Witam.
Piszę ponownie na forum, gdyż brakło mi już koncepcji.
Akwa:
160 L brutto, średnio zarośnięte, netto będzie ze 130 L, zbiornik założony w lutym tego roku
Światło:
łącznie 75 W (39 W T5 i 2 * 18W T8 ), światło T8 - 14 godz/dobę, T5 - 11 godz/dobę,
woda:
kranówka z Łodzi, sporo fosforanów (kiedyś mierzyłem było około 0,8 ), nawożę codziennie 8 ml PG Ferro+, 3 ml PG Makro, podmiany 50 L raz w tygodniu po podmianie dodaję 20 ml PG Classic, 1 łyżeczkę K2SO4, 12 ml proszku MgSO4 *7H2O, CO2 z butli podawane na wlot filtra kubełkowego który de facto jest za mały i za słabo wydajny (Prime 10)
Parametry wody:
kH 11
pH 7
NO3 około 10-20
PO4 około 2
Rośliny:
anubiasy nana - sporo rosną wyśmienicie,
echinodorus rubin - rośnie świetnie,
jakiś echinodorus z zielonymi dużymi liśćmi - rośnie super,
rotala rotundifolia - rośnie słabo, na liściach pojawiają się ciemne małe kropli, potem liście i łodyga w danym obrębie rośliny robi się ciemna jakby pokryta tymi kropkami, najlepiej rośnie przy powierzchni wody (pewnie ma za mało światła), osostanio jej trochę lepiej, nowe pędy są już bez kropek,
hygrophile corymbosa compacta - jakoś rosną, w tempie średnim, ale liście stare i średnie zaczynają się rozlatywać, na części liści rozpad zaczyna się od małych brązowych dziur zaś niektóre liście jakby traciły grubość albo jakby nie miały z czego budować swojej masy, jest to miejscowe i od tego zaczyna się rozpad liści,
hygrophile salicyfolia - tragedia, na starszych liściach masa brązowych kropek, liście młode są zdeformowane, poskręcane, rośliny są tak zdeformowane, że wogóle nie przypominają już formy pierwotnej, dwie z nich mają liście cienkie na max 5 mm i długie na jakieś 8 cm, tragedia, są jednak ze cztery młode pędy, które zdaje się jakoś sobie radzą, liście mają normalny kształt, są co prawda lekko poskręcane i mają trochę brązowych kropek ale wyglądają dużo lepiej,
hygrophile siamensis - generalnie są to pierwsze rośliny jakie miałem w akwa, przez około 2-3 miesiące od założenia akwa rosły rewelacyjnie, najszybciej rosnąca roślina, potem akwa dojżało, dołożyłem światła (wcześniej miałem tylko dwie T8), zacząłem podawać CO2 z butli, i rośliny po jakimś czasie zaczęły się rozlatywać o czym pisałem już w wątku:
http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?t=11465&highlight=hygrophile
Generalnie obecnie zostały mi końcówki jednego pędu z którego wyrosły trzy odrosty i powoli roślina rośnie ale młode liście są często poskręcane a na starszych pojawiają się brązowe plamki
Czytałem forum i zdecydowałem postawiłem na brak potasu, magnezu (dziury w liściach) i boru (skręcanie się młodych pędów). Bor podaję w Ferro+ (aha do około połowy lipca od początku akwa nie podawałem Ferro+, jedynie Classic przy podmianach), potas w postaci K2SO4 przy podmianach raz w tygodniu 1 łyżeczkę i po jakichś 3 dniach jeszcze czasami pół łyżeczki, magnez raz w tygodniu przy podmianie 12 ml proszku uwodnionego MgSO4.
Potas podaję już drugi miesiąc, magnez wprowadziłem miesiąc temu, Ferro+ zacząłem podawać przed miesiącem i efektów jakichś znacznych nie ma. Codziennie wyciągam taką samą ilość opadłych liści z akwa - liście hygrophilii. CO2 podaję sporo i sądząc pH 7 kH 11 jest go odpowiednia ilość aby rośliny rosły, światła jest mało ale wystarczająco, a dziś (dwa pełne dni po podmianie) rośliny nawet niespecjalnie bąbelkowały, jakby im czegoś brakowało, ale potas podałem 2 dni temu, NO3 było dziś 15 a PO4 2 lub więcej.
Poradzcie proszę z czym jeszcze próbować bo już tracę koncepcję.
Rozumiem, że z
hygrophilami każdy prawie ma podobne problemy ale przynajmniej może sprawię aby rotala rosła normalnie.