Redakcja poleca

Obejrzyj film



 
Forum roslinyakwariowe.pl

Największe w Polsce forum akwarystyczne, poświęcone roślinom akwariowym oraz
zbiornikom dekoracyjnym...instrukcja
Ten dział Forum przegląda 35 użytkowników:
7 zalogowanych, 0 ukrytych i 28 gości


Darmowa wysyłka - zobacz tutaj
 

Jesteś tutaj: Serwis Forum Zwierzęta Pielęgnacja ryb

Jak zwalczyć ślimaki ?



Ryby akwariowe w akwarium roślinnym.
Dobór gatunków i korekta obsady.
Choroby i karmienie.

Jak w naturalny sposób zwalczyć ślimaki nie wyciągając ich ręką ani nie kupując specjalnego ślimaka. Czy każdy gatunek bocji żywi się ślimakami ? Szukam takich ryb żebym mógł je połączyć z neonami i krewetkami, które żywią się ślimakami. Chyba, że można kupić jakiś specjalny płyn przeciw ślimakom nie szkodzący krewetkom. Proszę o odpowiedź



fisz
Początkujący
 
Posty: 42

 

Ładowanie...
fisz napisał(a):Jak w naturalny sposób zwalczyć ślimaki


fisz napisał(a): Chyba, że można kupić jakiś specjalny płyn przeciw ślimakom nie szkodzący krewetkom


Przeczysz sam sobie :)

Avatar użytkownika

alibaba
Poznaje temat
 
Posty: 132

 



12 paź 2010, 16:59   (#3)  

Poszukaj w sklepach ślimaka o magicznej nazwie 'Anentome Helena', jest to ślimak kanibal, poczytaj w internecie :)

I wiem, to ślimak, ale ładny i nie rozmmaża się na potęgę, nie zaczepia również krewetek i nie mnoży się na potęgę.



ToMayz
Poznaje temat
 
Posty: 58

13 paź 2010, 21:25   (#4)  

nie przeczę sam sobie bo napisałem że: "CHYBA, że można kupić jakiś płyn NIE SZKODZĄCY KREWETKOM". Miałem zamiar zwalczyć ślimaki nie szkodząc krewetkom dlatego chciałem jakiś sposób naturalny ale jeśli są płyny które im nie zaszkodzą to mogę ich użyć. Właśnie dlatego napisałem w ten sposób



fisz
Początkujący
 
Posty: 42

 

13 paź 2010, 22:55   (#5)  

A po co Ci płyny?Zazwyczaj najpierw stosuje się metody naturalne a dopiero na końcu chemia przy rozwiązywaniu problemów.Helenki to pożyteczne ślimaki,w czym Ci będą przeszkadzać?Ryby żywiące się ślimakami też będą zjadać krewetki,a nie każdą chemię możesz stosować przy krewetkach...
Nie ma głupich pytań-są tylko głupie odpowiedzi ;)



ola821027
Zainteresowany tematem
 
Posty: 193
Miasto: Radzyń Podlaski

14 paź 2010, 01:08   (#6)  

Odemnie dostaniesz linka z watkiem
http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/viewtopic.php?t=32307

Szukajka nie gryzie :twisted:

Avatar użytkownika

bdead1
Zainteresowany tematem
 
Posty: 226
Miasto: Glasgow

 

14 paź 2010, 21:44   (#7)  

ola821027 napisał(a):?Ryby żywiące się ślimakami też będą zjadać krewetki,a nie każdą chemię możesz stosować przy krewetkach...

nie prawda, miałem bocje siatkowane i nie ruszały krewetek (amano i red chery). co prawda krewetki były mniej odważnie niż teraz, gdy nie mam bocji, ale radziły sobie dobrze i rozmnażały się. Nie wiem jak inne gatunki bocji, być może bocje wspaniałe byłyby bardziej zainteresowane krewetkami.

Bocje bardzo dobrze radziły sobie ze ślimakami, ale wprowadzały za dużo zamieszania, dlatego się ich pozbyłem. Teraz kupiłem kilka Helenek i mam nadzieję, że zjedzą coraz bardziej widoczne zatoczki. Na razie nie polują zbyt efektywnie, wolą siedzieć w korzeniu :/



wujek_bogdan
Zainteresowany tematem
 
Posty: 278

16 paź 2010, 08:34   (#8)  

Witam,
ja również mam problem ze ślimakami, bocje wspaniałe nie radzą sobie. Helenki wogóle nie są zainteresowane ślimakami. W końcu zdecydowałam się kupić Femanga Schneckenstop. Po pierwszej seria zgodnie z instrukcjączęść tylko część padła, potem pojawily się masowo. Zdecydowałam się podwoić dawkę, niestety znów tylko część padła.Reszta żyje sobie i śmieje się ze mnie. Może są jeszcze jakieś inne sposoby? Kupiłam nawet specjalną pułapkę do ślimaków- ani jeden nie wlazł do niej :twisted: . Chcę założyć nowe akwarium i wykorzystać roślinki z tego ale nie chiałabym przenosić ślimaków. Czy ktoś ma 100% sposób na tą plagę?
Pozdrawiam Mirka



mirkaka
Początkujący
 
Posty: 28
Miasto: Gdańsk

 

16 paź 2010, 08:49   (#9)  

Wtopeczka,

Jeśłi to początkowe stadium dojrzewania zbiornika to slimaki same znikną jeśli zadbasz o czystość. Natomiast jeśłi chodzi o bocje to karłowata i lahohata (cięzki wyraz) radzą sobie wystarczająco nie czyniąc równocześnie krzywdy skorupiakom :)
Pozdrawiam
Tomasz Kurek

Avatar użytkownika

Tomasz Kurek
Zainteresowany tematem
 
Posty: 283
Miasto: Konstancin - Jeziorna

16 paź 2010, 13:57   (#10)  

Jakies pol roku po zalozeniu akwarium slimakow mialem setki. Oblepione rosliny, szyby, ruszajace sie dno itd. Na poczatku troche wybieralem slimaczki, czytalem forum szukajac rozwiazania, ale zadne mi nie odpowiadalo. Postanowilem je polubic i przestalem sie im przygladac. Po kolejnych 3 miesiacach ze zdziwieniem stwierdzilem ze nie mam ani jednego slimaka.



saper
Stały bywalec
 
Posty: 381
Miasto: Wrocław / Kiełczów

 






17 paź 2010, 09:02   (#11)  

Kiedyś jak miałem kilka bocji wspaniałych to nie było ani jednego ślimaka w akwarium. Ciekawe czy helenki sobie poradzą



fisz
Początkujący
 
Posty: 42

17 paź 2010, 10:30   (#12)  

Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że ilu akwarystów - tyle opinii.

Ja u siebie też miałem plagę ślimaków. Kupiłem zaledwie 2 helenki, po 3 miesiącach miałem ich w sumie 9, a po kolejnym miesiącu nie miałem już żadnego niechcianego ślimaka i teraz helenki muszę dokarmiać. Dodam też, że jak dla mnie, to helenki są naprawdę dekoracyjnymi ślimaczkami.



pitejro82
Poznaje temat
 
Posty: 61

 

18 paź 2010, 08:46   (#13)  

Tomasz Kurek napisal:
Jeśłi to początkowe stadium dojrzewania zbiornika to slimaki same znikną jeśli zadbasz o czystość. Natomiast jeśłi chodzi o bocje to karłowata i lahohata (cięzki wyraz) radzą sobie wystarczająco nie czyniąc równocześnie krzywdy skorupiakom


Nie ,to nie jest dojrzewające akwa.O czystość dbam, wymiana wody 50 %i delikatne odmulanie co tydzień.Ze ślimakami walczę już kilka lat, bocje wspaniałe na początku ładnie kontrolowały populacje ślimaków ale z czasem rozleniwiły się i zasmakowały w pokarmie dla ryb.Czy to oznacza że trzeba je wymieniać na młode osobniki?



mirkaka
Początkujący
 
Posty: 28
Miasto: Gdańsk

21 paź 2010, 10:04   (#14)  

Podłączę się do tematu i opiszę swoje doświadczenia w tym temacie...
U siebie ślimaki zlikwidowałem dość brutalnie, ale uwaga, przy tej metodzie zginą też krewetki... więc na czas exterminacji ślimaków trzeba je przenieść gdzie indziej.

Miedź zabija chyba wszystkie skorupiaki, więc trzeba jakoś wprowadzić ją do wody, a potem usunąć przez podmiany.

U siebie miedź do wody dostarczyłem przez elektrolizę, tzn. dolutowałem do baterii 4,5V długie miedziane druty i na kilka godzin te druty wprowadziłem do wody... Wszystkie ślimaki zginęły... nie mam teraz ani jednego, potem kilka podmian wody... co tydzien po 50% i po 4 takich podmianach jedna krewetka redka na próbę... przeżyła, więc miedzi pewnie zostało niewiele.

Wiem, wiem, brutalny i bezlitosny sposób, ale w zasadzie jaka różnica, czy wpuścimy drapieżnika, który zje ślimaki, czy wytrujemy je inaczej... dla mnie żadna, a teraz jak kupuję nową roślinkę do akwarium to do słoika z nią... 4-5 godzin z baterią, potem płukanie i mam pewność, że nie wprowadzę nowych ślimaków.

To był mój sposób, ale kolega był bardziej cierpliwy i w jego akwarium zrobiliśmy razem eksperyment... nie wiem skąd, ale jakimś trafem w akwarium u niego pojawiły się wypławki, strasznie ich nie lubię, ale on cierpliwie pozwolił im żyć. Wypławki mnożyły się, były ich tysiące, a nawet więcej, dochodziło do tego, że rano jak świecił światło, to szyba była cała z wypławków. Ja brzydziłem się, żeby włożyć tam rękę, ale te wypławki zaczęły zjadać ślimaki... I Wytępiły ślimaki doszczętnie, zajęło i to jakieś 3miesiące od pojawienia się pierwszych wypławków, a muszę przyznać, że ślimaków miał zatrzęsienie również. Potem jak już nie było ślimaków namówiłem go, żeby wsypał taki środek na wypławki, no-planaria, czy coś takiego - jest opisane też na tym forum - tydzień czasu i wypławki wytepione... Oczywiście cały czas w akwarium były krewetki, które w czasie największej plagi wypławków miały mnie młodych - wypławki zjadają też młode krewetki. Teraz nie ma ani wypławków, ani ślimaków, ale to wersja dla cierpliwych, ja wolę elektrolizę miedzi.

Uff... rozpisałem się, przepraszam, ale to dwie wypróbowane przeze mnie motody.



luke_skalar
Początkujący
 
Posty: 23

 

Ładowanie...

21 paź 2010, 11:34   (#15)  

A ryb miedź nie wytruje? A co z jajami ślimaków? Czy trzeba ten zabieg powtarzać po wykluciu się młodych?
To chyba dobry sposób gdy chcę wykorzystać roślinki z zaślimaczonego akwa po restarcie. Po odłowieniu wszystkich rybek zostają tylko roślinki i ślimaki.
Dolutowałeś do obu blaszek? tzn. dwa druty?
Pzdrawiam Mirka



mirkaka
Początkujący
 
Posty: 28
Miasto: Gdańsk

21 paź 2010, 13:42   (#16)  

Spokojnie, jak nie dasz baterii na kilka dni, tylko na 8-12 godzin, rybkom nic nie będzie problem jest ze skorupiakami, czyli min. krewetki, raki itp... ja zrobiłem tylko raz, ale właśnie przesadziłem i dałem chyba prawie na 24h (mam 200l), rybom też nic nie było, a drgi raz powtarzać nie musiałem :).

Przylutowałem do obu blaszek, właściwie chyba wystarczy do jednej, jeśli dobrze pamiętam, ale nie chciało mi się szukać do której ;), więc dolutowałem do obu takie dł, 20cm druty miedziane o przekroju 1,5mm2, zagiąłem je tak, że zawiesiłem na szybie i ok 10 cm drutu było zanurzone, jak nie będziesz mieć żadnych stworzonek to tylko ślimaki wytruje i czasem niektóre rośliny troszkę marnieją, ale po opłukaniu i wrzuceniu do baniaka szybko wracają do dobrej kondycji. Tak jak pisałem wyżej stosuje to do każdej nowozakupionej roślinki, na wszelki wypadek zostawiam parę gałązek w innym słoiku bez miedzi, na wszelki wypadek gdyby miedź miała zaszkodzić roślinom. Nie wiem jak z innymi roślinami, ale u siebie mam/miałem:
-Hygrophila polysperma
-Bacopa monieri
-Hemianthus micranthemoides
-Ludwigia repens
-Limnophila aquatica
-Nesaea Species
-Rotala indica
-Microsorium pteropus
-Peacock moss
-Phoenix moss
-Ceratopteris coruta
-Cryptocoryne wendtii
-Vesicularia dubyana ("mech jawajski")
-Vallisneria spiralis
-Eleocharis Parvula
-Hemianthus callitrichoides
-Echinodorus Tenellus
-Ceratophyllum demersum (Rogatek sztywny)
-Rotala valichi
Wszystkie przeżyły operacje.
Raz kupiłem moczarkę i ona nie przeżyła, ale nie wiem, czy coś innego też nie było powodem jej zniszczenia, reszta z wyżej opisanych było ok.



luke_skalar
Początkujący
 
Posty: 23

 

Ładowanie...

21 paź 2010, 13:57   (#17)  

@luke_skalar
W Twoim wypadku to bardziej chyba zadziałał prąd niż związki miedzi zwłaszcza że drut miedziany rozpuszcza się słabo podczas elektrolizy wody akwariowej i raczej przechodzi w postać nierozpuszczalnego wodorotlenku miedzi.

Kiedyś w jednym ze zbiorników zrobiłem eksterminację ślimaków siarczanem miedzi. Metoda jest bardzo skuteczna ale podstawa to odłowienie wszystkich zwierzaków. Od razu trzeba zaznaczyć że niektóre rośliny są wrażliwe na miedź. U mnie moczarka kanadyjska straciła liście na całej długości łodygi i nadawała sie do wyrzucenia. Źle kurację zniósł też lotos tygrysi, gubiąc 3/4 liści i odchorowując kuracje przez bite 3 miesiące.
Jeśli chodzi o stężenie to nie jestem Ci w stanie napisać dokładnie ile tego siarczanu miedzi dałem na 56 litrowy (brutto) zbiornik, bo akcję robiłem ponad 10 lat temu, ale chyba nie więcej niż 0,5-1 płaskiej łyżeczki od herbaty rozpuszczoną w wodzie i wlane do akwarium. Przepis na ten sposób eksterminacji znalazłem w starej książce akwarystycznej wydanej chyba na początku lat 70-tych, którą ktoś już dawno temu pożyczył ode mnie na wieczne nieoddanie.
No ale wracając do samej eksterminacji - po wyłowieniu ryb, wlałem roztwór siarczanu miedzi do akwarium, filtr to ładnie wymieszał (oczywiście o przeżyciu bakterii w filtrze nie było mowy no ale i tak musiał być zdezynfekowany bo był też miejscem rozrodu ślimaków). W ciągu 1h było po ślimakach, potem od razu robiłem restart akwarium, żwir i kamienie po umyciu dodatkowo wyparzyłem, na wypadek gdyby gdzieś trafiły się niedobitki czy jajka ślimaków, rośliny wypłukałem w wodzie. W tamtym akwarium miałem prawdziwą plagę zatoczków, przez 2 tygodnie codziennie wyciągałem z akwarium po 150-200 ślimaków i nie było widać ubytku. Rośliny były poszatkowane dokumentnie, nawet mało zjadliwe cryptocoryny.

Generalnie do tej metody należy podchodzić z maksymalną ostrożnością i jakoś nie za bardzo wyobrażam sobie możłiwość wyłapania wszystkich krewetek z akwarium (chyba ze są same dorosłe egzemplarze).



Binias
Poznaje temat
 
Posty: 101
Miasto: Bydgoszcz

21 paź 2010, 18:15   (#18)  

Flubendazol lub Flubenol. Lek weterynaryjny. W odpowiednich dawkach zwalczy niektóre pasożyty u zwierząt akwariowych, a po ślimakach zystaną tylko skorupy. Wiem z doświadczenia - 100%



stybaniewicz
Początkujący
 
Posty: 22

 

Ładowanie...

22 paź 2010, 09:34   (#19)  

Binias napisał(a):@luke_skalar
W Twoim wypadku to bardziej chyba zadziałał prąd niż związki miedzi zwłaszcza że drut miedziany rozpuszcza się słabo podczas elektrolizy wody akwariowej i raczej przechodzi w postać nierozpuszczalnego wodorotlenku miedzi.

Mimo tego co piszesz wydaje mi się (a jestem elektrykiem), że prąd nie ma tu nic do zabijania ;) Natężenie z tej małej bateryjki w wodzie jest tak niewielkie, że nic nikomu, ani niczemu nie zrobie, ale właśnie miedź, która poprzez elektrolizę dostaje się do wody powoduje śmierć skorupiaków.

Generalnie do tej metody należy podchodzić z maksymalną ostrożnością i jakoś nie za bardzo wyobrażam sobie możłiwość wyłapania wszystkich krewetek z akwarium (chyba ze są same dorosłe egzemplarze).


I tu się zgadzam, niestety zabiłem również przy pierwszej próbie wiele krewetek... Rybom nic się nie stało, a restartu nie robiłem, akwarium działa i wszystko jest ok.



luke_skalar
Początkujący
 
Posty: 23

22 paź 2010, 10:25   (#20)  

@luke_skalar

musiałem zrobić restart po akcji z siarczanem miedzi przede wszystkim by usunąć wszystkie ślimacze trupy, podejrzewam że ryby co najmniej by chorowały od produktów gnicia martwych ślimaków (u mnie to była prawdziwa plaga).

Jeśli zaś chodzi o baterię i druty miedziane, to nie bedę się upierał przy stwierdzeniu że bardziej szkodzi prąd niż niewielka ilość miedzi z rozpuszczonych przewodów. Może jednak większe organizmy wodne (ryby) są mniej wrażliwe na ten poziom natężenia niż drobiazg pokroju slimaków. Faktem jest ze ślimaki miedzi nie lubią



Binias
Poznaje temat
 
Posty: 101
Miasto: Bydgoszcz

22 paź 2010, 11:29   (#21)  

Być może faktycznie masz rację z tym prądem. Pewne jest natomiast to, bo i u Ciebie się sprawdziło i u mnie, że można wytępić ślimaki sposobem: "na baterię", albo "na siarczan miedzi" i obie metody są skuteczne, bo sprawdzone. A odnośnie restartu to faktycznie, ja u Siebie wypatrzyłem niewiele ślimaków i zadziałałem od razu, nie miałem wiele "zwłok", dlatego też nie musiałem robić restartu.



luke_skalar
Początkujący
 
Posty: 23

04 lis 2010, 15:44   (#22)  

Ja zredukowałem liczbę ślimaków do kilku sztuk (i tyle zostawię), poprzez obniżenie pH wody do poziomu 6 kwasem siarkowym 5-10%, ale to było wtedy kiedy nie miałem co2 z butli tylko butelki te małe, które są w sprzedaży w sklepach zoologicznych - dozowane tzw dzwonem. Wtedy co2 było za mało w baniaku, z powodu słabej wydajności tego systemu pH mi rosło drastycznie w górę przy dużym zużyciu co2 przez rośliny, więc dodatkowo wspomagałem się kwasem, aby utrzymać odpowiednie pH. Wtedy kH miałem 0 (Pamiętajcie o konsekwencjach przy takich parametrach!!!!!!!).
I przypadkiem zauważyłem, że ślimaki same odpuściły. Od kiedy kwas stosuję tylko przy podmianach aby kH utrzymać na poziomie 4 z 8 w kranówie, ślimaki te które zostały trochę podrosły, więc może coś w tym wszystkim jest.
Powodzenia z walką, nie zależnie od wybranej metody :)



norbii
Stały bywalec
 
Posty: 339

04 lis 2010, 15:56   (#23)  

a czy nie wystarczy ograniczyć karmienie ryb? to liczebność ślimaków sama pomału spadnie, a przynajmniej przestanie przybywać nowych. Nie mam problemu ze slimakami, a w akwa widuję zatoczki co jakiś czas, myślę że mam ich max 10, a populacja nie powiększa się.
pozdrawiam

Avatar użytkownika

mmudant
Poznaje temat
 
Posty: 62
Miasto: Zielona Góra

04 lis 2010, 17:20   (#24)  

W moim zbiorniku ze ślimakami wygrały tęczanki boesemani i krewetki amano, tęczanki są na tyle żarłoczne że nawet biednemu ślimakowi nie przepuszczą a amano były szybsze w znajdowaniu pokarmu, i z plagi przeszły w kilka sztuk które można spotkać tylko nocą jak się ich szuka.
Akwarium-interaktywna telewizja dla kotów

Avatar użytkownika

12lkupis
Zainteresowany tematem
 
Posty: 219
Miasto: Wodzisła Śląski

05 lis 2010, 19:20   (#25)  

Witam,
a ja sprawdziłam metodę z baterią i drucikami miedzianymi. Zakładam kostkę dla krewetek i nie chę tam mieć ślimaków. Wlożyłam do słoika z drucikami mchy na ok.cztery godz.Potem je bardzo dokladnie przepłukałam na sitku pod bierzącą wodą. Ślomaki zostały w sloiku na dnie. Mam nadzieję że mchom to nie zaszkodziło.
Pozdrawiam Mirka



mirkaka
Początkujący
 
Posty: 28
Miasto: Gdańsk








Powiązane tematy

Serwis roslinyakwariowe.pl


 
  Działamy od 2001 roku i wspólnie z ponad 40 tysiącami akwarystów z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się naszym doświadczeniem. Czytaj więcej

Salon firmowy w Krakowie

Poniedziałek-piątek: 12:00-18:00
Sobota: 10:00-14:00
E-mail: sklep@roslinyakwariowe.pl
Telefon: 510-251-260
jak dojechać?


Użytkownicy przeglądający ten dział: bart_leszno, kprusak, nebroth, Oloolo, ramiras, smolny, zoran i 28 gości