Nasze filmy

Nasz Facebook

Forum roslinyakwariowe.pl

Największe w Polsce forum dyskusyjne poświęcone akwarystyce roślinnej i dekoracyjnej.
W tej chwili ten dział Forum przegląda 66 użytkowników:
6 zalogowanych, 0 ukrytych i 60 gości



Jesteś tutaj: Zwierzęta i rośliny Glony

Temat wątku:

Zielenice - długie nitki - jak zwalczyć...?



Identyfikacja i walka z glonami w akwarium.
Skuteczne metody zapobiegania.
Przewodnik po glonach.

OD RAZU ZAZNACZAM, ŻE JEŚLI NIE CHCE CI SIĘ CZYTAĆ MOICH NARZEKAŃ, NUDNYCH WYNURZEŃ ITP., PRZEJDŹ OD RAZU NIŻEJ.

Witam,
chciałbym podzielić się spostrzeżeniami na temat problemu, z którym borykam się już od dłuższego czasu. Są nim nagminnie występujące w moim zbiorniku glony nitkowate, zidentyfikowane przeze mnie jako zielenice.

Przerobiłem już chyba większość znanych i nieznanych metod ich zwalczania, wciąż bezskutecznie. Poniżej krótka historia moich działań:

Kiedy po raz pierwszy się u mnie pojawiły doszedłem do wniosku, że zapewne leję za dużo mikro. Był to w miarę ustabilizowany zbiornik ze sporą ilością roślin. Wszelkie dane techniczne tutaj:
http://www.chesteraquarium.w.of.pl/asummerstale.htm
Zredukowałem dawkę mikroelementów i rzeczywiście wzrost glonów nieco przystopował. Natomiast i tak nie udało mi się ich zwalczyć, za to rośliny wykazywały delikatne niedobory, moim zdaniem mikro - bledsze nowe liście, słabe wybarwienie L. arcuata. Glony występowały jednak w niewielkich ilościach, ponadto doszedłem do wniosku, że jest to wina ustawienia akwarium na przeciwko okna.

Po restarcie zbiornika na tym samym podłożu glony znowu się pojawiły (ok. 2 tygodni po zalaniu), niestety nie pamiętam czy podałem jakąkolwiek dawkę nawozu w ciągu tych dwóch tygodni. Akwarium nie było już bezpośrednio oświetlanie promieniami słonecznymi. Po 3 tygodniach od założenia wyjechałem na wakacje. W tym okresie akwarium przeżyło załamanie. Okazało się, że lampa wybiła korki i zbiornik dobre dwa tygodnie stał bez filtra, światła za to z CO2. Oczywiście wszystkie krewetki padły. Po powrocie zastałem resztki roślin w otoczeniu sporej ilości długich kłębowisk nitek. Zbiornik został niemalże zrestartowany (przeżyły tylko kryptokoryny) no i zaczęła się walka z nitkami na serio. Najpierw próbowałem po prostu wybierać glony co drugi dzień. Po dwóch tygodniach zero efektów. Oczywiście w tym czasie brak nawożenia mikro. Następnie czytając fora wywnioskowałem, że korzystne może być podbicie azotu przy zredukowaniu pozostałych składników. Trzy tygodniowa kuracja z utrzymywaniem NO3 na poziomie 20-30ppm nie przynosiła rezultatów. Glony rosły o wiele szybciej, były na bieżąco wybierane. Nie zauważyłem żadnego spowolnienia ich wzrostu. Rośliny nabawiły się niedoborów. Postanowiłem więc objąć taktykę zapewnienia możliwie dobrych warunków dla roślin. Udało mi się to, prawdę mówiąc chyba jeszcze nigdy rośliny tak ładnie u mnie nie rosły. Razem z roślinami rosły jednak nitki. Tak jakby rośliny i glony rosły obok siebie, niemal w symbiozie. Testowałem oczywiście częstsze podmiany, zwiększoną filtrację i nic. Tym razem podejrzenia padły na stare podłoże, które miało uwalniać do wody nadmiar "czegoś" co powodowało wzrost glonów. Szczegóły nt. zbiornika:
http://www.chesteraquarium.w.of.pl/redtree.htm

Kolejny restart. Z nowym podłożem (AquaSubstrate), roślinami, w innym zbiorniku. 2 tygodnie spokoju. I znowu to samo. Zdesperowany przetestowałem specyfik Rataja Rasobijec. Bez rezultatów. Skojarzyłem, że problemy zaczęły się prawdopodobnie gdy zacząłem stosować wodę RO (co jednak nie było prawdą bo RO stosowałem już wcześniej, z dobrymi rezultatami). Podmiana większości wody na kranówkę i stosowanie kranówki przez kolejny miesiąc. Bez rezultatów, w zasadzie było gorzej.

I co dalej? Tak: restart, czyli obecna sytuacja. Zbiornik odpalony na pełnej linii ADA, 60x30x36cm, HQI 70W, Eheim 2213, CO2 z butli itp, teoretycznie wszystko ekstra. Po tygodniu pojawiają się pierwsze nitki. Jedyne nawożenie w tym okresie to potas oraz Green Bacter, Green Gain. Zbiornik zalany pół na pół kranówką i RO. Podmiany na mineralizowane RO, zgodnie z zaleceniami ADA, po 3 tygodniach NO3 spadło poniżej 10, zgodnie z przewidywaniami. Glony coraz bardziej zauważalne, postanowiłem działać. Zaciemnienie na 3 dni + kuracja Phyton Git + węgiel do filtra. Wiem, że znajomy za pomocą zaciemnienia i Phyton Git zwalczył nitki, nie wiem jednak czy były to dokładnie te, które ja mam. Teraz myślę, że błędem mogło być równoczesne zastosowanie węgla, który miał pomóc (i pomógł) na film bakteryjny na powierzchni wody. Może węgiel wyłapał Phyton'a i jego podanie na nic się zdało? Tak czy siak po ponownym zaświeceniu światła glonów wyraźnie mniej, duża podmiana, ściągnięcie resztek i gra gitara. Przez 3 dni... Myślę sobie, może to jednak wina wody? Zaczęli dodawać jakieś świństwo i nawet RO tego nie wyłapuje. 2 tygodnie podmian na wodę z innego ujęcia - brak efektów. Zbiornik ma w tym momencie miesiąc i jest coraz gorzej.

Powiem szczerze, że jestem w kropce. Nie bardzo mam pomysł co jeszcze mogę zrobić. Nie wyobrażam sobie rezygnacji z NA, a z drugiej strony mam dość ciągłej walki z glonami, które w dodatku nie wiem skąd się przyplątały. To co planuję na najbliższe dni to podmiana 40% na mineralizowane RO, wyciągnięcie węgla z filtra, podanie 60 kropli Phyton Git i kolejne zaciemnienie na 3 dni. Potem bardzo ostrożne nawożenie.

Garść informacji:
Na początek wodociągi:
http://www.mpwik.krakow.pl/_files/komun ... I_2009.pdf
moje ujęcie to jedno z trzech: Rudawa/Dłubnia/Bielany. Woda, która dostarczałem z innego ujęcia pochodziła z ujęcia Raba. Może ktoś zna się bardziej na chemii i wyczyta coś więcej z tych danych?
Zbiornik: sprzęt jak pisałem wyżej. pH 6.5-7, GH 5, KH4, NO3 ok. 10. PO4 niestety nie mierzę, a pewnie powinienem. Natomiast mimo wszystko wciąż jestem nieco "antytestowy" poza tym w tym momencie totalnie spłukany :)
Aha, kosiarki i krewetki Amano nie ruszają tego glona.

Dorzucam jeszcze zdjęcia glonów, bo możliwe, że to całkiem co innego niż myślę:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bardzo proszę bardziej doświadczonych o jakąkolwiek pomoc. Jestem otwarty na wszelkie propozycje bo sam chyba się wypaliłem :)
Z góry dziękuję!
pozdrawiam, Maciek
www.roslinyakwariowe.pl
Avatar użytkownika

chester
roslinyakwariowe.pl
Konto premium
Posty: 2808
Dołączył: 29 lis 2004, 19:15
Lokalizacja: Kraków

Opublikowano: 20 sty 2009, 23:32   (#2)  

Nie limituj azotu - 15-20 ppm z KNO3 na cały baniak, później to samo ale na podmienianą wodę.
Potas z soli (K2SO4) 40-50 ppm. Fosfor (KH2PO4) na podmianę 0,2 ppm, taka sama dawka po 3 dniach.
Mikro jakie tam stosujesz 70-80% dawki, dopełnienie do 100% przy wyraźnych objawach chlorozy.
CO2 na 40-50 ppm - maks tego co możesz bez objawów przyduchy u ryb.
Podmiany 50% co tydzień, sole na podmienianą wodę do ww. stanów.

Czy podłoże dalej zjada Ca? Widać spadki TWO?
Jeśli podłoże już się wysyciło to Ca-Mg do 4:1.
Jakie są wypełnienia filtrów? Ile korzeni jest w zbiorniku? Sprawdzałeś je czy nie ma na nich miękkiej gnijącej tkanki?
Pozdrawiam - Paweł Działowski
Aktualnie
Drzewiej bywało
Avatar użytkownika

diki
Aktywny użytkownik
 
Posty: 685
Dołączył: 10 paź 2003, 13:28

Zobacz także


Opublikowano: 21 sty 2009, 00:07   (#3)  

Dzięki za odpowiedź. Rozumiem, że azotu mam podać jednorazową dawkę na cały baniak czy też utrzymywać taki poziom codziennie?
Co do potasu to akurat mam tylko KHCO3, ale trudno, trza będzie siarczan załatwić skoro potrzebna jest taka dawka :)
Podłoże jest świeże więc jeszcze zmiękcza wodę, o około 2-3 stopnie. W filtrze jest gąbka, Ehfi Substrat Pro no i węgiel, który ma wylecieć. Co do korzeni to na moje oko są w porządku. Poza tym glony rosną praktycznie na wszystkim, łącznie z szybami. Wcześniejszy zbiornik miałem z kamieniami i jak można wyczytać wyżej nitki też występowały. Ilość korzeni można orientacyjnie określić na podstawie tej fotki:
Obrazek
pozdrawiam, Maciek
www.roslinyakwariowe.pl
Avatar użytkownika

chester
roslinyakwariowe.pl
Konto premium
Posty: 2808
Dołączył: 29 lis 2004, 19:15
Lokalizacja: Kraków

Opublikowano: 21 sty 2009, 01:34   (#4)  

wlasnie mialem pisac o 10-sieciu przykazaniach Dikiego odnosnie nitek .

Zycze powodzenia.
Avatar użytkownika

macek.g
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 789
Dołączył: 06 lip 2005, 01:21
Lokalizacja: UK

Zobacz także


Opublikowano: 21 sty 2009, 03:49   (#5)  

Maćku - ta fotka powiedziała mi właściwie wszytko ;-). (jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów ) :wink:
Podłoża aktywne mają jednak tą wadę na starcie że oddają do wody sporo mikroelementów. Jak mocna jest wymiana jonów między podłożem a słupem wody pokazuje nam choćby gwałtowny spadek twardości.
I tak nie jest póki co tragicznie. Widywałem w sieci duuużo gorsze starty na ADA. ;-)
Choćby start Jackowej trzysetki z trzydziestocentymetrowymi nitkami.

Popatrz jak skromna jest ilość roślin w zbiorniku w stosunku do tej wymiany jonowej. Produkcja alleopatów przez rośliny jest bezpośrednio związana z przyrostem ich masy. Inaczej niż u glonów które potrafią produkować alleopaty o wadze wielokrotnie przekraczającej ich masę :!:
Właśnie dlatego na starcie dobrze jest sztucznie zwiększać masę roślin gatunkami które później ze zbiornika usuwamy. Na start do świerzych zbiorników zazwyczaj polecam wywłócznika. Śliczna roślina, której ciągłe przycinanie szybko jednak staje się nudne ;-).
Dosadz gdzieś z tyłu właśnie takich prostych, niewymagających roślin. Ich szybkie przyrosty masy będą wchłaniały nadmiary mikro/makro przy jednoczesnym stopowaniu glonów alleopatami. Kiedy docelowa obsada roślinna wystarczająco zwiększy swoją masę "stabilizatory" w kosz i kształtowanie aranżacji.
Proste w uprawie rośliny mają jeszcze jedną zaletę. Jeśli pochodzą z dobrego akwarium to zazwyczaj mają spore zapasy i potrafia kontynuować wzrost nawet przy czasowych niedoborach/wachnięciach w nawożeniu.
Pozdrawiam - Paweł Działowski
Aktualnie
Drzewiej bywało
Avatar użytkownika

diki
Aktywny użytkownik
 
Posty: 685
Dołączył: 10 paź 2003, 13:28

Opublikowano: 21 sty 2009, 09:11   (#6)  

Ja cenię na start rogatka ...pęk do kamienia przymocowany i mobilny...w razie czego łatwo go wyjąć bez naruszania dna . Ponadto jest bardzo cennym zamiennikiem testów kropelkowych...wszystko po nim widać...braki potasu, nadmiary Fe, niedobory makro...itp.
Natomiast ja mam osobiste pytanie ...czy węgiel faktycznie pomaga w przypadku filmu bakt. na powierzchni . Jakiś czas temu odłączyłam skimmer i jest nieciekawie...
Chester bardzo ciekawy temat, będę go śledzić choć współczuję ...trzymam kciuki :!:
120x40x50 - ruszyło 29.03.2008 (LT - HT) - 240l Tusi = ziemia + substraty . Koniec 10.09.2011
120x40x50 - ruszyło 10.09.2011 - Pomroczność i bocje
Avatar użytkownika

Tusia
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2268
Dołączył: 27 sty 2005, 16:05
Lokalizacja: Łódź

Zobacz także






Opublikowano: 21 sty 2009, 10:21   (#7)  

Czyli to co mi radził Grześ Mosurek - wpakować kępę polyspermy i czekać :) Zielska faktycznie za wiele nie było, w tym momencie jest już trochę gęściej chociaż rzeczywiście są to gatunki raczej wolno rosnące.
Diki, jeszcze jedna rzecz. Jak dorzucę roślin, o których mówiłeś to poziomy pierwiastków tak jak pisałeś wyżej czy z nawożeniem nie kombinować w ogóle? Wielkie dzięki za pomoc!

Tusia, rogatek może też się znajdzie :) U mnie węgiel pomógł w ciągu chyba jednego dnia. Dwa woreczki do kubełka i powierzchnia kryształ a było naprawdę nieciekawie. Dlaczego zrezygnowałaś ze skimmera? Ja chętnie bym założył, ale niestety dostępny sprzęt jest za duży do mojego baniaczka.
pozdrawiam, Maciek
www.roslinyakwariowe.pl
Avatar użytkownika

chester
roslinyakwariowe.pl
Konto premium
Posty: 2808
Dołączył: 29 lis 2004, 19:15
Lokalizacja: Kraków

Opublikowano: 21 sty 2009, 10:45   (#8)  

Bocje tną na okrągło osłabione liście...i wiecznie ten skimmer jest oblepiony strzępami . Ponadto mącą wodę co najbardziej widać po dużych przycinkach, wolałam więc założyć zwykłą końcówkę ssącą do fluvala tyle, że z prefiltrem z gąbki . Skimmer przepuszczał też dużo strzępów, ślimaków i krewetek do komór filtra... Czy prefiltr na końcówkę ssącą (dolną) do skimmera można zastosować ??? Może jednak znowu go podłączę...lepsze to niż zmieniać skład wody węglem we w miarę ustabilizowanym zbiorniku...choć na tym podłożu u mnie to ze stabilizacją jest...różnie...a wręcz ciągle coś się zmienia...:roll:
120x40x50 - ruszyło 29.03.2008 (LT - HT) - 240l Tusi = ziemia + substraty . Koniec 10.09.2011
120x40x50 - ruszyło 10.09.2011 - Pomroczność i bocje
Avatar użytkownika

Tusia
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2268
Dołączył: 27 sty 2005, 16:05
Lokalizacja: Łódź

Zobacz także






Opublikowano: 21 sty 2009, 11:32   (#9)  

Ja tam bym oddał bocje :D Ale wiem, że kobiety przywiązują się do różnorakich żyjątek więc nie namawiam!
pozdrawiam, Maciek
www.roslinyakwariowe.pl
Avatar użytkownika

chester
roslinyakwariowe.pl
Konto premium
Posty: 2808
Dołączył: 29 lis 2004, 19:15
Lokalizacja: Kraków

Opublikowano: 21 sty 2009, 11:57   (#10)  

A kto by je teraz wyłapał :shock: :?: :!: :twisted:
120x40x50 - ruszyło 29.03.2008 (LT - HT) - 240l Tusi = ziemia + substraty . Koniec 10.09.2011
120x40x50 - ruszyło 10.09.2011 - Pomroczność i bocje
Avatar użytkownika

Tusia
Z dużym doświadczeniem
 
Posty: 2268
Dołączył: 27 sty 2005, 16:05
Lokalizacja: Łódź

Zobacz także









Ten wątek zawiera 45 odpowiedzi...

Zaloguj się   aby przeczytać całą dyskusję.

Nie masz jeszcze konta w naszym Serwisie Internetowym? Zarejestruj się za darmo!


Konto Premium


 
  Akwarystom zaangażowanym w rozwój naszego Serwisu umożliwiamy dostęp do pełnej zawartości strony i wszystkich zaawansowanych opcji. zobacz więcej

 

Serwis roslinyakwariowe.pl

Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 32 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszymi doświadczeniami. Czytaj więcej


Użytkownicy przeglądający ten dział: albanos, gosia_sc, inctomek, jacekkolcz49, salava8, Zoszke i 60 gości