dzwoniąc do firmy, która ją dostarcza, możesz przy podmianie wody użyć oczywistej chemii lub kalkulatora Chuck?a, aby obliczyć co musisz dodać aby osiągnąć Twój wymagany poziom składników bez używania testów. Nawet jeżeli pomylisz się trochę, to ciągle jest w porządku (zobacz powyżej + lub -). Właściwości wody kranowej będą miały pewne wahania, ale jeżeli jesteś blisko średnich wartości zakresów, to wciąż powinieneś być przyzwoicie blisko. Więc wyobraź sobie zbiornik, gdzie nie testujesz wody z wyjątkiem CO2 (pH i KH) i tylko ten jeden od czasu do czasu. Wszystko rośnie dobrze. Nie ma zgadywania. Brzmi dobrze? Wyniki oczywiście są dobre. Zbiorniki, które nigdy nie widziały glonów są dość powszechne, 10 lat temu, niestety tak nie było.

Akwaryści próbowali nawożenia tylko za pomocą podłoża przez wiele lat z dobrymi i złymi wynikami. Ostatecznie w podłożu skończą się składniki i wtedy rośliny cierpią. Podczas gdy możesz zlikwidować zbiornik i startować zupełnie od początku co około roku, lub użyźnić ponownie zbiornik, to właściwie pozostaje Ci czekać do czasu aż coś pójdzie źle zanim możesz coś z tym zrobić, zamiast trzymać się zapewnienia przybliżonych poziomów na przykład w kolumnie wody. Pewne zbiorniki ze średnim/niskim oświetleniem i dużą obsada ryb mogą pokrywać zapotrzebowanie roślin bez dodawania makroelementów przez dłuższy okres czasu, ale jest to ciągle dozowanie nawozów, po prostu tempo pobierania jest wystarczająco wolne by pokryć zapotrzebowanie roślin dla tego poziomu światła/CO2, ale glony są dalekie od warunków je limitujących. Każdy kto miał glony i próbował podmiany wody aby je odprawić wie, że to nieprawda. Innym zagadnieniem z ludźmi którzy często nie dodają makro i mikroelementów itd., jest to, że wielu z nich robi duże podmiany wody. Ludzie Ci, często nie wiedzą, co zawiera ich woda z kranu. Jeżeli jest bogata w NO3 i PO4 jak w wielu regionach USA i Europy, wtedy każdego tygodnia gdy robią dużą podmianę wody, dodają składniki odżywcze i CO2. Ludzie zastanawiali się dlaczego moje rośliny rosły tak dobrze przy podmianach wody, które robiłem każdego tygodnia i kiedy ją przetestowali znaleźli wysokie poziomy PO4, dodawałem dużo KNO3 i mikroelementów przy dużej ilości światła i nie miałem problemów z glonami czy dramatów z kondycją roślin lub ich wzrostem. Kilka metod sugeruje nawożenie podłoża na starcie i po okresie kilku miesięcy stopniowe dodawanie nawozów do kolumny wody. Każda długoterminowa metoda ostatecznie przechodzi w metodę dozowania kolumny wody do czasu, aż podłoże nie zostanie z powrotem użyźnione lub wyciągnięte i ponownie zaopatrzone w nawozy. Zawartość składników w podłożu jest niezwykle trudna do zmierzenia, podczas gdy ich pomiar w kolumnie wody jest łatwy a dozowanie spójne, zapewniając stabilny poziom składników dla roślin.

Możesz rozszerzyć tą metodę, aby obejmowała wszystkie inne składniki jak mikro, PO4 czy nawet KH i GH. Możesz próbować cokolwiek wydaje Ci się być ?perfekcyjnym? dla wzrostu roślin i eksperymentować. Dobrych rozmiarów tygodniowe podmiany wody, są wspaniałą drogą aby uniknąć skumulowania się wszelkich błędów w ?dozowaniu? i ?testowaniu?. Testy (te dobre) nie są tanie i wielu [ich użytkowników] jest zbyt niekonsekwentnych lub nie chce się kłopotać używaniem ich. Ta metoda używa KNO3, KH2PO4 i mieszanki mikroelementów i możesz spróbować wielu mieszanek mikro i spróbować ich dozowania. KH2PO4 i KNO3 są bardzo tanie a mikroelementy są stosunkowo tanie, do czasu gdy nie masz bardzo dużego zbiornika, również są dostępne tanie mieszanki mikro w proszku. Dobra stroną tej metody jest to, że nawozy te są dostępne na całym świecie, tanie, niezmiennie takie same, nie markowy produkt akwarystyczny i przez to o wiele tańsze. Kiedy polecę Wu z Singapuru, aby dozował ? łyżeczki, 1,67 grama KNO3, to on może dozować tą sama rzecz, której ja używam tutaj, może być dla niego niemożliwym kupienie produktu danej marki akwarystycznej, której ja używam tutaj. Więc ta metoda może być używana na całym świecie, nie tylko w USA.


Typowy zbiornik

Typowe dozowanie dla zbiornika z dużą ilością światła i małą obsadą ryb:
Objętość 80 litrów
1.5 wat/litr ? 2x55wat 5000K/8800K
CO2: 25-30ppm (wyłączam moje CO2 na noc)
Filter kanistrowy
Podłoże: Fluorite (każdy porowaty materiał bogaty w żelazo będzie dobry), grubość 7-10cm


Typowe dozowanie

? łyżeczki KNO3, 3-4x w tygodniu (co drugi dzień)
1/16-1/32 łyżeczki KH2PO4, 3-4x w tygodniu (co drugi dzień)
Mikro podawane w dniach kiedy nie podaję makro, więc 3x w tygodniu, 5ml każda dawka.
Seachem Equilibrium (remineralizator) 1/8 łyżeczki po podmianie wody


Więc akwarysta dozuje tak naprawdę trzy rzeczy, KNO3, KH2PO4 w dniu podmiany wody i potem co drugi dzień, mikro w dni, w których nie ma dozowania makro, aż do następnego tygodnia. Zrób 50-70% podmianę wody, dozuj makro z powrotem, dodaj mikro następnego dnia i powtórz. Możesz stopniowo zmniejszać ilości, aż dostrzeżesz różnice we wzroście roślin, aby dopasować się do indywidualnych potrzeb Twojego zbiornika. Powinieneś stosować zmienione dozowanie przez trzy tygodnie, zanim zmienisz je ponownie. Zabierze to trochę czasu, ale jest tego warte. Nie spowoduje to glonów dopóki nie przegapisz czegoś, w szczególności CO2 i za małej ilości NO3, które w 95% przypadków są odpowiedzialne za kłopoty z glonami. Jeżeli skupisz się na potrzebach roślin, to glony przestaną rosnąć. Mam nadzieję, że to pomoże i zakończy większość frustracji wodnego ogrodnika i będzie się on mógł skupić na aquascaping?u i wzroście roślin, zamiast w kółko pytać jak pozbyć się glonów. Akwarysta nie musi się sztywno trzymać tygodniowych podmian wody lub zaakceptować ich wielkość w ilości 50%. To wyrówna dozowanie do dwukrotnych dozowanych ilości, więc nic nigdy nie będzie przedawkowane więcej niż 2x poza wartość ustaloną.

Matematyka, która za tym się kryje, wygląda następująco:


Przykład #1

Przypuśćmy, że dozujesz 10ppm KNO3 na tydzień. Zakładam, że robisz 50% tygodniowe podmiany wody. Jeżeli zrobisz obliczenia, to odkryjesz że:

Jeżeli przyjmiesz, że nic nie zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 20ppm

Jeżeli przyjmiesz, że 25% zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 16ppm

Jeżeli przyjmiesz, że 50% zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 13.3ppm

Jeżeli przyjmiesz, że 75% zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 11.4ppm

Stężenie nie będzie 15ppm przy 25% tygodniowym poborze z powodu kumulacji w poprzednim tygodniu, jeżeli uwzględnimy je w równaniu.




Typowy wykres danych w modelowym eksperymencie zużywania składników, wykres stężenia w funkcji czasu.



* Rodzaje eksperymentów badających pobieranie składników: Problem: komórki zostają nasycone w czasie, więc pobieranie jest niedoszacowane przy niskich stężeniach. Prędkość pobierania zależy silnie od światła, ta jednostka jest słabo poznana w akwarystycznym hobby i stanowi wyzwanie w swojej dziedzinie dla badaczy ze względu na jej zmienność w czasie sezonowo, miesięcznie, dziennie, z minuty na minutę, z sekundy na sekundę (chmury, plamy na słońcu, itp.)
* Istnieje różnica pomiędzy pobieraniem z ośrodka i asymilacją do postaci związków organicznych, zwłaszcza dla azotu [NO3-] i [NH4+], i aminokwasów. Zależy to od zdolności magazynowania nieorganicznych jonów, prędkości reakcji enzymatycznych i potrzeb komórki.
* Komórki mają zdolność adaptacji i przystosowania się do ciągłych niskich poziomów składników pokarmowych przez zdolność magazynowania składników (pobieranie falowe)
* 2 podstawowe modele: model Monod?a: oparty na zewnętrznych stężeniach, które mogą być poniżej granic wykrywalności lecz wciąż biologicznie przydatne i model Droop?a, który bazuje na wewnętrznych stężeniach i który jest często ważniejszy i łatwiejszy do mierzenia, ponieważ stężenia są wyższe niż chwilowe stężenia zewnętrzne. Zewnętrzne stężenie przedstawia również skalę problemów: mikro glony mogą dostrzegać mini cząstki składników pokarmowych w mikrolitrowych objętościach, podczas gdy my mierzymy zazwyczaj wyłącznie w zakresach mililitrów. Innymi słowy, porównując model słonia i myszy, obydwoje są roślinożercami: ale mierzymy tylko rośliny większego rozmiaru (powiedzmy drzewa), nie małe grupki krótko żyjących roślin ziołowych, którymi mogą żywić się myszy, ale jeżeli słoń miałby polegać tylko na nich, to zacząłby głodować. Niektóre rośliny są lepsze od innych w tym pobieraniu również dzięki stosunkowi powierzchni do objętości
* Myriophyllum ma znacznie większy stosunek powierzchni do objętości niż Anubias, Stosunek powierzchni do objętości pozwala Myriophyllum na bycie znacznie lepszym konkurentem niż Anubias w wyścigu po składniki pokarmowe w kolumnie wody, ale Anubias wyrównuje szansę powolniejszym wzrostem i może znieść niższe poziomy światła. Dodając nadmiar składników pokarmowych i CO2, pozwala obydwu roślinom rosnąć dobrze razem bez konkurowania.


Powyżej, typowy uogólniony model dla wzrostu i pobierania składników dla szerokiego zakresu organizmów samożywnych. Na podstawie rysunku powyżej, z punktu widzenia uprawy roślin, jest to bardziej produktywny sposób poprzez zapewnienie nie limitujących warunków (zielone pole ? dobre stężenie składników) roślinom wodnym jako że docelowe stężenie ma szerszy zakres jak również związane z tym lepsze tempo wzrostu. Utrzymywanie stałych ustalonych stężeń w ciągu okresu czasu jest trudne i niepraktyczne dla wielu ogrodników, ale użyteczny zakres jest raczej prosty do osiągnięcia. Ograniczanie wzrostu roślin wodnych, może być użyteczne w badaniu indywidualnych różnic i zachowań gatunkowych, ale nie jest to dobra metoda dla stabilnej uprawy. Ilość nielimitowanych składników pokarmowych i poziomy światła muszą być całkiem duże zanim zablokują pobieranie. Poziomy przy których występuje blokowanie pobierania są nieznane dla wielu składników pokarmowych w przypadku roślin wodnych i ich maksymalne poziomy w akwarium są generalnie związane z koncentracjami toksycznymi dla zwierząt, jak ryby czy krewetki. Zakres ten daje nam ogromnie użyteczny przedział, który jest stosunkowo prosty i łatwy do osiągnięcia, aby zapewnić stabilne poziomy potrzebne do uprawy. Limitujący zakres jest znacznie węższy i trudniejszy do zapewnienia stabilnego przedziału z praktycznego punktu widzenia, przy nie popełnianiu zbyt wielu błędów w dozowaniu lub ilości dostarczanych składników. Ponieważ światło przyspiesza pobieranie składników, jego mniejsze natężenie zapewni nam mniejszy błąd przy niskim limitującym poziomie składników, tak długo jak punkt kompensacji światła (LCP) pozostanie zachowany. Generalnie, niższe natężenia światła bliskie LCP mają również niższy zakres, gdy nie limitujący poziom składników jest zachowany. Badania przeprowadzone przez firmę Tropica, przeprowadzone przez Ricca and Van et al. (1986) dały takie same rezultaty dla trzech zanurzonych roślin wodnych. W obydwu przypadkach z perspektywy uprawy, metoda nie limitowania poziomów składników pokarmowych jest lepsza i zapewnia większą odporność i stabilność przy niższym natężeniu światła.

Końcowym rezultatem jest dramatyczny wzrost roślin wodnych i niska obecność glonów, dzięki prostej w użyciu metodzie, która pozwala akwaryście stosować dozowanie w szerokim zakresie i otrzymać zdrowy wzrost.
Podczas gdy wiele książek i artykułów bezie zalecać inaczej, większe stężenia składników pokarmowych i stosunkowo niskie światło, mogą spowodować dramatyczny wzrost roślin. Jedyne co potrzebujesz zrobić, to spróbować samemu aby przekonać się, że to rzeczywiście prawda. Teoretyczne sugestie przeciwników na poparcie ich argumentów nie idą w parze nawet z praktycznymi eksperymentami.

Metoda EI raz zastosowana, może być bardzo prosta i kosztować niewiele. Jest to prosta procedura i właściwie tylko problemy związane z CO2 mogą wpływać na rośliny w zbiorniku, przez co eliminuje wszystkie czynniki oprócz CO2.


Dodatkowe źródła:
Bowes G. 1991. Growth in elevated CO2: photosynthetic responses mediated through rubisco. Plant, Cell and Environment, 14: 795-806 (invited review)
Madsen TV, Maberly SC, Bowes G. 1996. Photosynthetic acclimation of submersed angiosperms to CO2 and HCO3-. Aquatic Botany, 53: 15-30
Additional reading:
Canfield, D.E., Jr., K.A. Langeland, M.J. Maceina, W.T. Haller, J.V. Shireman, and J.R. Jones. 1983. Trophic state classification of lakes with aquatic macrophytes. Canadian Journal of Fisheries and Aquatic Sciences 40:1713-1718.
Canfield, D.E., Jr., J.V. Shireman, and J.R. Jones. 1984. Assessing the trophic status of lakes with aquatic macrophytes. pp. 446-451. Proceedings of the Third Annual Conference of the North American Lake Management Society. October. Knoxville, Tennessee. EPA 440/5-84-001.
Canfield, D.E. Jr., and M.V. Hoyer. 1988. Influence of nutrient enrichment and light availability on the abundance of aquatic macrophytes in Florida streams. Canadian Journal of Fisheries and Aquatic Sciences 45:1467-1472.
Canfield, D.E. Jr., E. Phlips, and C.M. Duarte. 1989. Factors influencing the abundance of blue-green algae in Florida lakes. Canadian Journal of Fisheries and Aquatic Sciences 46:1232-1237.
Agusti, S., C.M. Duarte, and D.E. Canfield Jr. 1990. Phytoplankton abundance in Florida lakes: Evidence for the frequent lack of nutrient limitation. Limnology and Oceanography 35:181-188
Bachmann, R. W., M. V. Hoyer, and D. E. Canfield Jr. 2000. Internal heterotrophy following the switch from macrophytes to algae in Lake Apopka, Florida. Hydrobiologia 418: 217-227.
Bachmann, R.W., M.V. Hoyer and D.E. Canfield, Jr. 2004. Aquatic plants and nutrients in Florida lakes. Aquatics: 26(3)4-11
Bachmann, R. W. 2001. The limiting factor concept: What stops growth? Lakeline 21(1):26-28.
Van, T. K., W. T. Haller and G. Bowes. 1976. Comparison of the photosynthetic characteristics of three submersed aquatic plants. Plant Physiol. 58:761-768.

Chciałbym podziękować Neil Frank, Karen Randall i specjalnie Steve Dixon za ich wkład przez wiele lat, jak również Paul Sears i Kevin Conlin, Claus z Tropica, ludziom z SFBAAPS, każdy z nich przyczynił się do powstania i zrozumienia EI. Był to wysiłek grupowy aby rozwiązać wiele problemów z glonami, które mieliśmy w tamtym okresie.


Prawa autorskie: Copyright Tom Barr 2005
tłumaczenie: spider72

 

Komentuj na forum >>

Związki azotu - formy występowania i najważniejsze reakcje

Źródłem azotu w wodzie w naturalnym zbiorniku wodnym jest azot atmosferyczny, który dostaje się do niej na przykład poprzez wiązanie go przez bakterie i niektóre gatunki sinic (Nostoc i Anabaena). Nie wszystkie sinice przyczyniają się do wzbogacania wody w azot, np.sierpie (Aphanizomenon flos aquae) oraz Microcystis aeruginosa – dwa gatunki sinic najliczniej występujące w naszych wodach – nie mają zdolności wiązania azotu atmosferycznego.

W wodzie azot występuje w formie rozpuszczalnej, w postaci jonów: azotanowego (NO3), azotynowego (NO2) i amonowego (NH4), a także w postaci cząsteczek N2 i związków organicznych (rozpuszczonych lub w zawiesinie, pochodzących z rozkładu np. białek roślinnych).

Forma azotynowa (NO2) w otoczeniu tlenowym jest nietrwała i ulega utlenieniu do azotanów natomiast w środowisku beztlenowym ulega redukcji do postaci amonowej. Obecność tych procesów tłumaczy znikome stężenia azotynów w wodach powierzchniowych i w akwarium.

Azot podobnie jak fosfor jest w większości magazynowany w osadach dennych (według Kajaka około 90% zasobów). Stąd tak duże stężenia nawozów w podłozach typu ADA Aqua Soil Amazonia.

Powietrze rozpuszczone w wodzie jest również ważnym źródłem azotu – jego cząsteczkową formę (N2) wykorzystują sinice oraz bakterie przyczyniając się do zwiększenia jego puli w zbiorniku wodnym.

W zależności od warunków tlenowych dochodzi do jednego z dwóch fundamentalnych procesów związanych z przemianami azotu w wodzie – przy obecności tlenu zachodzi nitryfikacja, natomiast w przypadku jego braku – denitryfikacja.

Nitryfikacja polega na utlenieniu amoniaku do azotynów a następnie azotanów, które są łatwo przyswajalną dla roślin formą azotu. Proces nitryfikacji przeprowadzają kolejno bakterie z grupy Nitrosomonas i Nitrobacter.

Procesem odwrotnym do nitryfikacji jest denitryfikacja, podczas której azotany przechodzą w amoniak (NH3), który ulega przekształceniom w wolny azot cząsteczkowy (N2). Denitryfikacji sprzyjają beztlenowe warunki panujące w podłożu a bakteriami przeprowadzającymi ten proces są autotrofy chemosyntetyzujące, np. Micrococcus denitrificans.

Mechanizmy umożliwiające przedostanie się azotu do słupa wody są analogiczne do mechaniki transportu fosforu.

Azotany z podłoża przedostają się do słupa wody w wyniku działania kilku różnych mechanizmów, które zależą od warunków chemicznych i ekologicznych (np. ilości bentosu).

Są to przede wszystkim procesy falowania i resuspensji osadów. Warto zauważyć, że intensyfikacja mechanizmów dostarczania azotu z podłoża do toni wodnej rośnie odwrotnie proporcjonalnie do stężenia azotanów w wodzie. Może się i tak zdarzyć, że zmącone cząsteczki osadu pochłoną zawarty w toni wodnej azot przyczyniając się w ten sposób to regulacji jego stężenia w wodzie (Kajak 2001). Ilość uwolnionego azotu zależy silnie od powierzchni podlegającej falowaniu, czyli powierzchni tzw. „aktywnego dna”.

Procesy uwalniania azotu z osadów dennych są niezbędnym czynnikiem w mineralnym żywieniu roślin łodygowych, gatunków pływających w toni lub na powierzchni wody, czyli tych, które nie posiadają odpowiednio przystosowanego systemu korzeniowego do pobierania substancji z podłoża. Dodatkowo w przypadku gatunków błotnych rosnących w zanurzeniu (z dobrze rozwiniętym systemem korzeniowym) transport azotu do toni wodnej intensyfikuje procesy asymilacji tego pierwiastka (w grę wchodzi wtedy również pobieranie przez organy zielone).

W gęsto zarośniętych akwariach, gdzie proces falowania ma mniejsze znaczenie - azotany ulegają bardzo powolnemu przedostawaniu się do słupa wody co sprzyja stosowaniu bardzo żyznych podłoży w przypadku akwariów ukierunkowaych na ekspozycję roślin.


Uwaga od autora artykułu:
Im mniej ingerencji w podłoże tym bardziej stabilne będzię Twoje akwarium.
Pamiętaj, że żyznych substratów nie należy odmulać!

Fizyczne i chemiczne parametry wody: twardość, kwasowość, zasadowość wody

Środowisko wodne charakteryzują pewne parametry zarówno fizyczne jak i chemiczne wpływające na produktywność zbiorników wodnych.

Do parametrów fizycznych zalicza się m.in.

  • lepkość
  • mętność
  • przenikliwość

O wiele większe znaczenie z punktu widzenia analitycznego mają czynniki chemiczne wpływające na jakość wód określane odpowiednimi parametrami takimi jak:

  • kwasowość
  • zasadowość
  • twardość wody

Kwasowość jest to zdolność wody do zobojętniania dostarczanych do niej mocnych zasad. Kwasowość może być wynikiem obecności w niej wolnego, czyli rozpuszczonego CO2, słabych kwasów organicznych (humusowych) oraz soli ulegających w wodzie hydrolizie z odczynem kwaśnym np. soli żelaza i glinu.

Z kolei zasadowość to zdolność wody do zobojętniania mocnych kwasów mineralnych. Właściwość tę nadają wodzie zawarte w niej węglany i wodorowęglany, wodorotlenki oraz występujące w mniejszych stężeniach – krzemiany, borany, fosforany, amoniak i zasadowe związki organiczne. 9
Wody naturalne w zależności od swojego odczynu mogą jednocześnie wykazywać kwasowość i zasadowość, dotyczy to głównie wód o wysokiej twardości węglanowej i dużej zawartości CO2.

Jeszcze jednym ważnym parametrem chemicznym jest twardość, właściwość polegająca na zużywaniu pewnych ilości mydła bez wytwarzania piany podczas wytrząsania próbki z mydłem. Właściwości te nadają wodzie jony wapnia, magnezu, glinu, żelaza i innych ciężkich kationów, które tworzą z mydłem dodawanym do wody, nierozpuszczalne mydła wapnia, magnezu, żelaza itd.

Podczas wytrząsania piana zaczyna się tworzyć dopiero wówczas, gdy nastąpi całkowite ich strącenie. Ilość zużytego mydła do chwili pojawienia się piany charakteryzuje stopień twardości wody.

Twardość wody zależy głównie od jonów wapnia i magnezu
, ponieważ w wodach naturalnych jony innych metali występują w znikomych ilościach.

W badaniu chemizmu wody wyróżnia się 3 rodzaje twardości wody:

  • ogólną (Two) - odpowiada ona całkowitej zawartości jonów wapnia i magnezu oraz innych jonów metali powodujących twardość wody
  • węglanową (Tww) - odpowiada zawartości wodorowęglanów, węglanów i wodorotlenków wapnia i magnezu, zwana jest ona również twardością przemijającą, ponieważ podczas gotowania wody zanika. Wytrącają się wówczas osady węglanu wapnia (tzw. kamień kotłowy) oraz węglanu magnezu.
  • niewęglanową (Twn) - stanowi różnicę między Two a Tww i określa zawartość chlorków, siarczanów i innych nierozpuszczalnych soli.

Twardość wody podaje się w stopniach twardości wody (tzw. stopniach niemieckich) lub w miliwalach (mVal) jonów wapnia i magnezu na 1dm3 wody.

Zobacz więcej informacji na forum dyskusyjnym >>

Dlaczego rośliny łodygowe płożą się na powierzchni dna?

Najczęstszym powodem płożenia się roślin jest:

- nieodpowiednie widmo światła
- niedobór potasu 

Najłatwiej zweryfikować to zmieniając świetlówkę świecąca nad daną rośliną na inną (lub zmieniając kolejność świetlówek jeśli jest ich kilka) oraz dodając nawozu potasowego kub soli K2SO4.

 

Warto przeczytać na forum:

Roatal walichii kładzie się na dnie zamiast rosnąć pionowo w górę 

Miedź w wodach naturalnych i w akwarium

W srodowisku wodnym metale sladowe wystepuja w postaci zwiazków rozpuszczalnych i nierozpuszczalnych, rozmieszczonych w wodzie, osadach i tkankach organizmów.

Własnosci trujace metali ujawniaja sie, kiedy receptor przez odpowiedni okres czasu pozostaje w kontakcie z przyswajalna forma metali sladowych w steżeniu wystarczajacym do wywołania niekorzystnej reakcji organizmu. Toksyczny potencjał metalu sladowego wzgledem organizmów wodnych zależy od wielu czynników i sa to m.in.:

  • charakterystyka fizykochemiczna wody i osadów
  • skład i stan zdrowia populacji organizmów żywych
  • jak również steżenie i dostepnosc metalu sladowego.


Toksycznosc miedzi w srodowisku wodnym zależy od:

  • zasadowosci i twardosci wody (jest mniej toksyczna w wodach silniej zasadowych i twardych, gdzie tworzy weglanowe kompleksy miedzi)
  • steżenia rozpuszczonego tlenu
  • czynników chelatujacych (m.in. kwasy organiczne)
  • kwasów humusowychpH
  • zawartosci zawiesin stałych


Metale cieżkie w porównaniu do trucizn pochodzenia organicznego nie moga byc degradowane i kumuluja sie w wodzie, podłożu i organizmach żywych
(Miretzky i wsp. 2004). Wiele metali, w tym miedz jest dekomponowanych w osadach dennych (zarówno w naturalnych zbiornikach jak ich modelach – akwariach). Tak zwiazane metale sa nieszkodliwe dla organizmów żywych, jednak zmiany warunków srodowiskowych sa w stanie zaburzyc te równowage i uwalniac metale do słupa wody.

Moga byc wtedy obecne zarówno w wodzie jak i osadach w szerokim spektrum różnorodnych form fizykochemicznych (Fargasova et al., 1999). Czynnikami zewnetrznymi majacymi wpływ na osady denne sa w naturze prady wodne i fluktuacje poziomu wód w zależnosci od klimatu i pogody, a w akwarium – zmetnienia wody powodowane naruszeniem struktury podłoża przy czynnosciach takich jak: regularne podmiany wody, czynnosci zwiazane z okresowymi podmianami wody i odmulaniem dna, ryby przekopujace podłoże w poszukiwaniu pokarmu, slimaki żerujace w podłożu (Melanoidestuberculata) czy filtracja denna.

Steżenie miedzi na poziomie 2-10 ppm (siarczanu miedzi) wykazały efekty mutujace na populacji bakterii Escherichia coli. Nie jest to bez znaczenia w przypadku ekosystemów akwariowych, w których flora bakteryjna odgrywa kluczowa role w utrzymaniu stabilnosci zbiornika (cykl azotowy=amoniak->azotyny->azotany).

Zawartosc metali cieżkich w srodowisku wodnym wzrosła równolegle do gwałtownego procesu industrializacji przez okres ostatnich 150 lat. Wiele metali cieżkich jest mikroelementami w systemach biologicznych, ale sa też bardzo toksyczne dla wodnych form życia już w steżeniach niewiele wyższych od minimalnych, wymaganych do prawidłowego wzrostu roslin.

Np. miedz jest niezbednym mikroelementem, jednak równoczesnie jesli wystepuje w steżeniach wyższych niż klasyfikujace ja jako mikroelement – jednym z najbardziej toksycznych metali cieżkich (Brown i Rattigan, 1979).

Srednie steżenie miedzi w nieskażonych wodach rzecznych wynosi 10μg/l a w zanieczyszczonych może siegac nawet 30-60 10μg/l (Brown i Rattigan, 1979). W zbiornikach rekreacyjnych w celu powstrzymania rozwoju szkodliwych glonów stosuje sie nawet steżenie 1 mg/l i mniejsze. Miedz w połaczeniu z
herbicydami służy także do kontroli rozwoju różnych submersyjnych gatunków roslin naczyniowych (Brown i Rattigan, 1979). Metale cieżkie (zwłaszcza nikiel, kadm, cynk, miedz, chrom), czy herbicydy sa bardziej toksyczne dla roslin wodnych niż zwierzat (Bringman i Kuhn, 1978, Blanck i wsp. 1984, Harrass i wsp. 1985, Hughes i wsp. 1988 i Lewis, 1990). ,

Metale cieżkie w wodzie pochodza głównie z celowego stosowania w niej herbicydów. Identyczny proces zachodzi w akwarium – np. miedz wprowadzamy do zbiornika w wyniku kilku zabiegów: uzupełniania i podmian wody na wode wodociagowa mogaca zawierac okreslone steżenia miedzi, w wyniku stosowania preparatów chemicznych takich jak preparaty antyglonowe lub działajace zabójczo na slimaki zawierajace szkodliwe steżenia miedzi, w wyniku stosowania nieprawidłowego nawożenia roslin w akwarium – np. poprzez stosowanie zle zbilansowanych nawozów np. jak to czesto ma miejsce w praktyce – stosowanie mieszanin nawozowych nie przeznaczonych do uprawy wodnej (nawozy hydroponiczne).

Ponadto składniki nawozów akwarystycznych zawieraja czesto EDTA i dodatkowo sprzyjaja akumulacji metali cieżkich w tkankach roslin – w tym miedzi zawartej w preparatach antyglonowych. Czesto stosowana w USA technika kontrolowania zakwitów sinicowych w zbiornikach wody pitnej polegajaca na dodawaniu do wody siarczanu miedzi jako algicydu pociaga za soba gwałtowne uwolnienie toksyn do wody a przez to jej nieprzydatnosc do konsumpcji i rekreacji. (Wojewódzki Inspektorat Ochrony Srodowiska w Rzeszowie: http://bip.wios.rzeszow.pl)

Pobieranie i akumulacja miedzi w roslinach wodnych

Miedz w organizmach roslinnych jest składnikiem białek i enzymów. Wchodzi w skład m.in. plastocyjaniny oraz oksydazy cytochromowej (0,26%), oksydazy
akorbinianowej i reduktazy azotynowej. Wraz z cynkiem wystepuje w dysmutazie ponadtlenkowej (SOD).W komórce znajduje sie głównie w chloroplastach (Kopcewicz i Lewak, 2002).

W przypadku roslin wodnych miedz, podobnie jak i inne pierwiastki jest pobierana w formie jonowej, zarówno przez korzenie jak i czesci zielone (Biernacki i
Lovett-doust, 1997). Miedz może byc pobierana w kilku formach: Cu2+, Cu+ oraz jako chelaty dostarczane wraz z nawozami lub bedace naturalnymi produktami rosliny.

W roslinie pierwiastek ten jest akumulowany głównie w korzeniach a przy pobieraniu wiazany do sciany komórkowej. W przypadku roslin ladowych transport miedzi do czesci naziemnych ma miejsce w naczyniach ksylemu – u roslin wodnych sa one najczesciej silnie zredukowane. W literaturze brak jest modeli dynamicznych okreslajacych akumulacje metali w ukorzenionych wodnych roslinach naczyniowych (Jackson, 1998).

Bioakumulacja miedzi zależy od gatunku rosliny i liczby oraz fazy ontogenetycznej jej organów. Np w przypadku roslin traktowanych 1mgCu/l przez
10dni rosliny akumulowały od 95 do 15mg/kg suchej masy w zależnosci od gatunku (Qian i wsp., 1999). Za inny przykład moga posłużyc badania nad watrobowcem Scapania undulata, który posiadajac na starcie 2,33mg Cu/kg pobierał miedz z zanieczyszczonego srodowiska o zawartosci miedzi 31 Wg/l. Po 14 dniach steżenie miedzi osiagało w tkankach watrobowca steżenie około 15mg/kg suchej masy (Samecka-Cymerman i Kempers, 1996).

Rosliny zanurzone w wodzie akumuluja 2.3-4 razy wiecej metali niż rosliny pływajace, w szczególnosci gatunki łodygowe jak
Ceratophyllum demersum (Maleva i wsp., 2004), zapewne z racji zredukowanej kutikuli i wiekszej powierzchni kontaktu z woda.

Z czynników abiotycznych na jej akumulacje ma wpływ głównie temperatura, pH, transport czasteczek (prady wody), ilosc rozpuszczonych jonów miedzi w wodzie oraz interakcje pomiedzy poszczególnymi metalami.

Toksyczny efekt różnych substancji na glony i rzesy wodne objawia sie przede wszystkich zahamowaniem ich wzrostu. Jest to ogólnie rozumiany parametr a składaja sie na niego pomniejsze – modyfikowane w pierwszej kolejnosci parametry takie jak wydzielanie tlenu czy zawartosc barwników (chlorofilu, a, b i karotenoidów) (Wang i Freemark, 1995). Niezwiazana miedz jest reaktywna i tworzy wolne rodniki. Jednym z efektów toksycznosci jest stres oksydacyjny wywołany akumulacja reaktywnych form tlenu (ROS) podczas różnych procesów metabolicznych (Foyer, 1997, Geoffroy i wsp. 2004).

Jego niekorzystny wpływ objawia sie w znacznym spadku aktywnosci PSII poprzez zakłócenie transportu elektronów (rozkład wewnetrznej struktury tylakoidu po donorowej stronie PSII). Objawami destrukcyjnego działania miedzi jest spadek wydzielania tlenu fotosyntetycznego (poparte licznymi doswiadczeniami z Elodea canadensis). Dochodzi do tego w wyniku uszkodzenia błon tylakoidowych poprzez peroksydacje lipidów – (pod wpływem jonów miedzi peroksydacji ulegaja też np. lipidy w surowicy człowieka), badz ich hydrolizy i uwalniania kwasów tłuszczowych, a wolne kwasy tłuszczowe hamuja aktywnosc PSII (Kopcewicz i Lewak, 2002).

Jony miedzi reaguja też z grupami SH białek błonowych zmieniajac ich własciwosci.

Wielu badaczy wykazało negatywny wpływ miedzi na ogólna zawartosc chlorofilu w lisciach L. minor (Teisseire i wsp., 1998,99). U L. minor poddanej
działaniu siarczanu miedzi – całkowita zawartosc chlorofilu spadła od 4 do 11% poniżej kontroli. Dla porównania - pod wpływem diuronu zawartosc chlorofilu wzrosła o 25- 39% w porównaniu do kontroli. Diuron jest zbliżony pochodzeniem do munuronu, ma podobny wpływ na asymilacje fosforanów i amoniaku, lecz prawie 20-krotnie słabiej działa na asymilacje wegla (Brown i Lean, 1995). Ta sama roslina traktowana mieszanina siarczanu miedzi i diuronu posiadała wieksza zawartosc chlorofilu w stosunku do kontroli, która to własnosc należy przypisac pestycydowi. Mimo dużej
toksycznosci samej miedzi -w połaczeniu z diuronem nie powodowała żadnych chloroz i ogólna zawartosc chlorofilu była wyższa niż w przypadku kontroli (Teisseire i wsp., 1998). Mimo niekorzystnego działania miedzi poprzez produkcje ROS i degradacje błon i barwników fotosyntetycznych w badanych roslinach nie miało to miejsca. Teisseire i wsp. Wysuneli hipoteze jakoby diuron spełniał role protektora przed stresem oksydacyjnym (ROS) wywołany przez toksyczne jony miedzi. Przypuszczenia oparto na znanym działaniu diuronu objawiajacym sie produkcja nietypowych chloroplastów charakteryzujacych sie szerszymi granami i wyższym poziomem upakowania tylakoidów – co sprawia, że takie chloroplasty sa mniej wydajne w konwersji swiatła w porównaniu do zdrowych chloroplastów (Teisseire i wsp., 1998). Diuron pomimo silnego hamowania wzrostu (>90%) sprawiał, że po 7 dniach ekspozycji na ten czynnik,
zawartosc chlorofilu była wieksza niż w kontroli. Warto miec na uwadze, że nie spotyka sie wsród preparatów akwarystycznych mieszanek miedzi z pestycydami. Jednak badania przeprowadzone 2 lata pózniej dowiodły, że diuron bardzo słabo indukuje enzymatyczne szlaki antyoksydacyjne u L. minor i jego działanie ochronne w przypadku ogólnej zawartosci chlorofilu nie jest zwiazane z obrona antyoksydacyjna enzymów takich jak peroxydaza askorbinianowa, czy reduktaza glutationowa (Teisseire i Vernet, 2000).

Mechanizmy odpornosciowe na miedz

Nie poznano dotad szczegółowo mechanizmów odpornosciowych roslin wodnych na metale cieżkie. Istnieja przypuszczenia, że z racji pochodzenia roslin
wodnych (sa to rosliny ladowe, które wtórnie opanowały srodowisko wodne) posiadaja one identyczne mechanizmy odpornosciowe jak ich ladowi krewni. Pewne jest, że przekształceniom uległ charakter niektórych reakcji, ale ogólny sens procesu pozostał zapewne niezmieniony, szczególne z racji konserwatywnosci wielu enzymów i kodujacych je genów bioracych udział w procesach odpornosci na metale..

Miedz w ilosci szkodliwej jest czynnikiem stresowym prowadzacym do szeregu zmian w funkcjonalnosci metabolicznej i transportowej komórek. Jak w przypadku każdego czynnika stresogennego, tak i w przypadku miedzi dochodzi do wytworzenia mechanizmów adaptacyjnych w zależnosci od czasu trwania i nasilenie tego czynnika.

Opisuje sie dwa rodzaje podstawowych mechanizmów adaptacyjnych. Jeden z nich to unikanie, polegajacy na tworzeniu fizycznych lub chemicznych barier, które zmniejszaja dostep czynnika stresowego do komórek i prawdopodobienstwo wywołania uszkodzen. W przypadku niskiej skutecznosci strategii unikania, rosliny indukuja mechanizmy wewnatrzkomórkowe okreslane mianem strategii tolerancji, których celem jest dezaktywacja metalu wewnatrz protoplastu i naprawa niekorzystnych skutków czynnika stresogennego.

Jednym z procesów zewnatrzkomórkowych jest podobnie jak w przypadku roslin ladowych – modyfikacja ryzosfery. Zjawisko to wystepuje w przypadku roslin ukorzenionych w podłożu. Rosliny na drodze dyfuzji wydzielaja do ryzosfery tlen, który stwarza wokół korzeni strefe utleniajaca (Wójcik, 1995). Dzieki temu np. łatwiej rozpuszczalne metale cieżkie utleniaja sie dajac mniej toksyczne, nierozpuszczalne formy.

W przypadku roslin ladowych znane jest zjawisko akumulacji jonu żelazowego w strefie przykorzeniowej. Zwiazki żelaza takie jak np. wodorotlenki posiadaja
własciwosci kompleksujace m.in. jonów miedzi – nie wiemy czy proces ten ma duże znaczenie w srodowisku wodnym

Możliwosc unikania stresu istnieje również dzieki detoksyfikacji jonów metali w srodowisku na skutek wydzielania przez rosliny zwiazków kompleksujacych metale. Chelatowanie metali w srodowisku zewnetrznym, znacznie redukuje ich toksycznosc i ogranicza pobieranie przez rosliny. Natura chelatorów w wielu przypadkach nie jest dobrze poznana.

Moga to byc polipeptydy, jak u sinicy Anabaena cylindrica, lub silnie kompleksujace metale kwasy hydroksamowe wydzielane przez Anabaena flos-aquae, a
wykryte w próbkach wody morskiej podczas zakwitów tych gatunków (Wójcik i Tukendorf 1995, Hall 2002). Kwasy hydroksamowe, wydzielane przez sinice i pełniace w nich funkcje sideroforów aktywnych w transporcie żelaza, moga wiec dodatkowo detoksyfikowac nadmiar miedzi w srodowisku. Wytwarzanie i wydzielanie na zewnatrz substancji chelatujacych nie odbywa sie stale, lecz tylko w odpowiedzi na obecnosc jonów metali w srodowisku wzrostu.

Zaobserwowano taka zależnosc u okrzemki Nitzchia closterium, która wytwarza eksudat kompleksujacy jedynie w obecnosci jonów miedzi w srodowisku, a jego ilosc rosnie wraz ze wzrostem steżenia (Wójcik i Tukendorf 1995, Hall 2002).

Innym zewnatrzkomórkowym procesem ograniczajacym dostep miedzi do symplastu jest mobilizacja jonów miedzi w scianie komórkowej (może zatrzymywac 80-95% metali pobieranych przez komórke), w której metale sa komponowane w przestrzeniach wodnych miedzy micelami celulozy. Ponadto silne własciwosci wiażace metale sa charakterystyczne dla grup karboksylowych kwasów pektynowych (Wójcik i Tukendorf 1995, Hall 2002).

Kolejnym procesem z pogranicza czynników wewnatrz- i zewnatrzkomórkowych jest wydzielanie jonów miedzi poza obszar komórki, czesciej spotykany u glonów niż u hydrofitów (u nich jony miedzi gromadza sie w obumierajacych czesciach). Makrofity sa w stanie uwalniac miedz do wody – szczególnie jesli umieszczane sa w roztworze czystej wody destylowanej, stad praktyka umieszczania hydrofitów na 24 godziny w naczyniach z woda destylowana przed
założeniem doswiadczen na obecnosc miedzi.

Komórki roslinne wyposażone sa w efektywny system antyoksydacyjny chroniacy przed skutkami nadmiaru reaktywnych form tlenu. Mechanizmy wewnatrzkomórkowe obejmuja szereg enzymów takich jak katalazy, peroxydaze askorbinianowa i reduktaze glutationowa (Geoffroy i wsp. 2002). Ponadto komórki roslinne produkuja metalotioneiny bedace specyficznymi detoksykantami metali cieżkich w komórce.

Zachodzaca w obecnosci metalu indukcja biosyntezy fitochelatyn (bez udziału rybosomów) ma miejsce u wszystkich roslin autotroficznych (Williams i wsp., 2000). Dzieki nim rosliny sa w stanie tworzyc w wakuoli kompleksy z metalami i w ten sposób zwiekszac swoja tolerancje na ich toksyczne dawki. Kwasy organiczne i aminokwasy takie jak kwas cytrynowy, jabłkowy, histydyna moga pełnic role ligandów metali cieżkich i w ten sposób brac udział w procesie detoksykacji. Ponadto według Campbella (1998) miedz czesto wiaże sie z różnymi organicznymi ligandami stajac sie przez to mniej dostepna dla ukorzenionych makrofitów. Hipoteza ta nie została przetestowana eksperymentalnie, chociaż potwierdza ja praktyka akwarystyczna.

Prawidłowe parametry wody dla akwarium roślinnego

Prawidłowe parametry wody w akwarium roślinnym:

  • TWW (twardość węglanowa): 4-5
  • TWO (twardość ogólna): 6-10
  • Ph 6.8-6.9 przy CO2 20-30mg/l
  • NO3~5-10mg/l
  • PO4~0.6-1.2mg/l
  • K~15mg/l
  • Fe~0.3mg/l
  • Mg~10mg/l
  • Ca~35mg/l
  • Mn~0.15mg/l
  • Cl~5mg/l (?)
  • Na~2mg/l (?)
  • SO4~40-60mg/l
  • HCO3~50-60mg/l

Baza wiedzy akwarystycznej


 
 Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad
30 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem oraz informujemy o nowościach z branży akwarystycznej.

 

 

Sklep firmowy

Bogata oferta ponad 400 gatunków i odmian roślin.
Ponad 10 000 produktów z wysyłką w 24 godziny lub odbiorem osobistym w Krakowie (obowiązuje rezerwacja).
Punkt odbiorów: Kraków ul. Młyńska Boczna 5


Sklep akwarystyczny

 

 
Copyright © 2001-2019 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.